Łańcuch Światła przed Sądem Najwyższym

Łańcuch Światła przed Sądem Najwyższym (fot. Dawid Żuchowicz/AG)

społeczeństwo

To im udało się wyprowadzić na ulice dziesiątki tysięcy Polaków. Sposób był prosty: żadnych polityków

Prezydenckiego weta ws. zmian w sądach być może bez nich by nie było. Weronika Paszewska z Akcji Demokracji i Franciszek Sterczewski, który rozkręcił Łańcuch Światła w Poznaniu, jednym głosem mówią, że nie idą po polityczne stołki, tylko chcą uaktywnić społeczeństwo.

Michał Gostkiewicz, Weekend.Gazeta.pl: Jakie to uczucie, jak zamiast spodziewanych kilkuset przychodzi kilkadziesiąt tysięcy ludzi ze świeczkami?

Weronika Paszewska, dyrektorka Akcji Demokracji:- Zdziwiona, wzruszona, pozytywnie zaskoczona. Już pierwszego dnia pod Sądem Najwyższym miałam moment wzruszenia. Wchodziłam na scenę, przemawiałam. Gdy zeszłam, kolega pokazał mi na telefonie zdjęcie - obraz z powietrza.

Zobaczyła pani wtedy, do jakiej rzeszy mówiła.

- To był ten moment, gdy dotarło do mnie, co stworzyliśmy. I tak bardzo się z tego cieszę! Teraz wszystko w naszych rękach.

03.11.2016 Warszawa , ul. Targowa . Weronika Paszewska z Akcji Demokracja podczas odsloniecia muralu - Czarny protest autorstwa Marty Frej .Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Weronika Paszewska z Akcji Demokracja (fot. Franciszek Mazur/AG)

Właśnie. Was nie jest wiele. Fundacja Akcja Demokracja liczy siedem osób plus rada i fundatorzy, prywatne osoby, żadni milionerzy. Nie chodzicie od drzwi do drzwi, a zasięg przekazu o "Łańcuchu Światła" był potężny. Tego nie robi się samym Facebookiem.

- Nas jest o wiele więcej.

Jak to?

W Akcji Demokracja, czyli w różnych naszych akcjach, wzięło do tej pory udział w różny sposób co najmniej 250 tys. osób. Tyle mamy maili w bazie. Czyli takiej liczbie jesteśmy w stanie wysłać maila z informacjami. A potrafimy to robić naprawdę skutecznie. To nie jest byle jaki newsletter. To jest potęga. Budowaliśmy ją półtora roku. To jest możliwe.

To jest ta prawdziwa Akcja demokracja. My - siedem osób - umożliwiamy ludziom działanie, stojąc sobie grzecznie z boczku. Do tego social media i mamy dwa silne, proste narzędzia. I trafiliśmy w dobry moment i z dobrą formułą - demonstracji bez polityków i emblematów partyjnych czy organizacyjnych.

Ludzie podchwycili pomysł.

- Bo ludzie mają chyba przesyt oglądania na demonstracjach polityków prowadzących kampanie wyborcze. Zwłaszcza, gdy zagrożone są nasze prawa i wolności. Myślę, że powaga i zaduma Łańcucha Światła zrobiła swoje. Sytuacja jest poważna i ludzie to czują. Ta godzina refleksji, zadumy, ciszy, jest potrzebna. Czerpiemy z niej siłę. Pomogło też jedno, proste hasło: "Wolne sądy, chcemy weta!". Przekaz musiał być jednolity. Nie mówiliśmy o innych rzeczach ani nie skandowaliśmy haseł, które mogłyby kogokolwiek obrazić.

Rozbudziliście energię ludzi. Grzechem byłoby jej nie spożytkować. Ale Akcja Demokracja skupia się na konkretnych akcjach, które mają początek i koniec.

- Nie zgodzę się! (śmiech) Skupiamy się na konkretnych tematach: obronie sądów, dostępu do antykoncepcji itd. Ale w długoterminowej perspektywie budujemy ruch ludzi w Polsce. Po prostu ruch ludzi. Mobilizujemy do działania, zapraszamy do uczestnictwa w życiu publicznym. Mamy pomysł i długoterminową wizję tego, co chcemy zrobić z tą mobilizacją.

