Puste gondole weneckie

Puste gondole weneckie (fot. Shutterstock)

od redakcji

Weekend w Gazeta.pl: Europa bez turystów, łotewskie latarnie, katowicki Spodek i wychowawcy na koloniach

Bardzo wakacyjne jest najnowsze wydanie Weekendu. Piszemy w nim o Wenecji, Lizbonie i Barcelonie, jedziemy na Łotwę, do Kambodży, ale także do Katowic. Wybieramy się również na kolonie i sprawdzamy, co dzieje się na luksusowych jachtach. A że w podróży trzeba coś na siebie włożyć, zaglądamy do naszych szaf.

Pusty Plac św. Marka w Wenecji. Lizbona bez wycieczkowców. Bezludne plaże w Barcelonie. Turystyczne miasta wypełniła cisza. Co przyjdzie po niej? - zastanawia się Maria Dybcio, a wraz z nią mieszkańcy najbardziej zatłoczonych do tej pory europejskich miast.

Pusty plac w Wenecji (fot. Shutterstock)
Pusty plac w Wenecji (fot. Shutterstock)

Do końca był strach, że się zawali. Więc nim weszła do niego pierwsza publiczność, wezwano cztery tysiące żołnierzy. Mieli przeprowadzić test bezpieczeństwa - na znak zacząć skakać i tupać - pisze Paulina Dudek o katowickim Spodku, który będzie w przyszłym roku obchodził 50 urodziny.

Widok na katowicki Spodek w październiku 2019 roku / Fot. Tomasz Warszewski/Shutterstock.com
Widok na katowicki Spodek w październiku 2019 roku / Fot. Tomasz Warszewski/Shutterstock.com

Wzdłuż liczącej prawie pół tysiąca kilometrów linii brzegowej Łotwy wybudowano kilkanaście latarni morskich. Aż 15 z nich stoi do dziś. I nadal wskazują morskim wędrowcom drogę, często z pomocą latarników, których zawód mimo upływu lat nadal jest potrzebny. W jednej z tych latarni, którą opiekuje się kobieta, była Agata Porażka.

Latarnia morska w Ovisi
fot. Archiwum prywatne

Żeby zostać wychowawcą kolonijnym, wystarczy skończyć trzydniowy kurs i zdać egzamin. - Wielu wydaje się, że to lekkie zajęcie, że na koloniach sobie odpoczną. W rzeczywistości to praca 24 godziny na dobę - mówi Sławomir. A w czasie pandemii - dodatkowe ryzyko i większa odpowiedzialność. Z osobami, które na wyjazdach kolonijnych, opiekują się dziećmi i młodzieżą, rozmawiała Ewa Jankowska.

Często te dzieci, które płakały tuż po przyjeździe, bo nie chciały jechać na kolonie, płaczą ostatniego dnia, że muszą wyjechać (fot: Sławomir Kamiński/ Agencja Gazeta)
fot: Sławomir Kamiński/ Agencja Gazeta

Ewa namówiła także na opowieść o pracy Agatę Kurbiel, która od czterech lat jest yachtie, czyli zatrudnia się na ekskluzywnych jachtach. - Wydawało mi się, że moja praca będzie przede wszystkim polegała na spełnianiu zachcianek gości i sprzątaniu po nich non stop. Oczywiście, zdarzają się bardziej wymagające osoby, ale większość przyjeżdża na jacht, żeby mieć święty spokój - opowiada Agata.

'Zdarzają się bardziej wymagający goście, ale większość przyjeżdża na taki jacht, żeby mieć święty spokój' (fot: Agata Kurbiel)
'Zdarzają się bardziej wymagający goście, ale większość przyjeżdża na taki jacht, żeby mieć święty spokój' (fot: Agata Kurbiel)

Ola Długołęcka rozmawiała z kolei o modzie. Wywiadu udzieliła jej Joanna Glogaza, autorka książki "Wychodząc z mody", która mówi: Żeby interesować się modą, nie trzeba wykupić wszystkiego, co modne.

Joanna Glogaza
Fot. Asia Totala

W zapowiadaną podróż do Kambodży zabierze Was Marzena Filipczak - publikujemy fragment jej książki "Jadę sobie. Powrót do Azji". Angelika Swoboda w cyklu Młoda Polska przedstawiam sylwetkę dr inż. Emilii Kozłowskiej z Politechniki Śląskiej, która rozwija nową dziedzinę matematyki stosowanej - matematykę onkologiczną. A na koniec mamy dla Was fragment kolejnej książki - "Jak myśleć o sobie dobrze" Stefanie Stahl.

Jolanta Molińska. Redaktorka weekendowego magazynu Gazeta.pl. Pisała m.in. do "Życia Warszawy" i "Newsweeka".

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku