Karol Strasburger nie należy do zbyt wylewnych. W podcaście "Miłość i Swoboda" przyznaje też, że uważa się za nieśmiałego.
- Nie byłem, nie jestem i chyba już nie będę lovelasem - mówi.
Aktor mówi też co nieco, choć z oporami, o swoim obecnym związku:
- Uważam, że o szczegółach życia osobistego nie powinno się opowiadać. (...) Mogę jednak powiedzieć, że dobrze ułożone życie prywatne jest piekielnie ważne. (....). Ja nie wracam do pustego domu, jest fajnie. Nie tworzę wizerunku szczęścia na użytek publiczny.
Oraz o Familiadzie, którą prowadzi od 25 lat:
- Wydawało mi się, że ucieknę z tego dość szybko. Że się nie zaprzyjaźnię i nie będę umiał tego zrobić. Szukałem swojego miejsca. (...)
A na koniec jest też... dowcip!
Angelika Swoboda . Dziennikarka Weekend.Gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka psów, mądrych ludzi, kawy i sportowych samochodów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.