Sprzątanie, szykowanie potraw, które przecież muszą być idealne, bo są poniekąd na pokaz przed bliższą i dalszą rodziną. Do tego co komu kupić na prezent, skąd wziąć pomysły? To może być przytłaczające. Dlatego warto przed tym szaleństwem nabrać trochę bożonarodzeniowej energii- zanurzyć się w blasku światełek, dźwięku dzwoneczków, rozgrzać zmysły świątecznymi i zimowymi smakami. Idealnym miejscem, aby poczuć ten klimat, zanim zaczniemy tworzyć go w domu, są świąteczne jarmarki, gdzie przy kolędach i pastorałkach możemy kupić prezenty i smakołyki. Mówią, że najlepsze z nich są w Niemczech. Sprawdźmy, to bliżej niż myślisz.
Maruderom, którzy stwierdzą, że nie będą jechać do sąsiedniego kraju tylko po to, by spędzić 2h na gwarnym jarmarku- nawet jeśli serwują tam najpyszniejsze przekąski, przypominamy, że na tych niemieckich wydarzeniach jest tyle atrakcji, że są w stanie wypełnić wielogodzinny czas całym rodzinom. Poza tym odbywają się one w otoczeniu pełnym innych wyjątkowych miejsc i wydarzeń. Nasi zachodni sąsiedzi mają niezwykle bogatą kulturę i bardzo ciekawe, nowoczesne muzea. Nie tylko dla tych, którzy interesują się historią. Są tu wystawy motoryzacyjne, techniczne, ośrodki i warsztaty związane z lokalnym rękodziełem oraz galerie sztuki. Nie chcesz zwiedzać- nie ma sprawy- w zależności od warunków pogodowych możesz skorzystać z doskonale przygotowanych tras zjazdowych, biegowych czy rowerowych. Albo zaszyć się w przytulnym i relaksującym spa.
Wybierz region, do którego chcesz pojechać, a tamtejsza informacja turystyczna pomoże zaplanować niesamowity czas dla ciebie i twoich towarzyszy.
Wracając do meritum, czyli migocących światełek, kolorowych cudeniek i rozgrzewających zimowe powietrze parujących napojów i przekąsek…
Drezdeńska tradycja
Drezdeński Striezelmarkt to najstarszy jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech. Tak przynajmniej się przyjmuje, gdyż w tym roku odbywa się po raz 590. Czy tak faktycznie jest, to już zostawiamy historykom. Zdecydowanie jest najpopularniejszy, ale czy najlepszy? Oj, to będzie trudna decyzja…
Zacznijmy od tego, że każdy wystawca przystraja swoje stoisko w indywidualny sposób, piękny i świąteczny, ponieważ chce się wyróżniać. A stragany obfitują w bogactwo rudawskiego rzemiosła, które słynie z artystycznej obróbki drewna. Można podziwiać i kupić prawdziwe drewniane cudeńka takie jak dziadki do orzechów, figurki aniołów czy górników (przypominamy, że Rudawy to obszar górniczy) oraz charakterystyczne łuki świetlne.
Łuk świetlny- to rodzaj drewnianego świecznika. Jego kształt ma symbolizować zaokrąglone wejście do kopalni. Pod nim znajdują się różnego rodzaju figurki, budowle lub scenki związane z regionem, a na samym łuku, artyści mocują świeczki lub światełka. Oprócz figurek górników i aniołów jest to najbardziej charakterystyczna pamiątka jaką można nabyć na bożonarodzeniowym jarmarku.
Świąteczny łuk świetlny- typowy wyrób rękodzielniczy z Rudaw
Wśród przysmaków, króluje Stollen, to świąteczna wersja strudla, który można kupić na wielu stoiskach wielu jarmarków, ale Drezno słynie również z pączków. Czy tak samo dobrych jak w kraju nad Wisłą? Warto to sprawdzić.
Striezelmarkt to nie tylko miejsce, gdzie przychodzimy na zakupy i smakołyki. To również moc atrakcji i bogaty program artystyczny dla osób w każdym wieku. Jest kalendarz adwentowy, bajki i filmy krótkometrażowe w Wichtelkinie (kino Skrzata), domek ze śliwkowymi ziemniakami, gdzie można samodzielnie dekorować słodycze lub warsztaty z wypiekania świątecznych łakoci. Tak naprawdę w każdy weekend adwentu orgaznizowane są różnego rodzaju wydarzenia.
Jak jesteśmy już w Dreźnie warto odwiedzić również jedną świąteczną perełkę Saksonii. Bajkowy jarmark w Annaberg-Buchholz. To nieduże górnicze miasteczko, które podczas adwentu i przygotowań do świąt zamienia swój rynek w niezwykle bajkowy świat. Oprócz olbrzymiej choinki i straganów z lokalnymi smakołykami i rękodziełem, jak to w Rudawach, ustawiana jest Weihnachtspyramide- piramida bożonarodzeniowa. To drewniana ruchoma konstrukcja, przypominająca piramidę, na której szczycie znajduje się coś w rodzaju śmigła, wirnika, który wprowadza w ruch ciepłe powietrze pochodzące ze znajdujących się niżej świec. Ozdabiana jest świątecznymi scenkami i regionalnymi postaciami- górników i aniołów.
Nieco bardziej na zachód znajduje się Erfurt- miejsce, które Martin Luther uznał za idealną przestrzeń dla idealnego miasta. Tu bożonarodzeniowy jarmark odbywa się u stóp monumentalnej katedry św. Marii, w 200 drewnianych i niezwykle klimatycznych chatkach. Przystrojony światełkami pełny atrakcji dla najmłodszych i starszych, umożliwia kontakt ze świątecznymi tradycjami i wyrobami. W tym regionie ze smakołyków króluje Turyńska Bratwurst- czyli kiełbasa z dodatkiem majeranku, czosnku i kminku pieczona na grillu zawinięta w ślimaka. Na słodko mamy oczywiście Stollen (bożonarodzeniowy strudel), tylko proszę uważać, jeśli chcemy zyskać przychylność erfurckich piekarzy, tutaj należy nazywać go Schittchen. Pod tą nazwą jest zarejestrowany jako tradycyjny produkt regionalny.
Z rękodzieła królują tu ozdoby świąteczne, szeroki wybór ceramiki i tradycyjne barwione na niebiesko tkaniny. Wszystko to w bajkowej odsłonie pod opieką elfów.
Święta w kratę
Warto pojechać również do Quedlinburg. Miasto jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO ze względu na swoją zabudowę- znajduje się tu ponad 1300 domów budowy szachulcowej i muru pruskiego powstałych na przestrzeni od XVI po XX w. Wygląda to naprawdę urokliwie. Dodajmy do tego świąteczne światełka, dźwięk dzwonków i zapach rozgrzewających napojów i innych smakołyków- tworząc bajeczny klimat jak nie z tego świata.
Dodatkowo quedlinburski jarmark rozbrzmiewa pięknymi głosami chórów, śpiewających klasyczne kolędy. Usłyszeć je można co weekend, ale szczególnie warto przyjść 20 grudnia, kiedy odbędzie się wyjątkowy koncert pod hasłem "Quedlinburg Śpiewa" z udziałem chóru Fritz Prieß w towarzystwie puzonów i fortepianu.
Na terenie historycznego nowego miasta, gdzie latem turystów chłodzi bryza z Fontanny Matyldy, zimą tryska z niej, ciesząca oczy, świetlna instalacja. Jest ona tłem do wielu dodatkowych atrakcji.
Niby Niemcy, a jednak trochę Polska
Dlaczego mamy jechać do Niemiec, skoro sami mamy piękne świąteczne tradycje? Nikt nie twierdzi, że naszym świętom czegoś brakuje, absolutnie! Ale jeśli tym szczególnym polskim klimatem cieszysz się od urodzenia, to może warto poznać coś nowego, choć odrobinę.
Dla tych co w sercu zawsze mają przede wszystkim Polskę, jej kulturę i zwyczaje polecamy Poczdam. Odbywa się tu kilka bożonarodzeniowych jarmarków, ale na Kutschstallhof, przy Nowym Rynku podczas Sternenmakt, nasi sąsiedzi zza Odry zapraszają na Święta po polsku. Wśród ponad 50 wystawców wielu z nich to Polacy, którzy prezentują rodzime rękodzieło: rzeźby, ceramikę, wyroby skórzane oraz tradycyjne ozdoby świąteczne. Do tego polskie przysmaki, takie jak: pierogi, ser owczy, bigos, a nawet specjały tatarskie. Czy smakują tak samo pysznie jak w Polsce? Warto się przekonać.
I tu również na odwiedzających czeka bogaty program artystyczny. Z biegiem lat, organizowany tu Festyn Gwiazdkowy, stał się prawdziwym polsko-niemieckim festiwalem kultury i zwyczajów.
Świąteczny jarmark w różnych odsłonach
To właściwie nie jest zaskakujące, że w prawie czteromilionowym Berlinie odbywa się wiele jarmarków, ale próbując je policzyć, przy 56 pozycji daliśmy za wygraną. Nie wszystkie mają tradycyjną formę i trwają przez cały okres adwentu. Niektóre to wydarzenia jednodniowe lub weekendowe. Są takie w stylu japońskim lub skandynawskim albo tematycznie wspierające osoby LGBTQ+. Jest nawet jarmark alternatywny, który w tym roku obchodzi 20 urodziny, tym razem pod hasłem "Witaj przyszłości!". Promuje on projektantów i twórców innowacyjnych pomysłów kreatywnych, zrównoważonego podejścia do rzemiosła i zaangażowania społecznego. Można nabyć tu biżuterie, ubrania, książki a nawet meble.
Wśród berlińskich jarmarków na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Można sobie zrobić jarmarczny maraton i odwiedzić ich jak najwięcej. Ale można również wybrać jeden ulubiony. Warto sprawdzić, kiedy się odbywają i co oferują- wszystkie znajdują się na tej stronie.
Z długą tradycją
Kolejną świąteczną rozrywkę oferuje nam Rostock, jarmark bożonarodzeniowy, który swoją tradycją sięga późnego średniowiecza. Dziś zapewnia atrakcje dla każdej grupy wiekowej od najmłodszych dzieci, przez studentów i osoby starsze. A także angażuje do programów artystycznych osoby niepełnosprawne.
W Rostocku specjalnością kulinarną są wędzone kiełbaski i pieczone banany. Do tego oczywiście pachnące cynamonem i innymi korzennymi przyprawami grzane wino w pamiątkowych kuflach. Znajdziemy tu wyroby rękodzielnicze, warsztaty, pokazy i nawet wesołe miasteczko, a wszystko to skąpane w blasku świątecznych światełek i dźwiękach kolęd- jak na każdym porządnym bożonarodzeniowym wydarzeniu.
U Muzykantów
Rynek w Bremie sam w sobie jest niezwykle urokliwy, otoczony perełkami architektonicznymi wpisanymi na listę światowego dziedzictwa UNESCO z budynkiem ratusza na czele, pomnikiem Ronalda, który jest tutejszym symbolem niezależności i rzeźbą przedstawiającą znanych na całym świecie Muzykantów. A teraz wyobraźcie sobie to wszystko skąpane w ciepłym blasku świateł i połyskujących dekoracji. W powietrzu unosi się zapach świeżych wypieków i rozgrzewających napojów. W oczach dwoi się od wspaniałości, które znajdziemy na straganach, idealnych na gwiazdkowe prezenty. Atrakcji tyle, że aż może zakręcić się w głowie. Jest na to sposób, można udać się nad pobliską Wezerę i odetchnąć, choć nie na długo, bo na promenadzie ustawiono 90 drewnianych chat, które serwują turystom i mieszkańcom różne smakołyki od pieczonych jabłek, po kiełbaski z dziczyzny i oczywiście grzane wino. Tu też można kupić najróżniejsze prezenty: ceramikę, biżuterię, zabawki i wiele innych.
W Dortmundzie odbywa się jeden z największych bożonarodzeniowych jarmarków w Europie. Przez co nazywany jest często po prostu "Świątecznym miasteczkiem". Tu znajdziesz oczywiście mnóstwo pomysłów na prezenty, wiele wyrobów rękodzielniczych. Na uwagę zasługują specjalne kufle do grzanego wina- co roku przygotowywany jest nowy wzór przez co stanowią przedmiot kolekcjonerski.
Dla dzieci jest szereg różnego rodzaju warsztatów, podczas których maluchy, pod okiem mistrzów, mogą samodzielnie wykonać upominki lub wypiec świąteczne ciasteczka. Jest również Teatr lalek Woitchak’s Kaspertheater, który od 7 pokoleń wystawia tradycyjne sztuki z udziałem oryginalnych pacynek Hohnsteina. Głowy lalek Hohnsteiner wykonane są ręcznie z dobrze sezonowanego drewna lipowego, a swój typowy wygląd zawdzięczają malowaniu nietoksycznymi farbami i noszeniu charakterystycznego ubioru.
A u stóp najwyższej na świecie choinki odbywa się "Teatr Magii Salasy". Jest to pokaz iluzjonistyczny oparty na klasycznej magii z dodatkiem innowacji- zrobi wrażenie na wszystkich bez względu na wiek.
Pora na święta
Po takim przedświątecznym wyjeździe, choć może nieco zmęczeni fizycznie to na pewno będziemy naładowani pozytywną energią i przede wszystkim wieloma inspiracjami na nadchodzące święta. Bożonarodzeniowe jarmarki to doskonałe miejsca, gdzie można zaopatrzyć się w wyjątkowe prezenty. Oryginalne, unikatowe i ekologiczne- wyrabiane ręcznie przez lokalnych twórców z lokalnych produktów- zarówno przedmioty jak i smakołyki. Na wielu z nich rzemieślnicy prowadzą warsztaty, na których wykonamy dzieła samodzielnie.
Być może jakiś przysmak tak skradnie nam serce, że postanowimy przygotować go na święta, wprowadzając odrobinę odmiany. A może nauczymy się robić jakieś świąteczne ozdoby, które do tej pory u nas nie gościły, a zachwycą domowników i gości.
Święta i cały bajkowy pełen cudownych smaków klimat się skończy, a przed nami jeszcze dwa jak nie trzy miesiące zimy. Ale jaka to przyjemność, gdy pod koniec stycznia, czy w połowie lutego przy temperaturze -10 stopni na zewnątrz, możemy się cieszyć ciepłymi ręcznie robionymi skarpetami kupionymi na jarmarku, prażonymi migdałami i marcepanem przy gorącej kawce w ręcznie zdobionej filiżance i dobrej książce.
Więcej informacji na temat jarmarków w Niemczech TUTAJ.
Materiał Promocyjny Niemieckiej Centrali Turystyki.
