Magdalena Wolińska-Riedi

Magdalena Wolińska-Riedi (fot. Michał Zięba)

wywiad gazeta.pl

Polka w Watykanie: Na początku wcale nie chciałam trafić do tego ''raju na ziemi''

Czułam się niczym uwięziona. Zarówno fizycznie, bo Watykan jest ogrodzony, a po północy jego brama zamykana jest na klucz. Ale też psychicznie, bo stałam się odcięta od moich bliskich - przyznaje Magdalena Wolińska-Riedi.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (66)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • 20portal

    Oceniono 9 razy 7

    A jak tam sąsiad Wesołowski? Tyż Polak.

  • trusia29

    Oceniono 15 razy 7

    "Dziewczyna się wiła, a on się nad nią modlił." Dla mnie to świadczy o wierze w zabobony a nie o wielkości.

  • ax-les-thermes

    Oceniono 17 razy 7

    Cywilizowany swiat ma w dudzie takie "sensacyjne" opowiesci. Ciemnota, ciemnocie sciemnia ciemnote. Lopata w dupe i tyle waszego po kopnieciu w kalendarz. Face it and fuck all religions!!!

  • szeter

    Oceniono 11 razy 5

    Najciekawsze jest w którym roku ukończyła kurs w Kiejkutach , bo brakuje tylko tej informacji do tej sielanki.

  • timtimtim

    Oceniono 12 razy 4

    Sprawdzali czy się nie puszcza, czy paciorki odmawia. Dla normalnej dorosłej kobiety to upokorzenie. Witajcie w katolickim imperium zła.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 6 razy 4

    Ładna sukienka w Watykanie.

  • vanlig

    Oceniono 3 razy 3

    Koszmar.

  • elq_1

    Oceniono 3 razy 3

    Biedna i głupia dziewczyna!

  • vinc.pl

    Oceniono 4 razy 2

    .
    ... a to było tak...
    .

    "Kiedy musiałam wejść do domu po coś dla małego dziecka, kardynał czekał przed wejściem i - na moją prośbę - bujał wózek." "Naprawdę!" ... A Wesołowski wesoło pieśni dominikańskie nucił śliniąc się z aresztowego okna, zaś na drzewie Gil obserwował, kiedy będę wracać...

    .
    ... NIE POJMUJĘ, JAK MOŻNA BYĆ TAK LEKKOMYŚLNYM droga Pani! Wierzę natomiast, iż powyższe pozostanie w przypadku Pani dziecka tylko fikcją, choć setki dzieci na świecie tego niestety nie mogą powiedzieć o Wesołowskim i Gilu!
    .

    ... przydałoby się też i nazwisko kardynała! Wiadomo chyba po co?!

  • kmaras77

    Oceniono 6 razy 2

    A na stojaczku z bronią jeszcze charakterystyczne MP-42 zwane schmeisserami. Ciekawe, czy to podarunki od wijka Adolfa, znanego przyjaciela Piusa XII.

  • six_a

    Oceniono 3 razy 1

    o jakżesz zmasakrowano komentarze.

  • mniklasp

    Oceniono 11 razy 1

    czekamy na relacje i ksiazke Polki , zony eskimosa z Bieguna Polnocnego , pozniej obrobimy podobny temat z Bieguna Poludnowego i zrobimy analize porownawcza . Temat na doktorat.

  • hastatrespasos

    Oceniono 3 razy 1

    AUTO ERRATA, poprzednio było tu 224 a nie 24 dopiski??

  • Kamil Rogalski

    0

    Kłamstwa wszystko kłamstwa, pamiętam jak byłem w Watykańskich katakumbach schowany w szafie i widziałem rytuał Papieża Franciszka gdzie razem z innymi klechami gwałcił małych chłopców jeden klecha biczował pasem po pupie małego chłopca, aby czołgał się do penisa Franciszka i żeby te biedne dziecko skonsumowało jego prącie po wszystkim brał tych chłopców i rzucał o podłogę całą swą siłą tzw. modlitwy i rozczłonkowywał i je jadł, rozczłonkowane dziecko a po całym rytuale zamieniał się w ohydnego czarnego kozła z brzuchem zwisającym do podłogi razem z piersiami i wylatywał w stronę wyjścia, gdy to zobaczyłem ciężko mi było się po tym pozbierać musiałem zaczerpnąć pomocy i pomógł mi Szatan lecząc moją psychikę i odciągając traumę.
    Podczas mojej pielgrzymki w Watykanie natknąłem się w Watykańskich katakumbach na odgryzione gołębie głowy podązyłem ich śladem i doszedłem do masowego grobu znajdywały się tam setki tysięcy martwych ptaków, nagle usłyszałem kroki więc schowałem się za jedną z filarów otaczających grób, ujrzałem wtedy Jana Pawła 2 który zaczął oddawać mocz na białe gołębie, ten widok mnie obrzydził i wydałem odgłos rzygnięcia;
    Pawlikowski mnie usłyszał przybrał postawę srającego psa, wyszczerzył kły i zaczął zacierać ręce;
    Nie wiedziałem co mnie czeka, odwróciłem się na chwilę i wtedy poczułem jego oddech na swoim karku, nie zdążyłem się nawet odwrócić i już leżałem obezwładniony i bezsilny, a papież penetrował moje jelito grube.
    Miałem jedynie 12 lat!! Rozumiecie?!? I zostałem zgwałcony przez świętego;
    Po wszystkim Janusz zamienił się w uskrzydlonego demona i odleciał w stronę zachodzącego słońca. :'( ....
    Ciężkie jest życie z takim brzemieniem, te brzemię noszę 19 lat, 19 lat żyje z tym brzeniem... brzemieniem.
    Całe szczęście że odnalazłem oparcie w Szatanie, który uratował moje życie. Dobrze że chociaż anonimowo w
    internecie mogę się wylać swoje żale i obnażyć prawdę jaka jest.
    Szatan wskazał mi drogę i oparłem na nim swoje smutki, depresję, urojenia i zniszczoną psychikę.

  • tematdnia

    Oceniono 2 razy 0

    No i fajnie. Są zasady i restrykcje. Gdzie problem ze spaniem skoro sa restrykcje? 3 minuty od wejścia na plac jest hotel Cantico! Też spokoj jak w Watykanie nocą. Nie rozumiem tylko o tym zamykaniu. Bez problemu wchodziłem na Plac o północy.

  • pograniczewogniu

    Oceniono 11 razy -9

    Fajny artykuł napisany przez osobę chyba prawdziwie wierzącą,której daleko od uprzedzeń środowiska czerskich......oby więcej takich tekstów na stronach GW.....:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX