Rozmowa
Jaś Kapela (fot. Filip Klimaszewski/AG)
Jaś Kapela (fot. Filip Klimaszewski/AG)

Dostałeś niezłe baty za przerobienie hymnu Polski i wstawienie tam wersu o uchodźcach. W twojej wersji refren hymnu brzmi tak:

"Marsz, marsz, uchodźcy, / Z ziemi włoskiej do Polski, / Za naszym przewodem / Łączcie się z narodem". A potem zwrotki: "Nasza bieda już minęła, / Migrantów przyjmiemy". I: "Przejdźcie Wisłę, przejdźcie Wartę, / Bądźcie Polakami".

- Niestety, często patrioci są zbyt przywiązani do hymnu jako symbolu. Nie rozumiem, dlaczego aż tak boli ich dotknięcie tego symbolu, że aż muszą mi grozić śmiercią i w ogóle być niemili.

Dla wielu ludzi symbol to świętość. A hymn Polski to świętość szczególna.

- Ale symbol czego? Symbol z samej swojej istoty powinien coś symbolizować. A o co chodziło w polskim hymnie, gdy powstał? O to, że 7 tys. uchodźców - żołnierzy legionu gen. Jana Henryka Dąbrowskiego - chciało wrócić do swojego kraju, do Polski. Przecież tekst Józefa Wybickiego to pieśń Legionów Polskich na wygnaniu. Legioniści to uchodźcy z kraju, którego przez wiele lat nie było. To o nich jest nasz hymn. Moja wersja jego słów pokazuje, czym jest zamykanie oczu na obecną migrację w kontekście polskiej historii.

No dobrze, ale współcześni uchodźcy uciekają ze swoich krajów. Żołnierze Dąbrowskiego chcieli wrócić na swoją ziemię.

- Szli "z ziemi włoskiej do Polski!". Być może za sto lat, jak skończy się wojna w Syrii, syryjscy uchodźcy też będą chcieli wrócić do ojczyzny.

Wyrokiem sądu w imieniu Rzeczypospolitej dostałeś grzywnę za "lekceważenie Narodu Polskiego". Wniosłeś - dość kpiąco - o ułaskawienie do prezydenta Dudy.

- Wysłałem moją prośbę o ułaskawienie do sądu w Wołominie, więc pewnie trochę potrwa, zanim prezydent ją dostanie. Niestety, nie jest moim znajomym, więc nie mogę liczyć na tryb przyśpieszony, jak Mariusz Kamiński. A tryb oficjalny trochę trwa.

Ok., ale co tak naprawdę chciałeś osiągnąć tą prośbą? Jeśli rozgłos, to się udało. A coś jeszcze?

- Prośba jest oczywiście żartobliwa, bo jeszcze nie zostałem prawomocnie skazany. Ale wiemy, że prezydentowi to nie przeszkadza. Mimo że mój tekst jest trochę prowokujący, to mam nadzieję, że jednak prezydent przychylnie się do niej odniesie. Bo jeśli zależy mu na dobrym imieniu Polski za granicą, to pewnie nie chciałby, żebym z moim mandatem na 500 złotych szedł aż do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. A tak będę musiał zrobić, jeśli sąd mnie skaże, a prezydent nie ułaskawi.

Prezydent Andrzej Duda w rozmowie z nami , wspominając o własnej rodzinie, mówił o takich wartościach jak wyczulenie na kwestie krzywdy społecznej, godności człowieka.

- Dla mnie to hipokryzja. Obóz władzy jest zakładnikiem własnej hipokryzji. Nie wiem, dlaczego Kaczyński pakuje się sam w aferę aborcyjną. Znowu obudził się w nim jego instynkt samozagłady? W sumie może to dobrze, może przez to PiS nie wygra kolejnych wyborów. To, co palnął wczoraj, to jest jakiś religijny fanatyzm: dziecko musi cierpieć, matka musi cierpieć. Tylko po to, żeby zostało ochrzczone? Tylko z powodów religijnych? To co, my jesteśmy już Iranem?

Od redakcji: Przypomnijmy, w wywiadzie dla PAP prezes PiS powiedział tak:

"Będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię"

Jarosław Kaczyński dodał , że chodzi tylko o sytuacje, gdy nie ma zagrożenia życia i zdrowia matki i zapowiedział rozwój centrów pomoc, np. hospicjów prenatalnych, podkreślał, że chodzi o to, by kobieta otrzymała jak największą pomoc. Stwierdził też, że nawet w przypadku ciąży będącej wynikiem przestępstwa "oczywiście i tutaj przymusu zastosować nie można, można zastosować perswazję, i to delikatną, bez presji".

-  Gdzie tu logika. Skoro dzieckiem się jest - według tej logiki - od poczęcia, to nie można ochrzcić, jak jest jeszcze w brzuchu matki? I mieć z głowy? Oszczędzić matce i dziecku niepotrzebnego cierpienia? Naprawdę to, co napisała Maria Janion na Kongres Kultury , jest ważne: jak złe dla Polski jest kultywowanie naszego cierpienia. Naszej martyrologii.

Kultywujemy cierpienie, bo na niczym innym nie możemy się oprzeć?

- A przecież mamy się na czym oprzeć. Mamy wielu zdolnych ludzi, wspaniałych, mądrych artystów, twórców. A teraz będziemy promować Pietrzaków i Wolskich, tylko dlatego, że są po linii partyjnej. A przecież jednym z aspektów kultury jest umiejętność gry z symbolami, mitami, a nie czołobitne powtarzanie, co Pan Prezes powiedział.

Ale jesteś w stanie zrozumieć tych, których wkurzyłeś swoją przeróbką? Tych, w których pojmowaniu świata nie ma miejsca na grę z hymnem?

- Nie wiem. Próbuję pokazać, że można krytycznie do tego podejść. Skoro w szkole ludzi nie nauczono krytycznego spojrzenia na rzeczywistość, brania ją w jakiś nawias, filtrowania, to może mi się uda ich tego nauczyć w moim skromnym zakresie? Bo ja wierzę w ludzi.

Tak?

Tak. Nie sądzę, by ludzie en masse byli niezdolni do myślenia szerszego niż "o, obraził, obraził, zabijmy go".

Nie byłyby to pierwsze pogróżki, jakie byś dostał.

- Ludzie od lat mi piszą, co mi zrobią, jak mnie złapią. Jak mnie dorwą, wbiją w ziemię. Jak by mnie chcieli spotkać w ciemnej uliczce. Kiedyś jakiś gimnazjalista wysłał mi zdjęcie z nożem i co mi zrobi z kolegami z Legii. Napisałem do jego gimnazjum, to zaczął przepraszać, okazało się, że dobry, zdolny uczeń, szkolne akademie, konkursy ekumeniczne. Oto efekty "patriotycznej" edukacji w szkołach, i to nie tylko obecnie, ale i za Platformy. Organizacje edukacyjne uczące tolerancji zostały wyrzucone ze szkół przez Giertycha, a PO nic nie zrobiła, żeby to zmienić. Było źle, jest jeszcze gorzej. Tak źle, że ja muszę edukować.

Pana prezydenta też?

- Myślę, że on akurat nie potrzebuje edukacji. Myślę, że wie, że jest biednym człowiekiem, którego jakiś konformizm wrzucił w tę sytuację, w której jest obecnie. Myślę, że jest głęboko nieszczęśliwy w miejscu, w którym jest.

Prezydent RP Andrzej Duda (fot. Marcin Stępień/AG) ()

Dlaczego Jaś Kapela wierzy w siłę trollowania w sieci - o tym powiedział nam w innej rozmowie. I stwierdził - ostro - że "nasze państwo daje się dymać" .

Jaś Kapela. (1984). Pisarz, poeta, felietonista Krytyki Politycznej. Autor dwóch tomików poetyckich ("Reklama" oraz "Życie na gorąco"), dwóch powieści ("Stosunek seksualny nie istnieje" oraz "Janusz Hrystus") i zbioru felietonów "Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu" (2011). Nakładem wydawnictwa Krytyki Politycznej wydał powieść "Dobry troll".

Michał Gostkiewicz. Dziennikarz magazynu Weekend.Gazeta.pl. Wcześniej dziennikarz newsowy portalu Gazeta.pl, dziennikarz działu zagranicznego "Dziennika" i działu społecznego "Newsweeka". Stypendysta Murrow Program for Journalists (IVLP) Departamentu Stanu USA. Robi wywiady, pisze o polityce zagranicznej i fotografii. Prowadzi bloga Realpolitik , bywa na Twitterze i Instagramie .