- Jako dziecko marzyłam o tym, żeby być małą, drobną, nierzucającą się w oczy blondynką, bez piegów oczywiście. Nigdy w życiu nie sądziłam, że moja inność bardzo mi się przyda w telewizji - opowiada w podcaście "Miłość i Swoboda" Katarzyna Dowbor.
Na studiach dziennikarka zaakceptowała swoją inność. Uznała ją za aut i - dzięki ciężkiej pracy - stała się po latach jedną z popularniejszych prezenterek TVP. Dziś jest również pogodzona z upływem czasu i wciąż ma spory apetyt na więcej, o czym pisze w książce "Apetyt na życie".
O swoim wieku mówi: - Wiek nie jest wyznacznikiem naszego pomysłu na życie. (...) Ja mówię głośno, że mam sześćdziesiąt lat i sama jestem tym zdziwiona, bo kiedy miałam lat dwadzieścia, to wydawało mi się, że 40-latka to już stara babcia. A kiedy miałam czterdzieści, uważałam, że 60-latka jest już stara. A w tej chwili uważam, że 70, 80, to super wiek.
A o mężczyznach opowiada : - Ba... Taka kochliwa byłam w młodości. (...) Moim pierwszym chłopakiem był mój pierwszy mąż. Poznałam go, jak miałam 16 lat. Byłam w trzeciej klasie, a on na trzecim roku studiów. To był pierwszy facet, który mi zawrócił w głowie. I od razu wyszłam za mąż. Może ja dlatego tak często wychodziłam za mąż, bo co się zakochałam, to wychodziłam za mąż.
Angelika Swoboda. Dziennikarka Weekend.Gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka psów, mądrych ludzi, kawy i sportowych samochodów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.