zakonczone_partnerstwa
Jeden z najpiękniejszych jarmarków w Niemczech odbywa się właśnie w Bremie. (BTZ/Jonas Ginter)
Jeden z najpiękniejszych jarmarków w Niemczech odbywa się właśnie w Bremie. (BTZ/Jonas Ginter)

Od połowy listopada wiele niemieckich miast zamienia się w bajkowe krainy, pełne straganów ze świątecznymi ozdobami, zabawkami i przepięknym rękodziełem. W powietrzu unosi się zapach pierników, grzanego wina i kiełbasek. Rozświetlone lampionami uliczki zachęcają, by się w nich zgubić i całkowicie zatracić w świątecznej atmosferze.

Jeden z najpiękniejszych jarmarków w Niemczech odbywa się wcale nie w modnym Berlinie czy Monachium, ale w Bremie – stolicy najmniejszego kraju związkowego o tej samej nazwie.

Zimowa wioska między zabytkami

Dlatego jeśli jeszcze nigdy nie dotarliście do tego urokliwego miasta, dajcie się skusić w tym roku na podróż właśnie do Bremy. Zapewniamy, że zachwyci was nie tylko jarmark, bo przechadzając się niespiesznie między straganami, będziecie mieli okazję podziwiać wiele wspaniałych atrakcji tego miasta.

Tradycyjny jarmark w Bremie odbywa się na starym rynku, czyli Marktplatz, tuż obok ratusza. To nie byle jaki ratusz! W 2004 roku został wpisany na listę obiektów światowego dziedzictwa UNESCO. Stanowi bowiem jeden z najznamienitszych przykładów budownictwa gotyckiego w Europie.

Koniecznie trzeba pospacerować uliczkami dzienicy Schoor. (BTZ/Jonas Ginter) , Widok na ratusz od ulicy Obernstrasse. (GNTB/Francesco Carovillano)

Bremeński ratusz składa się z dwóch części – starego i nowego ratusza. Stary ratusz został zbudowany w stylu gotyckim na początku XV wieku, w XVII stuleciu bremeński budowniczy Lüder von Bentheim przeprowadził jego restaurację, dając mu od strony rynku nową fasadę, w stylu renesansu wezerskiego. Z kolei nowy ratusz został zaprojektowany w stylu neorenesansowym na początku XX wieku przez monachijskiego architekta Gabriela von Siedla.

Ratusz w Bremie w 2004 roku został wpisany na listę obiektów światowego dziedzictwa UNESCO. (Lookphotos/Gunther Bayerl)

Tuż obok ratusza stoi kolejna atrakcja Bremy – posąg Rolanda. Ta średniowieczna statua rycerza rozsławionego przez francuski epos rycerski "Pieśń o Rolandzie" uważana jest za jeden z najstarszych posągów Rolanda na terenie Niemiec.

Tuż obok ratusza stoi kolejna atrakcja Bremy - posąg rycerza Rolanda. (GNTB/Francesco Carovillano)

Już 22 listopada tego roku pomiędzy ratuszem a kolejną atrakcją Bremy, katedrą św. Piotra, która wciąż zachwyca kunsztem i bogactwem wnętrza oraz misternie zdobionym sklepieniem, stanie kilkadziesiąt świątecznych straganów. Warto wejść krętymi schodami na południową wieżę katedry, która liczy 98 m, i zobaczyć jarmark oraz miasto z góry.

W zimowej wiosce będzie można odetchnąć od codziennych trosk i odpocząć od przedświątecznych przygotowań. A nuż właśnie tam znajdziecie idealne prezenty dla najbliższych oraz smaczne potrawy, które trafią na wigilijny stół.

Jarmark potrwa do 23 grudnia i będzie otwarty od poniedziałku do czwartku od godz. 10 do 20.30, w piątek i sobotę do 21, a w niedzielę od 11 do 20.30. Jako że jarmark bożonarodzeniowy w Bremie odbywa się na otwartej przestrzeni, nie wprowadzono żadnych ograniczeń w związku z trwającą pandemią koronawirusa. Pamiętajcie jednak, że aby wjechać do Niemiec, trzeba okazać negatywny wynik testu na obecność koronawirusa, certyfikat szczepienia lub dowód, że jesteście ozdrowieńcami.

Markthalle, w której mozna się posilić, napić i poczuć atmosferę miasta. (www.bildgut.com/Britta Picznitzkyj)

A jeżeli nie będziecie mieć dość grzanego wina, koniecznie zejdźcie do podziemi ratusza, gdzie znajduje się jedna z najsłynniejszych winiarni z największą kolekcją win na świecie – Bremer Ratskeller. W karcie jest aż 650 różnych win niemieckich!

Tajna uliczka Bremy

Gdy już zaspokoicie głód i pragnienie, koniecznie zajrzyjcie w jedną z bocznych uliczek rynku, która zachwyci mieszanką stylów architektonicznych, mnóstwem uroczych sklepików, kawiarni oraz rzeźb i zakamarków. Warto odszukać liczącą dokładnie 108 m słynną Böttcherstrasse, zabudowaną w latach 20. XX wieku w stylu niemieckiego ekspresjonizmu.

Nie przegapcie jednego z najważniejszych budynków przy ulicy, czyli wybudowanego w 1927 roku przez Bernharda Hoetgera, niemieckiego rzeźbiarza i architekta, domu niemieckiej malarki Pauli Modersohn-Becker. To ona jako pierwsza artystka namalowała siebie nago, była też muzą słynnego poety Rainera Marii Rilkego. Znajdziecie tam jej największe dzieła. Wstąpcie też koniecznie do dwóch sklepów, które działają na parterze – Werkschau i Handwerkerof – gdzie kupicie nowoczesne rękodzieło.

Drugie muzeum przy ulicy, które warto odwiedzić, to muzeum kupca kawowego i znawcy sztuki Ludwiga Roseliusa. Prezentuje obrazy, płaskorzeźby oraz rzeźby z różnych epok. Kilka metrów za muzeum mieści się z kolei informacja turystyczna. Nie trzeba jednak zaglądać do jej środka – nad punktem znajduje się kurant z 30 porcelanowymi dzwoneczkami, które wygrywają szanty i melodie ludowe. Koniecznie się w nie wsłuchajcie – w końcu Brema, o czym jeszcze nie wspomnieliśmy, to miasto muzykantów!

Zimowy widok na pomnik Muzykantów z Bremy. (BTZ)

Muzykanci z Bremy

Kojarzycie tę historię? Osioł, pies, kot i kogut postanowili uciec ze swych gospodarstw, gdzie groziła im niechybna śmierć. Stare zwierzęta wyruszyły do Bremy, by żyć tam z muzykowania... To oczywiście fabuła słynnej bajki autorstwa braci Grimm "Muzykanci z Bremy". Wydano ją po praz pierwszy w 1819 roku i od tamtej pory jest kojarzona z Bremą.

Nie wypada zatem przegapić słynnego pomnika czterech zwierzaków, bohaterów bajki, który stoi przy samym ratuszu. Został wykonany w 1951 roku przez Gerharda Marcksa. Motyw stojących na sobie osiołka, psa, kota i koguta, pojawia się niemal na każdej pamiątce z Bremy.

Nad rzeką

Uliczką Böttcherstrasse dotrzecie aż do rzeki Wezery, a konkretnie do przepięknej promenady przy nabrzeżu Schlachte (nazwa pochodzi od słowa "Slait" i opisuje konstrukcje przypominające pale, które były używane do wzmocnienia brzegów rzeki), przy której znajduje się wiele restauracji, kawiarni i barów. Można tam odpocząć i napić się kawy bądź typowego bremeńskiego lub bawarskiego piwa w tradycyjnej, jednolitrowej szklance. Jeżeli znudzi się wam przebywanie na lądzie, podelektować się piwem lub pysznym ciastem można na pokładzie jednego ze statków.

W grudniu na nabrzeżu panuje wspaniała świąteczna atmosfera. Łodzie na nabrzeżu skąpane są w błękitnej poświacie, a w powietrzu unosi się zapach wędzonych ryb i świeżo upieczonego chleba. W tawernach w historycznej części organizowanego tu zimą jarmarku bożonarodzeniowego Schlachte-Zauber można spróbować miodu pitnego, wina owocowego, a nawet "mikstur miłosnych".

Promenada tętni życiem przez cały rok: odbywają się różne imprezy nad wodą lub na wodzie z muzyką na żywo, czas turystom i mieszkańcom umilają uliczni muzykanci. Jeżeli odwiedzicie Bremę latem, będziecie mieli okazję skosztować wspaniałych przysmaków z grilla: żeberek, prosięcia, kiełbasek z dzika. Wzdłuż ogródków piwnych bowiem rozstawiane są specjalne bary.

Pięknie podświetlone budynki nad brzegiem Wezery. (BTZ/Jonas Ginter) , Latarnia na Wezerze w Bremie. (WFB/Jonas Ginter)

Spacer wzdłuż Wezery lub rejs statkiem wycieczkowym po niej to obowiązkowy punkt programu wizyty w Bremie. Pejzaż cały czas się zmienia, raz jest naturalny, raz przemysłowy. Nad rzeką stoi także Weserstadion, na którym rozgrywa mecze tutejsza drużyna piłkarska Werder Brema.

Podczas spaceru nad rzeką nie można przegapić jeszcze jednej atrakcji – rzecznego symbolu miasta, żaglowca Alexander von Humboldt. Obecnie mieszczą się w nim hotel i restauracja, ale przez wiele lat, od 1906 roku, kiedy został zbudowany, przemierzał rocznie setki mil. Żeby poczuć żeglarski klimat, warto odwiedzić restaurację na pokładzie i zamówić serwowany niegdyś załodze labskus, czyli danie z peklowanej wołowiny, ziemniaków, cebuli, podawane z jajkiem sadzonym i ogórkami kiszonymi.

Niemiecki żaglowiec Alexander Von Humboldt na tle wieży kościoła Weser and Unser Lieben Frauen. (GNTB/Francesco Carovillano)

To jednak nie koniec atrakcji nad rzeką. Miłośnicy sztuki współczesnej koniecznie powinni zajść do muzeum Wesserburg, które zbudowano na podłużnej wyspie rzecznej. Z kolei pasjonaci sztuki sakralnej zapewne chętnie wstąpią do gotyckiego kościoła św. Marcina, który należy do najstarszych w Bremie. W przeciwieństwie do katedry wzniesiony został z cegieł.

Najbardziej klimatyczna dzielnica Bremy

Z nabrzeża są już tylko dwa kroki do jednej z najciekawszych, a na pewno najstarszej dzielnicy Bremy – bo powstałej w X wieku – Schnoor. Nazwa po polsku oznacza po prostu sznur i wywodzi się od mieszkających niegdyś w dzielnicy rybaków wytwarzających liny dla żeglugi.

Niektórzy są zdania, że nazwa odnosi się do małych, wąskich, kolorowych kamieniczek, które wyglądem przypominają koraliki na sznurku. Na parterach domów stojących przy wąskich uliczkach mieszczą się obecnie urokliwe sklepy z rękodziełem, pamiątkami, galerie czy kawiarnie.

Gdy pogoda nie dopisze

Jeśli podczas waszego pobytu trafi się deszczowa pogoda, nie ma się co smucić! Jest w Bremie wiele atrakcji pod dachem. Jedna z nich na pewno przypadnie do gustu wielbicielom nauki. Mowa oczywiście o Universum Bremen, centrum nauki, które znajduje się 15 minut tramwajem od centrum miasta.

W placówce mieszczącej się w futurystycznym budynku przywodzącym na myśl srebrnego wieloryba i przypominającej nieco warszawskie Centrum Nauki Kopernik znajduje się ponad 300 eksponatów. Można tam przeprowadzać różne eksperymenty i sprawdzić, jak działają prawa naukowe w praktyce.

W deszczowy dzień warto także odwiedzić Union Brauerei, jeden z najsłynniejszych lokalnych browarów. Ceglany budynek z warzelnią powstał w 1907 roku i działał do 1968 roku. Ponownie został otwarty w 2015 roku. W browarze można spróbować siedmiu różnych odmian butelkowanego piwa Bremen oraz 14 beczkowanych, a nawet wybrać się na całodniowe warsztaty z warzelnictwa.
Panorama bremeńskiego rynku ze wspaniałym ratuszem po lewej stronie. (BTZ)

Jeśli jesteście raczej miłośnikami napojów bezalkoholowych, a w szczególności kawy, to zamiast do browaru można zajrzeć do znajdującej się na poddaszu palarni kawy Union Roasting. Nie zapomnijcie także zwiedzić jednej z najstarszych fabryk kawy Lloyd Caffee. Stworzył ją Ludwig Roselius, który zasłynął też wyprodukowaniem pierwszej komercyjnej kawy bezkofeinowej marki HAG. W przyległej do fabryki kawiarni można wypić świetne espresso, zjeść coś słodkiego i zaopatrzyć się w paczkę świeżo palonych ziaren. 

Czy już zdążyliście się trochę zakochać w Bremie? Teraz pora samemu sprawdzić, czy to miasto na dobre skradnie wasze serce.

Więcej o atrakcjach turystycznych Niemiec znajdziecie na TEJ stronie.