artykuły
Jerzy Pilch (fot. Michał Mutor / Agencja Wyborcza.pl)
Jerzy Pilch (fot. Michał Mutor / Agencja Wyborcza.pl)

W

Weekend.gazeta.pl

m.in.:

- Wierność faktom jest psim obowiązkiem biografa, choć przyznaję, że nie do końca zdawałam sobie sprawę, jak pisanie biografii może być bolesne dla jej bohatera, jego rodziny, ale także osoby piszącej - mówi Katarzyna Kubisiowska , autorka książki "Pilch w sensie ścisłym. Biografia" . Co najbardziej zabolało pisarza? - Nie wiem, bo ze mną nie rozmawia - odpowiada dopytywana przez Mike'a Urbaniaka Kubisiowska. Koniecznie przeczytajcie tę rozmowę.

Jerzy Pilch (fot. Michał Mutor)

- Zakochanie zostało sklasyfikowane przez Światową Organizację Zdrowia jako niepodlegająca leczeniu choroba, związana z zaburzeniami psychicznymi. Antropolog Robin Dunbar , autor "Anatomii miłości i zdrady" , twierdzi, że miłość, tak jak i inne nasze zachowania, przechodzi nieustanną ewolucję. Czy zdrada jest czymś więcej niż konsekwencją bycia człowiekiem? Dlaczego się zakochujemy i czy monogamiczna miłość istnieje? A może powoli staje się przeżytkiem i niedługo tworzenie równoległych związków z wieloma kobietami i mężczyznami stanie się normą? Koniecznie przeczytajcie tekst Eweliny Zabrzyckiej-Kościelnickiej .

Najpierw zawsze zauważamy twarz. Zanim zdążymy mrugnąć nasz mózg określi już symetrię twarzy, stan skóry i gęstość włosów potencjalnego partnera (fot. iStockphoto.com)

- Gdy wiele lat temu trafiłem do Polski, szybko zrozumiałem, że ja, niby wykształcony historyk, nie wiem o tym kraju nic. Zachód potrzebuje wiedzy o Polsce. O tym, co się dokonało przez ostatnie ćwierć wieku - mówi w rozmowie z Michałem Gostkiewiczem prof. Norman Davies . Dodaje, że Polska nie jest małym krajem i najwyższy czas, żeby inne państwa tak na nas spojrzały. W zmianie postrzegania Polski na arenie międzynarodowej mogą pomóc studia, które właśnie otwierają się na kilku prestiżowych uczelniach w Wielkiej Brytanii.

Prof. Norman Davies (fot. Adam Golec/AG)

- Paintball czy lekcja projektowania ubrań? Impreza na stadionie czy w stadninie koni? Przyjęcia urodzinowe dla dzieci coraz częściej zaskakują rozmachem i profesjonalną oprawą. Zupełnie jakby rodzice organizowali je dla siebie. Karolina Stępniewska sprawdziła dla nas, jak wyglądają współczesne kinderbale . - Ma być full wypas, pieniądze nie grają roli - cytują rodziców animatorzy, którzy takie imprezy prowadzą. I przypominają o jeszcze jednym stawianym przez rodziców warunku: - Róbcie tak, żeby dzieci nie było przez dwie godziny.

Urodziny dziecka? "Ma być full wypas, pieniądze nie grają roli" (fot. istockphoto.com)

- Pierwszy raz "za jeden uśmiech" zwiedziła Skandynawię. Potem były Izrael, Maroko, Tunezja, Egipt, Japonia, Wietnam, Chiny, Kolumbia i wiele innych miejsc. Teresa Bancewicz na podróż autostopem zdecydowała się jako 62-latka. Dziś ma 84 lata i nadal w ten sposób zwiedza świat. Prowadzi też bloga, na którym zamieszcza zdjęcia i opisy odwiedzanych miejsc. Jak mówi w rozmowie z Anetą Szeligą , jej podróże nie wynikły z fanaberii, fantazji, ale z konieczności. Chciała uciec od życiowych problemów. Wywiad z być może najstarszą autostopowiczką w Polsce już w sobotę.

Poranek na greckiej wyspie Kythera (fot. archiwum prywatne)

- Szalone imprezy, noc spędzona na posterunku milicji, ataki wściekłości Romana Polańskiego i wywołane stresem objadanie się Jolanty Umeckiej , filmowej Krystyny - tak wyglądała praca nad filmem "Nóż w wodzie" . Kulisy powstawania hitowego filmu przybliża nam Andrzej Klim w swojej książce "Tak się kręciło". Jest o czym poczytać, to tylko jeden z fragmentów: Polański, taki młody szczun, a zachowywał się strasznie wulgarnie. Miał taką lekką skórzaną kurteczkę - na tamte czasy to było coś. Jak się złościł, to rzucał tę kurtkę na ziemię. Wszyscy wtedy siedzieli cichutko, nikt nie pyskował do niego, a on wrzeszczał, szczególnie na Umecką. I strasznie dbał o jej linię: "Znowu się, ku*wo, nażarłaś, znowu tłusta się robisz!". A ona nic, buzia w kubeł ...

Jolanta Umecka i Leon Niemczyk na planie filmu "Nóż w wodzie" (fot. MARY EVANS PICTURE LIBRARY / EAST NEWS)

- Kot nasikał ci do butów. Wściekasz się? A on chce ci powiedzieć, że za tobą tęskni. Jego zachowanie to przejaw inteligencji. - Koty dokładnie wiedzą, w jaki sposób zwrócić na siebie uwagę - tłumaczy Annie Woźniak weterynarz Jagna Kudła . Podobnie jak psy , rozumieją, co się do nich mówi, tyle że kotom rzadko zależy na tym, aby wykonywać nasze polecenia. Klucz do zrozumienia jednych i drugich znajdziecie w najbliższym wydaniu "Weekendu".

Zachowanie kota to przejaw jego inteligencji (fot. Koldunova / iStockphoto.com)

Tym wstępniakiem chciałam się z Wami pożegnać. Dziękuję za dwa lata wspólnych "Weekendów" :-) i za Wasze cenne komentarze, które nas inspirują. Życzę Wam samych pięknych dni, nie tylko weekendów!

Marta Pawłowska. Zastępczyni redaktorki naczelnej Weekend.gazeta.pl

(fot. Publio.pl)