23.07.2017 Warszawa , Plac Krasinskich . Lancuch Swiatla pod Sadem Najwyzszym . Dzien szosty protestow przeciwko zmianom w ustawie o KRS i sadach powszechnych . Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
Łańcuch Światła pod Sądem Najwyższym (fot. Dawid Żuchowicz/AG)

Jakie są ten pomysł i ta wizja?

- Dla nas nie jest istotny szyld i logo naszej organizacji. Nasz cel jest taki, żebyśmy robili w Polsce rzeczy stojące w obronie wartości. Cieszymy ze wszystkiego, co prowadzi do większej ochrony przyrody, praw człowieka, obrony demokracji, zwiększania sprawiedliwości społecznej. Teraz pracujemy i będziemy pracować z ludźmi z całej Polski, którzy chcą i będą gotowi podejmować kolejne działania. My się znamy na mobilizowaniu i organizowaniu ludzi. Nie tylko do ulicznych protestów. To mogą być spotkania, tworzenie lokalnych grup. Możliwości jest wiele.

Podobne pomysły ma też Poznań - Franciszek Sterczewski, który zorganizował Łańcuch Światła w Poznaniu, też ma teraz grupę, z którą chce działać dalej. KOD przetrwał tak długo, bo nie ograniczał się wyłącznie do demonstracji.

- Ja się cieszę, że ta taktyka działa. I właśnie teraz, jest dobry moment, żeby ten sukces - bo mimo, że prezydent jedną z trzech ustaw, bardzo szkodliwą, podpisał, to dwa weta to jest duży sukces ludzi - przekuć w coś trwałego. Bo to sukces ludzi. Gdyby obywatele nie wyszli w takiej liczbie na ulicę, tych wet by nie było. Trzeba docenić wszystkich - we wszystkich miastach i miasteczkach.

Prędzej czy później przyjdą wybory. Ludzie muszą na kogoś głosować. W Warszawie ci sami ludzie, którzy przyszli na wiec polityczny opozycji pod pałac prezydencki, poszli potem pod Sejm. Ludziom potrzebny był protest w imię wartości, ale też identyfikacja z jakimś ruchem, stronnictwem, partią, z którą się utożsamiają, które ma przekuć wolę demonstracji w decyzje polityczne. Ludzie mówili o potrzebie odświeżenia istniejących marek politycznych, o wymianie liderów. Akcja Demokracja nie jest partią. Co z tym zrobić?

- Mam poczucie, że wiele osób w Polsce nie ma z kim się identyfikować na poziomie partii politycznych. Obecni liderzy i liderki muszą się zmienić - myślę, że Łańcuch Światła jasno to pokazał. Liczę na to, że obecni przywódcy mogą się jakoś zmienić pod wpływem walki o sądy. I na to, że pojawią się nowi liderzy. Mamy jeszcze dwa lata do wyborów.

918.07.2017 Warszawa . Akcja Demokracja : Wolne sady ! Chcemy Weta ! Lancuch swiatla pod Palacem Prezydenckim . Warszawiacy protestuja przeciw pisowskim ustawom ograniczajacym niezaleznosc sadownictwa ( KRS i SN ). Weronika Paszewska dyrektorka i fundatorka Akcji DemokracjiFot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta
Weronika Paszewska, dyrektorka i fundatorka Akcji Demokracji (fot. Agata Grzybowska/Agencja Gazeta)


**************************************************************

23.06.2013 Poznan , ul. sw. Marcina . Festyn  Piknik pod Alfami ' . Franciszek Sterczewski . Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Franciszek Sterczewski, organizator protestów w Poznaniu (fot. Łukasz Cynalewski/AG)

Michał Gostkiewicz, Weekend.Gazeta.pl: Wyspał się pan wreszcie?

Franciszek Sterczewski, organizator "Łańcucha Światła" w Poznaniu: - Wreszcie tak. Obudziłem się po prezydenckim wecie w poniedziałek. I miałem powody do radości.

Udało się - także panu i protestującym w Poznaniu - wywalczyć  dwie trzecie tego, co chcieliście wywalczyć.

- Pierwszego dnia poszedłem sam, właściwie tylko z sędzią Olimpią Małuszek-Barańską [prezes gorzowskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" - przyp.red.]. Nie mieliśmy nawet nagłośnienia. Pożyczyliśmy głośniki z knajpy. Bardzo się stresowaliśmy, myśleliśmy, że będzie może z 500 osób. Było kilka tysięcy.

Z dnia na dzień było coraz więcej.

- I coraz więcej chciało pomagać.

Na ostatnim - na razie - Łańcuchu Światła w Poznaniu było wg policji 15 tysięcy ludzi.

- To było jak jakiś stan wyjątkowy. Jakbym sztabem kryzysowym dowodził. Tyle, że w tym sztabie ciągle byli chętni do pracy i się udało. Udało się zdobyć zaufanie policji i urzędników. Policja zobaczyła, że nie ma agresji, jest bezpiecznie, nie było żadnej - żadnej! - sytuacji niebezpiecznej. W każdym z miejsc, w których protestowaliśmy - a musieliśmy miejsce zmieniać, bo się nie mieściliśmy. Po proteście w Parku Mickiewicza przyszliśmy z dyrektorem zieleni miejskiej rano sprawdzić, bo ludzie stali na trawie. I żadnej rabatce się nic nie stało. A jeszcze pięć lat temu nie można było leżeć nawet tam na trawie. To jest niesamowite. Pokazuje szacunek do mienia publicznego, finansowanego z naszych podatków. Jestem tym wzruszony.

Dopiero teraz, jak siedzę, oglądam zdjęcia i patrzę, co zrobiliśmy...

To widzi pan, czego dokonał?

- Płaczę jak bóbr. To jest dużo większe, niż się spodziewałem.

]23.07.2017 Poznan , Park Kasprowicza . Antyrzadowa demonstarcja  Lancuch swiatla ' przeciwko pisowskim ustawom ograniczajacym niezaleznosc sadownictwa . 15 tys demonstrantow domaga sie od prezydenta Andrzeja Dudy ich zawetowania . Spotkanie zorganizowane przez miejskiego aktywiste Franciszka Sterczewskiego .Fot. Piotr Skornicki / Agencja Gazeta
Łańcuch Światła w Poznaniu (fot. Piotr Skórnicki/Agencja Gazeta)

I pan, i Akcja Demokracja zrobiliście coś, na co czekali ludzie: demonstracje bez zgranych twarzy polityków, bez pieniactwa, bez politycznych krzyków, choć temat był bardzo polityczny. Pan zebrał plusy za odmówienie Ryszardowi Petru wstępu na scenę.

- Nie zapraszałem polityków na scenę, w tym pana Petru, bo mianownikiem nie był żaden polityk, tylko nasz postulat - 3 weta i niezawisłość sądów. Pod nim się wszyscy mogli podpisać, ponieważ to jest absolutna podstawa demokratycznego państwa prawa. To nas wszystkich łączy.

Gdybyśmy dopuścili do głosu na scenie jakiegokolwiek polityka, natychmiast byśmy stracili. Byłyby podziały. Ludzie by się denerwowali, że polityk krzyczy, i nie mówi do wszystkich. Politycy mają swój własny język, moim zdaniem błędny: my-oni, bojowa retoryka, wojna polsko-polska. Mamy tego dosyć! Nie robi na mnie wrażenia, że ktoś jest posłem, ze jest sławny itp. Mi chodziło o to, żeby głos na tych spotkaniach zabierali obywatele.

To, że tyle ludzi zjednoczyło się w pod jednym hasłem i absolutnie no-logo, pokazało, że jesteśmy wspólnotą i potrafimy współpracować. Cieszę się, że politycy byli, że przyszli, ale cieszę się też, że udało się utrzymać ich na widowni. Jako społeczeństwo siedzimy na beczce prochu, emocje buzują, gdyby wszedł mi jakiś polityk i zaczął agitować, bałbym się, że protest wymknie się spod kontroli. Tym bardziej, że codziennie musieliśmy go wymyślać na nowo.

Ludzie szybko się nudzą.

- Właśnie. Stąd na początku - Łańcuch Światła. I milczenie. No więc potem pomyśleliśmy, że dla kontrastu przyda się dobry hałas. Taki hiphopowy.

"Zróbcie wielki hałas dla..."

- Dla kolejnych grup społecznych. Ja mówię kogo witamy, a ludzie klaszczą rytmicznie. Zadziałało. Klaskaliśmy dla wszystkich. Na przykład dla wykształciuchów. Chciałem też wykorzystać retorykę władzy i przekształcić ją w coś pozytywnego.

24.07.2017 Poznan .  Park Kasprowicza przy Arenie . Demonstracja antyrzadowa  Lancuch Swiatla ' w obronie niezaleznosci sadow  .  Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Poznań, Park Kasprowicza przy Arenie, Łańcuch Światła (fot. Łukasz Cynalewski/AG)

Jest pan doświadczonym aktywistą miejskim. Energia ludzi została rozbudzona. Grzechem byłoby ją zmarnować. Co dalej?

Musimy zastanowić się, co dalej - ludzie są zmęczeni tym tygodniowym maratonem. Udało nam się też dlatego, że ludzie nie stali po pięć godzin bez sensu. Format: przychodzimy, stoimy godzinę i idziemy do domu - i tak codziennie, też zadziałał.

A co dalej? To będzie decyzja grupy. Na początku byłem sam. W tydzień, spontanicznie, stworzyła się grupa, która chce coś robić. Na pewno chcemy dalej patrzeć politykom na ręce. I - pamiętając, że teraz przed kamerami mediów stanęli zwykli ludzie z naszej demonstracji, chcemy dalej zachęcać ludzi do działania.

Do uprawiania polityki obywatelskiej, a nie partyjnej?

- Dokładnie tak. To, co się dzieje w Sejmie, tylko odstrasza ludzi.

23.06.2013 Poznan , ul. sw. Marcin . Festyn
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Franciszek Sterczewski. Rocznik 1988, architekt, społecznik i happener. Absolwent Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Organizował akcje zachęcające do wspólnego spędzania czasu w mieście, m.in. pikniki na poznańskim pl. Wolności. Walczył z nielegalnymi reklamami w przestrzeni publicznej, stworzył też akcję "Pogrzeb zimy" - w jej ramach przez centrum Poznania co rok przechodzi niosący Marzannę korowód ludzi wraz z orkiestrą.

Weronika Paszewska. Dyrektorka i fundatorka Akcji Demokracja, trenerka i aktywistka. Współpracowała z polskimi i zagranicznymi organizacjami pozarządowymi, pracując na rzecz zmiany edukacji dzieci i młodzieży, budowania dialogu polsko-żydowskiego, tolerancji, rozwoju edukacji medialnej i obywatelskiej, aktywizacji niepełnosprawnych fanów piłki nożnej. W Akcji Demokracji odpowiada za całość organizacji.

Michał Gostkiewicz. Dziennikarz magazynu Weekend.Gazeta.pl. Wcześniej dziennikarz Gazeta.pl, "Dziennika" i "Newsweeka". Stypendysta Murrow Program for Journalists (IVLP) Departamentu Stanu USA. Absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Robi wywiady, pisze o polityce zagranicznej i fotografii. Kocha Amerykę od Alaski po przylądek Horn. Prowadzi bloga Realpolitik, bywa na Twitterze.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (330)
Zaloguj się
  • an1005

    Oceniono 57 razy 43

    Musiało trafic skoro sługusy ruszyły z pluciem. Preziowi do głowy nie przychodzi ze mozna ot tak spontanicznie I SPOKOJNIE zaprotestowac.

  • Krystian Kwiczala

    Oceniono 46 razy 36

    W przyszłych wyborach dominować bedą ludzie młodzi, dlatego tez organizujcie się nie oglądając sie na polityków a przede wszystkim uczcie i angażujcie ludzi aby frekwencja wyborcza była jak najwyższa

  • marek_prus

    Oceniono 48 razy 34

    Cieszę się, że młodzi się obudzili i zaczęli działać. Oby nie zabrakło Wam sił.

  • du100

    Oceniono 40 razy 24

    już pojawił się PiS-owski hejt ,już Przemysł pogardy rusza z produkcją już służby szukają i przeswietlaja do pra-pra-dziadka.Już niedługo dowiemy się "prawdy"
    Nie dajcie się młodzi ! Ruszajcie do ruchów obywatelskich i polityki! Nie wolno Wam zgodzić się na państwo totalitarne
    Wojna hybrydowa PiS z demokracją musi być przegrana a PiS na zawsze odsunięty od jakiejkolwiek władzy.
    niech zamach na sądy ,samorządy,media i td.itd będą tym samym co ACTA czyli zamachem na Waszą wolność

  • semigetuza

    Oceniono 32 razy 20

    za chwile skoncze 66 lat. zawsze uwazalem, patrząc na dzisiejszych Mlodych, ze warto było brac w d..e w 68, 71 i przejść przez magiel 1989 roku. Czest moje pokolenie pluje na nich i psy wiesza zapominając, jacy sami byliśmy majac po 18-30 lat.
    I super, ze sa tacy młodzi ludzie jak Pan Sterczewski i Pani Paszewska.
    Pozdrawiam Was Oboje i Wasze Kolezanki i Kolegow. Dzieki, ze jesteście wlasnie tacy.
    Mlodzi sa normalni, ani lepsi ani gorsi niż byliśmy my, pokolenia lat 50-57. I wlasnie tak być powinno

  • walutobox2012

    Oceniono 31 razy 17

    Drogie pisiorki poczytajcie sobie Tomasz Piątek , Macierewicz i jego tajemnice i wtedy wróćcie na to forum , matołki i pogadamy o wypranych mózgach, nie przypadkowo Macierewicz zniknął w ostatnich dniach z pola widzenia , a co do tego kto kogo oszukał to polecam poczytać kto wami kręci matołki prawiczkowe ..

  • kemor234

    Oceniono 31 razy 15

    Pis chce mieć wszystko. Z uporem twierdzi, że musi walczyć. Wszystko co robią ... jest walką. Walką z komuchami, gorszym sortem, mafiami, układami i co tam jeszcze są w stanie wymyślić. W "swoich" mediach nieustannie zohydzają obraz Polski. "Ciemny lud" sobie z tym nie radzi. Bez żadnych refleksji przyjmują przekazy dnia i w całości cytują je w rozmowach i dyskusjach.
    Naród, powtarzam NARÓD, a nie jakiś wydumany suweren, bo przecież nie mogą powiedzieć wyborca, się z tym nie zgadza. Dlatego zareagował. Dla "władzy" to ogromne "niebezpieczeństwo". Ludzie. Myślący ludzie. Którzy jak trzeba będzie potrafią się skutecznie zjednoczyć w wyrażaniu swoich oczekiwań i poglądów. Brawo nam za to.

  • mona_3

    Oceniono 17 razy 13

    Byłam w poznańskim parku Mickiewicza przed Operą. Przyszli ludzie z domowymi polskimi flagami, świeczkami i smatfonami z latarką. Seniorzy, ludzie dojrzali i masa młodych na rowerach, z dziećmi w wózkach i w grupach. Czytano wiersze o wolności. Magiczny i spokojny wieczór wspólnoty tysięcy ludzi, nigdy czegoś takiego nie przeżyłam

  • biesczad1

    Oceniono 25 razy 13

    Bolszewickie szmaciarstwo już ma ich na oku i na podsłuchu? A nekrofile trzepią ich rodziny do 120 pokoleń wstecz?...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX