Ten artykuł jest częścią cykluZwykli Niezwykli
Tadeusz Pilarski-Traciewicz z Lubachowa na Dolnym Śląsku (fot. Gazeta.pl)
Tadeusz Pilarski-Traciewicz z Lubachowa na Dolnym Śląsku (fot. Gazeta.pl)
Zobacz wideo

Żaby to nie koty z internetu - mało kto uważa, że są słodkie i potrafią umilić dzień. Za to pewnie niejeden z nas miał w dzieciństwie niechlubny epizod z ich dręczeniem. Ale nie Tadek Pilarski-Traciewicz, który w swojej wsi Lubachów na Dolnym Śląsku ratuje żaby przed masowym rozjeżdżaniem w okresie godowym.

O Tadku dowiedzieliśmy się, gdy chłopiec wysłał list do Nadleśnictwa Świdnica z prośbą o zabezpieczenie żab przed potrąceniami, a historia trafiła na prowadzony przez leśników fanpejdż. Chłopiec wskazał konkretny przykład, co można zrobić, by pomóc żabom i ropuchom. Zaoferował też swoją pomoc. List był krótki, ale pełen konkretów. Bo Tadeusz zdecydowanie woli działać niż mówić.

W tej historii wzrusza nie tylko postawa Tadka, ale też świdnickich leśników, a zwłaszcza Malwiny Boncol z Nadleśnictwa Świdnica, do której trafił list od Tadka i która z miejsca zajęła się sprawą. Płotki ochronne dla żab budowało kilku leśników oraz Tadek wraz ze swoim tatą. Chłopiec dostał też oficjalną zgodę na przenoszenie żab przez drogę od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (bez zgody nie można tego robić).

Tadek żabami fascynuje się od małego, odkąd dostał od rodziców Atlas Zwierząt. Spędza dużo czasu na świeżym powietrzu, najbardziej chciałby zobaczyć rzekotkę drzewną. - Wiem, że ludzie często źle mówią o żabach, ale ja to ignoruję. Ja je bardzo lubię i podziwiam za wiele rzeczy, więc robię swoje - mówi.

I dodaje, że gdy widzi, jak żabę potrąca samochód, jest mu bardzo smutno. Dlatego stara się pomóc tylu żabom, ilu jest w stanie, bo dla środowiska liczy się nawet jedna.

Okres godowy żab jest krótki, trwa 3-4 tygodnie. Nie wiem, czy to coś da, że to powiem, ale gdyby kierowcy w tym czasie trochę zwolnili, to może żab ginęłoby mniej i nie trzeba by było w ogóle tych płotków budować.

"To była mega szybka i mega pozytywna akcja. Czasem potrzeba tak niewiele" - czytamy na profilu Nadleśnictwa Świdnica. Pod postem internauci zostawili kilkadziesiąt komentarzy: "Czapki z głów przed Tadziem. Prawdziwy ekolog", "Jak się chce, to wszystko można", "Tadek, chce się żyć".

Tadek, my też dziękujemy że jesteś sobą i pokazujesz, że nawet małe działania mają wielki sens. A przede wszystkim - że zawsze warto spróbować.

KLIKNIJ W PLAYER I ZOBACZ NASZE WIDEO

Każdy z nas może wspomagać ochronę polskich lasów i dzikiej przyrody za pośrednictwem Greenpeace. Organizacja nie przyjmuje datków od rządów i firm, działa tylko dzięki wsparciu indywidualnych osób. Jeśli chcesz pomóc, wejdź TUTAJ >>

***

Znasz kogoś, kto też jest Zwykłym Niezwykłym? Powiedz nam o nim! Pisz na adres: zwykliniezwykli@agora.pl. Wybranych bohaterów odwiedzimy z kamerą.