artykuły
Piotr Fronczewski jako Franek Kimono, Teatr Ateneum (fot. Jan Zamoyski / Agencja Gazeta)
Piotr Fronczewski jako Franek Kimono, Teatr Ateneum (fot. Jan Zamoyski / Agencja Gazeta)

To, że wśród praktykujących chrześcijan nie brakuje osób LGBTQ, było dla mnie zawsze jasne. Gdy doszły mnie słuchy o działalności Wiary i Tęczy, organizacji zrzeszającej wspomnianych wiernych, w głowie pojawił mi się jednak obraz czegoś na kształt homoseksualnej oazy. Najpewniej działającej w konspiracji niczym sekta lub tajna loża - zaczyna swoją opowieść Mateusz Witkowski .

Wbrew pozorom nie jest to zaczyn demaskatorskiego tekstu o homolobby (wiem, znajdą się rozczarowani taki obrotem sprawy), tylko punkt wyjścia reportażu o ludziach, którzy próbują swoją wiarę pogodzić z seksualnością, odnaleźć się w Kościele, który niestety ich odrzuca (a może nie ich samych, tylko ich "grzeszne" pragnienia i czyny), zainicjować dyskusję o tym, czym jest religia i jak w XXI wieku powinna kształtować się jej relacja z intymnością wyznawców.

Spotkania Wiary i Tęczy mają charakter otwarty. Nie ma też żadnych ograniczeń dotyczących wyznania czy orientacji osób biorących w nich udział. Mimo to Mateusz, który nie należy do społeczności LGBTQ i nie jest praktykującym katolikiem, początkowo czuł się tam jak intruz. Szpieg z innego, heteronormatywnego świata. Wrażenie minęło, kiedy przekonał się, że WiT to nie sekta czy organizacja religijna, ale przestrzeń spotkań, rozmów o emocjach. Klub intelektualnych dysput.

Wielu chrześcijan trafiło do Wiary i Tęczy, bo czuli się wykluczeni ze wspólnoty wiernych w swoim Kościele (fot. archiwum Wiara i Tęcza) ()

Kogo spotkał w WiT? Agatę, która chciałaby być wolontariuszką podczas przyszłorocznych Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, ale boi się, że "lesby nie wezmą". Pawła - modelowego trzydziestopięciolatka z reklamy banku. Albo Jacka, sześćdziesięciolatka, ojca trójki dzieci. Przekrój pełen. I jeden wspólny mianownik. Ten mianownik sprawia, że bywający na spotkaniach Wiary i Tęczy czują się odrzuceni przez ważną dla siebie, chrześcijańską wspólnotę.

W tekście Mateusza, którym jutro otwieramy Weekend, znajdziecie ciekawą analizę tego, jak ewoluuje stosunek Kościoła do homoseksualistów w Polsce i na świecie. Z jednej strony mamy bowiem deklaracje papieża Franciszka, który apeluje, żeby nikogo nie potępiać, nie wykluczać, a z drugiej - obserwujemy usztywnione stanowisko polskiego kleru. I działalność takich ośrodków jak lubelska "Odwaga", w których wiernym spod znaku LGBTQ oferuje się jedyne słuszne rzekomo rozwiązanie: leczenie.

Spotkania Wiary i Tęczy są otwarte (fot. archiwum Wiara i Tęcza) ()

Żeby znaleźć balans, Mateusz przytacza jednak także opinie tych kapłanów, którzy odnoszą się do tego krytycznie. Ks. Jacek Prusak, jezuita i członek redakcji "Tygodnika Powszechnego", mówi na przykład: - Udzielana pomoc w żadnym wypadku nie powinna polegać na wykorzystywaniu religii do usprawiedliwiania wątpliwej psychologii reparatywnej. I niech to będzie puenta. Póki co...

W Weekendzie także m.in.:

- Piotr Fronczewski . Niezapomniany Pan Kleks, zwariowany pan Piotruś i tragiczny Edyp. Szpicbródka, Franek Kimono i jeden z najlepszych Hamletów w historii polskiego teatru. Wyczynowiec, który zagrał kilkaset ról. Fronczewski, mimo niewątpliwych osiągnięć, do swojej kariery podchodzi z dystansem. W wywiadzie rzece "Ja, Fronczewski" , którego udzielił Marcinowi Mastalerzowi (przedpremierowo drukujemy fragmenty), mówi: - Nie mam wrażenia, żebym czegoś szczególnego w dziedzinie filmu dokonał.

Piotr Fronczewski (fot. materiały prasowe / Znak Literanova) ()

- Strzygi, upiory, wodniki i wąpierze . - To w nie zamienia się człowiek, który nie do końca dobrze umarł - opowiada Klara Sielicka-Baryłka , etnografka specjalizująca się w folklorze i obrzędowości. Artur Zaborski , przy okazji Dnia Zmarłych, pyta ją o to, jak zmieniała się nasza pamięć o tych, którzy odeszli. Wychodzi na to, że nasi przodkowie troszczyli się o to, by dusza zmarłego trafiła do miejsca swojego przeznaczenia. My natomiast palimy znicze, a potem idziemy na rodzinny obiad...

Światy żywych i martwych wzajemnie się przenikają. Tu - odwiedziny dusz w białoruskim domu. Ilustracja pochodzi sprzed 1917 r. (fot. autor nieznany / Wikimedia Commons / bit.ly/1SaVB73 / Domena Publiczna) ()

- Radek Kotarski . Twórca Polimatów, autor wydanej właśnie książki "Nic bardziej mylnego!" . Rozbija w niej 50 mitów, w które święcie wierzymy. Jak choćby ten, że przez głowę ucieka najwięcej ciepła. Albo: że Napoleon był konusem. Albo: że Einstein był geniuszem, ale w szkole szło mu średnio. Jak wspomina Kotarski Dominice Buczak , za dekodowanie stereotypów obrywa mu się czasem w sieci. Szczególnie wątek dotyczący "Cudu nad Wisłą" rozpalił komentujących. Musicie przeczytać.

Radek Kotarski (fot. Michał Wilczek) ()

- Biografia człowieka . Czy romantyczna miłość jest jedynie przypadkowym wytworem ewolucji? Dlaczego biodra kobiety powinny mieć metr szerokości, a do grupy najbliższych nam ludzi może należeć jedynie 150 osób? Na te i inne pytania odpowiedział Robin Dunbar , autor książki "Człowiek. Biografia" . Na tej kanwie Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka snuje w Weekendzie fascynującą opowieść o tym, jak homo sapiens opanował Ziemię.

Nasz historia zaczęła się około dwóch milionów lat temu i choć przez ten czas Homo sapiens współegzystował z innymi gatunkami, w tej chwili jesteśmy jedynym gatunkiem Homo na Ziemi (fot. Shutterstock.com) ()

- Gospodarcze obietnice PiS pod lupą . Tuż po zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości w ostatnich wyborach parlamentarnych jedną z najczęściej wyszukiwanych fraz w polskim internecie było: "500 złotych na dziecko". To jedna ze sztandarowych obietnic formacji. A jakie są inne? I jak mogą wpłynąć na nasze życie? Czy to tylko czcze obietnice? A może szansa na dobrą zmianę? Przeczytajcie rozmowę Arkadiusza Gruszczyńskiego z Anną Gromadą i Tomaszem Janystem, współzałożycielami zajmującej się polityką gospodarczą i społeczną Fundacji Kaleckiego .

- Polska moda . Podobno jest jak pan Włodzimierz. Tak twierdzi Karolina Sulej, autorka zbioru reportaży "Modni. Od Arkadiusa do Zienia" . Co ma na myśli? Musicie przeczytać wywiad z nią, który przeprowadziła Aleksandra Boćkowska . To skrócona historia Polski po 1989 r.: od "szczęk" na bazarach, przez butiki o francusko brzmiących nazwach, przez szyjących dla księżniczek finansjery projektantów celebrytów, aż po współczesnych twórców, którzy podkreślają swój polski rodowód i myślą o ekspansji na zagraniczne rynki.

Pokaz Ani Kuczyńska, kolekcja LAVA, jesień 2014/2015, hotel Bristol (fot. Mateusz Tyszkiewicz) ()

- Gadżety Bonda . Wiadomo, wszyscy czekamy na kolejny film o superagencie. Polska premiera "Spectre" już za tydzień. Póki co podsuwamy Wam tekst Rafała Pikuły o ulubionych zabawkach 007, które były i są obiektami pożądania ludzi z całego świata - mówią wiele o pragnieniach kolejnych pokoleń. W końcu, jak trafnie zauważa Pikuła, James Bond jest naszym super ego, a używane przez niego przedmioty są naszymi fetyszami.

Hanna Rydlewska. Redaktor naczelna weekendowego magazynu Gazeta.pl