Ten artykuł jest częścią cykluZagrajmy w zielone
Acerodon grzywiasty (fot. Shutterstock)
Acerodon grzywiasty (fot. Shutterstock)

Acerodon jubatus, czyli grzywiasty, dał się poznać szerszej publice, gdy kilka lat temu do sieci trafiło zdjęcie rzekomo wykonane przez turystę odwiedzającego Filipiny. Zwierzę uchwycone na fotografii, które internauci zidentyfikowali właśnie jako acerodona grzywiastego, zwisa, jak to mają w zwyczaju nietoperze, głową w dół na cienkim druciku przy jednym z domów na Filipinach. I sprawia wrażenie, jakby było wielkości dorosłego człowieka.

Umiejętnie wykonana fotografia przekazywana była dalej wraz z mylącą informacją, jakoby nietoperz naprawdę osiągał tak duże rozmiary. Tymczasem – choć nadal nasz polski gacek to przy nim żaden okaz – acerodon grzywiasty raczej nie zostanie okrzyknięty prawdziwym Batmanem. Długość 170 cm osiąga wyłącznie wszerz, a nie wzdłuż – tyle bowiem może wynieść rozpiętość jego skrzydeł. Jego tułów wraz z głową ma jednak maksymalnie 30 cm. Nietoperze z tego gatunku bywają nazywane latającymi lisami o złotej koronie (ze względu na ubarwienie sierści na głowie i szyi). Zwierzę może i jest wielkości lisa, ale bez ogona. Waży jednak zdecydowanie mniej, bo maksymalnie 1,2 kg.

Dla porównania największy nietoperz żyjący w Polsce to borowiec wielki. Przy masie około 40 g ma 8 cm w tułowiu, a skrzydła rozkłada na niecałe pół metra. Najmniejszym ssakiem na świecie jest także nietoperz – to świnionos malutki, którego długość ciała wynosi maksymalnie 34 mm, a waga – zaledwie 2–3 g.

Zamieszanie wokół jednego z największych nietoperzy na świecie nie zaskakuje dr. Grzegorza Apoznańskiego z Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. – Nietoperze wciąż cieszą się złą sławą i kojarzone są przede wszystkim z powieścią "Drakula" autorstwa Brama Stokera z 1897 roku o budzącym grozę nietoperzu-wampirze. Nic więc dziwnego, że największy z nich – acerodon grzywiasty – wzbudził takie emocje. Szczególnie że jest to gatunek relatywnie słabo poznany – mówi.

Na słynnym zdjęciu widać prawdopodobnie nie latającego lisa, ale jego kuzyna, tzw. latającego psa, czyli kalonga lub rudawkę malajską. Nazwa naukowa ssaka brzmi tak, jakby to była postać z rasowego horroru o wampirach – Pteropus vampyrus. Zwierzę osiąga bardzo podobne rozmiary jak latający lis i pochodzi również z rodziny rudawkowatych, z podrzędu megachiroptera, czyli megabats (z ang. meganietoperze). Nie posiada jednak charakterystycznej dla acerodona złotej korony. Krewni różnią się czymś jeszcze – tylko jeden należy do gatunków zagrożonych wyginięciem według czerwonej księgi gatunków zagrożonych IUCN.

Między 1986 a 2016 rokiem populacja tych nietoperzy miała spaść nawet o połowę.

Meganietoperze

Największych nietoperzy na świecie nie spotkamy ani w Polsce, ani w Europie. Występują wyłącznie w tropikalnej strefie Afryki i Azji, a także w Australii i Oceanii.

Jak wyjaśnia dr Apoznański, w rzędzie nietoperzy możemy wyróżnić aż 1400 gatunków. – Ssaki te dzielimy tradycyjnie na dwa podrzędy: microbats i megabats. Te pierwsze występują na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Arktyki, czyli także w Polsce, i przeważnie odżywiają się owadami, choć zdarzają się i takie, które preferują ryby, stawonogi, nektar, owoce, a nawet – w przypadku trzech gatunków z Ameryki Środkowej – krowią krew – opowiada.

