Mateusz Waligóra przeszedł samotnie pustynię Gobi

Mateusz Waligóra przeszedł samotnie pustynię Gobi (fot: archiwum prywatne)

Młoda Polska

"Wystarczy jeść, spać i chodzić". Polak jako pierwszy przeszedł samotnie pustynię Gobi

W ostatnich latach Mateusz Waligóra przemierzył Andy, norweski płaskowyż Hardangervidda, boliwijską pustynię solną i pustynię Gobi. Za najtrudniejszą podróż w życiu uważa jednak tę prowadzącą od Półwyspu Helskiego do Śnieżki, którą odbył z dwójką malutkich synów. To oni zainspirowali go do tego, aby przemierzać świat pieszo.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (170)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • gabkwi

    0

    Konfucjusza trzeba nauczyć się rozumieć. Kiedy robisz to, co kochasz, to nie jest to dla ciebie praca, tylko przyjemność.

  • linuh

    Oceniono 6 razy 0

    to musi być jakiś tamagocci ;))))

  • kato-rznik

    Oceniono 12 razy 0

    Fajny gość, ale kudły ma paskudne. Dredy kojarzą mi się z brakiem higieny.

  • slon2002

    Oceniono 1 raz 1

    w jakim celu??????????????????

  • pavise

    Oceniono 1 raz 1

    Czyli talk Forest Gump w wersji polskiej. Bez wodotryskow.....

  • squarito

    Oceniono 17 razy 1

    Określenie "podróżnik" pasowało do czasów, gdy dostać się na drugi koniec świata było naprawdę nie lada wyzwaniem. Dzisiaj, gdy w dowolny punkt na Ziemi można się dostać w nie więcej niż 48 godzin, a zdjęcia wszystkich miejsc na ziemi można znaleźć w internecie w sekundę duma i epatowanie swoimi podróżniczymi osiągnięciami traci większy sens. Myślę, że dla wszystkich lepiej byłoby, żeby ten pan zajął się wychowaniem swoich dzieci i zrobił z nich łebskich ludzi, którzy dadzą coś wartościowego społeczeństwu niż chwalenie się swoim nieprzystosowaniem i nieprzydatnością dla ogółu.

  • freakoman

    Oceniono 4 razy 2

    Dziękuję za Twój wpis, bo mi ręce opadły po przeczytaniu jego "opinii" o Konfucjuszu. Tak to jest jak Jewropejczykowi się WYDAWA, że może dyskutować z myślami, które prztrwały tysiące lat...

  • byann

    Oceniono 4 razy 2

    Confucius say: Squirrel that climb woman's leg, not find nuts.

  • sajmon1981

    Oceniono 8 razy 2

    Ale co niektórych TYŁEK szczypie. A kto komu broni zucic dotychczasowe życie i zacząć robić coś innego. Znajdzie sponsora który was zasponsoruje albo z własnej kieszeni i jazda w świat...

  • calmy

    Oceniono 4 razy 2

    >>>>Polak jako pierwszy przeszedł samotnie pustynię Gobi<<<<
    A co, nic nie jechało?
    Zastanawia mnie też, czy szedł boso. Boso to by dopiero był hype!!!

  • kukunapniu

    Oceniono 8 razy 2

    ale nie przeszedł ja w lato tylko w zimę?
    Poza tym z taka ilością hard corowego sprzętu to nie dziwne,
    jak by miłą do dyspozycji mały plecak i bidon to by nie dał rady.

  • sanczozlamanczo

    Oceniono 5 razy 3

    to fajnie, tylko chodzenie jedzenie spanie i sranie to nie jedyna treść mojego życia

  • az555

    Oceniono 5 razy 3

    Przypomina mi się koleś co zdobywał bieguny....,,jestem na biegunie.Do najbliższej stacji naukowej mam 2 km.Nie .Nie dam się skusić dobrą kawą.Idę dalej...Mijam stację Ruskich (3 km),Amerykańców (5 km )Norwegów (1 km )..."

  • gadolinn

    Oceniono 7 razy 3

    zawod podroznik? wasza mac...

  • b.szrama

    Oceniono 9 razy 3

    Powiem jedno. Mocno ograniczony umysłowo.

  • muminos1

    Oceniono 3 razy 3

    fajny temat na ksiazke

  • karo80.0

    Oceniono 17 razy 3

    i... absolutnie nic z tego nie wynika dla kogokolwiek. Niech każdy robi co chce, ale niech nie absorbuje ludzkości swoim niesamowitym przejściem przez pustynię, niesamowitym wejściem na jakiś szczyt zimą i w klapkach, niesamowitą kolacją, itp, itd.

  • marekbeatlemarek

    Oceniono 6 razy 4

    Konfucjusz miał racje,a ten tzw. podróżnik jej nie ma ale niech sobie nadal podróżuje i biadoli jak to jest jemu ciężko.

  • dominique85

    Oceniono 8 razy 4

    Wraca mi wiara w ludzi, ale nie dzięki jegomościowi Waligórze. Lecz dzięki komentarzom takich osób, jak outboxmailings, pidoc, czy mangallor i inni. Jegomość Waligóra to nawet mój rówieśnik i skończył te same studia, co ja. Poznałem tam takich jegomości. Egoizm do sześcianu. Niech sobie łazi dokąd chce, niech robi reportaże. Ale po cholerę zakłada taki typ rodzinę i jeszcze płodzi dzieci? Kierowcy TIR, czy sportowcy, o których mowa w komentarzach, to co innego. Kierowca zwykle zjeżdża co weekend, albo przynajmniej jest tydzień w domu, a dwa w trasie. Sportowcy poza zgrupowaniami są cały czas na miejscu. Poza tym to ich praca. Jego to jest hobby, na którym pewnie wychodzi na zero (finansowo). Ale najbardziej mnie dziwi i irytuje zachwyt i pisanie artykułów o takich ludziach. Czy on robi coś pożytecznego i wartościowego? Nie. Jest lekarzem, który leczy? Jest naukowcem, który coś wynajdzie lub odkryje? Jest nauczycielem, który postara się wyedukować społeczeństwo? Jest kierowcą TIRa, który zapewnia, że mamy co kupić, co sprzedać i rośnie PKB? Jest sportowcem, który napędza koniunkturę i daje radość tysiącom kibiców? Nic z tych rzeczy. Po prostu łazi. Dlaczego jest pierwszym, który czegoś tam dokonał, jak przejście samotnie przez Gobi mongolską? Bo większość ludzi uważa to za głupotę lub co najmniej woli zrobić coś pożyteczniejszego. Ale jak człowiek jest na tyle inteligentny jak on, że rozumie iż sama konsumpcja, kopulacja i karmienie to za mało na całe życie, jednocześnie zbyt egoistyczny by dostrzec wartości duchowe lub w drugim człowieku, to potem musi szukać na pustyniach świata dla siebie ratunku. Nie znajdzie go.

  • kisssmyass

    Oceniono 4 razy 4

    no przecież właśnie to Konfucjusz miał na myśli, że jeśli wybierzesz pracę którą kochasz, to poświęcisz dla niej wszystko. Będziesz tak dla niej harował jak nikt a ona będzie ci przynosić tyle satysfakcji i bycia sobą jak gdybyś w ogóle nie pracował tylko doznawał samego spełnienia siebie! Na tym polega prawdziwe nie pracowanie! I prawdziwa praca!

  • Jaroslaw Kaleta

    Oceniono 4 razy 4

    Wygląda na to, że będzie Pan musiał jeszcze dużo podróżować zanim zrozumie Pan Konfucjusza. Drugim, prostszym rozwiązaniem jest wybranie na pół roku pracy za biurkiem.

  • gazeta1960

    Oceniono 14 razy 4

    "da się sprowadzić swoje życie do trzech podstawowych czynności: chodzenia, spania i jedzenia, a potem przekonać się, że niczego więcej nie potrzebujemy.
    Naprawdę??? To po kiego piszesz artykuły do NG? Już się przecież "nachodziłeś", "naspałeś" i "najadłeś"...

  • totus.tytus

    Oceniono 7 razy 5

    Tego nie powiedział Konfucjusz, ale Paulo Coelho. Konfucjusz jedynie go zacytował.
    Albo jakiś "mówca motywacyjny" i "kołcz" :D

  • aprilapril

    Oceniono 5 razy 5

    Ale jakie zdjęcia... Super!

  • maxthebrindle

    Oceniono 6 razy 6

    Bardzo mi daleko do osiągnięć tego człowieka - ja tylko kilka razy zorganizowałem kilkutygodniowe wypady w miejsca nieoczywiste, gdzie turyści nie docierają i nie ma tzw. infrastruktury. Przyznam, że były to za każdym razem doświadczenia cudowne, a kilkanaście dni spędzonych na wędrówce przez dziewiczy las deszczowy będą na zawsze jednym z najlepszych moich wspomnień. Co mnie jednak uderza w tym tekście, to głupie twierdzenie o odkryciu prawdy, że mozna robić to, co się lubi i sprowadzić swoje życie do pięknej prostoty. Oczyszczenie, poznawanie siebie, kontemplacja istnienia, blah, blah, blah... Czego bohater w tekście ZAPOMNIAŁ dodać to fakt, że każdy jego wyjazd to przedsięwziecie biznesowe i logistyczne na olbrzymią skalę, bo musi zdobyć finansowanie, zorganizować wszystko i sprzedać efekty - to się nie dzieje łatwo, lekko i przyjemnie na jeden telefon i sympatyczną rozmowę z miłymi ludźmi. Zapomniał także zgłębić temat pasji swojej żony - wiemy, że to ona zaraziła go filozofią pdróżowania, ale teraz ów pan podróżuje sam, ewentualnie z innną kobietą, reżyserką i fimowczynią (tak jest chyba teraz politycznie poprawnie?). Powód? No powiększyła 'się' rodzina (sama, pan nie miał z tym nic wspólnego...) i oczywiste, że mama zrezygnowała ze swoich pasji, bo przecież tatuś nie mógł zostać z kilkumiesięcznym brzdącem w domu, by to ona mogła zostać pierwszym człowiekiem, który czegoś tam dokonał...

  • lentil.big

    Oceniono 7 razy 7

    Największą robotę to odwala twoja żona. W domu. Tylko na zdjęciach to tak malowniczo nie wygląda i nikt nie nakręci o tym reportażyku.

  • mangallor

    Oceniono 12 razy 8

    Facet który nie lubi swojej rodziny a szacunek dla żony i dzieci okazuje zostawiając ich samych w domu to DUPA.

  • twzelnik

    Oceniono 22 razy 8

    Super!
    Teraz czekamy na przejście pustyni Kalahari na czworakach.
    W tle jest przejście Europy skacząc na lewej nodze.

    I nie śmiać się! Każdy kto nie podziwia jest grubasem siedzącym z piwskiem na kanapie.

  • sim.salabim

    Oceniono 9 razy 9

    Piekne hobby, eeeee praca. Troche jak bycie influencerem, koszty pokrywa ktos kto pracuje, zeby podroznik mogl podrozowac.
    Ale dosyc sarkazmu, niech sobie Mateusz podrozuje.
    Jedyne co mnie uwiera - biorac pod uwage to, ze to niby ta mlodsza troche generacja, wiec i wolna od zlych nawykow - to to, ze Mateusz, jak to sam powiedzial "Robię to, bo lubię. W trakcie podróży mam czas dla siebie. Robię to, bo dzięki temu rozumiem, że da się sprowadzić swoje życie do trzech podstawowych czynności: chodzenia, spania i jedzenia, a potem przekonać się, że niczego więcej nie potrzebujemy" kiedy jego zona samotnie wychowuje dzieci. Co by bylo gdyby to zona zniknela na pustyni Gobi, a Mateusz w miedzyczasie zajmowal sie dziecmi?

  • wagadudu

    Oceniono 11 razy 9

    Super gość. Ale myślę, że Konfucjusz miał co innego na myśli. Gdy hobby staje się twoją pracą, nie masz poczucia marnowania życia na rzeczy durne lecz konieczne. Wtedy nie uznajesz tego za pracę, nawet jeśli wymaga to wielkiego wysiłku.

  • outboxmailings

    Oceniono 12 razy 10

    Przypomina mi to tekst o tym himalajiscie, Tomasz Mackiewiczu. Czysty egoizm. Jego żona w domu z pieluchami musi być przeszczęsliwa.

  • leoleo

    Oceniono 12 razy 12

    ludzie w niewielkich stadach lub pojedynczo przechodzili gobi jeszcze 5 000 lat temu, są na to dowody chińskich muzeach

  • pidoc

    Oceniono 17 razy 13

    "Robię to, bo lubię. W trakcie podróży mam czas dla siebie. Robię to, bo dzięki temu rozumiem, że da się sprowadzić swoje życie do trzech podstawowych czynności: chodzenia, spania i jedzenia, a potem przekonać się, że niczego więcej nie potrzebujemy."

    Ciekawe, czy jego synowie zgodzą się z tym twierdzeniem. Straszny egoizm wyziera z tego tekstu.

  • redrum83

    Oceniono 26 razy 24

    Endomondo włączył? Bo bez endomondo się nie liczy ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX