Wygody płynącej z korzystania z kart płatniczych chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Docenia ją każdy, kto choć raz musiał zrezygnować z zakupów z powodu "braku drobnych w kasie". Dodatkowo użycie karty ułatwia możliwość płacenia zbliżeniowego czy za zakupy w internecie.
- W ogóle odzwyczaiłem się od noszenia gotówki, ponieważ tak jest wygodniej. Skończyły się moje problemy z wydawaniem reszty w sklepach i z napchanym portfelem. Zmieniłem w związku z tym nawet portfel na dużo mniejszy, teraz jest w nim miejsce tylko na karty i dokumenty. Oczywiście czasem zdarzy się, że w jakimś miejscu nie można zapłacić kartą, ale już coraz rzadziej - mówi 34-letni Marek z Warszawy.
Transakcje z użyciem kart płatniczych to jednak nie tylko komfort, ale również większe bezpieczeństwo. Wiadomo, że wypadki chodzą po ludziach i możemy zgubić portfel czy paść ofiarą kradzieży - w takiej sytuacji lepiej nie mieć przy sobie gotówki, bo tę stracimy bezpowrotnie. W przypadku karty wystarczy jeden telefon albo kliknięcie w aplikacji i karta jest zastrzeżona.
Chroni nawet nieuważnych
Nawet gdybyśmy nie zdążyli zastrzec karty, zanim użyje jej złodziej albo ktoś nieuprawniony, nasza odpowiedzialność za standardowe transakcje dokonane kartą jest ustawowo ograniczona do równowartości 150 euro, czyli ok. 600 zł. Dla płatności zbliżeniowych to tylko 50 euro, czyli ok. 200 zł.
Do tego dochodzą jeszcze dodatkowe ubezpieczenia oferowane przez banki. Chronią pieniądze zgromadzone na koncie nawet na kilkadziesiąt godzin przed zastrzeżeniem karty. Posiadaczy kart chroni także system reklamacji, który pozwala wyjaśnić w banku ewentualne nieprawidłowości i odzyskać utracone środki.
- Jakiś czas temu nie mogłam zapłacić w sklepie kartą i musiałam wyciągnąć pieniądze z bankomatu, który znajdował się w okolicy. Na moje nieszczęście wybrali go także złodzieje, którzy zeskanowali moją kartę. Szczęśliwie mój bank zaalarmowały trzy dziwne transakcje, które zostały zablokowane. Dzięki przytomności pracowników banku nie straciłam żadnych pieniędzy, po prostu mnie uratowali - mówi 28-letnia gdańszczanka Marta.
Dodatkowym zabezpieczeniem jest mikroprocesor znajdujący się w naszej karcie, który działa jak mikrokomputer. Pozwala zaszyfrować część danych, takich jak numer karty czy dane jej posiadacza. Mikroprocesor umożliwia również selektywny odczyt informacji zapisanych w jego pamięci. Dla każdej transakcji generuje unikalne, cyfrowe podpisy, które są weryfikowane przez system Visa i nasz bank. Dzięki wykorzystanym technologiom praktycznie niemożliwe jest sfałszowanie karty.
Bezpieczne jak płatności zbliżeniowe
Płatności zbliżeniowe stają się coraz popularniejsze. Obecnie stanowią już średnio 40 proc wszystkich płatności dokonywanych kartami Visa w Polsce.
- Jestem wielkim fanem tego typu płatności. Są szybkie i bardzo wygodne, nie muszę nawet wyciągać karty z portfela, aby zapłacić. Ostatnio zalety korzystania z kart zbliżeniowych zaczęła dostrzegać nawet moja mama, która jest raczej nieufnie nastawiona do wszelkich nowinek. Jednak nawet ona musiała przyznać, że to dużo wygodniejszy sposób płacenia - zaznacza Marek.
Coraz łatwiej jest w ten sposób płacić, bo taką możliwość daje już ponad 300 tys. na 410 tys. terminali zainstalowanych w Polsce. Także w małych miejscowościach coraz częściej pojawia się taka możliwość. Płacenie zbliżeniowe jest równie bezpieczne co standardowe płatności dokonywane kartami. Potwierdza to nie tylko opinia niezależnych organów, jak chociażby Rady ds. Systemu Płatniczego działającej przy NBP, ale i statystyki. Zbliżeniowe karty Visa pojawiły się w Polsce już kilka lat temu, a liczba tzw. transakcji nieuprawnionych w tym czasie nie wzrosła. Wręcz przeciwnie, według danych Visa ich liczba pozostaje niezmiennie na najniższym historycznym poziomie, a w Polsce jest nawet niższa od średniej europejskiej.
Należy także pamiętać, że wszystkie płatności zbliżeniowe Visa na kwoty powyżej 50 zł wymagają potwierdzenia kodem PIN. Jednak nawet niższych sum nie da się płacić bez końca z powodu limitów nakładanych przez banki - po przekroczeniu ustalonej liczby płatności zbliżeniowych też będziemy proszeni o potwierdzenie transakcji kodem PIN.
Rzecz jasna wiele zależy od nas samych. Bardzo ważne jest kontrolowanie tego, co dzieje się na naszym koncie. Regularne sprawdzanie zestawienia transakcji dokonanych kartą pozwoli nam od razu zasygnalizować wszelkie wątpliwości. Nie powinniśmy zapominać o podstawowej, ale czasami lekceważonej zasadzie, czyli nieprzekazywaniu naszej karty nikomu innemu. Pod żadnym pozorem nie wolno jej spuszczać z oka, np. w restauracji warto poprosić kelnera o podejście z terminalem, a jeśli nie jest on przenośny, podejść do niego z kartą. W innym przypadku narażamy się na nieuczciwość innych, którzy mogą np. skopiować nasze dane.
Na zakupy do internetu
Polacy coraz chętniej robią zakupy w sklepach internetowych. Z roku na rok rośnie udział e-handlu w gospodarce Polski - do 2016 r. ma się podwoić i wynieść ponad 4 proc. PKB, a w 2020 r. ma osiągnąć już 7 proc. Tylko w tym roku jego wartość wyniesie ponad 32 mld zł. Trudno się zresztą dziwić - wystarczy komputer, tablet czy po prostu telefon, aby z własnej kanapy kupić wszystko, czego potrzebujemy.
I tu także z pomocą przychodzi nam karta - ta sama, którą robimy codzienne zakupy w tradycyjnych sklepach. Dzięki niej równie wygodnie i bezpiecznie zapłacimy w internecie. Nie musi to być karta kredytowa ani wypukła - wystarczy tzw. karta debetowa, czyli ta, którą dostaliśmy do naszego rachunku bankowego.
Portfel elektroniczny
Dzięki portfelowi elektronicznemu V.me by Visa płacenie kartami w sieci stało się jeszcze prostsze - bez potrzeby podawania za każdym razem wielu informacji, jak numer karty, jej data ważności, kod zabezpieczający itp. Sposób działania jest bardzo prosty. Wystarczy zarejestrować w nim karty debetowe, kredytowe i przedpłacone wystawione przez Visa, MasterCard oraz American Express, wydane przez banki polskie i europejskie. Gdy kończymy zakupy, logujemy się do portfela, wybieramy kartę, którą chcemy zapłacić, klikamy "zapłać" i gotowe - zakupy skończone.
Co więcej, z tego portfela możemy korzystać zarówno podczas zakupów w zagranicznych, jak i polskich sklepach internetowych. Portfel V.me by Visa jest coraz popularniejszy w polskim handlu internetowym. Szacuje się, że do końca 2015 r. za jego pomocą będzie można płacić w sklepach odpowiedzialnych łącznie za blisko 50 proc. obrotów w polskim e-handlu. A to oznacza, że główni gracze na tym rynku akceptują tę formę płatności.
Już dziś z takiej opcji można skorzystać w przypadku: Auchan, Audioteki, Cinema City, Empiku, E.Leclerc, Media Markt, Merlina, delikatesów Piotr i Paweł, PKP Intercity, Polskiego Busa, RTV EURO AGD, Saturna czy Ticketpro. W ten sposób można także zasilić konto organizacji charytatywnych, m.in. Caritas i Polskiej Akcji Humanitarnej, czy kupić bilety do niektórych teatrów.
Z portfela do telefonu
Przy obecnym tempie rozwoju technologii mobilnych (wg szacunków ekspertów z PWC pod koniec tego roku w Polsce liczba smartfonów wyniesie 27 mln sztuk) tylko kwestią czasu jest, kiedy karty przeniosą się z naszych portfeli do telefonów. Oprócz większej wygody płacenie smartfonem otworzy także wiele nowych możliwości, których nie dawała jej tradycyjna, plastikowa postać. Dużo łatwiej będziemy mogli śledzić historię naszych wydatków, zarządzać limitami płatności, przekazywać pieniądze znajomym czy rodzinie, a także zyskamy dodatkowe usługi oraz oferty z banku.
Póki co płatności mobilne Visa są już dostępne w dwóch polskich bankach: ING Banku Śląskim oraz Getin Banku. Jednak kilkanaście kolejnych pracuje już nad poszerzeniem swojej oferty o takie rozwiązanie.
Verified by Visa
Jednym z dodatkowych zabezpieczeń stosowanych przez Visa Europe dla transakcji on-line jest system uwierzytelniania konsumenta oraz sklepu internetowego pod nazwą Verified by Visa. Jeśli nasz bank korzysta z tego systemu, podczas płatności kartą w internecie możemy być poproszeni o jej potwierdzenie dodatkowym kodem lub o zalogowanie się do systemu bankowości internetowej. To dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo płatności.
Kolejną barierą chroniącą nasze pieniądze jest system rozliczeniowy Visa, który działa bez przerwy - 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Od lat zarówno Visa Europe, jak i banki członkowskie tej organizacji stosują rozbudowane mechanizmy oceny ryzyka transakcji dokonywanych kartami, które pozwalają wykryć transakcje nieuprawnione już w trakcie próby ich dokonania.
Chargeback - sposób na nieuczciwych sprzedawców
Jedną z zalet płatności kartami jest tzw. chargeback , czyli możliwość odzyskania pieniędzy wydanych za pomocą karty Visa, gdyby towar lub usługa nie zostały dostarczone. Jest to szczególnie korzystne rozwiązanie dla wszystkich użytkowników kart Visa, którzy zostali poszkodowani przez sprzedawcę i bez powodzenia próbowali odzyskać pieniądze bezpośrednio od niego.
Wystarczy zgłosić taki problem naszemu bankowi, a on zajmie się resztą formalności. Takiej ochrony nie gwarantują ani płatności gotówką, ani przelewy czy płatności za pomocą tzw. pay-by-linków.
Wciąż jeszcze zdarzają się osoby, które nie wierzą w "plastikowe pieniądze". Jednak w obecnych czasach to raczej gotówka zaczyna być tą mniej pewną opcją. Może więc czas zaufać karcie i kupić mniejszy portfel?
Więcej informacji na stronach: www.visa.pl oraz www.v.me .