artykuły
(fot. PHC C.M. Fitzpatrick / Wikimedia Commons / public domain)
(fot. PHC C.M. Fitzpatrick / Wikimedia Commons / public domain)

W Weekend.gazeta.pl m.in.:

- Kapitan Antoni Powalski. Kiedyś po zakończonym rejsie usłyszał jak pasażerowie pilotowanego przez niego samolotu wychwalają Amerykę i narzekają na Polskę. Odezwał się do nich wtedy słowami piosenki Anny German. Gdy skończył ją cytować, niektórzy mieli łzy w oczach. Kapitan Antoni Powalski regularnie raczy podróżnych fragmentami poezji, szczególnie podczas lądowań. Rafał Sonik napisał mu w podziękowaniach: Kiedykolwiek lecę z Tobą, jestem szczęściarzem. Wydaje mi się, że jesteśmy ulepieni z tej samej gliny. Angelika Swoboda spotkała się z panem Antonim i namówiła go między innymi do tego, żeby zdradził fragmenty własnej twórczości.

Kapitan Antoni Powalski (fot. materiały prasowe / lot.com)

- Longyearbyen. Kiedy fotografka Dominika Gęsicka dowiedziała się o istnieniu tego miejsca, zarezerwowała bilet, wsiadła do samolotu i wylądowała na Spitsbergenie. W Longyearbyen, najbardziej wysuniętej na północ ludzkiej osadzie. Tam, gdzie nikt nie zamyka domów, a na spacerze za miastem można natknąć się na niedźwiedzia polarnego. W rozmowie z Magdaleną Gorlas fotografka mówi: - W Longyearbyen nikt się nie rodzi i nikt nie umiera. Oczywiście tylko teoretycznie. Wiadomo jak to jest z porodami, mogą zdarzyć się wcześniej. Nie można być tam pochowanym, z powodu wiecznej zmarzliny. Można powiedzieć, za tytułem filmu braci Coen, że "to nie jest kraj dla starych ludzi".

Longyearbyen (fot. Dominika Gęsicka / zgoda na jednorazowe wykorzystanie w Weekend.Gazeta.pl)

- Sekrety Białego Domu. Za urzędowania Billa Clintona praca w Białym Domu przypominała jazdę kolejką górską. Para prezydencka kłóciła się czasem tak zażarcie, że personel był zaszokowany poziomem rzucanych przez Clintonów obelg. Kilku pracowników rezydencji powiedziało mi, że podczas skandalu z Monicą Lewinsky Hillary Clinton wyglądała na zmęczoną i przybitą. Żałowali jej, bo wiedzieli, że nade wszystko potrzebowała tego, czego mieć nie mogła, czyli prywatności - pisze Kate Andersen Brower w książce "Rezydencja. Sekretne życie Białego Domu" , która ukazała się właśnie nakładem wydawnictwa Znak. Ten światowy bestseller powstał dzięki godzinom rozmów z byłymi członkami personelu, pierwszymi damami i rodzinami prezydentów. Przytaczamy smakowite fragmenty.

Hillary Clinton poprawia makijaż w Niebieskim Pokoju przed kolacją dla krajowej rady gubernatorów, z tyłu stoi długoletni kamerdyner James Jeffries (fot. materiały prasowe "Rezydencja. Sekretne życie Białego Domu")

- Toruńskie Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki . Jak twierdzi Filip Springer , wygląda doskonale zarówno na zdjęciach, jak i w rzeczywistości: - To architektura oferująca złudzenie obcowania z czymś powstałym w wyniku działania sił natury, a nie rąk człowieka. Z zewnątrz budynek wygląda jak formacja skalna (w nieprzychylnej interpretacji - ściana wspinaczkowa), od środka przypomina jaskinię. Zaprojektował go pochodzący z Teneryfy architekt Fernando Menis. Jak zaznacza nasz felietonista, nie obyło się jednak bez kontrowersji. Postawienie tego obiektu tak blisko najcenniejszych zabytków Torunia zostało odebrane jako ruch zbyt radykalny.

Jordanki (fot. Filip Springer)

- Zofiówka. Niegdyś jedna z najbardziej innowacyjnych instytucji tego typu w Europie, dziś opuszczona ruina, której ściany pokrywają wulgaryzmy i plamy po kulkach od paintballa. Gdy zatarła się pamięć o dawnych lokatorach, Zofiówka, Zakład dla Nerwowo i Psychicznie Chorych Żydów w Otwocku, przyciąga jedynie miłośników ekstremalnych wrażeń. Próbka? Proszę bardzo: Dziś Ryan wymyślił nam nowe zarąbiste zadanie spędzenia całej nocy w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym. Pisze o tym w Weekendzie Emilia Wanat .

Tak dziś wygląda Zofiówka (fot. Higroskopijny / wikimedia.org / domena publiczna)

- Dzieci pytają o wiarę . Karolina Oponowicz zebrała setki pytań na temat religii, które nurtują dzieci, i zadała je duchownym sześciu wyznań: judaizmu, katolicyzmu, prawosławia, protestantyzmu, islamu i buddyzmu. Tak powstała książka "Bozie, czyli jak wygląda Bóg?" , ciekawa nie tylko dla najmłodszych czytelników. Jej autorka tłumaczy Agnieszce Wądołowskiej , jak rozmawiać z dziećmi o sprawach życia i śmierci.

(fot. materiały prasowe)

- Bal Debiutantów. Wiemy, że bal trąci fanfaronadą i operetką. Naprawdę jesteśmy normalnymi ludźmi, a nie bucami - przekonuje Kajetan Rościszewski, jeden z uczestników Balu Debiutantów. To organizowane co dwa lata przez hrabinę Jolantę Mycielską wydarzenie przyciąga "dzieci z towarzystwa": potomków arystokratów, polityków i biznesmenów. Teoretycznie chodzi o kultywowanie tradycji i działalność charytatywną. Praktycznie są i inne korzyści, o których "ciocia Jola" nie wspomina. Jakie? Sprawdza Maja Hawranek.

Charytatywny Bal Debiutantów na Zamku Królewskim w Warszawie (fot. Wojciech Druszcz / East News)

- Złote czasy PO. I nie chodzi tutaj o Platformę Obywatelską. Antoni Macierewicz powiedział niedawno, że do polskich szkół powinny wrócić lekcje przysposobienia wojskowego. Rację na Twitterze przyznał mu Radosław Sikorski. Co prawda od kilku lat uczniowie gimnazjów i szkół średnich uczestniczą w lekcjach edukacji dla bezpieczeństwa, ale zdaniem niektórych polityków to za mało. Czy PO wróci do szkół? Ciężko nam wyrokować. Zamiast tego, razem z Mateuszem Witkowskim zachęcamy do wspomnień tych, którzy o jego rzekomych dobrodziejstwach mogli przekonać się na własnej skórze.

Hanna Rydlewska . Redaktorka naczelna Weekend.gazeta.pl