artykuły
(fot. Michał Łepecki / Agencja Wyborcza.pl)
(fot. Michał Łepecki / Agencja Wyborcza.pl)

Premier Beata Szydło wywołała konsternację słowami wypowiedzianymi w 77. rocznicę pierwszego transportu do obozu koncentracyjnego, że "Auschwitz to w dzisiejszych niespokojnych czasach wielka lekcja tego, że trzeba czynić wszystko, aby uchronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli". Nie widzę kontrowersji w tych słowach.

Polska odcina się od sformułowania "polskie obozy", ponieważ sugeruje ono, poza położeniem geograficznym, także odpowiedzialność moralną i polityczną. Oczywiście w pełni spada ona na nazistowskie Niemcy. Jednak państwo polskie ponosi również - zupełnie inną od niemieckiej - odpowiedzialność za obozy na swoim terytorium: nie obroniło swoich obywateli. Słabość ofiary napaści rozgrzesza jednostki, państw nigdy. Nadęta mocarstwowa propaganda rozsypała się jak domek z kart pod niemieckim uderzeniem. Autorytarni przywódcy II RP wiali, aż się kurzyło, zostawiając miliony na pastwę okrutnego losu.

To jest dług, jaki nasze państwo zaciągnęło wobec wszystkich Polaków, szczególnie wobec tych posługujących się jidysz czy tych, którzy będąc w pełni zasymilowani, Żydami zostali dopiero w świetle kryteriów norymberskich. Antysemityzm ma w sobie wielką dozę poczucia winy, tłumaczy obojętność przechodnia, bystandera, który nie zareagował na zbrodnię.

(fot. pixabay.com)

O ile nie możemy wymagać od naszych przodków heroizmu (tym większa chwała tym, których drzewka rosną w Yad Vashem), o tyle sami od siebie wymagać powinniśmy pamięci o tym, że mieszkamy na zbiorowym grobie. W jakimś sensie traktujemy Shoah jako obcą historię dziejącą się na naszej ziemi, zamiast jako potworny element historii własnej. To hańba dla polskiej szkoły, że o Holocauście więcej uczy się w Stanach Zjednoczonych niż w Polsce.

Swoją zbrodniczością nazizm został zmitologizowany w stopniu takim, że SS-mani przypominają raczej obcych z innej planety, czy szturmowców z "Gwiezdnych Wojen" - anonimowych, bezrozumnych w swoim okrucieństwie. To bardzo ułatwia myślenie o historii tak strasznej, że niemożliwej do wyobrażenia. W rzeczywistości SS-mani to ludzi tacy jak ty czy ja - kochający, uczuciowi, dobrzy dla swoich bliskich. Jakże łatwo uznajemy, że nasze społeczeństwo, w żadnych okolicznościach nie byłoby zdolne do takiej zbrodni. Że zachowalibyśmy się inaczej.

Auschwitz to lekcja tego, że dehumanizacja innych w połączeniu z totalitarną, propagandową i militarną machiną państwa daje zbrodnicze efekty. Cywilizowane niemieckie społeczeństwo znalazło pseudonaukowe argumenty do tego, żeby dokonać eksterminacji całej grupy etnicznej. Kiedy polityczna ideologia zostanie nałożona na istniejące uprzedzenia i ksenofobię, kończy się to agresją, przemocą, spychaniem do gett, wreszcie etniczną czystką.

Premier Beata Szydło, minister Piotr Gliński i inni podczas uroczystości podpisania listu intencyjnego w sprawie powołania Muzeum Sprawiedliwych spod Auschwitz (fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta)

Nie wiem, czy intencją premier Szydło było nawiązanie swoją wypowiedzią do uchodźców. Jeśli tak, to była to intencja słuszna. Kryzys uchodźczy, a raczej reakcja na niego, pokazuje, jak płytka jest lekcja zapamiętana z II wojny światowej. Wystarczy przeczytać komentarze pod tym tekstem czy każdym innym, w którym pojawia się temat uchodźców, żeby przekonać się, że ideologia kiedyś "wyższej rasy", dziś - "wyższej kultury" ma się bardzo dobrze. Nie każdy rasizm kończy się zbrodnią. Ale rasizm w połączeniu z politykami, którzy nie cofną się przed żadną podłością w podsycaniu w społeczeństwie uprzedzeń wobec Innych, to łatwopalna mieszanka, która tylko czeka na iskrę.

Przeczytałem dramatyczny wpis mamy ośmiolatki wyzwanej przez rówieśników od "arabusek" i "terrorystek" tylko dlatego, że jej tata pochodzi z Arabii Saudyjskiej. Zapłakana tłumaczyła, że ona przecież nikomu nie zrobiłaby krzywdy.

Czy na pewno takiej Polski chcemy?

Leszek Jażdżewski. Redaktor naczelny pisma ''LIBERTÉ!'' . Współtwórca Igrzysk Wolności i łódzkiej klubokawiarni 6dzielnica . Publicysta, m.in. na łamach "Gazety Wyborczej", "Polityki". Publiczny mówca , polityczny komentator (TVN24, TOK FM). Zasłynął samotnym protestem na marszu narodowców "Idzie antykomuna" i stworzeniem akcji Świecka szkoła. Prowadzi bloga i twittuje .