Ten artykuł jest częścią cykluZwykli Niezwykli
Zobacz wideo

O tym, że będzie latać, zdecydowała jako 12-latka. Koniecznie myśliwcem. Ale jak to zrobić nie mając w rodzinie żadnych lotniczych tradycji? - Ktoś podsunął mi pomysł, żeby zacząć od szybowca. Zapisałam się na kurs mając 16 lat i trafił mi się instruktor, który już podczas pierwszego lotu, tzw. zapoznawczego, zaproponował: A może zrobimy jakieś proste akrobacje? Wtedy przepadłam - opowiada Patrycja Pacak. I dodaje, że polski szybowiec akrobacyjny S-1 Swift, na którym podczas tegorocznych Mistrzostw Świata w Akrobacji Szybowcowej w Rumunii pokonała wszystkich, często nazywamy jest myśliwcem wśród szybowców.

Latanie to całe życie Patrycji. Skończyła lotnictwo i kosmonautykę na Politechnice Rzeszowskiej, z wykształcenia jest konstruktorką samolotów. Z zawodu - członkinią Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. W pracy jest najmłodsza. Podobnie jak na większości zawodów.

Często jestem gdzieś najmłodsza i zwykle rywalizuję z facetami. W akrobacji szybowcowej podziału na klasy kobiet i mężczyzn nie ma. Ale śmieję się, że jestem chyba jedynym niekontrowersyjnym mistrzem świata w historii, bo z mojego zwycięstwa cieszyli się wszyscy.

Swojej pasji Patrycja oddaje większość wolnego czasu i pieniędzy. W weekendy często wstaje o 4 rano i jedzie z Warszawy na podczęstochowskie lotnisko Rudniki. - Długo spałam na podłodze na karimacie, bo wolałam wynająć na parę godzin samolot holowniczy niż wydać na kanapę. To nie jest tani sport, ale wolność, jaką daje szybowiec i endorfiny, które uwalniają się w ciele podczas przeciążeń (jedna ręka potrafi wtedy ważyć 100 kg) sprawiają, że na lotnisku każdy jest szczęśliwy. Rzadko śni mi się latanie, ale często myślę, że to moje życie, bycie w górze to jest jak sen - przyznaje Patrycja.

Nie jest fałszywie skromna. - To mistrzostwo świata to dopiero początek mojej kariery, dużo jeszcze przede mną. Teraz marzy mi się zorganizowanie pierwszych w historii Mistrzostw Polski Kobiet w akrobacji. Potrzeba do tego co najmniej pięciu latających dziewczyn. Jest nas tyle, więc to się musi udać - zapewnia.

***

Znasz kogoś, kto jest Zwykłym Niezwykłym? Powiedz nam o nim! Pisz na adres: zwykliniezwykli@agora.pl. Wybranych bohaterów odwiedzimy z kamerą.