Podrząd meganietoperzy jest mniej liczny – wyodrębniono w nim około 200 gatunków. Zwierzęta te można spotkać w Afryce, Australii i południowej Azji. – Charakteryzuje je spory jak na nietoperza rozmiar oraz wegańska dieta, oparta głównie na owocach. To właśnie jednym z nich jest Acerodon jubatus – wyjaśnia wrocławski chiropterolog.

Jak wyjaśnia dr Apoznański, w rzędzie nietoperzy możemy wyróżnić aż 1400 gatunków (fot. Shutterstock)

Charakterystyczną cechą meganietoperzy jest brak ogona lub ogon bardzo krótki, swobodny drugi palec dłoni, zwykle z zachowanymi paliczkami i pazurem. Największe nietoperze na świecie mają proste uszy oraz stosunkowo duże oczy. Ich pysk jest zwykle wydłużony, zaopatrzony w tępe, luźno ustawione, uproszczone zęby.

W przeciwieństwie do swoich owadożernych kuzynów z podrzędu mikrochiroptera nie wykorzystują echolokacji do poszukiwania pożywienia, ale korzystają z wyostrzonych zmysłów – węchu i wzroku. – To mit, że nietoperze kiepsko widzą. Angielski idiom blind as a bat, którego dosłowne znaczenie to: ślepy jak nietoperz, jest co najmniej krzywdzący, w szczególności wobec nietoperzy owocożernych, takich jak acerodon. On widzi jeszcze lepiej niż nasze europejskie nietoperze, których wzrok jest porównywalny do tego, jaki mają psy  – wyjaśnia dr Apoznański.

Liczne kolonie

Wrocławski chiropterolog zaznacza, że nietoperze, w tym te największe, są ssakami, a nie ptakami. – Wiele osób uważa, że skoro nietoperze latają, to pewnie zakładają też gniazda i lęgną się z jaj. To nieprawda, zwierzęta te rodzą się w tzw. koloniach rozrodczych – dużych skupiskach nietoperzy złożonych z ciężarnych samic. Skupiska te formują się na początku lata – wyjaśnia.

Acerodony żyją długo, ale rzadko się rozmnażają. Samice w niewoli rodzą raz na dwa lata, na wolności jeszcze rzadziej. – Niewiele wiadomo na temat mnogich ciąż u acerodonów, ale nie zaobserwowano dotąd samicy z więcej niż jednym młodym. Mieszkańcy Filipin mają czasem okazję zobaczyć samicę acerodona w locie z przyczepionym do jej piersi młodym – mówi dr Apoznański.

Kolonie meganietoperzy mogą być bardzo liczne i składać się z kilku gatunków – acerodony nie mają nic przeciwko mieszkaniu razem ze swoimi kuzynami, na przykład rudawką malajską. Na początku XX wieku odnotowywano kolonie wielkich nietoperzy tworzone przez nawet 150 tys. osobników. Obecnie większość kolonii liczy ich nie więcej niż zaledwie 5 tys. Dla porównania największe grupy tworzy nietoperz Tadarida brasiliensis, czyli molosek brazylijski – w jednej jaskini może przebywać do 20 mln osobników.

Latający lis znajduje schronienie w drzewach liściastych, na krawędziach klifów i stromych zboczach. Lubi także gęste kępy bambusa, drzewa namorzynowe oraz bagniste tereny leśne. Gigantyczne nietoperze opuszczają swoją kolonię o zachodzie słońca i ruszają w poszukiwaniu pożywienia. Najchętniej żerują w lasach pierwotnych, czyli takich, które nie zostały poddane modyfikacjom ze strony człowieka. A także tam, gdzie rosną figi. Bo to ich ulubiony przysmak. Żeby je znaleźć, potrafią oddalić się nawet o kilkadziesiąt kilometrów od swojego siedliska. Jeśli im się to nie uda, zadowalają się innymi owocami, na przykład mango (na Filipinach występuje odmiana nazywana pahutan) czy owocami banghal, które rosną na tzw. drzewkach kanarkowych.

Acerodony wracają do swoich kolonii przed wschodem słońca.

