Bezdomny śpiący na klatce schodowej

Bezdomny śpiący na klatce schodowej (fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta)

wywiad Gazeta.pl

"Byłem jednym z bezdomnych, którzy podbijają do ciebie na Centralnym: 'Kierowniku! Parę złotych! Da pan radę poratować?'"

Świat "normalnych" ludzi pędzi niesamowicie. To jest aż trudne do ogarnięcia! A ja miałem chilloucik. "Nic nie muszę, powolutku". Ma się takie złudne poczucie wolności - mówi Tomasz, który spał na klatkach schodowych, a w śmietnikach znajdował jedzenie, ubranie i złom, który następnie sprzedawał, by mieć na denaturat. I który - co nie zdarza się często - wyszedł z bezdomności. Dziś jest warszawskim taksówkarzem.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (146)
Zaloguj się
  • prawdziwy.tebe

    Oceniono 1 raz -1

    "sióstr misjonarek"

    natomiast lewactwo ma w gębie jedynie frazysy, a w głowie plany jak się najlepiej ustawić na okradaniu innych pod pozorem pomagania biednym.

  • maslanka_anna

    0

    U mnie ( we Florencji ) natomiast kobieta ta sama babcia koło 70 lat prosi o pieniądze koło OBI. Kilka razy dałam ale przez przypadek widziałam że wieczorem ją ktoś odbiera samochodem i rano przywozi na to samo miejsce.... Ona jest płacona za to żeby wyciągać pieniądze od ludzi. Tutaj dużo dzieci prosi o pieniądze ... rodzice wysyłają swoje dzieciaki żeby żebrały pod supermarketem... szczególnie rumuni. Tutaj bezdomni nie żebrają, tutaj są cwaniaczki którym się nie chce nic robić..

  • romangrzybek

    Oceniono 4 razy 4

    We Wrocławiu pod apteką do której wchodziłem zaczepił mnie menel "bo go suszy". Za szczerość dałem mu dwa złote. Za chwilę gdy stałem w kolejce w tej aptece podszedł ponownie mówiąc że on mi te dwa złote może oddać ale żebym mu w zamian kupił coś na wszy. No to mu kupiłem tych 2 zł nie zabierając. W sumie wydałem około 20 złotych ale byłem zadowolony.
    Innym razem na Dworcu Centralnym w Warszawie w Mac Donaldzie podszedł do mnie facet o którym nigdy bym nie pomyślał że jest bezdomny i poprosił o postawienie kawy i coś do jedzenia "bo właśnie jest bezdomnym". Poszedłem z nim do bufetu i kazałem coś mu wybrać. Wybrał najtańszy zestaw śniadaniowy w którym była też kawa. Żadnych pieniędzy nie chciał.

  • pirimpirim

    Oceniono 1 raz 1

    Warto przeczytać, tym bardziej w obliczu zbliżającego się kryzysu, słabszych danych (spadki PMI), POPiS'owych kleszczydeł rozdawnictwa...

  • rudy_psesiek

    0

    Kupiłam kiedys bezdomnemu bułkę i wędlinę. Jak odeszłam z 15 m od niego ten "głodny" wyrzucił jedzenie do kosza. Bo on chciał forsę na jedzenie a nie jedzenie.

  • julian9

    0

    Kiedyś podszedł do mnie bezdomny.
    Poprosił o coś do jedzenia. Gdy powiedziałem, że nie mam nic w portfelu ten naskoczył na mnie, że od dwóch dni nic nie jadł. Odpyskowałem mu, że w takim razie nie kupie mu bułki płacąc kartą to odszedł.
    Chwile później widziałem go w kfc jak jadł to co ludzie mu dali.
    Kupno bułki czy danie złotówki to połowiczna pomoc.
    Jeśli on sam nie chcę wyjść z bezdomności to nikt mu nie pomoże.
    Proponowanie im pracy też jest bez celu.

  • mgrzemow

    Oceniono 1 raz 1

    Zwróćcie uwagę, że jacyś ludzie wyciągnęli do niego rękę, on to spierniczył, ale i tak był to jakiś impuls. Daje do myślenia.

  • rogowa

    Oceniono 6 razy 6

    Dobry tekst. Pozdrowienia.

  • plantin

    Oceniono 3 razy 1

    Razi jedno - obszerny artykuł, poważny problem i tylko na przykładzie jednego człowieka. To zdecydowanie za mało. Ja wiem, że być może można by nakręcić film oparty na jego życiorysie. Ale żeby opisać problem tysięcy Polaków, potrzebne jest szersze spojrzenie i wykorzystanie kilku przypadków. Bo teraz jest to ubożuchne. Zachęcam aby Pani zajęła się placówkami Brata Alberta...

  • baba67

    Oceniono 5 razy 5

    Czyli była zona zrobiła panu Tomaszowi przysługę. Życie na ulicy spełniło swa role terapeutyczną w przypadku kogoś kto przed upadkiem miał dużo -w ostatnim stadium kiedy nie pracował, żonę stać było na urlop w Grecji, pewnie mieszkał ładnie i ogólnie poziom życia też miał niezły.Gorzej maja ci którzy pochodzą z patologii, w domu zawsze syf i bieda, tacy już na ulicy zostają.Nie myślę o bezdomnych z pogardą, ja dużo dostałam od życia i nie ma w tym żadnej mojej zasługi.Mogłam sie urodzic w innej rodzinie, nie mieć takich uzdolnień i możliwości.

  • ada_ko

    Oceniono 11 razy -7

    Zapalam papierosa.Podchodzi menel i pyta czy go poczęstuję. Rzucam papierosa pod nogi,rozdeptuję i mówię że rzuciłem palenie

  • ada_ko

    Oceniono 11 razy -7

    wyrwać chwasta

  • margerytka29

    Oceniono 11 razy 11

    Olbrzymi szacunek dla siostr misjonarek. One sa warte, by wspomagac ich w tym dziele...

  • vinogradoff

    Oceniono 4 razy -2

    Pan Hitler tez mial w swoim zyciu kilkumiesieczny okres bezdomnosci i zyl na ulicy w Wiedniu ale pozniej zdobyl stanowisko Führera, podbil niemalze cala Europe, Polske pokonal w kilka tygodni przy czym polskie ELITY tak szybko sie ewakuowaly z kraju, ze az zakorkowaly przejscie graniczne w ZALESZCZYKACH i rzucil sie na ZSRR i trzeba bylo KOALICJI az 65,- panstw aby pokonac pana Hitlera , Europa zostala w znacznym stopniu zgruzowana, zycie starcilo 65,- milionow Ludzi a skutki wyczynow pana Hitlera trwaja do dzis i dluuugo jeszcze trwac beda. Bezdomnosc nie przekresla Czlowieka o ile wyjdzie z niej a problem w tym,. ze bardzo NIELICZNI wychodza czego glowna przyczyna jest Choroba ALKOHOLOWA. Jak oszacowano w Rosji to sredni okres trwania zycia Bezdomnego to 5,- lat i trafia w ZASWIATY. Bezdomni sa tez bardzo narazeni na napady i Zabojstwa ze strony rozwydrzonej Chuliganerii. To ciezki kawalek chleba.

  • zagadkowy_komandos

    Oceniono 12 razy -6

    Osoby uzależnione mają w sobie tyle człowieczeństwa ile witamin znajduje się w odchodach.

  • zagadkowy_komandos

    Oceniono 12 razy 8

    Co myśli pies bezdomnego?

    Cholera jasna! To najdłuższy spacer w moim życiu!

  • kmrp

    Oceniono 15 razy -7

    Częściowo popieram osoby, które biją bezdomnych i znęcają się nad nimi.

  • kmrp

    Oceniono 16 razy -10

    Ja meneli "traktuję z buta". Nie daję i już. Dla mnie to śmiecie i ludzie bez honoru.

  • kmrp

    Oceniono 12 razy -10

    Jakoś nie urzekła mnie ta historia. Dla mnie bezdomni i menele to ludzie bez honoru. Natomiast oczywiście na plus, że wyszedł z tego. Nie ma czegoś takiego jak "choroba alkoholowa". Dlaczego inne ssaki nie chorują na to?

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 5 razy -3

    Ja bym takich ludzi pozbawił motywacji działania i istnienia, a jednocześnie ograniczył przestępczość. Bo taki człowiek jest gotów zrobić wszystko aby zdobyć alkohol czy narkotyki. Czyli po prostu te rzeczy powinni dostawać za darmo do konsumpcji na miejscu i bez ograniczeń.

  • lustrator1

    Oceniono 9 razy 5

    a do mnie podszedl na rynku we Wrocławiu ze slowami... daj pan piatke na destrukcje.Dalem pietnascie za szczerosc.

  • bannita

    Oceniono 5 razy -3

    Tu jest chyba jedno ze źródeł inspiracji autorki tego zmyślonego gniota: www.youtube.com/watch?v=HAVpslatV9Q

  • limciu

    Oceniono 10 razy 0

    Alkoholizm do nałóg, nie choroba. Można go rzucić jak palenie papierosów czy hazard. Trzeba tylko być bardzo zmotywowanym. A jak można być zmotywowanym, skoro wszyscy dookoła mówią, jaki on biedny ten alkoholik, państwo robi to samo. Na SORach alkoholicy nie czekają godzinami na pomoc. Jest się w centrum uwagi, to po co to zmieniać i brać odpowiedzialność za swoje życie we własne ręce ?

  • magia_sieci

    Oceniono 7 razy -3

    To są skutki picia wódki.Przeczytajcie sobie to uważnie i wyciągnijcie wnioski.Moim zdaniem pastowany murzyn Bader był jednak znacznie bardziej interesujący od tego tu nam przedstawionego nowoczesnego menela.

  • koment22

    Oceniono 12 razy 2

    Bycie bezdomnym to najfajniejsza rzecz pod słońcem pod warunkiem, że ma się mieszkanie i jakiś minimalny dochód. Wtedy wychodzisz rano z chałupy i idziesz w długą (wolność i swoboda) a w razie czego zawsze masz metę i środki do życia.

  • cena1309

    Oceniono 14 razy 0

    Nigdy mi się nie zdarzyło bym nie ,,poratował" bezdomnego,który mi mówi,że go suszy...
    2zł czy 5 to nie majątek, a moja mama zawsze mi mówiła:- ,,To nie ich wina,to też człowiek i nie zawsze wybiera sobie życie na ulicy,bo lubi..."

  • radoscdd

    Oceniono 13 razy 1

    Jak tylko mogę to zawszę daje kasę bezdomnym. Nie mam problemu że kupią sobie za to alkohol, choroba to choroba. Mają fatalne życie z którego żaden z nas ich nie wyciągnie a to co nam się wydaje wyborem nie jest nim dla nich w danej sytuacji. Jeśli mogę za kilka złotych ulżyć im nieco w tym konkretnym momencie to OK. Zawsze im też życzę szczerze dużo zdrowia, może to światełko życzliwości zbuduje w nich odrobinę wiary w to że jednak są ludźmi takimi jak każdy inny i mogą szukać pomocy a może z czasem znajdą swoja drogę wyjścia z nałogu tak jak to zrobił Pan Tomasz.

  • robkita

    Oceniono 15 razy 11

    Pomaganie ”bezdomnym” moze byc bardzo niebezpieczne. Ludzie uzaleznieni potrafia zrobic bardzo duzo wlacznie ze skrzywdzeniem innych zeby dostac swoj narkotyk. Jak nie maja wyjscia to ida do tych jedynych korych znaja i gdzie jest szansa na dostanie pieniedzy czyli do tego kto kiedys im pomogl. Jest bardzo wiele takich przypadkow i nawet zabojstw swoich dobroczyncow. Jedna bardzo znana w Polsce jest na przyklad sprawa matki Michala Listkiewicza, ale jest wiele takich przykladow na calym swiecie. Bezdomnym najlepiej pomagac poprzez organizacje ktore sie tym zajmuja a nie bezposrednio. Zgaduje ze adres tego faceta z artykulu ktory zaprosil bezdomnego do swojego domu na kolacje byl pewnie potem znany na calym dworcu centralnym. Nie czulbym sie bezpiecznie na jego miejscu. Wsrod bezdomnych sa osoby ze zdrowa moralnoscia i sa tez ktore sa jej pozbawieni dokladnie tak jak w reszcie spoleczenstwa.

  • dublet

    Oceniono 16 razy 16

    Poszedł do mnie bezdomny, poprosił bardzo ładną polszczyzną o kupno kawy a ja kupiłem mu na wynos taką, jaką chciał. Dlaczego? Bo jego polszczyzna była piękna, rzadko kto tak mówi.

  • jacek_poz

    Oceniono 19 razy 17

    ja mam, nie wiem skąd, taką obsesję od lat, że skończę jako bezdomny. bardzo się tego boję. Zawsze ten strach mi towarzyszył. Mam teraz pracę w korpo (pracuję od 20 lat), mieszkanie, skończyłem studia i te wszystkie 'standardowe' rzeczy. Ale od jakiegoś czasu czuję się jakbym się staczał. Rozwód, jedno z dzieci nie moje (a jednak muszę na nie płacić) przeszacowane alimenty, słaby kontakt z dziećmi (200 km od siebie mieszkamy), kiedyś pracowałem jako kierownik teraz mam stanowisko specjalisty, od jakiegoś czasu mam problemy związać koniec z końcem, mama zmarał, ojca nie znam, innej rodziny brak. Jakiś czas temu porzuciła mnie narzeczona. Od jakiegoś czasu chodzę na psychoterapię. Boję się, że to początek tej drogi...

  • qcleszek1

    Oceniono 4 razy -2

    Na razie nie tatuują na czole 'MENEL" dobra podpowiedź w tej opowiastce tylko czekać jak chłopcy z bloku to podchwycą .

  • lola558

    Oceniono 30 razy 14

    kIeds dawalam i drobne i jedzenie kupowalam, staralam sie byc empatyczna. Dopoki jeden pan bezdomny nie zrobil sobie u nas na klatce schodowej toalety pewnej zimy, bo na zewnatrz padalo. Kilka razy znajdziesz kupe na schodach, ktorej sprzataczka nie chce ruszyc i mozna sie odkochac w milosierdziu.

  • ochujek

    Oceniono 41 razy 31

    Ja żebrzącym proponuję pracę od ręki; przy kopaniu, rozładunku, sprzątaniu. Wcześniej posiłek. Żaden nie chce.

  • alexcomp

    Oceniono 7 razy 5

    Jest Pani wspaniale wyczulona na ludzką niedolę.

  • my.name

    Oceniono 35 razy -21

    Jak większość tych tekstów i ten jest zmyślony. Paniusia udająca dziennikarkę sądzie, że ludzie nie wyłapią aspektów technicznych wypowiedzi. Lecz się kobieto zarabiając na ludzkich uczuciach. Gdzie ty masz empatię?

  • aga_el4

    Oceniono 27 razy 27

    Jedną z metod wyciągania pieniędzy jest błaganie o kupienie biletu na pociąg, bo coś tam coś tam. Nie chcą pieniędzy, tylko ten bilet. Człowiek się lituje, a oni w kolejnej kasie bilet oddają

  • siekier35

    Oceniono 29 razy -21

    na drugi dzień po wywaleniu z chaty już był pod biedronką?!
    he he he nie wie co to głód .
    żałosna ci... w rurkach
    za flaszkę spirtu masz 6 flach dykty
    więc kimś był nie był autorze tych wypocin to pomyśl zanim popełnisz jeszcze jakiś tekst

  • aldealmi

    Oceniono 16 razy -10

    Ciekawy artykuł. Szkoda tylko, że nie wyjaśnił, co go skłoniło do stoczenia się. Przecież nie zostaje się alkoholikiem, ot tak.

  • adamyauch

    Oceniono 18 razy 18

    Z przyjemnością przeczytałem. Dzięki! Pozdrawiam bohatera opowieści. Z ciekawostek mogę powiedzieć, że sposób wyciągania pieniędzy na dworcach ewoluował. Na wschodnim podszedł do mnie ostatnio gość z brudnymi dłońmi i dziurą w bucie. Miał portfel, a w nim chyba ze 20 kart. Jedną wyciągnął, zerknąłem, że kilka lat po terminie ważności. Mówi, że nie działa w bankomacie i czy mu sprzedam papierosa i „pożyczę” 30 złotych. Drugi sposób, to już na peronie. Facet podszedł do mnie i miał w rękach 20 pln w banknocie i z 15 w bilonie. Mówi - brakuje mi 20 złotych na powrót do domu, czy mu pożyczę. Z daleka widać, że bezdomny. Teraz nie żebrzą ordynarnie, tylko mówią, że chcą pożyczyć.

  • jakobhorner

    Oceniono 11 razy 9

    Dawno temu popełniłem powieść o bezdomnych, pewnie była beznadziejna, z pewnością z mizernym potencjałem marketingowym, o czym świadczy m.in. liczba komentarzy tu (0). ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX