Z Cezarym Pazurą rozmawiamy przy okazji premiery filmu "Diablo. Wyścig o wszystko" (w kinach od 18 stycznia), w którym aktor gra jedną z głównych ról szefa gangu. To historia o nielegalnych wyścigach, w której sporo jest adrenaliny. Rozmowa jest jednak nie tylko o ściganiu. Aktor sporo opowiada o żonie, dzieciach i planach zawodowych.
Cezary Pazura o ściganiu się:
- Miałem trzy latka. Dzieci z Niewiadowa ustawiono na bieżni stadionu MKS Stal Niewiadów, pan strzelił z pistoletu i te dzieci zaczęły szybko jechać na rowerkach. A ja sobie jechałem powoli, kontemplowałem przyrodę, było pięknie, kwitły mlecze. Żwir pięknie chrzęścił pod oponami, wiatraczek się kręcił. Dzieci pognały już dawno były na końcu tej bieżni, a ja machałem do taty: "Tato, jadę!" Ojciec mnie, nie wiem dlaczego, nie lubił tego dnia. Gdy dojechałem do końca, wziął mnie pod pachę, a pod drugą rowerek. Z takim oburzeniem zabrał mnie stamtąd, a ja nie wiedziałem, o co chodzi. Okazało się, że trzeba się ścigać.
Jakby mi powiedział: "Na****laj Czaruś na te pedały, masz być pierwszy", to może starałbym się wygrać, ale ja nie tu upatruję szczęścia. Nigdy nie zaplanowałem ścigania.
... o żonie Edycie, o której mówi "Edytka":
- Łatwo nie było. Dwa lata czekaliśmy, żeby sobie powiedzieć "tak". I to ja zabiegałem, ona uciekała jak mogła. Musiałem udowodnić Edytce, że wiążąc się ze mną, dobrze wybierze. Postawiłem wszystko na jedną kartę.
Wszystko się kiedyś kończy. Kariera się kończy, zdrowie, popularność. Mija to "och" i "ach". Zostaje "ech". Zmarszczki przychodzą. Kiedyś czytałem: "młody przystojny", potem już bez "przystojny", a teraz "pomarszczony". A kiedyś marzyłem o zmarszczkach...
... o planach zawodowych:
- Mają powstać "Psy 3" i "Chłopaki nie płaczą 2". Brzmi trochę jak odcinanie kuponów, ale to tak nie jest. Robiąc film po latach, nawiązując do poprzedniego tytułu, trzeba zrobić film współczesny. Musi się dziać tu i teraz, trzeba użyć narzędzi, których się używa przy kręceniu filmu, a nie takich, których się używało 25 lat temu.
Posłuchajcie całej rozmowy.
Angelika Swoboda. Dziennikarka Weekend.Gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka psów, mądrych ludzi, kawy i sportowych samochodów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.