W
m.in.:
- Zbigniew Cybulski. Legenda polskiego kina, najbardziej rozpoznawalny w Europie Zachodniej aktor zza żelaznej kurtyny. Imprezowicz i amant, ale też człowiek mierzący się z rozmaitymi lękami i natręctwami. 8 stycznia mija 50. rocznica śmierci Zbigniewa Cybulskiego. Z tej okazji Katarzyna Kazimierowska postanowiła opowiedzieć o nim za pośrednictwem przedmiotów, którymi się otaczał. Były to m.in.: poniemiecka menażka, która zagrała w "Popiele i diamencie", kawałki sukienek bliskich mu kobiet i matczyna przedwojenna książeczka do nabożeństwa.
- VR . Pomaga w leczeniu chorych, ale bywa też wątpliwa moralnie. Co wirtualna rzeczywistość zrobi z naszymi mózgami? Na to pytanie - przy wsparciu ekspertów, takich jak Alexander Knetig, szef ARTE Creative - próbuje odpowiedzieć na naszych łamach Ana Brzezińska . Knetig zauważa: - Nasze mózgi ewoluują równie szybko jak media. Przez ostatnie trzy lata wchłonęliśmy więcej informacji, niż ludzkość w całej swojej historii. Czy to źle? Niekoniecznie. Rozwój VR to zarazem szansa i zagrożenie. Wiele zależy tu od nas. Polecam Wam gorąco ten tekst.
- Jonathan Littell . - Pierwszą osobą, jaką kazali mi zabić, była kobieta. Gdybym odmówił, sam straciłbym życie. Potem zabiłem jeszcze wielu ludzi, mordowanie przestało być dla mnie zbrodnią. Mogłem zabić kogokolwiek chciałem, wystarczyło, że mi się nie spodobał - mówi Geoffrey, jeden z bohaterów zrealizowanego w tym roku przez Jonathana Littella filmu dokumentalnego "Szkodliwe jednostki" . Z Littellem, autorem m.in. monumentalnej powieści "Łaskawe", rozmawia w Weekendzie Magdalena Roszkowska .
- Elżbieta Zapendowska. - Gdy słyszę po raz kolejny zdanie, że "muzyka to moja pasja", to aż mnie skręca - mówi najpopularniejsza nauczycielka śpiewu w Polsce, znana z takich programów jak "Must Be The Music" czy "Jak oni śpiewają?". Wiosną na antenę wraca "Idol" , kultowy talent show z jej udziałem. Mateuszowi Witkowskiemu Zapendowska opowiada o mizdrzeniu się i pokorze. Nie oszczędza przy tym współczesnych "gwiazdek". - W ostatnich latach w polskiej muzyce pop dominowały teksty o du*ie Maryni. Z przykrością się z nią zgadzamy.
- Martin Freeman. - Nie powiedziałbym, że jestem żartownisiem. Raczej zwykłym chamem - twierdzi serialowy John Watson, który na planie "Sherlocka" towarzyszy Benedictowi Cumberbatchowi . Premiera czwartego sezonu serii o przygodach tego ekscentrycznego detektywistycznego duetu już w Nowy Rok. Bartosz Czartoryski dowiedział się od Freemana, że to może być najmocniejszy sezon. Sprawdźcie, dlaczego.
- Anastazja P. W listopadzie 1992 roku III RP wstrząsnął obyczajowy skandal. Tego dnia ukazał się "Pamiętnik Anastazji P. Erotyczne immunitety" . Wciąż nie jest jasne, kim była autorka książki opisującej łóżkowe wyczyny ówczesnych posłów. Jej pikantne relacje z poselskiego hotelu można dzisiaj czytać również jako dokument epoki, w której popularne książki sprzedawano na straganach, a ludzie oburzali się z powodu reklam podpasek w telewizji. Udowadnia to na naszych łamach Katarzyna Nowakowska .
- Aleksandra Kędzierska-Fontaine. - W polskiej szkole dyrektor mówił o mnie "boże dziecko" i stawiał za wzór, ale nauczyciele mnie za mój talent karali. Cały czas słyszałam uwagi: niżej nogi, nie gnij się tak, nie napinaj. To dlatego wyjechałam z Polski - mówi w rozmowie z Krystyną Pytlakowską tancerka rewiowa i gwiazda paryskiego kabaretu Lido. Jej książka "Dziewczyna z walizką" trafiła właśnie do księgarń.
- Adam Driver. Zagadnięty o urodę odpowiada: mam naprawdę gigantyczną głowę. Kiedy ktoś zachwyca się jego talentem, twierdzi skromnie, że pracuje ze świetnymi reżyserami. Rzeczywiście, Adama Drivera oglądaliśmy w filmach reżyserskich gwiazd: Eastwooda, Spielberga, braci Coen, Nicholsa. U Jarmuscha, guru niezależnego amerykańskiego kina, Driver zagrał właśnie pierwszą główną rolę w swojej karierze. Magdalenie Maksimiuk wyjaśnia, jak z piechoty morskiej trafił do szkoły aktorstwa.
- Świątynia nieporozumień . Tak Filip Springer określił w swoim felietonie Świątynię Opatrzności Bożej. Jak pisze: góruje ona nad okolicą. Wyłazi zza budynków. Zawłaszcza przestrzeń. Patrząc na ten kościół nie sposób nie odnaleźć w nim skojarzenia z wielką wyciskarką do cytrusów. W otoczeniu czteropiętrowych bloków wygląda kuriozalnie, groźnie i obco. Jest przestrzennym nieporozumieniem, czymś, czego nie powinno tutaj być. Czekamy na Wasze opinie. Jestem ciekawa, czy zgodzicie się z Filipem.
To i tak nie wszystkie teksty, które znajdziecie w naszym najbliższym wydaniu. Dla mnie szczególnym, bo tak się składa, że ostatni Weekend w tym roku jest zarazem ostatnim Weekendem pod moim przewodnictwem. Przede mną nowe zawodowe wyzwania. Dlatego chcę w tym miejscu podziękować Wam gorąco za czas, który spędziliśmy razem.
Przez ponad dwa i pół roku w każdy piątek opowiadałam Wam o tym, co dla Was w Weekendzie przygotowaliśmy. Będzie mi tego brakowało. Pisanie dla Was to przyjemność. Cieszę się, że Weekend stał się Waszą stałą lekturą, że cieszy się Waszym zaufaniem, że zaglądacie do niego w poszukiwaniu pogłębionych tekstów, rozmów z ciekawymi ludźmi, reportaży. Dzisiaj już chyba nikt nie ma wątpliwości, że jest w polskim internecie miejsce dla takich treści. Udowadniacie to codziennie. W maju 2014 roku, kiedy startowaliśmy, nie było to takie oczywiste. Dzisiaj jestem spokojna o to, że Weekend nie tylko będzie trwał, ale też dalej się rozwijał, wyznaczał nowe kierunki.
Wszystkiego dobrego, oby 2017 rok przyniósł nam wiele pozytywnych niespodzianek!
Hanna Rydlewska . Redaktorka naczelna Weekend.gazeta.pl