Nowicjuszka wśród zakonnic

Nowicjuszka wśród zakonnic (Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta)

społeczeństwo

Wypalenie, trauma i wykorzystanie seksualne. Czy zakonnice zaczną walczyć o sprawiedliwość?

Watykański magazyn "Women Church World" zadedykował swoje wydanie z lutego 2020 roku zakonnicom, które są wykorzystywane seksualnie i zmuszane do niewolniczej pracy. "Gazeta papieża" pisze o problemie, który od lat jest ignorowany przez władze kościelne.

Luty 2019 roku. Samolot lecący z Abu Zabi do Rzymu.

- To prawda - papież Franciszek odpowiada na pytanie dziennikarza Associated Press o to, czy w Kościele istnieje problem wykorzystywania zakonnic przez duchownych. - Są księża i biskupi, którzy się tego dopuścili.

Takie słowa padają z ust papieża pierwszy raz w historii Kościoła. Nic dziwnego, że świat czeka na kolejny skandal pokroju Spotlight z 2003 roku, na kolejne śledztwo na miarę przeprowadzonego przez "The Boston Globe". Dziennikarze ujawnili wtedy tysiące przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży. Dotarli do ludzi, którzy po kilku dekadach odważyli się opowiedzieć swoje historie.

Ale zakonnice milczą.

Dom dla wykluczonych sióstr

Luty 2020 roku. Watykan. Magazyn "Women Church World" dedykuje najnowsze wydanie wypaleniu, traumie i wykorzystaniu seksualnemu zakonnic, które bywają traktowane jak niewolnice.

"Women Church World" to comiesięczny dodatek do watykańskiego pisma "L'Osservatore Romano", który koncentruje się na tematach związanych z kobietami i Kościołem. Sam "L'Osservatore" dostarcza m.in. wiadomości na temat aktywności papieża i watykańskich dostojników. Redaktora naczelnego dziennika mianuje Ojciec Święty. Od ubiegłego roku na czele pisma stoi prof. Andrea Monda. Wśród dziennikarzy piszących dla gazety są osoby świeckie, zazwyczaj bardzo blisko związane z Kościołem. Tak jak Monda, który od 10 lat prowadzi seminarium o chrześcijaństwie i literaturze na papieskich uniwersytetach: laterańskim i gregoriańskim. To jego uczniom papież powierzył w zeszłym roku przygotowanie rozważań do Drogi Krzyżowej w Koloseum.

Andrea Monda, redaktor naczelny 'L'Osservatore Romano' (fot. Shutterstock)
Andrea Monda, redaktor naczelny 'L'Osservatore Romano' (fot. Shutterstock)

W najnowszym "Women Church World" dziennikarze piszą o drastycznym spadku liczby sióstr na świecie - w ciągu ostatniej dekady zmniejszyła się aż o 100 tysięcy, z 753 400 do 659 445 w 2016 roku, według statystyk Watykanu.

"Spadek powołań, zamykanie klasztorów, wykorzystanie seksualne i nadużycia władzy (...) to tematy rozmowy z kardynałem Joao Brázem de Avizem, prefektem Kongregacji Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszenia Życia Apostolskiego" - czytamy na internetowej stronie gazety. Autorzy artykułów w magazynie podkreślają, jak ważne jest ustalenie sprawiedliwych reguł i zasad, które uniemożliwią księżom wykorzystywanie zakonnic - nie tylko w kontekście seksualnym, ale także np. pracy fizycznej.

"Matka przełożona musi umieć rozpoznać oznaki niepokoju i skierować zakonnicę do osób będących w stanie zapewnić jej odpowiednią pomoc: zarówno duchową, jak i psychologiczną, udzieloną przez specjalistę" - pisze Federica Re David w tekście "Zakonnice i syndrom wypalenia zawodowego. Patologia, która dotyka wiele kobiet zakonnych", skupiającym się na problemie uciszania zakonnic.

Gazeta ujawnia także, że papież Franciszek zdecydował o utworzeniu w Rzymie specjalnego domu dla sióstr wyrzuconych z zakonów i pozostawionych samym sobie. Część z nich była zmuszona do prostytucji, by przeżyć. - Mamy do czynienia z naprawdę ciężkimi przypadkami, takimi jak te, w których przełożeni odmówili wydania dokumentów tożsamości siostrom chcącym opuścić klasztor lub z niego usuniętym - powiedział kardynał Joao Bráz de Aviz w rozmowie z "Women Church World".

Przetrzymywanie dokumentów to zaledwie ułamek tego, co spotkać może kobiety w klasztorach na całym świecie. A choć specjalny dom w Rzymie jest z pewnością dobrym pomysłem, jego otwarcie nie rozwiąże problemów, z którymi zmaga się Kościół. Przestępstwa na zakonnicach są dokonywane w różnych częściach świata, często są tuszowane, a karę ponosi nie ten, kto jest sprawcą, ale ten, kto ujawnia prawdę.

W ciągu ostatniej dekady liczba zakonnic zmniejszyła się aż o 100 tysięcy (fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta)
W ciągu ostatniej dekady liczba zakonnic zmniejszyła się aż o 100 tysięcy (fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta)

Afryka

1988 rok, Malawi. Dwadzieścia dziewięć sióstr z jednego zgromadzenia zachodzi w ciążę. Ojcami dzieci mają być miejscowi księża. Gdy przełożone zakonu skarżą się biskupowi, ten je zwalnia. Jeden z księży organizuje ciężarnej zakonnicy aborcję, która, niestety, kończy się śmiercią kobiety. Ten sam kapłan odprawia jej pogrzeb.

1994 rok. Trwa epidemia AIDS w Afryce. Siostra Maura O'Donohue przygotowuje raport na podstawie swojego prywatnego śledztwa dotyczącego przemocy seksualnej w Kościele. Pisze w nim, że "do przełożonego wspólnoty sióstr w jednym z krajów w Afryce kapłani zwrócili się z prośbą o udostępnienie im sióstr w celach seksualnych. Kiedy przełożony odmówił, kapłani wyjaśnili, że w przeciwnym razie będą zmuszeni do udania się do wioski w celu znalezienia innych kobiet i w ten sposób mogą zarazić się AIDS".

W podsumowaniu raportu konkluduje, że zakonnice stanowią "bezpieczny" cel aktywności seksualnych. Dodaje, że według jej śledztwa są wykorzystywane przez księży w ponad 20 innych krajach na całym świecie, w tym w Stanach Zjednoczonych, Irlandii czy na Filipinach.

1998 rok. Siostra Marie McDonald przedstawia władzom kościelnym raport pt. "Problem seksualnego wykorzystywania afrykańskich zakonnic w Afryce i Rzymie". Pisze w nim, że "molestowanie seksualne, a nawet gwałty na siostrach dokonywane przez księży i biskupów są powszechne" oraz że "czasami, gdy siostra zajdzie w ciążę, kapłan nalega, aby dokonała aborcji".

2013 rok, Uganda. Arcybiskup Lwanga ogłosił zawieszenie ks. Musaala w obowiązkach kapłańskich po tym, jak ten napisał list oskarżający księży między innymi o przestępstwa seksualne, w tym gwałty na zakonnicach. Przywrócono go, gdy przeprosił za krytykę.

Kościół w Malawi (fot. Shutterstock)
Kościół w Malawi (fot. Shutterstock)

Ameryka Południowa

Lipiec 2018 roku, Chile. Grupa zakonnic z kongregacji Hermanas del Buen Samaritano ogłosiła, że były molestowane przez księży. Za te słowa 23 siostry zostały wydalone z zakonu i pozostawione same sobie. Inne miały otrzymać rekompensatę finansową w zamian za milczenie.

- Podszedł do mnie ksiądz, dotknął mojej piersi i pocałował mnie w twarz, docierając do moich ust. Pieścił mnie. Obrzydzało mnie to - opowiadała Yolanda Tondreaux, jedna z chilijskich ofiar. Gdy powiedziała o tym swojej przełożonej, ta zarzuciła jej kłamstwo i wysłała ją do spowiedzi do tego samego księdza, którego padła ofiarą.

Skandal w Chile urósł do niebotycznych rozmiarów, gdy na jaw zaczęły wychodzić następne afery, także te od lat ukrywane. Po ujawnieniu kolejnych informacji dotyczących nie tylko molestowania sióstr zakonnych, lecz przede wszystkim dzieci, papież Franciszek wezwał chilijskich biskupów do Rzymu. Wszyscy złożyli rezygnację.  

Papież Franciszek podczas wizyty w Polsce  (fot. Shutterstock)
Papież Franciszek podczas wizyty w Polsce (fot. Shutterstock)

Europa

Niemcy, 2008 rok. Dwudziestoczteroletnia siostra Doris Reisinger oskarża austriackiego księdza Hermanna Geisslera, członka Kongregacji Nauki Wiary, o gwałt i molestowanie seksualne w Geistliche Familie "Das Werk", katolickiej organizacji, do której oboje należeli. Po wydaniu przez nią książki na ten temat i nagłośnieniu sprawy, Geissler w styczniu 2019 roku rezygnuje z członkostwa w kongregacji, choć nadal zaprzecza oskarżeniom przeciwko sobie.

Historia Doris i wielu innych zakonnic została opowiedziana w filmie "Molestowane zakonnice Kościoła katolickiego", który jest rezultatem dwuletniego śledztwa francuskich dziennikarzy: Marie-Pierre Raimbault i Érica Quintina. - Jedna z naszych bohaterek mówi wprost, że od początku zakonnice uczone są posłuszeństwa wobec kapłanów, wysłanników Boga na ziemi - opowiada Marie-Pierre Raimbault w wywiadzie dla TV5 Monde. - Cierpią, bo instytucja, której przysięgały wierność, nie reaguje na ich dramat, a czasami nawet każe im cierpieć dla dobra Kościoła. Na początku wydawało się nam, że to jednostkowe przypadki, ale to system niewolenia kobiet w Kościele, a w razie kłopotów - ochrony dla sprawców kosztem zakonnic. 

2013 rok, Francja. Wspólnota św. Jana przyznała, że ojciec Marie-Dominique Philippe, który zmarł siedem lat wcześniej, zachowywał się w "sposób sprzeczny z czystością" w stosunku do kilku kobiet. Podobne zarzuty usłyszał jego brat, również zakonnik, ojciec Thomas Philippe. 

Wspólnota św. Jana została rozwiązana przez papieża Benedykta po ujawnieniu nieprawidłowości (fot. Shutterstock)
Wspólnota św. Jana została rozwiązana przez papieża Benedykta po ujawnieniu nieprawidłowości (fot. Shutterstock)

W 2019 roku papież Franciszek poruszył także temat francuskiej wspólnoty, która została rozwiązana, podczas przywołanej już rozmowy na temat wykorzystywania seksualnego zakonnic, do której doszło na pokładzie samolotu do Rzymu.  

Powiedział, że miały tam miejsce "niewolnictwo kobiet, niewola seksualna ze strony duchowieństwa lub założyciela". W odpowiedzi na wrzawę medialną, która podniosła się po jego słowach, biuro prasowe Stolicy Apostolskiej wyjaśniło, że papież nie miał na myśli "niewolnictwa seksualnego", ale raczej "manipulację".

2019 rok, Polska. - Tak, problem wykorzystywania seksualnego sióstr zakonnych przez księży istnieje również w Polsce - powiedziała matka Joanna Olech w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej. W latach 1995-2008 była przewodniczącą Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce, a dziś jest sekretarką generalną. - Od bardzo dawna - kontynuowała. - Jestem w klasztorze od 50 lat. Przez 12 lat byłam przełożoną generalną. Miałam do czynienia z kilkoma przypadkami.

Matka Olech nigdy więcej nie zabrała na ten temat głosu.

Kultura ciszy i tajemnicy

- Te zakonnice są przekonane, że są winne tego, że uwiodły świętego człowieka, który popełnił grzech - mówiła Lucetta Scaraffia, włoska dziennikarka pisząca m.in. dla "Avvenire", "Il Foglio" i "Corriere della Sera", profesor nadzwyczajny historii współczesnej na uniwersytecie La Sapienza w Rzymie, cytowana przez amerykański serwis NPR. - Ponieważ tego od zawsze je uczono [że mają być posłuszne].

'Te zakonnice są przekonane, że są winne tego, że uwiodły świętego człowieka, który popełnił grzech' (fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta)
'Te zakonnice są przekonane, że są winne tego, że uwiodły świętego człowieka, który popełnił grzech' (fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta)

W listopadzie 2018 roku Międzynarodowa Unia Przełożonych Generalnych, organizacja reprezentująca światowe katolickie zakony żeńskie, opublikowała nadzwyczajne oświadczenie wzywające kobiety zakonne, które padły ofiarą znęcania się, aby zgłosiły się do Kościoła i władz państwowych. "Potępiamy tych, którzy popierają kulturę ciszy i tajemnicy, często pod pozorem ochrony reputacji instytucji" - napisano w oświadczeniu.

Do dzisiaj Watykan konsekwentnie odmawia komentarzy na temat tego, jakie środki zostały zastosowane, by ocenić skalę problemu, bądź jakie działania podjęto w celu ukarania przestępców i zapewnienia ofiarom opieki.

Jaka jest skala problemu?

Pomimo nagłaśniania indywidualnych historii i publikacji wielu raportów, do których dane były często zbierane latami, statystyki dotyczące skali wykorzystywania zakonnic w Kościele praktycznie nie istnieją. Choć w mediach i książkach co jakiś czas pojawiają się konkretne liczby, których źródłem mają być "wycieki z Watykanu", sam Kościół jednak nigdy ich nie potwierdził.

Za to wielu przedstawicieli Kościoła wypowiadało się na temat skali przemocy seksualnej wobec zakonnic na łamach mniej popularnych czasopism, jednak ich słowa nie wywołały żadnych konkretnych działań ze strony Watykanu.

- Nie wierzę, że są to po prostu wyjątkowe przypadki - powiedział  Notker Wolf, opat prymas benedyktynów, w rozmowie z "National Catholic Reporter" w 2001 roku, pytany przez Johna Allena i Pamelę Schaeffer o statystyki związane z wykorzystywaniem seksualnym zakonnic. - Myślę, że opisywane nadużycie ma miejsce. Jakie są liczby, nie wiemy. Ale to poważna sprawa i musimy ją przedyskutować.

Watykańscy urzędnicy twierdzą, że to do lokalnych władz kościelnych należy sankcjonowanie księży oskarżonych o wykorzystywanie seksualne zakonnic.

W grudniu 2019 roku papież Franciszek ogłosił, że wszyscy katoliccy księża i zakonnice od teraz mają w obowiązku zgłaszać nadużycia seksualne władzom kościelnym, w tym krzywdy popełniane przez biskupów i kardynałów. Nadal nie muszą powiadamiać policji.

Choć publikacja tekstów poświęconych wykorzystywanym zakonnicom w "gazecie papieża" jest z pewnością krokiem w dobrą stronę, to summa summarum można go porównać do leczenia grypy herbatą. Może dać chwilową ulgę, ale choroba będzie się dalej rozwijać.

Agata Porażka. Dziennikarka weekendowego magazynu Gazeta.pl, wcześniej pisała dla Wirtualnej Polski.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (393)
Zaloguj się
  • zdzisiek66

    0

    Zastanawia mnie, że w artykule jest mowa wyłącznie o zakonnicach jako ofiarach przemocy seksualnej ze strony księży.
    Rozumiem, że zakonnice są niewinne i aseksualne, o ile ich nie zbruka męska zboczona żądza ze strony mężczyzn. A zakonnice nie uprawiają seksu między sobą, nie uwodzą jedna drugiej, nie molestują i wobec siebie nawzajem przemocy seksualnej nie stosują.
    A przypadki, gdy zakonnica uwodzi księdza i uprawiają seks za obopólną zgodą, też pewnie nie maja miejsca.

  • maniasza37

    Oceniono 2 razy 0

    Nie ma wiekszej zarazy nad religia, szczegolnie katolicka.
    COVID to pryszcz w porownaniu z tym, jakie spustoszenie czynia w spoleczenstwach KK i inne religie.

  • pkad

    Oceniono 5 razy -3

    KK uwiera funkcjonariuszy GW jak kamień w bucie. Przypomina to walkę z reakcją w czasach stalinowskich.

  • Grzegorz Praga

    Oceniono 3 razy 3

    zastanawiam się dlaczego człowiek daje się tak dalece upodlić dla zasad no powiedzmy religijnych może i słusznych w założeniach ale totalnie zniewalających ,jestem wierzący ale wiem co mi szkodzi

  • adampan12

    Oceniono 6 razy 2

    Cała prawda o KK i jego pogańskich i bałochwalczych naukach i praktykach youtube.com/playlist?list=PLu__E2EF6mUML0IXd7aeQ5ZllZxibkeIM oraz tutaj: youtube.com/playlist?list=PLu__E2EF6mUMk_fGVO3kb7C0kEBYNCInM ludzie obudźcie się. Duchowy Babilon pójdzie na zatracenie przy powtórnym przyjściu Chrystusa - obejrzyjcie wszystkie filmy z tych linków i wyjdźcie z Babilonu.

  • ekszha

    Oceniono 8 razy -6

    To nie mydelniczka i sie nie wymydli

  • member11

    Oceniono 13 razy 11

    Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów, hierarchów. Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z przeszłości i te teraźniejsze. Z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować i tak trwać przez niemal dwa tysiące lat trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi. Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna instytucja. Bo kościół katolicki jest instytucją. Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim. Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś ciemny sposób. Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych mas ludzkich? Przecież zawsze był, jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu, rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli. To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To jego hierarchowie przez wieki całe czynili kobiecie krzywdę niewyobrażalną. I trwają w swoim uprzedzeniu do dzisiaj hołubiąc i broniąc swojego patriarchalnego tworu. To kościół katolicki z erotyzmu jego całego piękna uczynił mroczny i czarny grzech. Seks, miłość wolną, piękną, pełną doznań duchowych i zmysłowych sprowadził do ohydnego podziemia ludzkiej świadomości i trzyma tam świadomość swoich wyznawców do dzisiaj. To kościół katolicki do perfekcji doprowadził sztukę fałszerstw, kłamstw, przeinaczeń. To on przez wieki całe tworzył dogmaty, prawa jakieś wynaturzone wmawiając maluczkim boskie w tym sprawstwo. To kościół z boga uczynił pamiętliwego, złośliwego kata karzącego na lewo i prawo za wszystko i wszędzie i strącającego do wymyślonego przez kościół piekła bez opamiętania wszystkich, którzy mu pod rękę wpadną. To kościół wymyślił celibat. Jeden z najbardziej chorych i wynaturzonych pomysłów, jaki sobie można tylko wyobrazić. Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i pozbawiając matkę Chrystusa - czołowej przecież postaci kościoła - wszystkich pięknych cech erotycznej kobiecości, macierzyństwa, miłości nie tylko zmysłowo - cielesnej, ale i duchowej. To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono jedynie słusznej wiary. To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu. To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej działalności nigdy. Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak istotą niezwykle dobrą, mądrą i tolerancyjną albo go po prostu nie ma. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć jego milczącej zgody na wyczyny kościoła, który imieniem tego boga się przecież pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki przedstawia. Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna. Nigdy nie spoczywa na laurach. Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę. Czuję się osaczony religią, kościołem wyznawcami jedynie słusznej religii. Jest wszędzie. W prasie, telewizji, radiu. Jest w szkole, w urzędach i na ulicy. Wciska się do mojego domu i łóżka. Nie mogę wysłuchać wiadomości bez informacji o poczynaniach biskupów alkoholików, kardynałów oszustów, księży pedofilów.

  • euzebiusz50

    Oceniono 7 razy -5

    . Nic dziwnego, że świat czeka na kolejny skandal pokroju Spotlight z 2003 roku cytat, a jak skandalu nie będzie to pismaki się postarają by go stworzyć.

  • jerzysm42

    Oceniono 7 razy -3

    Dając biskupowi, to tak jakby dała samemu Jezusowi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX