Poglądy Alison Wolf - brytyjskiej ekonomistki, profesor prestiżowego King's College w Londynie i autorki wydanej niedawno w Polsce książki "Faktor XX. Jak pracujące kobiety tworzą nowe społeczeństwo" - budzą we mnie mieszane uczucia. W rozmowie, którą publikujemy jutro w naszym magazynie, Wolf z jednej strony cieszy się bowiem ze zdobyczy równouprawnienia, z tego, że "płeć ma znaczenie, ale wreszcie nie jest przeszkodą" (w kobiecej karierze), a z drugiej - buduje przerażający dla mnie obraz kobiety cyborga. Istoty zaprogramowanej na sukces, której centralnym punktem tożsamości jest wyłącznie kariera. - Jest świetnie wykształcona, wiedzę zdobyła na doskonałej uczelni, na właściwym wydziale, jak prawo, finanse, ekonomia, medycyna. Zacznie uprawiać seks później niż jej rówieśnicy o mniej ambitnych zapędach. Obraca się wśród ludzi, gdzie normą są długoletnie związki, bez znaczenia, czy kończą się małżeństwem. Prawdopodobnie wyjdzie za mąż w okolicach trzydziestki i nie wcześniej niż w tym wieku zdecyduje się na dziecko. I to ją automatycznie odróżni od wielu ludzi, z którymi miała kontakt w podstawówce czy szkole średniej. Ona wyraźnie pójdzie inną drogą. Kobiety sukcesu zachowują się inaczej niż większość ich rówieśniczek - mówi Wolf Katarzynie Kazimierowskiej . W dodatku, jej zdaniem, kobiety sukcesu dobierają się w pary z mężczyznami sukcesu. I bardziej przypominają tych mężczyzn niż swoje gorzej wykształcone i zarabiające koleżanki. Jakaś atomowa to wizja, prawda? Ale protesty feministek Wolf ucisza tak: - Ich reakcja na moją książkę jest tak emocjonalna, bo zaatakowałam ich wizerunek.
Z pewnością feministkom nie spodobał się też spot przygotowany przez Fundację Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem" . I nie tylko im. Filmik o królowej śniegu, która na tle designerskiego mieszkania przeżywa traumę niespełnionego macierzyństwa, jest po prostu głupi i tendencyjny. Stygmatyzuje kobiety, które z różnych powodów nie zdecydowały się na posiadanie dzieci. Odwraca uwagę od realnych problemów: kobiety w Polsce częściej rezygnują z macierzyństwa z powodów ekonomicznych, bo boją się stracić pracę, a nie dlatego, że pomiędzy wakacjami na Zanzibarze a "zrobieniem specjalizacji" zapomniały "zaciążyć". I o tym w felietonie pisze u nas Alicja Wysocka-Świtała . Zadaje też zasadne pytanie: a gdzie pan domu, który nie załapał się na ten pociąg? Dlaczego w spocie nie pojawia się mężczyzna, który tak rozsmakował się w wycieczkach do Paryża, że nie udało mu się zostać ojcem?
Wątek rodzicielski pojawia się u nas w magazynie również w innym kontekście - w wywiadzie Bartosza Janiszewskiego z Elizą Kubarską , reżyserką filmu dokumentalnego "K2. Dotknąć nieba" . To niezwykła historia wyprawy do Karakorum dzieci wspinaczy tragicznie zmarłych pod K2. Takich jak Tadeusz Piotrowski, który w 1986 r. poszedł na K2, kiedy jego żona była w ciąży. Hania, jego córka, urodziła się już po śmierci himalaisty. Długo miała do niego żal, nie mogła sobie poradzić z rodzinną przeszłością. Pomogła dopiero eskapada z ekipą filmową. Zrozumiała ojca. Jednak Kubacka, która sama jest matką i się wspina, nie kryje, że drugim obliczem pasji bywa egoizm. Mówi jednak również: - Chciałam, żeby to był film bardziej uniwersalny i dotyczył nie tylko gór, ale ludzi, którzy mają jakąś pasję. Dzisiaj często świat stawia nam wybór: albo rodzina, albo pasja. Szczególnie trudno połączyć to kobietom. Tym bardziej warto zastanowić się nad tym, o co tak naprawdę nam w życiu chodzi. Po co mamy dzieci? Czy nie dlatego, żeby móc zostawić po sobie jakiś ślad? Myślę, że z górami jest podobnie. Być może eksplorując ten świat, też nadajesz swojemu życiu wyższy wymiar, nadajesz znaczenie swojemu byciu tutaj. To wcale nie muszą być góry: to może być cokolwiek, co ludzie sobie wybierają, żeby dotknąć wieczności.
A w Weekendzie m.in. także:
- Tomasz Tobys , twórca facebookowej strony "Grafik płakał jak projektował" . A także strony "FONT nie czcionka!" . Na pierwszej pokazuje estetyczne kurioza, za pomocą drugiej próbuje edukować. Ma 25 lat, jest dyrektorem artystycznym w agencji reklamowej, absolwentem socjologii reklamy oraz komunikacji społecznej, a teraz robi dyplom na Wydziale Grafiki katowickiej ASP. Annie Konieczyńskiej - w wywiadzie, którym jutro otwieramy nasz magazyn - wyjaśnia, czy jest snobem.
- Boyleska . Czyli męska burleska, która nie ma nic wspólnego ze striptizem (ani z chippendalesami) . Arturowi Zaborskiemu tłumaczy to Sylwester Biraga, artysta boyleski, dyrektor Teatru Druga Strefa . Ich rozmowa to dyskusja o tym, że męskie nagie ciało wciąż jest w Polsce tabu (chociaż kobiecą golizną świeci się nawet w reklamie dachówek). A już szczególnie męskie ciało dalekie od ideału z siłowni. Jak młoda publiczność, przyzwyczajona do oglądania "kaloryferów" wyczarowanych w Photoshopie, reaguje na "Boylesque Show" ?
- "Russian James Bond". Tak nazywali Marka Majewskiego w San Francisco, gdzie spędził dwanaście lat. Trafił tam w latach 70., zza żelaznej kurtyny wprost do - jak wspomina w rozmowie z Angeliką Swobodą - raju hipisów. Majewski to jedyny Polak, który fotografował dla "Rolling Stone'a" . Nam opowiada, jaka prywatnie jest Annie Leibovitz, jak wyglądała w praktyce hipisowska wolna miłość i dlaczego prawdziwych hipisów już nie ma.
- Bazar Różyckiego . Kawał historii warszawskiej Pragi i stolicy w ogóle. Michał Chudoliński oraz Leszek Nurzyński przypominają przeszłość tego niezwykłego targowiska, ale analizują też możliwe scenariusze na przyszłość. Do 2022 roku ratusz chce przeznaczyć na rewitalizację prawobrzeżnej Warszawy aż 1,4 miliarda złotych, z czego 10 milionów ma trafić na bazar. Wizja nowego "Różyca" kreślona jest ze sporym rozmachem. Jej autorką jest Aleksandra Wasilkowska , architektka zajmująca się strategiami handlu ulicznego, wychowana zresztą na Szmulkach. Jednak wypracowana przez nią koncepcja nie wszystkim się podoba...
- HUSH Warsaw . W ten weekend, w Arkadach Kubickiego, startuje kolejna edycja targów polskiej mody. A Magdalena Linke pisze u nas o modzie na Warszawę. Aż osiem zaangażowanych w targi marek w nazwie lub podtytule nawiązuje do stolicy. Skąd ten szał? O tym, dlaczego Warszawa inspiruje, opowiadają u nas m.in.: projektantka Ania Kuczyńska , blogerka Harel oraz twórczynie HUSH Warsaw Anna Pięta i Magda Korcz .
- Historie trzech kobiet, które wpadły w obsesję na punkcie swojego wyglądu . I rzuciły się w wir operacji plastycznych, forsowne ćwiczenia, drakońskie i niezwykle wyszukane diety. Karolina Szaciłło próbuje dowiedzieć się, co się za tym kryje. Czemu służy taki reżim? Czy dbanie o ciało jest formą wyparcia problemów z psychiką? A wyznania swoich bohaterek zestawia z wypowiedziami Roberta Rutkowskiego , terapeuty, specjalisty w dziedzinie uzależnień.
- Urszula Antoniak . Od jej debiutanckiego filmu "Nic osobistego" (2009) to jedno z najgorętszych nazwisk wśród reżyserek kina autorskiego. Swoją filmową karierę rozpoczęła i rozwijała w Holandii, gdzie mieszkała przez 25 lat. Na świecie wciąż jest bardziej znana niż w Polsce. A szkoda. Anna Tatarska pyta Antoniak o jej najnowsze dzieło - "Strefę nagości" , historię erotycznej gry pomiędzy Europejką i Arabką. Tej świetnej rozmowy o miłosnych symbolach, zderzeniu kultur, opacznie rozumianej tolerancji nie możecie przegapić.
Hanna Rydlewska. Redaktorka weekendowego magazynu Gazeta.pl