artykuły
Październik jest miesiącem walki z rakiem piersi (fot. Shutterstock)
Październik jest miesiącem walki z rakiem piersi (fot. Shutterstock)

Jeśli chodzi o ogólną anatomię, piersi przypominają mi trochę galaretkę z owocami. Wyobraź sobie swoją pierś jako wiele kiści winogron, które trzymasz razem za górną część najgrubszych łodyg (czyli tam, gdzie masz brodawkę sutkową). Wszystkie drobne łodyżki to przewody, którymi podczas laktacji płynie mleko (masz je bez względu na to, czy zajdziesz kiedyś w ciążę czy nie). Łodyżki łączą się z poszczególnymi winogronami, czyli zrazikami gruczołu piersiowego (zwanymi też płacikami), które produkują mleko. W całej piersi jest od piętnastu do dwudziestu płatów (kiści winogron), a wszystkie łodyżki zbiegają się w brodawce sutkowej. Na jej powierzchni znajduje się ujście ośmiu do dwunastu przewodów mlekowych. A teraz włóż wszystkie te kiście winogron i łodyżki (zraziki i przewody mlekowe, które razem nazywamy tkanką gruczołową), do foremki na galaretkę w kształcie twojej piersi - taką właśnie "foremką" jest górna część ściany twojej klatki piersiowej. (Wyobraź sobie, co by było, gdyby firma Tupperware naprawdę produkowała foremki w kształcie piersi. Zbiłaby kokosy na imprezach typu "Pożegnanie z piersiami" czy też - jak nazwała swoje przyjęcie jedna z moich pacjentek - "Pa, pa, pączuszki!").*

W zarysowanej tu analogii galaretka odpowiada strukturom podtrzymującym, które otaczają gruczoł sutkowy, złożonym z podścieliska (rodzaj tkanki łącznej włóknistej), tkanki tłuszczowej, więzadeł, naczyń limfatycznych i krwionośnych. Rak zwykle atakuje zraziki i przewody mlekowe, czyli kulki winogron i łodyżki (75 procent wszystkich przypadków nowotworów piersi to właśnie rak przewodowy), rzadziej galaretkę. Na przykład z przeprowadzonego przez Klinikę Mayo (Mayo Clinic) badania przeglądowego wszystkich nowotworów piersi u kobiet powyżej pięćdziesiątego dziewiątego roku życia wynika, że nowotwór atakujący podścielisko, zwany pierwotnym mięsakiem piersi, to tylko 0,0006 procent przypadków złośliwych guzów w tej części ciała.

Budowa anatomiczna piersi (mat. prasowe)

Piersi mogą mieć najróżniejszą wielkość - od nieistniejących, jak w rzadkiej chorobie zwanej zespołem Polanda, po wiszące po kolana. Rozmiary miseczek wahają się od AAA do L - przy czym przeciętna amerykańska miseczka to D; w Rosji, Szwecji, Norwegii i Finlandii częste są większe rozmiary; w Australii, Francji, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Ameryce Południowej średnim rozmiarem jest C; w Afryce i Azji kobiety mają na ogół miseczkę A lub B.

Niewiele kobiet ma idealnie symetryczne piersi. Zazwyczaj lewa jest nawet o 20 procent większa od prawej (nagła zmiana wielkości jednej z piersi powinna cię jednak skłonić do wizyty u lekarza). Rozmiar i kształt piersi zależą głównie od genetycznej mozaiki czynników przekazywanych ci przez oboje rodziców, a także od sposobu odżywiania oraz wpływu estrogenu, progesteronu, insuliny i czynników wzrostu w dzieciństwie, okresie dojrzewania, podczas ciąży, laktacji i menopauzy. Na wielkość i kształt biustu mają także wpływ tusza, aktywność fizyczna, starzenie się, poziom jędrności skóry i stosowanie hormonów.

Ponieważ twoje piersi zawierają uwarunkowaną genetycznie ilość tłuszczu, rosną razem z tobą - powiększają się, kiedy nabierasz ciała. Wbrew temu, co być może słyszałaś, nie ma bezpośredniego związku między wielkością piersi a ryzykiem zachorowania na raka.

W rzeczywistości piersi zajmują w twoim ciele więcej miejsca, niż myślisz - warto o tym pamiętać przy comiesięcznym samobadaniu. Każda pierś składa się z tkanki tłuszczowej i tkanki gruczołowej tworzącej stożek gruczołowy. Podstawa piersi rozciąga się od wysokości drugiej przestrzeni międzyżebrowej do wysokości fałdu podpiersiowego, przyśrodkowo do brzegu mostka i bocznie do linii pachowej przedniej (to linia, która biegnie w dół od pachy po bocznej ścianie klatki piersiowej). Jej wydłużony w kierunku dołu pachowego fragment nazywamy ogonem Spence'a, jest on położony tuż poniżej linii włosów w obrębie pachy. Czasami sięga aż do samej pachy, mówimy wtedy o dodatkowych gruczołach piersiowych w dole pachowym. Kiedy tej nadliczbowej tkanki jest dużo, tworzy pod skórą wybrzuszenia. Pacjentka może się wtedy czuć tak, jakby miała trzy lub cztery piersi - w zależności od tego, czy wybrzuszenia pojawiają się po jednej stronie czy po obu. Dodatkowa brodawka w dole pachowym może nawet łączyć tę tkankę ze skórą, a wtedy, owszem, można by karmić dziecko z takiej trzeciej piersi.

Październik jest miesiącem walki z rakiem piersi (fot. Shutterstock)

Wszystkie piersi - nie tylko te zrakowaciałe - są nierówne, pełne grudek. Kto mógł wpaść na to, żeby nazywać piersi melonami? Czy ten człowiek kiedykolwiek dotknął piersi? Melony są jednolicie jędrne, okrągłe i bardzo gładkie - i nie uginają się pod dotknięciem palcem. W przypadku piersi "ukształtowanie terenu" przypomina raczej pełen szczytów i dolin łańcuch górski, pokryty warstwą śniegu (tkanką tłuszczową), a następnie owinięty skórą. Kiedy przejedziesz po niej palcami, poczujesz miękkość śniegu, a naciskając mocniej, dotkniesz twardego masywu. Jeśli po obu jego stronach znajduje się dolina, możesz mieć wrażenie, że masz do czynienia z guzkiem. Aby mieć pewność, że to góra, a nie złośliwy intruz, trzeba iść do lekarza - chyba że wiesz, iż była tam od zawsze i jest po prostu częścią twojej normalnej anatomii.

Wszystkie piersi mają guzki. Piersi są z natury guzkowate i takie też wydają się w dotyku - tym bardziej, im gęstsza jest tkanka, która je tworzy. O gęstości tkanki decydują zaś genetyka oraz poziom estrogenu w organizmie.

Na koniec kilka słów o powierzchni piersi. Tętnice i żyły doprowadzają krew - a wraz z nią składniki odżywcze - do skóry piersi; u pań o jaśniejszej karnacji czasami widać żyły dość wyraźnie. Poza tym w pewnych warunkach przepływ krwi wzmaga się i rozszerza te naczynia, sprawiając, że stają się jeszcze bardziej widoczne - zwłaszcza po wysiłku fizycznym podczas ciąży, a także w przypadku niektórych nowotworów.

Brodawki mogą być ciemne lub jasne, gładkie lub o wyraźnej fakturze, sterczące na zewnątrz, płaskie lub wklęsłe. Mogą w ogóle nie wystawać, przypominać gumkę na końcu ołówka albo mieć rozmiar kostki cukru - wszystko to jest normalne. Ciemniejszą skórę wokół podstawy brodawki nazywamy otoczką, a jej średnica waha się na ogół od 4 do 10 centymetrów, a więc od dziesięciocentówki do spodeczka. U niektórych ludzi (jedna osoba na 8 tysięcy) występują dodatkowe brodawki sutkowe, co nazywamy politelią. Są położone wzdłuż listewek mlekowych, dwóch biegnących pionowo łuków, prowadzących od pach do normalnych brodawek i dalej do lewej oraz prawej pachwiny. Wyglądają jak płaskie pieprzyki lub mają lekko wystający wzgórek. Do celebrytów z nadliczbowymi brodawkami sutkowymi należą aktor Mark Wahlberg (trzy brodawki) i piosenkarz Harry Styles (cztery), więc nie ma się czego wstydzić.

Profilaktyka jest ważna w każdym wieku (fot. Shutterstock)

Przyjrzyjmy się bliżej otoczce brodawki. U wszystkich kobiet na skraju otoczki znajdują się mieszki włosowe, z których wyrastają włoski. Mamy na skórze 50 milionów mieszków, zatem czasem kilka niechcianych, zbłąkanych włosów pojawia się właśnie tam. Zwykle jest to reakcja na zmiany hormonalne: dojrzewanie, ciążę, menstruację, menopauzę lub zażywanie tabletek antykoncepcyjnych. Można je bezpiecznie wyrwać pęsetką albo usunąć w gabinecie kosmetycznym w czasie zabiegu elektrolizy. Wyskubywanie pęsetką czasem prowadzi do wrastania włosków, a wtedy pojawiają się drobne czerwone krostki i zbiera się białe sebum (i pomyśleć, że chciałaś wyglądać atrakcyjniej...).

Wypukłe zgrubienia na otoczce, zwane gruczołami Montgomery'ego, to drobne gruczoły łojowe, których funkcją jest nawilżanie brodawki (tak w każdym razie piszą w podręcznikach), ale ponieważ ich przydatność jest wątpliwa i - ze względu na ich położenie - właściwie nie ma sensu z anatomicznego punktu widzenia, po prostu mówię pacjentkom, że ich obecność jest czymś normalnym, nie stanowią zagrożenia i nie znikną bez względu na to, jak mocno będziemy je wyciskać.

Na brzegu otoczki mogą się także pojawić wągry; wystarczy wtedy przemywać to miejsce i co jakiś czas robić peeling, tak jak przy wieczornej pielęgnacji twarzy. Za to jeśli zauważysz na brodawce lub jej otoczce swędzące, łuszczące się wykwity, umów się na wizytę do lekarza.

Zdrowe piersi wymagają regularnego samobadania, ale nie powinnaś się tym stresować. Chodzi tu o to, żeby poznać "ukształtowanie terenu" i zapoznać się ze wszystkimi guzkami i zgrubieniami, które masz w swoich piersiach. Jeśli pojawi się coś nowego albo innego, znajdziesz to pierwsza.

Samodzielne badanie to podstawa, ale trzeba też pamiętać o mammografii (fot. Shutterstock)

Wczesne wykrywanie zmian to druga po redukcji ryzyka najlepsza obrona przed rakiem. Najlepiej zacząć samobadanie w wieku kilkunastu lat i przeprowadzać je raz na miesiąc. Nastolatki właściwie nie chorują na raka piersi, ale dzięki samobadaniu lepiej poznają własne ciało. Bez względu na wiek badaj się tydzień po pierwszym dniu okresu - piersi są wtedy najmniej guzkowate i wrażliwe, więc łatwiej uniknąć pomyłki. Jeśli nie masz już menstruacji, badaj się pierwszego dnia każdego miesiąca. Całe badanie powinno trwać trzy minuty i może uspokoić cię na resztę dnia. Jeśli coś wyda ci się inne niż zwykle, zaufaj swojej intuicji i idź do lekarza.

Gotowa?

1. Najpierw dobrze się przyjrzyj swoim piersiom. Rozbierz się od pasa w górę, stań przed lustrem i dokładnie je obejrzyj. Przypatrz się im pod kątem zmian w kształcie, wielkości i obrysie, a także zmian skórnych, takich jak zgrubienia, zaczerwienienia, wgłębienia, ściągnięcia czy wybrzuszenia. Brodawki powinny być skierowane w tę stronę co zawsze - prosto do przodu, w lewo, w prawo; mogą być też naturalnie wklęsłe czy zwrócone w dół, jakby szukały zgubionych drobnych na podłodze.

2. Następnie sprawdź, czy w obrębie piersi pojawiają się wgłębienia lub wybrzuszenia, kiedy oglądasz je w lustrze w dwóch różnych pozycjach. W pierwszej połóż dłonie na biodrach i naciśnij nimi na tułów, napinając mięśnie klatki piersiowej. Widzisz jakieś dziwne wgłębienia lub wypukłości? W drugiej pozycji podnieś obie ręce nad głowę, jak przy aresztowaniu. Wszystko w porządku?

3. Pora na badanie! Na łóżku, w pozycji półleżącej, albo na stojąco pod prysznicem - jak ci wygodniej - nałóż na palce odrobinę balsamu lub żelu pod prysznic, żeby gładko przesuwał się po powierzchni piersi. Wybierz jeden z następujących czterech schematów: (1) w górę i w dół, pionowo wzdłuż piersi, (2) z lewa na prawo, w poprzek piersi, jakbyś czytała słowa na stronie, (3) kolistym ruchem, koncentrycznie, jak po tarczy strzelniczej lub (4) promieniście, jakby wzdłuż szprych w kole roweru. Bez względu na to, który schemat wybierzesz, efekty będą takie same - pamiętaj tylko, żeby co miesiąc używać tej samej techniki; dzięki temu w twoich palcach wykształci się nieświadoma pamięć struktury piersi.

 

4. Zacznij od lewej piersi i unieś lewe ramię za głowę, tak aby jak najbardziej rozpłaszczyć tkankę (wiem, niektóre piersi są zbyt obwisłe, żeby się rozpłaszczyć). Do badania używaj opuszków palców - wskazującego, środkowego i serdecznego prawej dłoni. Szukasz nowego guzka lub zgrubienia. Zacznij od pachy, następnie przejdź do górnej, zewnętrznej części piersi i zataczaj palcami małe kółeczka, przesuwając nimi po piersi, aż zbadasz ją całą według schematu, który wybrałaś w punkcie 3. Ani na chwilę nie odrywaj palców od skóry. Powtórz całe badanie trzy razy - najpierw stosując lekki, następnie średni i w końcu mocny nacisk.

5. Delikatnie ściskaj brodawkę przez kilka sekund. Może się zdarzyć, że pojawi się wydzielina, bo w przewodach mlekowych zawsze znajduje się niewielka ilość płynu. To normalne, jeśli wypłynie z nich na skutek ściskania czy stymulacji brodawek, ale płyn nigdy nie powinien sączyć się sam, bez dotykania brodawki (plamić ci miseczki stanika albo piżamy). Jeśli wyciśniesz go z krwią lub będzie przezroczysty jak woda, a także jeśli wyciek jest samoistny, idź do lekarza. Wydzielina, która pojawia się po ściśnięciu brodawki i ma inny kolor niż krwawy lub przezroczysty, mnie nie obchodzi.

6. Powtórz całe badanie na prawej piersi. Na miesiąc masz spokój!

7. Wejdź na stronę easybreastexam.com , żeby obejrzeć film instruktażowy.

W 2017 roku oszałamiającą popularność w internecie zdobyło zdjęcie, które powstało w ramach kampanii organizacji Worldwide Breast Cancer. Są na nim żółciutkie wesołe cytryny w kartonie po jajkach, a na górze widnieje nagłówek: "Jakie objawy może dawać rak piersi". Genialne! Niektóre oznaki raka piersi można zobaczyć, ale nie wyczuć dotykiem, więc warto je pokazać. Jak to mówią, jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów, a kiedy patrzymy na cytryny, nie czujemy zakłopotania ani obrzydzenia. Żółte owoce w sposób naturalny kojarzą nam się ze słońcemi lemoniadą.

Tak mogą wyglądać objawy raka piersi (fot. mat. prasowe / knowyourlemons.com)

Lista niepokojących oznak przedstawiona na obrazku:

wyczuwalne zgrubienie,
wgłębienie,
zrogowaciała, owrzodziała, swędząca, bolesna, z wysypką, popękana, łuszcząca się, odchodząca płatami, krwawiąca skóra na brodawce,
zaczerwienienie lub uczucie gorąca,
nieobserwowany wcześniej płyn wyciekający z brodawki (zwłaszcza jeśli jest krwawy lub przezroczysty jak woda),
owrzodzenia skóry (niebędące typowymi dolegliwościami skórnymi),
wystający guz,
nabrzmiała żyła,
wklęśnięta, skierowana w innym kierunku niż dotychczas, spłaszczająca się lub chowająca się do środka brodawka,
zmiana wielkości lub kształtu piersi (zwłaszcza tylko po jednej stronie),
skóra przypominająca skórkę pomarańczy (powiększone pory, pomarańczowa lub czerwona barwa),
twardy guzek w głębi piersi.

Warto zwrócić także uwagę na:

obrzęk lub guzki w miejscach, gdzie znajdują się węzły chłonne - w dołach pachowych, wokół obojczyka, na szyi,
ból lub wrażliwość w jednym miejscu, odczuwalne przez cały cykl menstruacyjny.

Każdy z tych objawów jest już wystarczająco dobrym powodem, żeby zwrócić się do lekarza. Nikt nie weźmie cię za paranoiczkę, a w większości przypadków stwierdzamy przy takich oznakach jakąś zmianę łagodną. Nie stresuj się jednak, że wykrycie raka piersi zależy wyłącznie od ciebie. Po to robisz też mammografię i wykonujesz coroczne badania piersi u swojego lekarza.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Otwarte (fot. Shutterstock / mat. prasowe)

KLIKNIJ, BY ZAPISAĆ SIĘ NA NEWSLETTER >>>

*Fragmenty książki "Piersi. Przewodnik dla każdej kobiety" w tłumaczeniu Agnieszki Sobolewskiej

Dr Kristi Funk. Chirurg onkolog, założycielka Pink Lotus Breast Center - placówki z siedzibą w Los Angeles, zajmującej się walką z rakiem piersi. Była lekarzem piosenkarki Sheryl Crow i aktorki Angeliny Jolie.