artykuły
Marnowanie jedzenia (fot. Shutterstock)
Marnowanie jedzenia (fot. Shutterstock)

Osoby wysoko wrażliwe to nie stereotypowe "sieroty": nieśmiałe, przeczulone, wycofane. Są wśród nich ludzie, którzy odnieśli sukces i są doskonałymi szefami. Nie zawsze także przebodźcowanie to ich największy problem. Częściej bywa nim brak świadomości tej cechy charakteru oraz niezadbanie o swoje potrzeby. Wysoka wrażliwość to cecha, z którą można dobrze żyć - o ile tylko zadbamy o siebie - pisze

Ola Długołęcka

. Przeczytajcie jej tekst, bo być może w Waszym otoczeniu są osoby wysoko wrażliwe i dzięki temu lepiej będziecie je rozumieć.

Fot. Shutterstock

Na pewno wrażliwy na to, co człowiek funduje przyrodzie, jest Jan Mencwel , autor książki "Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta" . - Nie chcę, żeby ludzie myśleli, że przytulam się do drzew i z nimi współodczuwam. Napisałem tę książkę, żeby pokazać ludziom, że drzewa nie są wyłącznie estetycznym dodatkiem do miasta, ale że ich ochrona się po prostu opłaca - mówi Ewie Jankowskiej .

Betonowy wąwóz w Kazimierzu Dolnym (fot: Jakub Szafrański/ Krytyka Polityczna)

Jak nasze decyzje wpływają na środowisko? Co powinniśmy zrobić, by zamiast niszczyć, dbać o planetę? W nowym cyklu Weekend.gazeta.pl "Zagrajmy w zielone" opowiemy o drobnych krokach, które mogą mieć ogromny wpływ. Paulina Dudek w pierwszym tekście przyznaje: Bardzo długo nie umiałam wyjść z zamkniętego kręgu marnowania jedzenia . I opowiada, co się stało, że to zmieniła.

Grafika: Marta Kondrusik, Fot. Shutterstock

Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka napisała dwa teksty o wyjątkowych ludziach. To Wiliam Sidis , który gdy jego rówieśnicy rysowali patykiem po piasku, w wieku lat czterech przy śniadaniu czytywał "New York Timesa". I Jarosław "Jerry" Tworek , który pierwszy raz trafił do Doliny Krzemowej jeszcze jako licealista, wygrywając konkurs internetowego giganta, Google'a, a teraz wraz z najlepszymi światowymi specjalistami buduje systemy sztucznej inteligencji.

William Sidis w 1914 roku (fot. The Sidis Archives)

- Kobiety muszą zdawać sobie sprawę, że prowadzenie domu jest zajęciem nieodpłatnym. Może się tak zdarzyć, że w wieku 50 lat będą musiały zaczynać wszystko od zera. Jeśli mają świadomość, jakie ryzyko podejmują, w porządku. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że większość nie ma - mówi Kamila Rowińska , która między innymi pracuje z kobietami chcącymi odzyskać swoją niezależność, odnaleźć się na rynku pracy. Temat przeanalizowała Ewa Jankowska .

'Kobiety muszą zdawać sobie sprawę, że prowadzenie domu jest zajęciem nieodpłatnym' (fot: Shutterstock.com)

- Od pacjentów słyszę, że doświadczając przemocy, usiłowali przestać czuć, że zamrażali swoje ciało. I robili to świadomie. Na początku to pozwala przetrwać, natomiast z czasem ciało zapamiętuje ten mechanizm "sytuacyjny" i człowiek już automatycznie odcina się od uczuć czy myśli - mówi Annie Kalicie dr Agnieszka Widera-Wysoczańska , doktor psychologii, wykładowca oraz trener i psychoterapeuta w Instytucie Psychoterapii Traumy, Rozwoju i Szkoleń.

Dr Agnieszka Widera-Wysoczańska, doktor psychologii, wykładowca oraz trener i psychoterapeuta w Instytucie Psychoterapii Traumy, Rozwoju i Szkoleń (fot. Shutterstock)

A Agata Porażka przygotowała na ten weekend fragmenty dwóch książek. Z "Z niejednej półki. Wywiady" Michała Nogasia wybrała rozmowę ze zmarłym w tym roku Jerzym Pilchem . "Zdarzyło się w Watykanie. Nieznane historie zza Spiżowej Bramy" to książka Magdaleny Wolińskiej-Riedi - publikujemy jej fragment o Luciano Firmanim , który w Pałacu Apostolskim jest człowiekiem-legendą.

Jolanta Molińska. Redaktorka weekendowego magazynu Gazeta.pl. Pisała m.in. do "Życia Warszawy" i "Newsweeka".