W Weekend.gazeta.pl m.in.:
- Seksizm w branży gastronomicznej. Klienci zamawiając jedzenie klepią je po pośladkach. Współpracownicy oskarżają o błędy, których nie popełniły. Często pracują za najniższą stawkę. Czasami nie dostają wynagrodzenia. Jeśli to one są właścicielkami, na spotkaniach biznesowych słyszą: - Rozumiem, że musi pani porozmawiać z prezesem.
Katarzyna Michalczak
na naszych łamach opisuje, co spotyka kobiety, które zdecydowały się pracować w branży gastronomicznej. "Dziunie i loszki" to wcale nie najgorsze określenia, które padają pod ich adresem.
- Rozwód po polsku. Media od kilku dni żyją rozstaniem Angeliny Jolie i Brada Pitta. "Najpiękniejsza para świata" ma do podziału ogromny majątek. Aktorzy, przy wsparciu najlepszych prawników, walczyć też będą o prawo do opieki nad dziećmi. Związek jak z filmu zakończy się zapewne iście hollywoodzkim rozwodem. A jak to wygląda w polskich realiach? Dlaczego coraz więcej par decyduje się rozwieść? Czy istnieje coś takiego, jak "rozwód na spokojnie"? Adwokata z 18-letnim stażem, Marka Aureliusza Karczmarzyka , dopytuje o to Angelika Swoboda .
- Projektowanie podróży. Czterogwiazdkowy hotel, drink z palemką sączony przy basenie z widokiem na góry lub morze. Idealne wakacje? Nie dla wszystkich. Tych, którzy pragną zaspokoić głód przygody, a przy tym nie zamierzają zbankrutować, zainteresuje FIT. To nowy popularny na świecie trend w podróżowaniu, który powoli wkracza do Polski. Opisuje go dla nas Anita Demianowicz . Jak zauważa, nowy koncept gwarantuje nam to, co w podróżowaniu najfajniejsze: poczucie bezpieczeństwa, jakie dają wyjazdy z biurem, oraz swoboda poruszania się, które niosą ze sobą wyjazdy na własną rękę.
- "Jamnikarium". W liście do jamnika Zadiga Marcel Proust wyjawił swoje literackie credo. Andy Warhol karmił swojego pupila w restauracji i zabierał na wernisaże, a Napoleon z jamnikiem zapragnął zostać pochowany. W swojej najnowszej książce Agata Tuszyńska tropi długie psy o wrednym charakterze w życiu wielkich ludzi i zastanawia się, co daje nam więź ze zwierzętami. A w Weekendzie relacjonuje Anecie Szelidze , jak wygląda jej życie u boku Loni, charakternego jamnika, w którego oczach kryje się cały Talmud.
- Mistrz fryzjerstwa. Zbigniew Kuty swój zakład prowadzi w centrum Łodzi. Od niemal sześćdziesięciu lat obserwuje zmieniającą się modę. - W PRL-u fryzury były ciekawsze. Z jednego zawinięcia można było zrobić masę fryzur. Poziom pracy był bardzo wysoki. Dzisiaj fryzjerstwo zeszło na psy - twierdzi. Honoracie Zapaśnik opowiada o tajnikach trwałej ondulacji, trendach prosto z Opola, kultowym uczesaniu typu "mokra Włoszka" oraz żelach do włosów wykradanych z Pewexu.
- Targ Śniadaniowy. Krzysztof Cybruch nie walczy z dyskontami na cenę kurczaka, bo zna wartość produktów, które sprzedają lokalni wystawcy. Uważa, że lepiej tworzyć własne pomysły niż kopiować cudze. Jego Targ Śniadaniowy, na którym co weekend biesiaduje 19 tysięcy warszawiaków, na stałe wpisał się w wielkomiejski styl życia. Annie Konieczyńskiej zdradza: - Dzięki nam powstało już 11 restauracji. Ich założyciele zaczynali od prowadzenia stoisk u nas.
- Dwie panie Chomotomskie. Mistrzyni, autorytet, wybitna pisarka i autorka wierszy. Wanda Chotomska to potęga w świecie literatury dziecięcej. Jednak z własnym dzieckiem kontakty miała trudne. Jej córka Ewa, przez wielu kojarzona jako Ciotka Klotka z telewizyjnego "Tik taka", mówi dziś: - Mama była skoncentrowana na swoim partnerze i pracy.
Anna Budyńska , tuż po premierze książki Barbary Gawryluk ("Wanda Chotomska. Nie mam nic do ukrycia", Wydawnictwo Marginesy 2016) opisuje skomplikowane relacje dwóch pań Chotomskich. I przywołuje przykład Astrid Lindgren, która świetnie rozumiała potrzeby małych czytelników, ale miała problemy w związkach z bliskimi.
Hanna Rydlewska . Redaktorka naczelna Weekend.gazeta.pl