Angielskie dzieci pchały wózki z węglem, wiązały nitki na fabrycznych krosnach, czyściły kominy

Angielskie dzieci pchały wózki z węglem, wiązały nitki na fabrycznych krosnach, czyściły kominy (fot. Lewis Hine / domena publiczna)

wywiad gazeta.pl

"Dzieci traktowano jak surowiec. Jak węgiel, stal czy bawełnę. Postęp dokonał się w dużej mierze dzięki ich łzom i krwi"

Próbowałam zrozumieć, na czym wyrosła Anglia, dlaczego tak szybko się rozwinęła, jakim cudem tak mała wyspa opanowała tak wielki kawał świata. I to mnie właśnie doprowadziło do dzieci - mówi Katarzyna Nowak, autorka książki "Dzieci rewolucji przemysłowej".
Wr�� do artyku�u
Komentarze (377)
Zaloguj się
  • Tomasz R Stasielowicz

    0

    Dla mnie to kolejny przykład, że każdy pisać może, a papier wszystko przyjmie. Oczywiście we współczesnym świecie słowo "papier" nie staje się już miarodajne. Otóż, ktokolwiek zna historię powszechną, to ma doskonale świadomość, że brytyjska/angielska potęga rozkwitła na długo przed rewolucją przemysłową, bo w XVIII wieku (może już po rządach Cromwella w wieku XVII...). To wówczas Zjednoczone Królestwo ugruntowało swoją mocarstwową pozycję. A czynników było wiele: kryzys dotychczasowych hegemonów - Hiszpanii i Portugalii, umiejętnie prowadzona polityka i zmienianie sojuszy (np. słynne odwrócenie sojuszy podczas wojny siedmioletniej 1756-1763) wraz z pewną dozą fartu. Gdyby nie śmierć carowej Elżbiety, to ówczesny sojusznik brytyjski - Prusy - zostałby unicestwiony. Stało się inaczej, na czym zyskali Brytyjczycy. Zwłaszcza w konfrontacji z innym, "wschodzącym" mocarstwem kolonialnym - Francją. Byłby to w ogóle materiał na odrębny wątek historyczny.

    Gdyby tej ostatniej -Francji - nie spustoszyła Rewolucja i kolejne, wewnętrzne zgrzyty w XIX wieku, to pozycja Brytyjczyków, jako mocarstwa europejskiego i kolonialnego, nie byłaby tak oczywista. Zresztą pomimo tego Francuzi stworzyli równie potężną konstrukcję. Dominująca z kolei rola języka angielskiego, jako międzynarodowego, co było spuścizną po okresie kolonialnym, to efekt rosnącej siły Stanów Zjednoczonych. Zjawisko pracy dzieci w tworzącym się przemyśle, to praktyka powszechna w XIX-wiecznym świecie czy w Europie. Imputowanie na tym polu "zasług" przemysłu angielskiego, to spore nadużycie.

    Autorka umiejętnie powiązała przypowieść/przypowieści o pracujących ponad siły dzieciach, ze wzrostem znaczenia Wielkiej Brytanii. Zresztą od wojny secesyjnej w USA (1861-65) owe znaczenie było coraz wątlejsze, a brytyjskie Imperium "nad którym nie zachodzi słońce" okazało się kolosem na glinianych nogach. Klops ... "kolosa"... nastąpiłby już na początku XX wieku, ale sojusz z Francją i dwie rewolucje w Rosji po raz kolejny uratowały monarchię.

    Samo zaś położenie wyspiarskie - niemożność przeprowadzenia inwazji, planowanych na szeroką skalę przez Bonapartego, a potem Hitlera - to następny historyczny czynnik, co Autorka równie umiejętnie pominęła. Fakt, że wszystkie konflikty XIX i XX wieku odbywały się na obszarach kontynentalnej Europy, to - razem wzięte- pozwoliło przetrwać nacji i zapleczu gospodarczemu "Made in Britain".

    Zaś klasyczny sposób prowadzenia przez Londyn polityki bez zasad i wartości np. dotrzymywania zawieranych traktatów, odczuliśmy tragicznie na sobie, jako Polacy w początkach 2 Wojny Światowej. Wmanewrowanie Rzeczpospolitej w układ, który ocalił Wyspy, a Polskę poprowadził do zagłady :-| Plecenie o dzieciach będących źródłem minionej, brytyjskiej potęgi, to zapewne owoc przygotowań Autorki do doktoratu lub ostateczny produkt. Zaś poza nieco "sensacyjnym odkryciem" nie ma żadnego pokrycia w faktach. Mam na myśli pracę młodocianych Anglików, jako szczególny powód rozwoju Brytyjskiego Imperium. Kolejna z książek, które nieświadomym historii czytelnikom - przyniosą więcej szkody, a nie pożytku.

    Niemniej życzę zainteresowanym miłej lektury. Czytanie książek zawsze jest budujące w świecie kreowanym przez Facebook, Twitter i Instagram. Choć w tym wypadku, to swobodne dywagacje osoby, która historii (jako nauki) poznała niewiele. Pozycja z gatunku socjologicznych, gdzie historię ułożono z luźnych fragmentów, aby skomponowała się z całością.

  • kmrp

    0

    Ale Janusz Korwin-Mikke jest zachwycony wiekiem XIX, jakie to wspaniałe czasy były dla rozwoju gospodarek i społeczeństw...

  • matts06

    Oceniono 3 razy 1

    Gdyby nie lewica, socjaliści, socjaldemokraci itp., to nadal by tak było, bo taka jest logika kapitalizmu. Ale w Polsce ludzie i tak będą wyznawcami świętego wolnego rynku oraz ideologii neoliberalnej.

  • twzelnik

    Oceniono 1 raz -1

    @amorvertical
    To co opisujesz jest taką samą fikcją jak wersja z dworkiem

  • chlebojad

    Oceniono 1 raz -1

    Rodzice byli pierwszymi, którzy wykorzystywali dzieci jako tanią siłę roboczą. Tak dzieje się i współcześnie w tradycyjnych społeczeństwach. To bzdura, że "zły kapitalista" wyzyskiwał, a robotnicy walczyli o prawa swoich dzieci. To wizja bajkowa dostosowana do współczesnej moralności, ale niestety nie mające wiele wspólnego z realiami. Dzieci pracowały tak samo ciężko jak dorośli, bo specjalny status dziecka to współczesny wynalazek. Tradycyjnie dziecko szło do pracy od kiedy było do tej pracy fizycznie zdolne. Obecnie staramy się kolorować historię pod tezy polityczne i ideologiczne.

  • warabara

    Oceniono 3 razy 3

    To z fabryki troli na Nowowiejskiej

  • haha-to-ja

    Oceniono 6 razy -2

    zdjęcia jak w redakcji na czerskiej hehe

  • keram01

    Oceniono 2 razy 0

    To był początek krwiożerczego kapitalizmu gdzie człowiek się nie liczył bo w każdej chwili gdyby się zepsuł można było go wymienić na innego. To na tym motłochu ciemnocie i nieuctwie Marks oparł całą ideologie swojej rewolucji. Kiedy jednak robotnik zaczął się dokształcać , bo musiał , i dorabiać się własnymi rękami to całą jego rewolucje przegnał kijami.

  • iglasty.inc

    Oceniono 7 razy 7

    W wieku 5 lat pracowaliśmy z bratem zarobkowo.Nasi kuzyni równolatkowie także. W latach 50-tych w tzw. przemyśle jasnogórskim, tzn. nielegalnej produkcji dewocjonaliów, ściganej przez UB i MO. My mieliśmy jeszcze szczęście - nasza praca nieszczególnie różniła się od zająć dzisiejszych dzieci - kolorowanki, ale nie kredkami tylko farbkami anilinowymi pokrywanie czarno-białych fotografii świętych obrazów. Do dziś, odwiedzając starsze osoby, widzę te arcydzieła na ścianach i zastanawiam się, czy to nie spod mojego pędzelka. Gorzej mieli np. nasi kuzyni przy produkcji medalików - musieli oczyszczać cynowe odlewy, polerować i nabłyszcz... proszkiem aluminiowym, żeby udawały srebro. Oczywiście, przy każdej pracy była dyscyplina, pośpiech, wymagania jakości, każdy błąd to przecież finansowa strata. Widziałem też, że np. dzieci na wsi wcale nie miały łatwiej. Dzisiaj oczywiście nikt o tym nie chce słuchać ani mówic, ale za życia jednego pokolenia życie dzieci zmieniło się kompletnie.

  • kapitan.kirk

    Oceniono 4 razy 4

    <<< Moralność nakazująca w tej sytuacji zwolnienie wszystkich dziewczynek i kobiet z pracy. Kłania się tu nam nisko patriarchat, który nie nakazuje wszystkim - dziewczynkom i chłopcom - włożenia koszul, tylko pozbycie się dziewczynek, żeby nie uległy demoralizacji. >>>

    Jak mam dystans do wielu feministycznych teorii, tak tutaj trudno się z Autorką nie zgodzić.

  • kisssmyass

    0

    postęp kosztuje. Ale dopiero takie okrutne warunki spowodowały rozwój związków zawodowych, podniesienie spraw socjalnych, wykształcenie systemu opieki, ubezpieczeń medycznych etc. jak też powstanie ideologii socjalizmu, zdaje się że to Engels studiował warunki życia klasy robotniczej w xix w. Anglii, No ale dekoracje łatwo zmienić, mentalność społeczną znacznie trudniej. A skoro większość ludzi na tym padole to ‚funkcjonalni psychopaci’, więc historia się powtarza w taki czy inny sposób. Z tym że mam nadzieję iż dzięki mediom i nagłaśnianiu warunków pracy w Azji, Afryce czy Ameryce Poł., zmiana na lepsze nastąpi szybciej niż ta w Anglii, bo dzisiaj społeczność międzynarodowa może więcej uczynić. Zresztą tu leży współczesne wyzwanie dla międzynarodowej społeczności względem nadużyć tzw. ‚globalnego biznesu’, ażeby organizować międzynarodowe struktury walki z takimi nadużyciami, tak żeby sprawcy nie mieli się gdzie ukryć. Tak jak pedofile przenoszeni przez przełożonych do innych parafii, tak cyniczne biznesy przenoszące się do różnych biednych krajów, żerujące na biedzie ludności lokalnej i nie płacące nigdzie podatków. Trzeba z tym po prostu walczyć, czy to na poziomie lokalnym czy też bardzo odległym, choćby poprzez uświadamianie się o pochodzeniu kupowanych przez nas produktów i przez niekupowanie ich.

  • ubudubu4

    Oceniono 6 razy 2

    Prawdziwy liberalizm w czystej formie...."przecież dzieci i ich rodzice chcieli pracować a właściciele fabryk chcieli ich zatrudniać".......

  • real.ist

    Oceniono 3 razy 1

    Gwoździe w stopy spowodowały myślenie. Szkoda że autorka bez sensu tłumaczy teksty bo klocie w stopy szpilka aby dziecko szybciej w kominie zasuwalo a wybicie gwoździa w stopę to jednak różnica jest. Pomijając fakt że można by specjalne podeszwy przywiazyqane dobstup okute używać.

  • timtimtim

    Oceniono 3 razy -1

    Kapitalizm zabija także dzisiaj m.in. przez likwidację usług publicznych, służby zdrowia.

  • wqcyzx

    Oceniono 11 razy -7

    Kolejna lewaczka która usiłuje rozmaite niedoskonałości dzisiejszego świata tłumaczyć tym co było 150-170 lat temu.
    Dno lewackiej propagandy.

  • opuiop uiopuiopuop

    Oceniono 13 razy 9

    Hehe, dobre, dzieciom wbijali gwoździe w stopy żeby...... Czy gość , który pisał ten artykuł widział z bliska gwoździa ?
    Jeżeli tak, to niech zapyta jakiegoś lekarza ,jaki jest pożytek z pracownika z gwoździem w stopie. Co za debilem trzeba być ?

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 11 razy -1

    a pismakowi wbijano kołek w doopę

  • chmjel

    Oceniono 9 razy 9

    Jasne, gwoździe w stopy. A Żydzi robili macę z ich krwi. A Shrek mieszka na bagnach.

  • adnan25

    Oceniono 7 razy 5

    Naszym pseudobiznesmenom też pasowaliby tacy pracownicy...

  • mniklasp

    Oceniono 2 razy 2

    Autorka nie jest historykiem i wziela punkt widzenia dramatu dzieci w 19 wiecznej Anglii co oczywiscie jest tylko pol prawda. Druga polowka to socjotechniczne warunki rozwoju Angli oraz podloze socjologiczne spoleczentwa angielskiego. I zdecydowanie masowosc zatrudnienia np w obsludze krosien.Dzieci czesto byly jedynymi zywicielami rodziny lub znaczacym dodatkiem do budzetu. Bylo to za przyzwoleniem rodzicow oraz rzadu, kosciola itp. Wiele dzieci to byly sieroty ktore byly wlasnoscia fabryki

  • estacionmexico

    Oceniono 4 razy 2

    Tania siła robocza to jedno . Z drugiej strony Korona rozwijała się również dzięki rabunkowej eksploatacji kolonii.

