Piotra Żurawskiego możemy właśnie oglądać w filmie "Córka trenera" ( w kinach od 1 marca). Gra włóczykija, który ma lekkie podejście do życia, a do tego nałogowo podrywa dziewczyny.
Jaki był najzabawniejszy podryw, jaki przydarzył się Piotrowi Żurawskiemu?
- Nie pamiętam, żeby kobiety jakoś szczególnie mnie podrywały... Choć jakiś czas temu podeszła do mnie kobieta w barze, kompletnie pijana i powiedziała: "Przepraszam, ale jest pan bardzo przystojnym mężczyzną". Pomyślałem sobie, że jak tak mają wyglądać podrywy, to ja wracam do domu - wspomina aktor.
Żurawski opowiada też o narzeczonej Marcie Ścisłowicz, aktorce, i bracie Michale, który też gra.
O bracie: - To, że został aktorem, trochę ułatwiło mi decyzję. Nie myślałem, że to może być coś trudnego. Myślałem, że studia aktorskie polegają na tym, że pijesz wódkę cały dzień i całą noc. Potem się okazało, że to tak nie wygląda, niestety.
O marzeniach: - Chciałbym mieć szczęśliwą rodzinę, fajne dzieci. Chciałbym, żeby to się stało. Chciałbym grać w fajnych filmach i może robić w przyszłości fajne filmy.
Angelika Swoboda. Dziennikarka Weekend.Gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka psów, mądrych ludzi, kawy i sportowych samochodów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.