artykuły
Leszek Jażdżewski (fot. Michał Mutor / Agencja Wyborcza.pl)
Leszek Jażdżewski (fot. Michał Mutor / Agencja Wyborcza.pl)

Prezydent Duda zawiadujący bilansem 20 lat Konstytucji to jak ojciec Rydzyk podejmujący się audytu reguł rozdziału Kościoła od państwa (na pewno by się nie brzydził, pecunia non olet). Ustawa zasadnicza z 1997 roku nie cieszyła się, poza środowiskiem jej twórców, jakąś nadzwyczajną estymą. Ani treść, ani moment nie były wyjątkowe na tyle, żeby porwać tłumy czy stać się istotnym symbolem. Jednak dzięki PiS-owi i ich notariuszowi, czasowo rezydującemu w Pałacu Namiestnikowskim, zwanym - nie wiedzieć czemu - wciąż Prezydenckim, Naród, a w każdym razie jego znacząca część, nie tylko stanął murem za Konstytucją w proteście przeciwko łamaniu jej zapisów na tzw. rympał, ale nawet sięgnął do jej treści.

O. Tadeusz Rydzyk (fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta)

Duda, Szydło i Kaczyński położyli większe zasługi na rzecz popularyzacji Konstytucji niż kiedykolwiek mogło się to marzyć jej twórcom. Podobizny liderów PiS powinny być wyryte jeśli nie w litej skale, jak prezydentów USA w Mount Rashmore, to przynajmniej na okolicznościowym egzemplarzu Konstytucji (musi być granit, bo na piaskowcu Duda mógłby coś "doryć").

Ustawa zasadnicza wymaga rzetelnej oceny i aktualizacji. Mówił o tym w niedawnym wywiadzie Aleksander Kwaśniewski. Być może nawet należy zastanowić się nad nową konstytucją. Ale zgłaszanie tej inicjatywy przez polityka, którego znakiem firmowym jest pióro na telefon, któremu nie tylko brak elementarnej odwagi, ale przede wszystkim powagi, kompromituje całą inicjatywę i stawia ją w jednym rzędzie z poronionym pomysłem referendalnym w sprawie JOW-ów.

Jeśli rola polityków ma sprowadzać się do przeprowadzania sond ulicznych, to może powinni sobie dać spokój i zająć się czymś innym. Mania konsultacji, w których nie przedstawia się wyraźnych alternatyw i argumentów za i przeciw, przysłania problem bardziej elementarny - brak własnych inicjatyw i zasłanianie się "wsłuchiwaniem się w głos wyborcy" tam, gdzie de facto występuje tylko próżnia własnych poglądów. Tu dochodzimy do Platformy, która ma w sobie na tyle dużo bezczelności, żeby po ośmiu latach kompletnie bezideowych rządów równać krok w rytm Marszu Wolności. Rzeczywiście, na tle PiS-u PO jawi się jako partia ultraliberalna. Ale betonowy plac, z samego faktu, że nie jest aresztem śledczym, nie staje się zaraz parkiem.

Jarosław Kaczyński, Beata Szydło i Andrzej Duda (fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta)

Zasługi PO dla wolności są takie, że niektórzy jej działacze, z przewodniczącym na czele, mają w CV epizod kombatancki. I chwała im za to. Ale to jest dobry pretekst do jakiegoś styropianowego reunion przy "Murach" Kaczmarskiego, a nie rządzenia krajem czy ogłaszania się partią wolności. PO podejmowała nieśmiałe próby w obszarach deregulacji uczynienia polskiego państwa mniej opresyjnym, ale w kluczowych sprawach (wymiar sprawiedliwości, prowadzenie działalności gospodarczej) jej bilans wygląda gorzej niż słabo, a w kwestiach społecznych (wolność od dyskryminacji na tle religijnym czy orientacji seksualnej) PO była i jest wroga wolności, mrugając tylko okiem mniej kołtuńskich przedstawicieli, jak to oni "chcieliby, a nie mogą". Jeśli nie możecie, to nie bardzo wiem, do czego jesteście nam potrzebni?

Dał nam przykład nie Bonaparte, ale Macron (taką przynajmniej mam nadzieję, pisząc ten felieton) jak zwyciężać mamy. We Francji, w której globalizacja stała się laickim synonimem Szatana, zaproponował odważne (także ekonomiczne) otwarcie się na świat i zjednoczoną Europę. I mimo ksenofobii, która wielu skłania do głosowania na Front Narodowy, wszystko wskazuje na to, że zdecydowanie wygra. Wyborcy gotowi są nagrodzić wizję, dać władzę tym, którym chodzi o coś więcej niż tylko własne kariery. Ten, kto to zrozumie, napisze nową konstytucję dla Polski. Oby była to faktycznie Konstytucja Wolności.

Leszek Jażdżewski. Redaktor naczelny pisma ''LIBERTÉ!'' . Współtwórca  Igrzysk Wolności i łódzkiej klubokawiarni  6dzielnica . Publicysta, m.in. na łamach "Gazety Wyborczej", "Polityki".  Publiczny mówca , polityczny komentator (TVN24, TOK FM). Zasłynął samotnym protestem na marszu narodowców  "Idzie antykomuna" i stworzeniem akcji Świecka szkoła. Prowadzi  bloga twittuje .