W 1923 r. Polski Związek Piłki Nożnej dołączył do FIFA, co można uznać za oficjalny początek profesjonalnego futbolu na ziemiach Polski. Nasi reprezentanci nie próżnowali i mimo niestabilnej sytuacji politycznej brali udział w kolejnych turniejach. Na zdjęciu Biało-Czerwoni przed meczem z Węgrami podczas Piłkarskiego Pucharu Europy Środkowej w Poznaniu w 1929 r. Od lewej: Symplicjusz Zwierzewski, NN, Karol Pazurek, Aleksander Mysiak, Karol Kossok, Jan Wojciechowski, Józef Kałuża, Leon Sperling. Klęczą od lewej: Józef Mila, Henryk Martyna, Marian Fontowicz, Jerzy Bułanow.
W latach 30. potęgą piłkarską był klub Ruch Wielkie Hajduki, czyli dzisiejszy Ruch Chorzów. Tu swoje najlepsze lata spędził Ernest Wilimowski, jeden z najbardziej bramkostrzelnych piłkarzy w tamtych czasach.
W ramach przygotowań przed Letnimi Igrzyskami Olimpijskimi w Berlinie w 1936 r. Polacy rozegrali towarzyskie spotkanie z Austrią na Stadionie Wojska Polskiego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Na zdjęciu widzimy m.in. bramkarza Spirydiona Albańskiego (z prawej, w ciemnej koszuli), Stefana Dońca (2. z prawej w jasnej koszuli) i Jana Wasiewicza (2. z lewej, w jasnej koszuli).
W eliminacjach na mundial we Francji w 1938 r. Polacy wyeliminowali mocną Jugosławię. Biało-Czerwoni byli wtedy w dobrej formie i nawet wysokiej klasy przeciwnik nie był w stanie im zagrozić.
Jak zawsze można było liczyć na Ernesta Wilimowskiego. Trener Józef Kałuża darzył go dużym zaufaniem i powoływał go do prawie wszystkich spotkań, zwłaszcza tych, w których gra szła o wysoką stawkę.
W dzisiejszych czasach losowanie grup MŚ to duże widowisko, transmitowane na cały świat. Dawniej wyglądało to znacznie skromniej. W roli "sierotki" wystąpił 6-letni Yves Rimet - wnuk ówczesnego prezydenta FIFA Julesa Rimeta.
W 1938 r. doczekaliśmy się debiutu reprezentacji Polski na mundialu. I to nie byle jakiego - 5 czerwca na Stade de la Meinau w Strasburgu Biało-Czerwoni zmierzyli się z Brazylią.
Brazylia zawsze mogła się pochwalić mocną reprezentacją piłki nożnej, ale w 1938 r. nie była oczywistym faworytem. Polacy podjęli równą walkę, ale nawet rekordowe 4 gole Wilimowskiego nie powstrzymały naszego przeciwnika. Mecz zakończył się wynikiem 6:5 dla Brazylii.
Po szybkim powrocie z mundialu na Polaków czekały spotkania towarzyskie. Na zdjęciu losowanie stron podczas meczu z Norwegią w 1938 r. Warto zwrócić uwagę na niezwykle elegancki ubiór sędziów. Teraz próżno szukać marynarek na boisku.
Mecze piłki nożnej przyciągały nie tylko zwykłych Polaków, ale także wojskowych oficjeli. Na loży honorowej podczas meczu Polska-Irlandia zasiedli m.in.: marszałek Edward Śmigły-Rydz (w centrum, ponad płaskorzeźbą z podobizną marszałka Józefa Piłsudskiego), rtm. Edward Mańkowski (na prawo za marszałkiem Śmigłym-Rydzem), generał Mieczysław Ryś-Trojanowski (na prawo od marszałka Śmigłego-Rydza), prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej gen. Władysław Bończa-Uzdowski (na prawo od gen. Rysia-Trojanowkiego), gen. Stanisław Rouppert (na prawo od gen. Uzdowskiego).