Mówią do siebie per "Władziu" lub "Władku". Dlaczego? Bo tak. Prawdopodobne nie ma racjonalnego wyjaśnienia. Dla obcych i tak są "kanarami". Bardzo rzadko ktoś mówi o nich: kontrolerzy biletów. To byłaby oznaka szacunku, a społeczeństwo za nimi nie przepada. Ich profesja figuruje w każdym zestawieniu najbardziej znienawidzonych przez Polaków zawodów. Czy słusznie? Czy polowanie na pasażerów, poprzedzone słynnym bileciki do kontroli , sprawia kanarom przyjemność? Czy łatwo dają się wyprowadzić z równowagi lub, co gorsza, przekupić?
Postanowiliśmy to sprawdzić. I z krakusa Mateusza Witkowskiego na jedną (co nie bez znaczenia, sobotnią) noc zrobiliśmy warszawskiego kontrolera. Stołeczny ZTM był bardziej skory do współpracy niż krakowski. Mateusz zaś okazał się świetnym materiałem na "Władka". Mimo że początkowo był przerażony wskazówkami otrzymanymi od świeżo upieczonych kolegów (Ubierz się porządnie, bo potem zrobi się naprawdę nieprzyjemnie ) oraz obecnością ochroniarzy. No i był zawstydzony koniecznością łapania gapowiczów.
W reportażu, który prezentujemy w najbliższym wydaniu naszego magazynu, nie zabraknie scen mrożących krew w żyłach (gaz pieprzowy niestety musiał zostać użyty). Będą również wątki quasi romantyczne (Nie wygląda pan na kontrolera ) oraz dyskusje o życiu (Widzisz, my nie jesteśmy żadnymi maszynami, jesteśmy ludźmi; widać, że facetowi się w życiu nie wiedzie, mamy mu dołożyć jeszcze kilkaset złotych? ). Pojawi się nawet reprezentacja Polski w siatkówce. A wszystko to rzucone zostało na tło pulsującej życiem nocnym, zionącej alkoholem Warszawy... Przeczytajcie koniecznie!
A w Weekendzie także m.in.:
- Witold Młynarczyk . Jeden z najmłodszych dyrektorów szkoły w Polsce kilka miesięcy temu udzielił nam szeroko komentowanego w mediach wywiadu. Opowiadał o tym, jak powinna wyglądać nowoczesna edukacja. Teraz w felietonie ocenia dla nas pomysł wygaszenia gimnazjów , który lansuje nowa ekipa rządząca. W tekście nawiązuje do własnej wieloletniej praktyki - przez 14 lat był nauczycielem przyrody w Szkole Podstawowej nr 79, teraz jest dyrektorem Publicznego Gimnazjum nr 16 im. Ofiar Katynia w Łodzi.
- Mała książka o umieraniu . - Z okien mojego domu codziennie widzę ich dom. Czasem to wystarczy, by znowu rozdrapać rany. Na szczęście mam swoje zdjęcia. Praca nad nimi była jak rozmowa, która bardzo pomaga - o albumie "Nie mogę przebrnąć przez chaos" , który dokumentuje odchodzenie jego rodziców, fotograf Michał Adamski opowiada Katarzynie Kazimierowskiej . Zarówno zdjęcia, jak i rozmowa są niesłychanie intymne. A jednak wnioski, które płyną z wywiadu, są uniwersalne...
- Ewa Drzyzga . Jej "Rozmowy w toku" to medialny fenomen. Program świętuje właśnie swój 15 jubileusz. Z tej okazji Drzyzga opowiada Angelice Swobodzie o kulisach kultowego talk-show. Ilu ludzi pracuje na sukces każdego odcinka? Co jest elementem scenariusza, a co efektem improwizacji? Czy łzy, które zdarzają się Drzyzdze na wizji, to zagrywka pod publiczkę? No i czy program, w którym ludzie wywlekają swoje osobiste sprawy, nie jest platformą handlu emocjami? Odpowiedzi szukajcie już w niedzielę!
- Bożena Dykiel . Miećka Aniołowa z ulicy Alternatywy 4, Halina z kamienicy przy Złotej w serialu "Dom", działaczka opozycyjna w "Rozmowach kontrolowanych", plus dziesiątki innych, mniejszych, większych, czasem epizodycznych ról - to dorobek Bożeny Dykiel , jednej z bohaterek książki "Aktorki. Portrety" Łukasza Maciejewskiego , której fragmenty publikujemy.
- Mieczysław Fogg . - Nie sztuka błysnąć, sztuka trwać i nie znudzić się - powtarzał. Mijały dekady, zmieniała się historia, Warszawa się przeobrażała, a Fogg wciąż śpiewał. I to jak... Stefania Grodzieńska powiedziała o nim: - Jak koledzy z teatru śpiewali o miłości, to ich się z przyjemnością słuchało, ale Mieciowi się wierzyło . Przeczytajcie historię słynnego barytona, pióra Uli Ryciak .
- Maria Nurowska . Pisarka z okazji premiery swojej powieści "Wariatka z Komańczy" opowiada Przemkowi Guldzie o setkach tysięcy euro na koncie, wilkach i niesamowitym widoku z okien jej domu. W wywiadzie utrzymuje, że jej książki - wbrew pozorom - nie są wcale lekkie, łatwe i przyjemne, a jej czytelnicy nie są (przynajmniej wyłącznie) konsumentami telewizyjnych tasiemców. I deklaruje: - Zawsze piszę, jakbym zjeżdżała ze stromej góry na jednej narcie .
- "Ja, Bóg i Allah" . Nic mnie nie łączy z bin Ladenem poza wyglądem - mówi Osama vel Francisco z Sao Paulo, bohater reportażu Marii Hawranek i Szymona Opryszka .
Sobowtór terrorysty twierdzi, że ludzie nie oceniają go po aparycji, bo jest miły. Wyjątek stanowią strażnicy na lotniskach, którzy kontrolują go przez trzy godziny przed każdym wylotem. Dlatego woli nie ruszać się zbyt daleko od swojego baru. Historia Francisco wiele mówi także o Brazylii, gdzie polityka miesza się z popkulturą, a o głosy wyborcze walczą Pan THC, Jaś Fasola i pięciu Baracków Obama.
Hanna Rydlewska. Redaktor naczelna weekendowego magazynu Gazeta.pl