  • bigzaganiacz

    Oceniono 13 razy -7

    Mam do autorki myslicielki nowy trop zajmij sie kobicino dzisiejszym usa , 10 dni nie olatnego urlopu , brak opieki medycznej , platma edukacja

  • bigzaganiacz

    Oceniono 6 razy -4

    Po przeczytaniu tego belkotu mam nie odparta chec wydlubac sobie oczy zardzewialym gwozdziem

  • dmbdmb

    Oceniono 9 razy 7

    O co chodzi z tymi gwoździami wbijanymi w stopy? Jakoś nie widzę możliwości żeby takie dziecko pracowało i to jeszcze w kominie.

  • lubella69

    Oceniono 10 razy 0

    Rosją od czasów "podmiany" Piotra I rządzą Niemcy. Piotr pierwszy wróciwszy z dwuletniej podróży po Europie nie znał języka rosyjskiego (czyż nie jest to dziwne?) , a językiem urzędowym uczynił j. niemiecki... nie pamiętał, gdzie jest biblioteka rodzinna,chociaż lubił czytać, a generałami uczynił Niemców. Romanowowie natychmiast po objęciu władzy wprowadzili w Rosji niewolnictwo, które zniesiono dopiero w 1861 roku. Fajny temat na książkę? ... Może inaczej... jeszcze w XX wieku w Japonii ojcowie dziesięcioletnich dzieci kazali im szukać sobie pracy, "bo są już wystarczająco dorośli"... Te bajki o wbijanych gwoździach w nogi kominiarczyków to skowyt bezmózgowia, a dzieci pracują od starożytności. w Korei Południowej pięciolatki uczą się po 8 godzin dziennie. Nie mają dzieciństwa....Uczą się języków obcych i innego szajsu, żeby w wieku 20 lat być wysokiej klasy inżynierami itp. napiszcie o tym! ... Wasze dzieci mają smartfony, ale kto w Chinach, Indiach wydobywa metale ziem rzadkich do produkcji tych telefonów??? Kto za grosze szyje wasze ciuchy, które po kilku miesiącach wychodzą z mody??? .... Rozczulacie się nad tym co było 150 lat temu? Zwykła egzaltacja warta gorzkiego śmiechu ...

  • dziuraweportki

    Oceniono 12 razy 4

    A jak się miewali pedofile w sutannach w tamtych czasach? Mieli raj na ziemi, po prostu raj na ziemi. Totalna i niczym nie zmącona bezkarność, która przetrwała do dnia dzisiejszego. Dopiero teraz coś zaczyna się na szczęście ruszać w tej kwestii. Po setkach lat.. :(

  • jarod00

    Oceniono 14 razy 10

    Proponuję przeczytać manifest Marksa - tak na spokojnie, bez uprzedzenia, że komunista i pomyśleć, iż powstał w połowie XIX wieku - odnieść go do panujących wówczas warunków pracy oraz do dnia dzisiejszego (naprawdę można się zdziwić)....

  • 1234pablo

    Oceniono 16 razy 2

    Gwóździe w stopy? Proponuję wbić gwóźdź w stopę autorki niech spróbuje wtedy czyścić kominy. Bajkopisarka.

  • sprostowany

    Oceniono 15 razy -9

    Głupiutkie uproszczenie, prymitywne perspektywy, ta pani Kasia ma buźkę i coś jeszcze? Tak mają wyglądać opiniotwórcze źródła współczesności?

  • szefunio1

    Oceniono 10 razy 8

    Warto tu jednak wskazać, że jest tu taki aspekt, że ludność UK (Anglia + Szkocja + Walia) do rewoluji przemysłowej przez setki lat utrzymywała się na mniej więcej stałym poziomie trochę poniżej 10 mln, a potem było tak:
    * W piewszym spisie powszechnym w UK który odbył się w 1801 łączna ludność Anglii, Szkocji i Waliii wyniosła 10.5
    * I w ciągu następnych 50 lat się podwoiła (21 mln w spisie z 1851)
    * A do wybuchu I Wojny Światowej podwoiła się ponownie (42 mln w roku 1913)

    ... po prostu miliony dzieci, które w systemie feudalnym by poumierały we wczesnokapitalistycznym przeżyły i dorosły

  • brenya78

    Oceniono 12 razy -2

    Kolejny klikbaitowy nagłówek? Rzyg. Cenisz dobre dziennikarstwo...

  • vinogradoff

    Oceniono 9 razy 3

    I polskie Dzieci tez by pracowaly w fabrykach jak angielskie ino, ze w Polsce nie bylo Fabryk ,totez pracowaly w rolnictwie i 7-mio letnie Dzieci juz pasly Gesi i Kaczki, nieco starsze Krowy i Barany oraz swinie nieco starsze od nich tyraly w Polu od switu do zmierzchu za miske kartofli i to nie zawsze bo kartofle byly w cenie a w tym czasie JASNIEPANOWIE balowali, budowali Palace i Rezydencje, popijali importowane Vino, Koniak i Szampany , odziewali sie w Jedwabie i obwieszali zlotem co sklonilo pewnego Professora z Niemeic do nazwania tego zjawiska,, Polnische Wirtschaft,,. I jak skonczyla sie II wojna swiatowa to Poalcy zatesknili za tamtymi obyczajami i byli przeciwko KOMUNIE co Jasniepanow zrownala z gelba a Potomkow Chamow wyniosla do luxusowych Mieszkan poniemieckich wybudowanych w JUGENDSTIL na ktory dzis juz i bogatych Niemcow nie stac na Ziemiach Odzyskanych, na Uniwersytety do miast , gdyz takie wartosci Polakom wpojono w ramach sysetmow edukacyjnego i wychowania religijnego.

  • mniklasp

    Oceniono 4 razy -2

    Nikt nie wbijal gwozdzi w stopy , pomylil z Chrystusem.

  • ochujek

    Oceniono 8 razy 2

    Dzisiaj też klechy wbijają dzieciom swoje swożnie. Tylko wyżej

  • januszz4

    Oceniono 8 razy 6

    Gwoździe wbijane w brudne stopy? Większej bzdury nie czytałem. No chyba że o ataku polskiej kawalerii na czołgi i cięcie luf czołgów szablami.

  • roy-cohn

    Oceniono 10 razy -4

    Kościół nie występuje masowo w obronie uciśnionych, bo sam jest przecież częścią czerpiącego z wyzysku dzieci establishmentu

    Zalecam duży rozbieg i sprint w pozycji pochylonej w kierunku jakiejś ściany lub drzewa 🤦

  • erwu

    Oceniono 8 razy 4

    Gwoździe wbijane w stopy? Umieram z ciekawości, redakcjo rozwiń temat. Gdzie przepadły te wszystkie jezusiontka?

  • kletos

    Oceniono 12 razy 0

    dzieci pracowały na całym świecie, również w Polsce. Zatem dlaczego na całym świecie nie wzrosło bogactwo ? Bo to nie praca dzieci wpłynęła na bogactwo Anglii !! PS. Oczywistym jest, że dzieci nie powinny pracować w takich warunkach.

  • qatroscc

    Oceniono 6 razy 4

    Fabularyzowane książki, fabularyzowane artykuły :/

  • el_quatro

    Oceniono 14 razy 14

    "..but perhaps the most shocking piece of evidence shows how older boys were sent up after smaller boys to prick their feet to make them go further" www.bl.uk/collection-items/report-into-employing-boys-as-chimney-sweeps
    Kominiarz z dołu popędzał wspinające się dziecko bijąc albo kłując je czymś w stopy. 'Wbijanie gwoździ' chyba trochę na czym innym polega

  • byrcyn11

    Oceniono 18 razy 12

    Tu jest o wykorzystywaniu dzieci, ale potęga Imperium Brytyjskiego opierała się na podbojach. Dlaczego Anglicy opanowali pół świata? Otóż ich armia była niesamowicie zdyscyplinowana, niesamowicie okrutna, a politycy niesamowicie obłudni, łamiący powszechnie podpisane przez siebie traktaty. A dziś słyszymy o "perłowej" brytyjskiej demokracji i angielskich dżentelmenach.

  • helwiusz

    Oceniono 22 razy 20

    Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek mógł wspiąć się na komin z gwoździem wbitym w stopę. To jest ewidentny humbug, który ma przyciągnąć mało krytycznych czytelników.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX