- Trudno sobie dzisiaj wyobrazić, że na olimpiadę przyjeżdża drużyna sportowców, w tym kobieta, która ma wielką szansę na medal, a w dniu zawodów zapomina się o niej i odjeżdża, zostawiając ją w wiosce olimpijskiej. A tak właśnie było z panią Danielą Walkowiak i jej sportową partnerką. Kiedy próbowałam o tym rozmawiać z panem Władysławem Zielińskim z kajakarskiej dwójki Zieliński-Kapłaniak, usłyszałam: "No tak było". I tyle. Szybko zmienił temat. Pani Daniela nie ma na ten sabotaż dowodów, ale jestem przekonana, że sprawa ma drugie dno, że nie była przypadkiem - mówi Anna Sulińska , autorka właśnie wydanej książki "Olimpijki" . Rozmawiał z nią Mike Urbaniak .
"Nie mogę uczciwie powiedzieć, żebym od czasu wojny w Hiszpanii wiele dokonał, może poza pisaniem książek, doglądaniem kur i uprawianiem warzyw" - zanotował pod koniec życia George Orwell , wielki pisarz i wizjoner, a przy tym zapalony ogrodnik, motocyklista i adopcyjny tata. Jego sylwetkę kreśli Paulina Dudek .
Paulina rozmawia także z Cezarym Łazarewiczem o jego książce "Sześć pięter luksusu. Przerwana historia Domu Braci Jabłkowskich" . Okazuje się, że historia pierwszego domu towarowego w Polsce zaczęła się od starej jesionowej komody i wcale nie od braci Jabłkowskich, lecz od ich siostry. - Biznesik wymyśla dla Anieli ojciec. Dziewczyna sprzedaje mydło, stalówki, ołówki. Aniela jest zaręczona, ale decyzją ojca dla sklepiku w komodzie rezygnuje z małżeństwa, nie ma nic do gadania. Powiedzmy sobie wprost - upodmiotowienie kobiet nie było wtedy największe. Ale to Aniela będzie założycielką rodzinnej fortuny. Pierwsza nazwa firmy to przecież Aniela Jabłkowska i Spółka - mówi Cezary Łazarewicz.
Iwona śmieje się, że w tym kraju typowy model rodziny to dwa plus jeden: mąż, żona i kochanka. Kocha się ze zdwojoną siłą, nienawidzi - równie mocno. Jurek zauważa, że we Włoszech wszystko jest na oko, łącznie z płaceniem za pracę. A naród, choć otwarty jest na kontakty międzyludzkie, to zamknięty na obce kultury. Polaków o ich życie we Włoszech pytała
Izabela O'Sullivan
.
- Spacerując ulicą Grodzką, policzyłam, że tylko tam zamknęło się około 25 lokali gastronomicznych - mówi Joanna, restauratorka z Krakowa. - Będę się cieszyć, jeśli mój biznes przetrwa i uda się wyjść chociaż na zero - dodaje. W Gdańsku lipiec jest lepszy od czerwca - widać pierwszych turystów, ale najbardziej tęskni się tu za Skandynawami. Polacy? Albo wyjechali do małych miejscowości, albo niechętnie wydają pieniądze na magnesy na lodówkę. Dlaczego w dużych polskich miastach jest mało turystów? Odpowiedzi szuka Ewa Jankowska .
Zgolił wąsy, zrzucił ponad 10 kilo. Marek Trela , były dyrektor stadniny w Janowie Podlaskim, pracuje dla arabskiej księżniczki i mieszka w Jordanii. - Jestem doceniany, co mi daje kopa do dalszej pracy, a i zwierząt mam pod dostatkiem. Nigdy bym nie pomyślał, że na emeryturze będę wiódł tak ciekawe życie - mówi Angelice Swobodzie .
Anna Kalita w cyklu swoich rozmów tym razem spotkałam się z kurator sądową. - My, kuratorzy, na sobie uczymy się, jak reagować. Z różnym skutkiem. Koleżanka została mocno pogryziona, mnie wyrwano garść włosów z głowy. Na Dolnym Śląsku doszło do tragedii - młoda kuratorka na wywiadzie została zabita siekierą. Mało jest chętnych do tej pracy. Kiedy ja się o nią starałam, na aplikację kuratorską było 60 osób na jedno miejsce. Teraz się pojawiają trzy-cztery, a są sądy, gdzie nie ma żadnego chętnego. Bo pracy jest nadmiar i oczekiwanie, żeby zawsze był sukces, a tak się nie da - mówi Magdalena Huzar , kurator sądowa.
A na koniec Pola Madej-Lubera w rozmowie z Tolą Piotrowską w książce "Odetchnij od miasta. Podróże z dzieckiem" - publikujemy fragmenty.
Jolanta Molińska. Redaktorka weekendowego magazynu Gazeta.pl. Pisała m.in. do "Życia Warszawy" i "Newsweeka".