zakonczone_partnerstwa
Zell am See-Kaprun (fot. Zell am See-Kaprun Tourismus, Nikolaus Faistauer Photography)
Zell am See-Kaprun (fot. Zell am See-Kaprun Tourismus, Nikolaus Faistauer Photography)

Wyobraźcie sobie jeden idealny dzień zimy. Śniadanie: na wysokości 3000 m n.p.m. O poranku stoki są jeszcze prawie puste. Pierwszy zjazd, potem kolejne, nawet do zmroku. Oczywiście z przerwami na talerz rozgrzewającego gulaszu i omlet cesarski z konfiturą na słonecznym tarasie restauracji na stoku. Wieczorem - relaks w gorących termach. Powrót do hotelu malowniczymi uliczkami, a może jeszcze nocna jazda na łyżwach po jeziorze...?

Brzmi jak scenariusz komedii romantycznej? Może i tak. Ale w Zell am See-Kaprun taki scenariusz jest całkiem możliwy. Nie przez przypadek region reklamuje się hasłem: "Wszystko, co najlepsze w Alpach".

fot. Top of Salzburg Kitzsteinhorn

Między lodowcem, górami i jeziorem

Zell am See-Kaprun leży w samym sercu Austrii i praktycznie w środku Europy: 60 km na południowy zachód od Salzburga, 100 km na wschód od Innsbrucka i 30 km na północ od najwyższego szczytu Austrii, Großglockner.

Znawcom nart nie trzeba go przedstawiać - uchodzi za jeden z najlepszych regionów narciarskich w Alpach. Ci, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z Austrią i nartami lub deską, łatwo zapamiętają go dzięki trzem znakom rozpoznawczym.

Pierwszym jest "biała góra" - zawsze ośnieżony lodowiec Kitzsteinhorn, którego charakterystyczna sylwetka stała się symbolem Zell am See-Kaprun. Na szczycie lodowca zima trwa 365 dni w roku, więc narciarze dostają tu 100-procentową gwarancję śniegu. Również tutaj znajduje się najwyżej położony punkt widokowy Austrii - platforma panoramiczna "Top of Salzburg" - na wysokości, bagatela, 3029 m n.p.m.

Drugim znakiem rozpoznawczym jest Schmittenhöhe - jedna z najważniejszych austriackich gór, oferująca genialny widok na dolinę, jezioro Zeller See i ponad 30 (!) trzytysięczników pasma Wysokich Taurów, które tworzą przylegający do lodowca Kitzsteinhorn park narodowy.

Trzecim symbolem jest Zeller See - jedno z najpiękniejszych jezior polodowcowych w całej Austrii. Położone bajecznie: w dolinie, między strzelistymi szczytami, z przytulonym malowniczo miasteczkiem Zell am See. Woda w jeziorze jest krystalicznie czysta, dookoła biegną trasy spacerowe, a zimą - gdy taflę jeziora skuwa lód - można kręcić na nim piruety na łyżwach.

fot. Zell am See-Kaprun Tourismus GmbH

408 kilometrów tras na jednym skipassie

Zell am See-Kaprun tworzą dwa ośrodki narciarskie klasy premium: Kitzsteinhorn Kaprun i Schmittenhöhe Zell am See. Wszystkich miłośników naprawdę długich tras ucieszy informacja, że od ubiegłego sezonu Schmittenhöhe Zell am See został połączony bezpośrednią kolejką z pobliskim Skicircus Saalbach Hinterglemm Leogang Fieberbrunn. Na wszystkie trzy ośrodki narciarskie obowiązuje jeden wspólny karnet Ski ALPIN CARD.

Z jednym skipassem do dyspozycji narciarzy jest aż 408 km tras! 199 km stanowią trasy niebieskie, najłatwiejsze, 163 km - czerwone, a 46 km - czarne. Do Zell am See-Kaprun można więc przyjeżdżać bez względu na poziom narciarskich umiejętności, bo region ma ofertę dla każdego. Na początkujących czeka 11 szkółek narciarskich.

Trasy obsługuje 121 kolejek górskich i wyciągów, dzięki czemu nie trzeba się martwić ani długim czekaniem na wyciąg, ani skomplikowanymi połączeniami między ośrodkami. Od zeszłego sezonu narciarze mają do dyspozycji takie nowości jak superwygodne połączenie K-onnection, bezpośrednio z centrum Kaprun na lodowiec Kitzsteinhorn i zellamseeXpress, ultranowoczesną, dziesięcioosobową gondolę, dzięki której cała rodzina wjedzie z doliny Glemmtal na Schmittenhöhe.

A co na górze? Zacznijmy od oferty dla narciarzy i snowboardzistów, wymieniając tylko największe hity. W Schmittenhöhe czeka najdłuższa na świecie trasa zjazdowa typu "funslope", czyli z przeszkodami, oraz czarny stok "Trass" z ponad 1000-metrową różnicą wysokości i nachyleniem dochodzącym do 70 proc. Na nartach można tu jeździć też po zmroku, z oszałamiającym widokiem na jezioro i rozświetlone Zell am See. Stoki "Nightslope" są otwarte od 18.30 aż do 21.00.

fot. Zell am See-Kaprun Tourismus GmbH

Kitzsteinhorn to z kolei trzy snowparki, najatrakcyjniejsza w Austrii rampa typu superpipe, dwie oznakowane trasy do wchodzenia na górę dla narciarzy turowych, jedna trasa lodowcowa dla narciarzy biegowych i pięć tras freeride'owych. Na te ostatnie szczególnie warto zwrócić uwagę, tym bardziej że w każdy poniedziałek od grudnia do kwietnia w ramach akcji "Freeride Monday" profesjonaliści udzielają amatorom wskazówek na temat poruszania się i bezpieczeństwa w terenie. I jak tu nie polubić poniedziałków?

Zell am See-Kaprun ma też bogatą ofertę dla rodzin. Różne pokolenia fanów sportów zimowych będą się wyśmienicie bawić chociażby na torze z przeszkodami Eagle Line na lodowcu Kitzsteinhorn i w Maisi Park na "rodzinnej górze" Maiskogel.

Nienasyconym narciarzom, którzy już zastanawiają się, jak to wszystko obskoczyć, z pomocą przychodzi nowa sieć biletów "Ski ALPIN CARD" - na wszystkie trzy ośrodki obowiązuje jeden, zapewniający maksimum atrakcji, skipass. Na pewno uda się go wykorzystać do ostatniego zjazdu, bo - poza zawsze białym lodowcem - zima w Zell am See-Kaprun trwa od października do wczesnego lata.

Jest panoramicznie!

Gwarantujemy: z Zell am See-Kaprun przywieziecie jedne z najpiękniejszych zdjęć w życiu. Wystarczy kolejką K-onnection dostać się na platformy widokowe "Top of Salzburg" i "National Park Gallery", które zapewniają oszałamiające widoki i prawdziwie alpejskie przeżycia dla całej rodziny, bez ryzyka alpejskiej wspinaczki. Obie platformy wchodzą w skład kompleksu Gipfelwelt 3000, po którym oprowadzają strażnicy Parku Narodowego Wysokich Taurów. Dzięki nowoczesnej technologii na góry można tu spojrzeć z lotu ptaka.

fot. Tourismus GmbH Kitzsteinhorn

Moizeit, czyli smacznego

Nic tak nie zaostrza apetytu jak mroźne górskie powietrze. A gdyby zacząć dzień od zjazdu po dziewiczym śniegu i dopiero wtedy zjeść śniadanie na wysokości ponad 3000 metrów n.p.m.? Wszyscy, którym na taką wizję zaświeciły się oczy, powinni sprawdzić wyjątkową ofertę Ski'n'Brunch.

Ale ci, którzy niekoniecznie lubią wstawać aż tak wcześnie, też nie będą zawiedzeni: pierogi z serem, omlet cesarski, pieczeń wieprzowa, ragout z dziczyzny czy wędzony pstrąg w otoczeniu lodowca, gór i jeziora smakują doskonale o każdej godzinie. Zjeść można w ponad 100 górskich schroniskach, restauracjach, zajazdach i hotelach. W ofercie gastronomicznej regionu są takie perełki jak restauracja Gipfel - najwyżej położona w Salzburgu i wyróżniona w przewodniku "Via Culinaria".

Wiele miejsc kusi słonecznym tarasem lub ciepłym kominkiem, a także atrakcjami dodatkowymi. Np. ze schroniska Jausenstation Unteraigen na górze Maiskogel można wybrać się na wycieczkę do destylarni sznapsów (koszt: 17 euro wraz z degustacją za osobę). Strawę dla ciała i ducha zapewniają restauracje Enzianhütte i Mitterberghof, słynące z regionalnych specjałów i zapierających dech w piersi widoków. Z kolei ze schroniska Pinzgauer Hütte wrócicie na stok... skuterem śnieżnym!

fot. MSM Guenther Boeck

Skrzypi, skrzypi śnieg...

... a żeby go usłyszeć, wcale nie trzeba codziennie wjeżdżać na lodowiec i szusować w dół. W Zell am See-Kaprun okolicę można odkrywać na wiele sposobów. Od was zależy, czy ruszycie na liczące 107 km trasy biegówkowe, czy na zimowe szlaki wędrówkowe (w sumie 42 km). Coraz modniejsze stają się też narty turowe, co w regionie wyraźnie zauważono. Spróbować swoich sił można m.in. w dzielnicy Thumersbach, gdzie cała góra "Ronachkopf" została przeznaczona wyłącznie dla narciarzy turowych i wędrowców na rakietach śnieżnych.

Miejscowi podpowiadają, by wybrać się też na krótką wycieczkę nad jezioro Klammsee, równie piękne zimą, co latem. Na parking przy Klammsee można dojechać samochodem, autobusem lub dojść pieszo z centrum Kaprun w stronę dolnej stacji Kitzsteinhorn. Około 2 km za parkingiem przy wąwozie Sigmund Thun, po prawej stronie ulicy Kesselfallstraße, znajduje się parking Klammsee. Stąd można rozpocząć spacer wzdłuż jeziora.

Wieczorne atrakcje

Po wysiłku na świeżym powietrzu wszystkim należy się wizyta w termach. Zell am See może pochwalić się czterogwiazdkowym kompleksem TAUERN SPA, z 12 basenami i 10 łaźniami parowymi. Rozkosznie ciepła woda, w której odbijają się trzytysięczniki - czy można chcieć więcej? Może tylko zachodu słońca i koktajlu w dłoni, co również jest do zrobienia.

W Zell am See-Kaprun można nawet spędzić zimowe ferie, ani razu nie myśląc o nartach. Zimowa joga, wędrówki na rakietach śnieżnych, spacery z pochodniami z przewodnikiem - to wszystko i więcej czeka na gości w ekscytującym zimowym programie tygodniowym w Zell am See-Kaprun. Niech każdy ma taką komedię romantyczną, jaką sobie wymarzył!

Więcej informacji: www.austria.info/zima