Gozo

Gozo (fot. Shutterstock)

od redakcji

Weekend w Gazeta.pl: Scotland Yard, Gozo, SPATiF, brak pamięci do twarzy i historia ciotki Pauline

Jedziemy na Gozo, a kto nie chce ruszać się z kraju, niech chociaż zajrzy do Sopotu i posłucha anegdotek ze SPATiF-u. O seksie opowie Remigiusz Ryziński. O swojej ciotce - Martin Pollack. Sporo jest rozmów o książkach, a książki trzeba na czymś postawić. Jest więc historia regału String. Niezależnie od tego, czy pada deszcz, czy świeci słońce - na Weekend.gazeta.pl jest co poczytać.

- Kiedy moja żona, będąc na Malcie, powiedziała, że mieszka na Gozo, usłyszała: "Ale przecież tam się nic nie dzieje". Maltańczycy złośliwie mówią, że na Gozo żyje się sto lat, po czym umiera z nudów - opowiada Ewie Jankowskiej Piotr Ibrahim Kalwas, autor przewodnika "Gozo. Radosna siostra Malty".

Gozo traktowane jest więc przez Maltańczyków jak taka nasza polska działka - wielu mieszkańców Malty ma na wyspie domy czy mieszkania wakacyjne, przyjeżdżają tu w weekendy (fot: Hasan Kalwas - z książki 'Gozo. Radosna siostra Malty')
Gozo traktowane jest więc przez Maltańczyków jak taka nasza polska działka - wielu mieszkańców Malty ma na wyspie domy czy mieszkania wakacyjne, przyjeżdżają tu w weekendy (fot: Hasan Kalwas - z książki 'Gozo. Radosna siostra Malty')

W ciągu ponad dekady pracy pod przykrywką Peter Bleksley, były oficer Scotland Yardu, wcielał się m.in. w dilera heroiny, płatnego zabójcę, negocjował z IRA i handlarzami bronią. Błyskotliwą karierę zakończyły groźby śmierci od gangsterów. Przymus życia w ukryciu i nieprzepracowane traumy zaprowadziły Petera do szpitala psychiatrycznego. Instynkt samozachowawczy kazał mu porzucić aktywną służbę, ale nigdy nie rozstał się z kryminalnym światem. Dziś pisze - zarówno wspomnienia, jak i fabuły - i pracuje jako wzięty konsultant filmów fabularnych, dokumentalnych, a także mówca motywacyjny i edukator. Wciąż wraca pamięcią do najgorszych nierozwiązanych zagadek z przeszłości - tak w swoich książkach, jak i na ekranie. Rozmawiała z nim Anna Tatarska.

Peter Bleksley na planie serialu 'New Scotland Yard Files' (fot. Archiwum prywatne)
Peter Bleksley na planie serialu 'New Scotland Yard Files' (fot. Archiwum prywatne)

Dlaczego ludzie kupują mało książek? Bo nie mają w domu odpowiednich półek - uznał pewien szwedzki wydawca i ogłosił konkurs na projekt książkowego regału. Wygrał String - pomysł pary młodych projektantów ze Sztokholmu. W cyklu "Historia w rzeczy samej" Paulina Dudek opowiada o tym, jak ów regał powstał i jak to się stało, że dziś przeżywa drugą młodość.

Regał String - jeden z najsłynniejszych mebli w historii skandynawskiego designu / Fot. String
Fot. String

Paulina do tego wydania przygotowała jeszcze dwa wywiady. Podróżniczka Monika Witkowska, która ma prozopagnozję, czyli nie rozpoznaje twarzy, opowiada jej, na czym polega to zaburzenie: - Jeśli jestem w grupce ludzi, rozmawiam z kimś i na chwilę odejdę, bo zadzwoni mi telefon, to po powrocie już nie wiem, z kim rozmawiałam. Kombinuję i dochodzi do sytuacji kuriozalnych.

Monika Witkowska podczas swoich podróży / Fot. archiwum prywatne Moniki Witkowskiej
Monika Witkowska podczas swoich podróży / Fot. archiwum prywatne Moniki Witkowskiej

Z Remigiuszem Ryzińskim Paulina Dudek rozmawia o jego książce "Moje życie jest moje. Opowieści o wolności i pożądaniu". - Ostatnio koleżanka, która przeczytała książkę, mówi: "O rany, szkoda, że nie trafiłeś na mnie, bo ja bym ci takie rzeczy opowiedziała!". Albo inna: "Mam wrażenie, że w mojej firmie już wszyscy ze sobą spaliśmy". Tylko że to nie jest "spanie". To jest seks w łazience, na imprezie, na parkingu - mówi jej autor.

Ryziński: Moja książka stawia pytania. Np.: Jak to możliwe, że miłość między dwojgiem ludzi nie musi oznaczać wcale wyłączności w seksie? / Fot. Shutterstock.com
Ryziński: Moja książka stawia pytania. Np.: Jak to możliwe, że miłość między dwojgiem ludzi nie musi oznaczać wcale wyłączności w seksie? / Fot. Shutterstock.com

- Jeżeli coś mnie zaskoczyło, to tylko to, że w Słowenii było aż takie okrucieństwo. Jest w tym małym kraju około 600 ukrytych grobów i Słoweńcy do dzisiaj się zastanawiają, co z nimi zrobić. Rozgrzebywać? Rozliczać? Mówić otwarcie? - mówi Martin Pollack, autor książki "Kobieta bez grobu. Historia mojej ciotki". Rozmawiał z nim Mike Urbaniak.

Martin Pollack, autor książki 'Kobieta bez grobu' (fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta)
Martin Pollack, autor książki 'Kobieta bez grobu' (fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta)

Przychodził tu Cybulski, a Osieckiej szatniarz nie wpuścił, bo jej nie poznał. - Agnieszka Osiecka się obraziła i poszła. Ale miesiąc później znów weszła po naszych słynnych schodach - wspomina w rozmowie z Angeliką Swobodą Wojtek Astachow, barman ze SPATiF-u. - Czasem ktoś się awanturuje przy wejściu i nalega, że on musi do środka. Jeden podawał się za brytyjskiego dyplomatę. Uwierzyliśmy. Kiedyś się wygadał, że to nieprawda. Tak nas rozbawił, że jest naszym klientem do dziś.


Wojtek Astachow, legendarny sopocki barman podczas pracy (fot. Angelika Swoboda)

W wydaniu także fragmenty dwóch książek: "Mowa roślin" Alice Vincent i "Niezatapialna" - rozmowa Karoliny Domagalskiej z Karoliną Hamer.

Jolanta Molińska. Redaktorka weekendowego magazynu Gazeta.pl. Pisała m.in. do "Życia Warszawy" i "Newsweeka".

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku