Marek Piestrak

Marek Piestrak (fot: Adam Kozak/ Agencja Gazeta)

wywiad Gazeta.pl

Marek Piestrak: Każda produkcja to była jedna wielka przygoda i improwizacja

- Na nakręcenie sceny z mostem mieliśmy trzy godziny. Do tego był on w takim stanie, że przebywanie na nim groziło śmiercią całej ekipy - wspomina po 30 latach od premiery "Klątwy Doliny Węży" reżyser, Marek Piestrak.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (109)
Zaloguj się
  • megg76

    Oceniono 1 raz 1

    filmy pana Piestraka są równie wybitne, jak aktorska gra jego syna....

  • java77

    0

    Test Pilota Pirxa jeszcze dalo sie oglądać.Ale Klątwa doliny węży to jedna wielka tragedia produkcyjna!Lepiej byloby dla tego filmu gdyby wcale nie powstal.

  • gomory

    Oceniono 4 razy 4

    Film był kompletną padaką. Dobrze, że oglądałem go jako nastolatek to przynajmniej cycki pod prysznicem doceniłem. W momencie powstania film był wyśmiewany przez publikę z powodu totalnej nieudolności. Krytyka nie zostawiła na nim suchej nitki, a tutaj proszę, zadowolony reżyser :). Jeśli wziął za niego wypłatę to się w sumie nie dziwie. Ja ten film postrzegam jako ewidentny twór kolesi z demoludów, powstały na zasadzie "zróbmy se jakiegoś misia". Scenariusz którego autorem jest jakiś rosjanin i reżyser to ewidentny efekt jednej wspólnej popijawy. Rosjanin na trzeźwo go już pewnie nie widział, a Piestrak był szczęśliwy, że i tak mu zapłacą z takimi plecami u ruskich. Wiedział, że efekty specjalne wzbudzą politowanie mógł się skupić na innych aspektach, by doszlifować film. Ale nie, to miał być właśnie słomiany chochoł który zgnije, wybuchnie, spali się i wszyscy krewni królika zarobią. Chodziło tylko o wypłatę i wycieczki do egzotycznych krajów dla ekipy przy "kręceniu" tego czegoś.

  • radar5

    Oceniono 2 razy 2

    "Klątwa doliny węży" broni się tak samo, jak broni się "Plan dziewięć z kosmosu" Po prostu jest filmem tak słabym i obciachowym, że ogląda się go dla beki.

  • ferrment

    Oceniono 1 raz 1

    O ile pamiętam "Test pilota Pirxa", "Wilczycę" chyba kojarzę, to tej "Klątwy doliny węży" ni w ząb.
    "Test pilota Pirxa" dałby się oglądać gdybym nie czytał Lema. Lem jest trudny do filmowania, bo nastrój jego prozy tworzą rozważania głównego bohatera. Nikomu nie udało się dobrze sfilmować Lema.

  • ela-007

    Oceniono 1 raz 1

    Czy to jedna z wielu tych produkcji na której nic nie słychać?

    ps. Czy Piestrak startuje gdzieś na radnego?

  • gj61

    Oceniono 3 razy 1

    No cóż.... hmmmm.... "pieniądze na development projektu" - bardzo mądrze autor wyjaśnił o co chodzi, bo przecież "polska jenzyk, to trudna jensyk". A po drugie: może i ja chciałbym robić filmy, nie tylko twórca JEDNEGO naprawdę dobrego obrazu jakim jest "Rejs"? Może i mnie się należy "dofinansowanie" i "jakś szansa"? Piszę to ironicznie, bo to że, KTOŚ "zrobił" Rejs, nie oznacza że, jest genialny. Mogło mu "wyjść" i próg kompetencji osiągnięty, mało jest takich?

  • rafiol

    Oceniono 4 razy -2

    Panie Marku, to był klimat. Jasne, było przaśnie, ale wolę ten paździerz od wszystkich filmów M.Baya i cyklu o Horym Portierze. "Pirx", "Wilczyca" to kamienie milowe filmografii mojego dzieciństwa.

  • jakobhorner

    Oceniono 5 razy 1

    Najgorsze w dorobku Piestraka są "Przyłbice i kaptury". Oglądałem jako dziecko, pierwszą projekcję (jako psychofan rycerstwa i wszelkiej historycznej bijatyki) i już wtedy miałem wrażenie, że to jakaś komedia dla upośledzonych i nie tłumaczy nic, nawet bojkot aktorów Stanu Wojennego.

  • puchowy

    Oceniono 3 razy 3

    Film był tak dobry iz "węże" to odpowiednik "malin"

  • adset

    Oceniono 2 razy 2

    Eureka! Ponad trzydzieści lat po lekturze "Travena" dowiedziałem się, że nakręcono na jego podstawie film.

  • adset

    Oceniono 1 raz 1

    Eureka! Ponad trzydzieści lat po lekturze "Travena" dowiedziałem się, że nakręcono na jego podstawie film.

  • ptak_dodo

    Oceniono 8 razy 6

    Sergei Desnitsky...
    O mamo...
    My już są Amerykany - że zacytuję niedoszłego prezydenta Kukiza.

  • paastafarai

    Oceniono 8 razy 8

    film się broni po dwóch głębszych i skręcie, przynajmniej można się pośmiać

  • coswampowiemlubnapiszeraczej

    Oceniono 3 razy 3

    Polecam recenzje Miecia. Wunsz rzadzi!

  • entropia

    Oceniono 19 razy 19

    "Film do dzisiaj się broni". To bardzo ciekawe, bo przypadkiem oglądałem go będąc nastolatkiem. Wtedy był uznawany za chłam przez krytykę, a widzów, nawet nastoletnich, również nie zachwycał. Jedyny plus tego filmu jaki pamiętam, to 'scena rozbierana'.

  • sly.pl

    Oceniono 5 razy 5

    Ja wręcz użyłbym sformułowania "prawie jak przygody Indiana Jones-a". Tylko "prawie" robi wielką różnicę. Wystarczy spojrzeć na ocenę na portalu Filmweb

  • klm747

    Oceniono 13 razy 13

    dno i metr mułu - to nie jest nawet kino klasy B, tylko C albo D!
    a Piestrak ma po prostu przerośniete ego...

  • kaktus118

    Oceniono 13 razy 11

    Klątwa Doliny Węży" to jeden z najgorszych gniotów jakie widziałem, a widziałem tysiące filmów. Koszmar, którego nie ratują ani Wilhelmi, ani Kolberger czy Sałacka.

  • Tom Vron

    Oceniono 15 razy 15

    Permanentna bufonada. Kiedy po przeczytaniu "Hobby doktora Travena" dowiedziałem się, że jest film na podstawie tego tłuściutkiego, naprawdę bardzo dobrego opowiadania (swoją drogą autor był ultrakomuchem i bliskim współpracownikiem Jaruzela podczas stanu wojennego) to rzuciłem się do oglądania. I do dziś oczy mi pękają jak sobie przypomnę, że widziałem ten film. O Piestraku można powiedzieć jedno: czego się nie dotknął to spier...lił i nawet najlepsze scenariusze w jego wykonaniu wiały tandetą. Taka opinia o nim krążyła już w latach 80tych.

  • pi_sz

    Oceniono 6 razy 2

    Ja bardzo lubię "Wilczycę", niesamowity i wyjątkowy klimat nie do podrobienia.

  • zebrzec

    Oceniono 11 razy 5

    Wilczyca - bardzo fajna (ale bez następnych częście, typo powrot wilczycy itd..), Lot Pirxa - mam sentyment, mozna obejrzeć, ale KLĄTWA DOLINY WĘŻY to obok "Co konia obchodzi" i "Yokohama".. DRAMAT!!!!!!

  • nienoto

    Oceniono 10 razy 10

    Gniot. Był wtedy, a już tym bardziej po latach. Oczywiście można zwalać na budżet, że śmieszne efekty, ale reszta też leży. Przykład ta scena tu pokazana w jaskini z tymi drzwiami i laserami. Oczywiście te efekty śmieszą, ale jeszcze by uszły co innego jest problemem. W tej scenie nie ma żadnego napięcia, ot idą sobie z drzwiami ,a lasery z góry. Jak spacerowicze, tak znakomici aktorzy jak Kolberger i Wilhelmi... Po prostu tam nie ma reżysera! Brutalna prawda.
    Ta historia nie trzyma się kupy, jest słaby scenariusz, i fatalna reżyseria...
    Dla porównania w tym samych okresie powstawał Kingsajz, troszkę wcześniej Seksmisja

  • drakaina

    Oceniono 11 razy 7

    Tytuł na pierwszej, ten o "polskim Indiana Jonesie", pokazuje tylko, jak bardzo daleko w ogonie czegokolwiek jesteśmy. Z dwóch powodów: tylko złe wydawnictwa reklamują złe książki tagami "polskie coś tam". Po drugie to jest mniej więcej taki Indiana Jones jak demokracja ludowa była demokracją.

  • lol76

    Oceniono 9 razy 3

    Slaby film, przecietna gra aktorska, scenariusz (mozliwe ze i interesujacy jak na tamte czasy), ktory zostal wypaczony, wrecz zniszczony przez sama produkcje, okropny dzwiek, glupkowate dialogii itd itd
    Jaki jest sens pisanie o tym filmie, bo nie rozumiem... Jakby to byl swietny film nakrecony za grosze... wtedy bym rozumial... ale ten film to jakis ponury zart.

  • szatan2012

    Oceniono 5 razy 1

    klasa sama w sobie :-) można go oglądać pod picie wódki, dla samego faktu oglądania w trakcie upijania, doskonalszy z minuty na minutę :-D

  • czeski_honza

    Oceniono 5 razy -3

    Film jest po prostu na miarę lat, w których był tworzony i ówczesnego budżetu. A przygody Godzilli dzisiaj oglądane nie śmieszą? Chodziła na nie wówczas cała Polska!

  • przechrztaimason

    Oceniono 17 razy 17

    Sory Gregory, ale fatalnego montażu i kompletnego niezrozumienia roli dialogu na budżet zwalić się nie da.

  • rozbawiony_lewusek

    Oceniono 26 razy -6

    Podobny scenariusz jak "Sasiedzi" Grossa. Fantastyka wysokich lotow.

  • kresedebarg

    Oceniono 7 razy 3

    kiedyś w polskim filmie starczyło pokazać goły biust i już tłumy waliły do kina

  • siwywaldi

    Oceniono 20 razy -2

    Film denny a do realizacji wszedł prawdopodobnie dlatego, że powstał na podstawie opowiadania Roberta Strattona, CZYLI płk Wiesława Górnickiego,bardzo bliskiego współpracownika Jaruzela i premiera Mieczysława Rakowskiego :-))

  • Mike Paul

    Oceniono 9 razy 7

    W tym filmie najgorsza jest...reżyseria. Wszystkie inne daje radę. Nawet ten głupi scenariusz.

  • tycho99

    Oceniono 16 razy 14

    Ten wywiad pokazuje, dlaczego w Polsce wszyscy po wszystkich tak cisną, dlaczego się wzajemnie wyśmiewamy, potępiamy, pogardzamy, wylewamy pomyje. Bo widzimy, że mimo tej całej krytyki i tego jak bardzo by czegoś nie zepsuli, i tak ich samozadowolenie nie opuszcza, nie widzą w swoich dokonaniach nic złego. I Polak nie jest w stanie przejść obojętnie wobec takiej postawy, choć sam w innej sytuacji będzie ją reprezentował. Dlatego ścigamy się w łamaniu innych, by choć raz usłyszeć od nich słowo "żałuję". I dlatego też wyciągamy coraz to cięższe działa, przedstawiamy wszystko w jak najczarniejszych barwach, bo wiemy że po drugiej stronie zawsze jest dobry zawodnik, który choćby nie wiem co, i tak będzie szedł w zaparte.

  • adaml78

    Oceniono 12 razy 2

    NAJGORSZYM polskim filmem jest "Piggate". Scenariusz Marcin Wolski.
    Polecam obejrzeć. Ale nie na trzeźwo.

    Nawet Rysiek z Klanu tam gra.

  • horatio_valor

    Oceniono 10 razy 0

    Do filmów rozrywkowych potrzebne są pieniądze i ciężko to przeskoczyć. Można nakręcić wybitne kino w jednym pokoju i z kilkoma aktorami, ale to nie będzie rozrywkowe widowisko. Po co się brać za kino komercyjne bez budżetu? Przecież wiadomo, że wyjdzie gniot. Nie da się nakręcić "Mission Impossible" przy użyciu telefonów struganych przez asystenta z drewienka.

    Swoją drogą ciekawe, że w Polsce nigdy nie powstawały horrory. Nic, zero. Te kilka, które za horrory uchodzą, to żałość i zażenowanie. A akurat do horroru nie trzeba milionów budżetu, potrzebny tylko dobry scenariusz i reżyseria.

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 13 razy 1

    - idziemy do kina?
    - na co?
    - "Atak zmutowanych grzechotników na Nowy Jork"
    - a o czym to jest?

  • alexcomp

    Oceniono 32 razy 24

    Cały wywiad sprowadza się do tego, że zawsze mieli za mało pieniędzy na produkcję (co jest prawdą), i że za tę małą kasę zrobili filmy, które nawet dzisiaj są wybitne (co nie jest prawdą). Te trzy filmy: Wilczyca, Węże i Pirx to moim zdaniem trzy najgorsze filmy polskiej kinematografii tamtych czasów. Dodałem "tamtych czasów", gdyż ćwierć wieku później z małym okładem zaczął "tworzyć" niejaki Vega, no i wtedy dopiero się zaczęło dziać strasznie w polskim kinie.

  • jebnelem

    Oceniono 27 razy 13

    Klątwa jest słabym filmem, tak nam się wydawało dopóki nie powstały gnioty o papieżu i Smoleńsk.

  • lesne_rchadlo

    Oceniono 14 razy 12

    Z Pirxa pamiętam że odstraszył mnie widok płomienia rakiety chyba który ulatywał do góry jak w zapalniczce i jej hałas słyszalny w próżni...To mnie odwiodło od obejrzenia. O „Wężach" nawet nie słyszałem. Ale wygląda że gość jest naprawdę kreatywny.

  • rownowaznik

    Oceniono 33 razy 21

    "chociaż uważam, że jak na tamte czasy, to i "Klątwa...", i inne moje filmy, jak chociażby "Test pilota Pirxa", bronią się nawet dzisiaj". Cóż za urokliwy bełkot.

  • skandy5

    Oceniono 13 razy 1

    Klątwa jest żałosna, Test Pirxa trochę mniej, choć żałosne efekty specjalne i dźwięk rozwalają film, mający zadatki na w miarę OK

  • szuna12

    Oceniono 18 razy 4

    Ten film to koszmarny syf!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • electron_blue

    Oceniono 16 razy 6

    Tak ówczesna Korona Królów :-) Twórcy szarpnęli się na superprodukcje bez środków i bez umiejętności (oczywiście, wyłączam z tego braku umiejętności znakomitych aktorów).

  • dlugi48

    Oceniono 17 razy 5

    Reżyser ma ciągle dobra samopoczucie. Długo pożyje. Według mnie już w czasach, gdy nakręcono tę klątwę, to był straszny i naiwny gniot. Wtedy właśnie go oglądałem, potem już nie.

  • romikus

    Oceniono 22 razy 4

    Za komuny wszystko było lepsze filmy, aktorzy, Solidarność, kościół bo wszyscy chodzili do niego i nikt nie narzekał, nawet trawa była zieleńsza. :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX