W Weekend.gazeta.pl m.in:
- Rowerowy podbój Amazonki. Dawid Andres przeczytał książkę o spływie Amazonką i zamarzył, żeby zrobić to samo. Hubert Kisiński , niespodziewanie, na kilka dni przed startem dostał pytanie: jedziesz? W ogóle się nie zastanawiał. Dwaj bracia, którzy od lat żyją na różnych kontynentach, wyruszyli na wyprawę rowerami po jednej z najdłuższych i najniebezpieczniejszych rzek świata.
Za swoje osiągnięcie dostali Kolosa w kategorii wyczyn roku.
Łukaszowi Długowskiemu
opowiadają u nas o piratach, których napotkali po drodze, i kilkumetrowych falach, z którymi walczyli. A do tego - kapitalne zdjęcia. Obejrzyjcie koniecznie.
- Elektryczna "hulajnoga". Waży niecałe 50 kilogramów, pozwala pokonać do 50 kilometrów na jednym ładowaniu, no i ponoć jest wyjątkowo oszczędna w użytkowaniu. - Jazda nią kosztuje grosz za kilometr - deklarują jej konstruktorzy. To bracia Preisnerowie z Podkarpacia: Piotr przejął rodzinny warsztat i na co dzień zajmuje się lakiernictwem, przede wszystkim samolotów ultralekkich, których pomalował dotychczas około pół tysiąca, Leszek prowadzi w Jaśle firmę produkującą sprzęt diagnostyczny dla motoryzacji. Dawid Iwaniec spotkał się z nimi, żeby porozmawiać o ich wynalazku. I ocenić, czy ma on szanse podbić nasz rynek.
- Amanda Levete. Światowej sławy architektka w CV ma już wiele nowoczesnych budowli, a teraz podjęła się arcytrudnego zadania - przebudowy budynków symboli: Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie oraz Galeries Lafayette w Paryżu. - Najciekawsze są właśnie te projekty, w których trzeba się zmierzyć z historią i legendą - mówi w wywiadzie, którego udzieliła Annie Luboń podczas niedawnej wizyty w Polsce. Przy śniadaniu, zjedzonym w towarzystwie męża Bena Evansa, szefa London Design Festival, oraz naszej dziennikarki wspominała również zmarłą niedawno Zahę Hadid, z którą się przyjaźniła: - Już nigdy nie będzie drugiej Zahy, nie da się jej zastąpić .
- Attila Ambrus. Dziś lepi garnki z gliny, ale 20 lat temu prowadził intensywne, podwójne życie. Przez kilka lat grał w hokeja w 13-krotnym mistrzu Węgier - jpesti TE i rabował banki. Wykonał 30 napadów, z czego 29 udanych. Ambrus w końcu wpadł i odsiedział wyrok w więzieniu, ale na Węgrzech i tak jest bohaterem. Dlaczego? To próbują ustalić dla nas Daniel Karaś , Norbert Tkacz oraz Dawid Zeisky . W rozmowie z nimi były sportowiec i przestępca mówi: - Nikogo nigdy nie postrzeliłem. Dzięki temu jestem legendą .
- Rodzice się rozwodzą. Albo po prostu rozstają. A dziecko cierpi. Tego cierpienia uniknąć się nie da, ale można próbować je zminimalizować. O trudnej sztuce rozstania opowiada w Weekendzie Katarzyna Książek , psycholożka i psychoterapeutka. Monice Stelmach wyjaśnia, że najgorsze jest uczynienie z dziecka "karty przetargowej" w dyskusjach z byłym już partnerem. Opowiada też o tym, jak rozwód rodziców może wpłynąć na rozwój emocjonalny dziecka, w tym o potencjalnym, badanym właśnie przez naukowców, syndromie DDR - dorosłych dzieci rozwodników.
- Łukasz "Małpa" Małkiewicz. Kiedy wypuścił samodzielnie tysiąc sztuk debiutanckiej płyty "Kilka numerów o czymś", z miejsca została ona okrzyknięta klasykiem w hiphopowym środowisku, zaś nieznany chłopak z Torunia zyskał uznanie w całym kraju. A potem było aż sześć lat przerwy. Raper właśnie wrócił z nowym albumem "Mówi". Bartkowi Strowskiemu opowiada: - Rap to teraz masowa zabawa. Dla mnie ważne jest, żeby nie traktować go w prostacki sposób.
- Antresola na Dworcu Centralnym w Warszawie . Zdaniem naszego felietonisty, Filipa Springera , to strata pieniędzy, populistycznie rozumiana "dobra architektura", "łał" bez szczególnej funkcji, fajerwerk, który z przedsionka do polskiej stolicy robi imitację Dubaju lub Las Vegas.
To obiekt, który zniszczył unikatowy budynek. Powstał ze strachu przed pustką. To obce ciało, które brutalnie zakłóca odbiór dzieła Piotra Szymaniaka i Arseniusza Romanowicza - pisze Filip. Oj, czekam na Wasze komentarze!
Hanna Rydlewska . Redaktorka naczelna Weekend.gazeta.pl
PS Każdy kolejny wstępniak numeruję, robię tak od startu Weekendu w maju 2014 roku. Ten, który właśnie przeczytaliście, oznaczyłam jako setny. Już seta nam stuknęła, co traktujemy wyłącznie jako dodatkową motywację do tego, żeby Was zaskakiwać (oby miło), wzruszać (bez tandety) i inspirować. Rozwijamy się dla Was cały czas. Bądźcie z nami przez kolejne sto wydań i dwieście! A jeśli chcecie się ze mną podzielić swoimi opiniami na temat Weekendu, jeśli macie pomysły, co możemy zmienić lub poprawić, piszcie koniecznie: hanna.rydlewska@agora.pl