Latający lis znajduje schronienie w drzewach liściastych, na krawędziach klifów i stromych zboczach (fot. Shutterstock)

Sekret długowieczności

Jeśli postrzegać długowieczność proporcjonalnie do rozmiarów ciała, nietoperze są najbardziej długowiecznym gatunkiem wśród ssaków. Mało tego, spośród 19 gatunków ssaków żyjących dłużej niż ludzie po uwzględnieniu rozmiaru ciała aż 18 to nietoperze. – Najstarszy znany nauce nietoperz, nocek Brandta, którego można spotkać także w Polsce, dożył 40 lat! – dodaje dr Apoznański.

Latające lisy oraz inne meganietoperze w niewoli dożywały nawet 30 lat.

Sekret długowieczności nietoperzy tkwi prawdopodobnie w budowie ich DNA, a konkretnie telomerów, czyli nici DNA, które chronią chromosomy. – W miarę jak się starzejemy, fragmenty chromosomów odpowiedzialne za ich powielanie, telomery, stają się coraz krótsze, aż przestają prawidłowo pełnić swoją funkcję, w wyniku czego komórki zaczynają ulegać degradacji. W przypadku nietoperzy ten proces jest znacznie spowolniony – tłumaczy dr Apoznański. – Takie odkrycia inspirują naukowców do poszukiwania sposobów na powstrzymanie procesu starzenia się u ludzi oraz uporanie się z chorobami nękającymi seniorówdemencją czy alzheimerem. 

Nietoperze, jak mówi chiropterolog, są odporne nie tylko na starzenie się, ale także na choroby. Należą do zwierząt cieszących się dobrym zdrowiem. – Są rezerwuarami wielu wirusów, na które same nie chorują, między innymi koronawirusów. Zawdzięczają to tym samym mechanizmom, które zapewniają im długowieczność. Ze względu na swój skryty tryb życia ekstremalnie rzadko zarażają ludzi. Widok acerodona zwisającego z drutu przy zamieszkanym domu to coś niepospolitego – tłumaczy dr Apoznański.

Na początku pandemii podejrzewano, że to właśnie nietoperze mogły zarazić człowieka SARS-CoV-2. – Zdarzały się przypadki, nawet w Polsce, że zabijano z tego powodu te ssaki. Nie ma jednak żadnych dowodów, że właśnie one były odpowiedzialne za transmisję wirusa – wyjaśnia dr Apoznański.

Obecność SARS-CoV-2, jak opowiada, stwierdzano zresztą u wielu ssaków, między innymi u norek amerykańskich w komercyjnych hodowlach, u tygrysa w zoo w USA, a nawet w populacji dzikich saren. – Zwierzęta te najprawdopodobniej "złapały koronę" od ludzi – dodaje chiropterolog.

Najnowsze badania wskazują także na to, że pandemia miała najprawdopodobniej swój początek na straganie w Wuhan, gdzie sprzedawane było mięso i futro między innymi jenotów.

Nietoperze, jak mówi chiropterolog, są odporne nie tylko na starzenie się, ale także na choroby. Należą do zwierząt cieszących się dobrym zdrowiem (fot. Shutterstock)

Naukowcy są zdania, że nietoperze raczej mogą przyczynić się do skuteczniejszej walki z pandemiami, niż je wywoływać. – Znajomość genomów tych zwierząt i tym samym lepsze zrozumienie, jak to się dzieje, że te ssaki tak dobrze tolerują infekcje, może w przyszłości pomóc w opracowaniu nowych metod leczenia takich chorób jak COVID-19 – dodaje dr Apoznański.

Zobacz wideo Nietoperze są żywym barometrem zmian klimatycznych. W Polsce szybko ubywa gatunków zimnolubnych

Tylko 20 lat

Nietoperze to zwierzęta, które mogą się poszczycić gigantycznym ewolucyjnym sukcesem. Zaraz po gryzoniach stanowią najliczniejszy rząd ssaków. – Mają ogromny zasięg, zasiedlają cały świat, z wyjątkiem Arktyki, Antarktyki i kilku wysp oceanicznych – opowiada dr Apoznański.

Mimo to i one nie są do końca odporne na skutki zmian klimatu, a przede wszystkim na szkodliwą działalność człowieka. W największym niebezpieczeństwie są gatunki endemiczne, czyli takie, które występują na bardzo ograniczonym obszarze.

Takim gatunkiem jest właśnie latający lis. 

Acerodona grzywiastego można spotkać tylko na Filipinach, wyłączając największą prowincję w kraju – Palawan – oraz grupy wysp Batanes i Babuyan. 

Ten nietoperz należy do gatunków sklasyfikowanych przez IUCN jako EN, czyli zagrożonych wyginięciem. Co to oznacza? Że jest 20-procentowe prawdopodobieństwo, że w ciągu 20 lat, lub pięciu pokoleń, gatunek zniknie z naszej planety – tłumaczy dr Apoznański.

Latające lisy zamieszkują przede wszystkim tropikalne lasy namorzynowe, inaczej mangrowe, które stanowią wyjątkową formację roślinną, występującą wyłącznie na styku morza i lądu. Należą do najbogatszych ekosystemów na Ziemi. – Niestety, tylko w ciągu ostatnich 30 lat zniknęło około 35 ze 150 tys. km kw. tych lasów – informuje chiropterolog.

Lasy zastępowane są przez pola ryżowe oraz tzw. saliny, czyli przemysłowe firmy wytwarzające sól poprzez odparowywanie morskiej wody na bagnach mangrowych. Lasy są wycinane, by w ich miejsce mogły także powstać rybne stawy hodowlane, porty morskie, a także nowe osiedla mieszkalne oraz obiekty turystyczne. Namorzyny są też degradowane wskutek zanieczyszczeń środowiska.

Owocożerne nietoperze, w tym latające lisy, są niezbędne do zapewnienia równowagi w ekosystemie. – W tropikalnych ekosystemach pełnią one funkcję zapylaczy, podobnie jak u nas pszczoły. Zjawisko zapylania rośliny przez nietoperze nazywa się chiropterogamią. Szacuje się, że z tej "usługi" korzysta około 500 gatunków roślin. Jedną z nich jest agawa. Idąc na skróty: jeśli zabraknie nietoperzy, to zniknie też wytwarzana z agawy tequila – opowiada dr Apoznański.

Acerodony rozsiewają również nasiona drzew lasów deszczowych, które znajdują się w jedzonych przez nie owocach. W ten sposób przyczyniają się do odtwarzania lasów na obszarach, które zostały zdegradowane.

Człowiek stanowi zagrożenie dla ogromnych owocożernych nietoperzy również z innego powodu – zwierzę jest celem polowań. Nietoperze zabijane są dla mięsa, które stanowi nie lada przysmak w Indonezji czy na Filipinach, ale i dlatego, że uważane są za szkodniki – wyjadają między innymi owoce z plantacji. Niestety, nie ma regulacji prawnych, które zabraniałyby takich polowań.

Od czasu do czasu są również sprzedawane żywe za granicę. Przed częstymi łapankami chroni je… nieprzyjemny zapach, który służy im do komunikacji z innymi osobnikami.

Ewa Jankowska. Dziennikarka. Redaktorka. Absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu. W mediach od 2011 roku. Słuchanie ludzi to, obok tańczenia, jej ulubiona aktywność. Wierzy, że każda historia jest wyjątkowa. To, co jednak w każdej opowieści najcenniejsze, to jej walor uniwersalny. Takie historie chce opowiadać.

Piątka Weekendu: Jak się zachować, gdy spotkamy nietoperza?

1. Nie wpadać w panikę! Nietoperze nie atakują ludzi. 2. Jeżeli nietoperz wpadł do mieszkania, zgaś lub zredukuj światło, zamknij drzwi do pomieszczenia, w którym przebywa zwierzę, i otwórz tam szeroko okno, tak aby nietoperz mógł swobodnie wylecieć. 3. Nie dotykaj nietoperza gołymi rękami ? tak jak inne dzikie zwierzęta może on przenosić choroby. 4. Jeżeli nietoperz znalazł się w miejscu, z którego trudno mu uciec, spróbuj go złapać i wypuścić na zewnątrz. Nakryj go pudełkiem i delikatnie zasuń od dołu sztywną kartką lub tekturą. 5. Jeżeli wiesz, że w budynku, w którym mieszkasz, nietoperze mają swoje siedlisko, upewnij się, że są tam bezpieczne i nikomu nie przeszkadzają. Prace budowlane i remonty stanowią duże niebezpieczeństwo dla nietoperzy, zwłaszcza tych w okresie rozrodu.