Ryszard Rembiszewski, zwany przez niektórych Panem Lotto, za co się nie obraża, opowiedział nam o swoich wygranych. Oraz o tym, że wciąż jest kojarzony z tym programem.
- Spotykam się z graczami, którzy mówią: Panie Ryszardzie, to już nie jest to. (..) Albo: Panie Ryszardzie, ja przestałam grać. To z jednej strony jest miłe, a z drugiej smutne - mówi.
Ale nic to, bo Rembiszewski szczęśliwie się zakochał i oświadczył. - Nie trzeba czegoś szukać na siłę, bo miłość przychodzi zupełnie niespodziewanie. (...). Trzeba jednak mieć refleks - twierdzi.
Jak wyglądały zaręczyny? Czy wybranka powiedziała "tak"?
Angelika Swoboda. Dziennikarka Weekend.Gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka psów, mądrych ludzi, kawy i sportowych samochodów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.