Ten artykuł jest częścią cykluZagrajmy w zielone
Puszcza Białowieska (Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta)
Puszcza Białowieska (Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta)

Przez ostatnie 20 lat nie powstał u nas żaden nowy park narodowy. Bardzo smutna rocznica.

To ewenement, bo nie mieliśmy jeszcze takiego długiego przestoju. Pierwsze polskie parki narodowe, Białowieski czy Pieniński, powstały w 1932 roku i od tego czasu w każdym dziesięcioleciu tworzono kolejne. W latach 50. parków powstało aż sześć. Pięć otwarto w latach 90., czyli bezpośrednio przed wprowadzeniem przepisu, który dał samorządom prawo blokowania ich powoływania. To między innymi parki Biebrzański czy Gór Stołowych. Ostatni, Ujście Warty, powstał 19 czerwca 2001 roku.

Samorządy nie chcą parków?

Ustawa o ochronie przyrody zawiera przepis, który mówi, że określenie i zmiana granic parku narodowego może nastąpić po uzgodnieniu z jednostkami samorządu terytorialnego. Daje im to prawo weta i mogą każdą inicjatywę utworzenia czy poszerzenia parku zablokować. Powodem, dla którego samorządy są na "nie", są przychody z podatku leśnego. Gdy dany obszar zostaje objęty ochroną, gminy tracą połowę należnych pieniędzy.

Samorządy powinny opiniować tworzenie lub powiększanie parku, ale nie mieć możliwości zablokowania tego procesu. Jednak ochrona przyrody w naszym kraju wciąż postrzegana jest jako problem, a nie szansa. Dzieje się tak chociażby za sprawą przepisów dotyczących tworzenia obszarów Natura 2000, które w wielu przypadkach skomplikowały ludziom życie, na przykład przez znaczne ograniczenia w zabudowie terenu. Nie mówię, że takie ograniczenia nie są potrzebne, ale można było te rozwiązania wprowadzać inaczej. Na przykład poprzez coś w rodzaju renty ekologicznej wypłacanej po objęciu obszaru ochroną.

Z jakich jeszcze powodów parki nie powstają?

Ich tworzenie blokują także Lasy Państwowe. Większość parków powstaje na terenach leśnych, a objęcie jakiegoś obszaru ochroną wyłącza go z gospodarki leśnej. Lasom Państwowym zabiera się wtedy część administrowanego przez nie obszaru, więc przychody ze sprzedaży drewna maleją. A w związku z tym, że leśnicy działają w samorządach, mają wpływ na podejmowane decyzje. Niekiedy całkiem spory, jak w Białowieży, gdzie wśród radnych aż jedną trzecią stanowią właśnie leśnicy.

Kolejna sprawa to zarobki, które w Lasach Państwowych są często dwu-, trzykrotnie wyższe niż w parkach narodowych. Leśniczy w Białowieży – co wiemy z poselskich interpelacji – zarabia około 8–9 tys. złotych, nadleśniczy kilkanaście tysięcy brutto. A zarobki pracowników parków narodowych nie przekraczają 4 tys. złotych brutto. Uważam, że należałoby zmniejszyć tę dysproporcję.

Po co tworzy się parki narodowe?

Park narodowy to najwyższa forma ochrony przyrody w Polsce. Chroni unikatowe obszary leśne przed przekształceniem ich w zwykłe lasy gospodarcze czy masywy górskie przed zadeptaniem i nadmiernym rozwojem infrastruktury. Parki są tworzone zazwyczaj na gruntach Skarbu Państwa, więc są naszym dobrem narodowym, własnością całego społeczeństwa. To dziedzictwo, które powinniśmy przekazać kolejnym pokoleniom.

Góry Stołowe (Kamil Gozdan / AG)

Przyroda może funkcjonować tam w niezakłócony przez człowieka sposób, a my możemy ją obserwować i podziwiać. Coraz bardziej zresztą potrzebujemy dzikiej przyrody, tej nieskażonej. W lesie czujemy się dobrze, odpoczywamy.

Pan mieszka w lesie.

Mieszkam w sercu Puszczy Białowieskiej, w domu sąsiadującym z podmokłymi łąkami, niedaleko od lasu naturalnego. Wystarczy, że przejdę kilkadziesiąt metrów, i mogę zobaczyć żubra, jelenia, sarnę, łosia, a przy odrobinie szczęścia nawet wilka. Często ludzie mnie pytają, co tu można robić. Odpowiadam wtedy, że tu nie można się nudzić. Moja praca naukowa jest moją pasją, obserwuję i badam przyrodę. Nie ma nic piękniejszego niż białowieskie łąki spowite mgłą o świcie, z sylwetkami żubrów, jeleni czy łosi. To magiczne przeżycie. Nie mógłbym mieszkać w mieście.

Coraz więcej osób, zwłaszcza w czasie pandemii, zaczęło doceniać życie na łonie natury.

Badania dr. Marka Giergicznego z Uniwersytetu Warszawskiego pokazały wręcz, że chcemy przebywać i odpoczywać w lesie raczej starszym, zróżnicowanym gatunkowo, z wielopiętrową strukturą i martwym drewnem. Już nie chcemy spacerować po zrębach czy wśród posadzonych w równych rządkach sosen.

Coraz bardziej popularne stają się tak zwane kąpiele leśne. Badania prowadzone w Europie i Azji dowodzą, że regularne wizyty w lesie, zwłaszcza tym naturalnym i różnorodnym, mają znaczenie szczególnie dla naszej kondycji psychicznej, sprawiają, że jesteśmy bardziej wypoczęci i zrelaksowani. Dzięki temu lepiej pracujemy, mniej chorujemy, wyciszamy się i mamy lepsze samopoczucie. Stare, zróżnicowane lasy o wiele lepiej pochłaniają dwutlenek węgla niż lasy gospodarcze, regularnie wycinane. Lepiej też magazynują węgiel, zatrzymują wodę w środowisku i chronią glebę. Dlatego ochrona starych lasów jest tak ważna, co wiedzą ci, którzy protestują w Puszczy Karpackiej, gdzie na terenie projektowanego Turnickiego Parku Narodowego trwa właśnie wycinka unikatowych starych lasów.

Protest przeciwko wycinkom drzew w planowanym Turnickim Parku Narodowym. Maj 2021 (Jakub Włodek / Agencja Gazeta)

Niedawno WWF zrobiła badania, z których wynika, że około 80 proc. Polaków chce, by powstawały u nas nowe parki narodowe.

Tyle samo ankietowanych opowiedziało się za ochroną przyrody. W 2017 roku, gdy trwał konflikt wokół Puszczy Białowieskiej, w której wycięto 190 tys. metrów sześciennych drewna, przeciwnych wycince z powodu gradacji kornika drukarza było ponad 60 proc. ankietowanych. Pokazuje to, że akceptujemy procesy naturalne w lasach i coraz bardziej dostrzegamy konsekwencje zmian klimatu oraz potrzebę ochrony przyrody. Cieszy mnie to, bo jeszcze kilkanaście lat temu były to ostatnie punkty na liście naszych priorytetów.

Ochrona przyrody to jedno, ale wokół parków narodowych rozwija się też turystyka.

Doskonale widzę to w Białowieskim Parku Narodowym, który jako jedyny w Polsce jest też przyrodniczym obiektem światowego dziedzictwa UNESCO. Gdy prawie 30 lat temu zaczynałem tu pracę, łatwiej było spotkać w puszczy wilka niż turystę na rowerze. Od paru lat nawet w najdalszych zakamarkach puszczy widzę ludzi z mapami i lornetkami, którzy obserwują przyrodę. Nastąpił ogromny rozwój infrastruktury związanej z obsługą ruchu turystycznego. Tak dzieje się w miejscach, gdzie tworzone są parki narodowe. Pojawiają się kwatery agroturystyczne, hotele, restauracje, sklepy z pamiątkami i inne usługi specyficzne dla danego parku. Obszary oddalone od miast zaczynają zarabiać.

W Białowieży też tak to właśnie wygląda.

Z powodzeniem funkcjonuje tu kilka hoteli, mnóstwo kwater, sklepy, restauracje, wypożyczalnie rowerów. Do ich przygotowania czy obsługi zatrudnia się kolejne osoby i firmy, więc przyjeżdżają tu do pracy ludzie z okolicznych wsi i miasteczek. Dzięki parkowi Białowieża jest o wiele bardziej rozwinięta niż inne gminy w regionie – średni dochód na mieszkańca jest wyższy niż na Podlasiu, a nawet w Polsce.

Dla porównania podam inne dane: w Puszczy Białowieskiej przychód ze sprzedaży drewna w 2016 roku wyniósł 14,5 mln złotych, a z turystyki blisko 70 mln złotych. Poza tym miejscowe nadleśnictwa otrzymały prawie 23 mln dopłaty z funduszu leśnego, bo od wielu lat są deficytowe, zwyczajnie na siebie nie zarabiają. Pieniądze z wyrębu drewna idą w całości do kasy Lasów Państwowych i są przeznaczane głównie na ich własne potrzeby, między innymi wysokie wynagrodzenia, o których już wspomniałem. Przychody z turystyki nie tylko są większe, ale też wspierają lokalną społeczność. Turystyka jest jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi gospodarki na świecie, daje miejsca pracy.

Turyści chętnie odwiedzają Puszczę Białowieską (Agnieszka Sadowska / AG)

Który z polskich parków narodowych jest według pana najcenniejszy?

Dla mnie oczywiście najpiękniejsza jest Puszcza Białowieska – unikatowa w skali Europy, a może nawet i świata. I wyjątkowa, bo to las, który istnieje nieprzerwanie od ostatniego zlodowacenia, czyli od 12 tys. lat. Ukształtował się dzięki procesom naturalnym. To dzika, nieskażona przyroda. Potrzebujemy, aby cała puszcza była objęta parkiem narodowym, bo gospodarka leśna, nawet najlepiej prowadzona, niszczy ją i zubaża.

Polskie parki narodowe w ogóle są bardzo zróżnicowane. Mamy parki górskie: Tatrzański, Karkonoski czy Pieniński, ale też obejmujące rzeki, jeziora i tereny nadmorskie. Jest wiele obszarów, które powinniśmy jak najszybciej objąć ochroną, chociażby projektowany Turnicki Park Narodowy z jego unikatowymi lasami czy Mazurski Park Narodowy z przepiękną rzeką Krutynią, na której co roku organizujemy rodzinne spływy kajakowe.  

Coraz częściej pojawiają się inicjatywy społeczne dotyczące parków narodowych. Jedną z nich jest portal Lasy Narodowe, gdzie można zgłaszać obszary, które powinny być chronione. Fundacja "Dziedzictwo Przyrodnicze" pokazała niedawno listę 21 obszarów, gdzie mogłyby powstać nowe parki narodowe. Pojawiła się między innymi propozycja parku Jurajskiego, o którym mówi się od dawna, ale też parki chroniące części dolin Wisły czy Odry, bo to ciągle w dużym stopniu dzikie, nieuregulowane rzeki, unikatowe w skali Europy. 

Domyślam się, że jest pan "za".

Chciałbym, żeby parków powstawało jak najwięcej, ale jestem realistą, więc dobrze by było, gdyby po tak długiej przerwie powstał szybko przynajmniej Turnicki, na którego projektowanym obszarze znajdują się obecnie tylko trzy niewielkie rezerwaty, chroniące zaledwie 3 proc. wartościowego terenu. Tylko rozległy park narodowy może zabezpieczyć te cenne przyrodniczo miejsca ze starymi lasami i całym unikatowym bogactwem gatunkowym.

Białowieski Park Narodowy jest jednym z najcenniejszych (Agnieszka Sadowska / AG)

Ja jestem zwolennikiem poszerzania i tworzenia dużych parków, bo zapewniają one lepszą ochronę siedlisk i gatunków niż parki małe. Gdy w 1996 roku do Białowieskiego Parku Narodowego dołączono nowe obszary puszczy, niektóre przekształcone przez gospodarkę leśną, okazało się, że szybko zdziczały i upodobniły się do lasów naturalnych. Przyroda doskonale potrafi się regenerować, musimy jej tylko na to pozwolić.

Ale czy to, że pod ochroną znajdzie się rozległy teren, nie jest argumentem dla przeciwników tworzenia parków, którzy mogą obawiać się "zagrodzenia" kolejnych obszarów?

Istotne jest to, jaka część parku zostaje udostępniona zwiedzającym. Dziś parki są często hermetyczne – można chodzić tylko po szlakach, a do miejsc ochrony ścisłej wchodzić wyłącznie z przewodnikiem. Moim zdaniem w wielu parkach narodowych można by to zmienić. Przygotowując propozycję poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego na obszar całej polskiej części Puszczy Białowieskiej, zaproponowaliśmy, by ponad 80 proc. terenu, nawet tego chronionego obecnie jako rezerwaty przyrody, było dostępne dla miejscowego społeczeństwa i odwiedzających. By ludzie mogli zbierać tam grzyby czy jagody, swobodnie się przemieszczać.

Taka zmiana nie zaszkodzi przyrodzie, a będzie pozytywnie odebrana przez mieszkańców i turystów. Może też sprawić, że ludzie przestaną postrzegać park narodowy jako miejsce pełne zakazów i ograniczeń. Przy okazji również nauka musi się bardziej otworzyć na zwykłych ludzi. To dlatego uruchomiliśmy w instytucie projekt Open Forest Data, w którym udostępniamy publicznie gromadzone od dziesięcioleci dane naukowe o Puszczy Białowieskiej - one także są ważnym argumentem w dyskusji o poszerzaniu granic parków narodowych.

Akcja ekologów i przeciwników wycinki w Puszczy Białowieskiej, maj 2017 (Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta)

W tej chwili parki narodowe stanowią zaledwie 1 proc. powierzchni Polski. Czy nowa unijna strategia bioróżnorodności, która zakłada, że pod ścisłą ochroną ma się znaleźć 10 proc. powierzchni każdego z krajów Wspólnoty, to zmieni?

Unijna strategia, która jest obecnie konsultowana, jest bardzo dobra, bo zmiany klimatyczne wywołane działalnością człowieka gwałtownie przyspieszają. Lata się coraz gorętsze, a okresy posuch coraz dłuższe. I będzie się to pogłębiać, zatem ochrona lasów, naturalnych meandrujących rzek czy mokradeł jest tym, co możemy, a wręcz powinniśmy robić, bo te obszary pozwalają łagodzić skutki zmian klimatu.

W wielu miejscach na całym świecie prowadzone są projekty renaturyzacji przyrody, a więc odtwarzania tego, co kiedyś zniszczono. Po białoruskiej stronie Puszczy Białowieskiej odtwarza się właśnie bagna Dzikiego Nikoru, które zmeliorowano. Mokradła to jedne z najważniejszych środowisk, magazynują wodę, a gdy pojawia się woda, wraca życie. Pojawia się mnóstwo gatunków, szczególnie ptaki, które zaczynają się rozmnażać lub zatrzymywać w czasie sezonowych wędrówek.

Mam nadzieję, że za parę lat zostaną wprowadzone mechanizmy, które nałożą na kraje Wspólnoty obowiązek ochrony przyrody. W strategii mówi się bowiem o 30 proc. powierzchni, z czego 10 proc. byłoby objęte ochroną ścisłą.

Profesor Rafał Kowalczyk (Adam Stępień / Agencja Gazeta)

Obawiam się, że zwolenników wycinania drzew to nie ucieszy.

Obecnie w Polsce wycina się około 60 proc. przyrostu masy drzewnej. Objęcie ochroną części lasów nie oznacza więc, że nie będzie drewna. Wszyscy go przecież potrzebujemy. Mamy rezerwy, które mogą to zrekompensować. Ale gospodarkę leśną najlepiej jest prowadzić na plantacjach drzew, a cenne, zróżnicowane lasy z niej wyłączyć.

W nowym "Polskim Ładzie" pojawia się zapis o stworzeniu ułatwień dla powstawania czy powiększania parków narodowych. Na razie jest to jednak enigmatyczna zapowiedź. Mam nadzieję, że pójdą za nią konkretne działania. Z tego, co wiem, prace nad nowymi przepisami dotyczącymi parków narodowych trwają w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Czekamy na nie, bo bez zmiany prawa nie będziemy w stanie wypełnić założeń unijnej strategii bioróżnorodności. 

Prof. Rafał Kowalczyk. Dyrektor Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk. Leśnik i ekolog. Mieszka w Białowieży. 

Angelika Swoboda. Dziennikarka Weekend.Gazeta.pl. Specjalizuje się w niebanalnych rozmowach z odważnymi ludźmi. Pasjonatka kawy, słoni i klasycznych samochodów.

Piątka Weekendu: Jak dbać o lasy i park narodowe?

1. W parku narodowym przestrzegaj zasad, jakie w nim obowiązują. 2. Wspieraj lokalną przedsiębiorczość działającą wokół parku: gastronomię, handel, kwatery. 3. Zwiedzając park skorzystaj z pomocy licencjonowanego przewodnika. 4. Wspieraj społeczne akcje w obronie parków np. podpisując petycje. 5. Dbaj o podmiejskie lasy: nie śmieć, nie pal ognia, nie niszcz drzew.