Prymas Polski abp. Wojciech Polak

Prymas Polski abp. Wojciech Polak (fot. Grzegorz Skowronek/AG)

Prymas Polski: Kościół ma przemożny wpływ na decyzje polityków? Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością

Wiara, nacjonalizm, aborcja, in vitro, celibat, polityka, sumienie - Marek Zając w rozmowie z abp. Wojciechem Polakiem pyta o wszystko. Za niektóre odpowiedzi katoliccy konserwatyści osądzą prymasa Polski od czci i wiary, za inne potępi go lewica. Z wywiadu-rzeki ''Kościół katoludzki. Rozmowy o życiu z Ewangelią'' wybraliśmy kilka pytań i odpowiedzi.

Jaki z niego Polak, jaki chrześcijanin? Suspendować tego pacana! To lewak, który szkodzi naszemu Kościołowi. [...] Hańba, prymasie Polaku, hańba i wstyd! [...] Cytuję tylko internetowe komentarze bez grubszych wulgaryzmów* [...].

- Tak, jasno opowiedziałem się za przyjmowaniem uchodźców. I powtarzam, że wynika to wprost z Ewangelii. To nie jest opcja, którą chrześcijanin może przyjąć bądź odrzuć, ale samo sedno nauczania Jezusa Chrystusa. Jeżeli chcesz naśladować Mistrza z Nazaretu, powinieneś iść Jego drogą. Każda inna powiedzie cię na manowce, może nawet do zguby. Często się zastanawiam, dlaczego tylu naszych rodaków uważa uchodźców za obcych, którzy przyjdą odebrać im miejsce** [...].

01.07.2016 Warszawa , skwer  Kard. Stefana Wyszynskiego 6 . (Od lewej): Prymas abp. Wojciech Polak podczas konferencji prasowej dot. ksiazki  Prymasowska Rada Spoleczna ' .Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
Prymas Polski abp Wojciech Polak (fot. Dawid Żuchowicz/AG)

Jaka jest odpowiedź?

- Może mamy za niskie poczucie własnej wartości, zbyt słabą i płytką tożsamość. To zresztą symptomy typowe dla współczesnego świata - płynnego, niestabilnego, niepewnego. Niby czujemy się ważni i silni, dużo i głośno krzyczymy, ale w środku bardzo się boimy; drżymy o naszą przyszłość. [...] Załóżmy, że uchodźca uciekł, żeby ratować własne życie, a nie tylko szukając poprawy statusu materialnego. Jaka jest różnica między człowiekiem, który nie dość, że owego nieszczęśnika nie chce przyjąć, to jeszcze publicznie traktuje z nienawiścią, a tym, który jawnie popiera aborcję na życzenie? W obu przypadkach mamy do czynienia ze sprzeciwem wobec życia.

O zestawienie tych dwóch kwestii pytał Jacek Karnowski z wpolityce.pl. Było to dziewiąte z dwunastu pytań, których jego zdaniem nie zadano Księdzu Prymasowi na łamach "TP". Uważam, że nie wolno ich lekceważyć. [...] Czy Kościół - to pytanie szóste - otwarty "na wsłuchiwanie się w głos ludu, promując faktyczną imigrację, nie zbywa zbyt lekką ręką obaw" swoich rodaków i wiernych? Czy obawy te nie wynikają z "głębokiej mądrości i dojrzałości Polaków, po doświadczeniu dwóch totalitaryzmów doskonale wyczuwających ideologiczny fałsz"?

Powtarzam: Kościół w żadnym razie nie głosił, że należy otworzyć wszystkie granice i przyjąć każdego, kto stanie przed naszym progiem. Co jednak zarzucić można pomysłowi, o którego realizację bezskutecznie dopominają się polscy biskupi, a mianowicie idei utworzenia tzw. korytarzy humanitarnych? [...]

A wracając do pytania redaktora Jacka Karnowskiego: jeżeli chodzi o głos narodu, ja z kolei mam pytanie - czy to mądrość ludu doświadczonego przez dwa totalitaryzmy, czy może postawa tak samo propagandowo spreparowana przez tych, którzy przekonują innych, że pomoc dla uchodźców oznacza otwarcie drzwi przed terrorystami? Tak odzywa się zasiany wśród ludzi strach, co stanowi ideologię równie niebezpieczną jak postawa, która ma promować otwarcie Europy bez żadnych granic i barier.

[...] Kardynał Nycz mówi, że spotkanie z uchodźcą to okazja do spotkania z samym Jezusem. W odpowiedzi posłanka Krystyna Pawłowicz stwierdza, że "zrównanie Chrystusa z obecnym Uchodźcą islamskim, migrantem terroryzującym goszczące go miejsce jest nadużyciem wobec naszej wiary". I wzywa metropolitę warszawskiego, aby wobec Polaków nie stosował czegoś, co nazwała "uporczywą moralną przemocą".

- Myślę, że jest na to jedna odpowiedź, ta zawarta w Ewangelii: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".

[...] Przez ostatnie lata bez przerwy pobrzmiewały jeremiady, jak strasznie katolicy i Kościół w Polsce są tłamszeni i prześladowani. Porównując naszą sytuację do chrześcijan w Syrii, gdzie mordowani byli całymi rodzinami - trudno nie zdiagnozować u nas histerii.

- To absurd twierdzić, że po 1989 roku mieliśmy w Polsce do czynienia z prześladowaniami ludzi wierzących. Nauczmy się ważyć słowa. Zdarza się, że katolik ze względu na wiarę spotyka się np. z nieprzyjemnościami w pracy. Nierzadko w mediach Kościół pada ofiarą niesprawiedliwych, napastliwych ataków. Ale to nie ma nic wspólnego z prześladowaniami we właściwym sensie tego słowa. [...]

14.04.2016 Gniezno ,  Katedra . Uroczysta msza z okazji 1050 - tej rocznicy Chrztu Polski z udzialem Konferencji Episkopatu Polski , prezydenta Andrzeja Dudy z zona , premier Beaty Szydlo i Jaroslawa Kaczynskiego . Kardynal Wojciech Polak podczas mszy . Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
1050. rocznica Chrztu Polski w Gnieźnie, abp. Wojciech Polak (fot. Łukasz Cynalewski/AG)

Jako jedyny z biskupów odniósł się Ksiądz Prymas do manifestacji ONR, która wiosną 2017 roku pod hasłami antyimigranckimi przemaszerowała przez Warszawę. [...] Dlaczego zamiast powszechnego potępienia usłyszeliśmy tylko głos księdza Prymasa?

- Trudno mi odpowiedzieć. Na pewno wielu ludzi Kościoła uważa, że są to zjawiska marginalne, niszowe i nie ma potrzeby zajmować stanowiska. Jednak w moim przekonaniu, biorąc pod uwagę siłę medialnego rażenia takiego przekazu, powinniśmy reagować. To nie może być obraz pozostawiony bez komentarza, zwłaszcza że przesłanie idzie w świat. Jeżeli Kościół milczy, wielu uzna, że łączenie krzyża z nienawiścią jest dopuszczalne, a może i uzasadnione czy wręcz wskazane. Milczenie wobec zła przyczynia się do jego biernego, ale niestety skutecznego promowania. Oczywiście domyślam się, że manifestanci nawet przez chwilę się nie zastanowili, jak ich okrzyki odnoszą się do śmierci Jezusa, do odkupienia ludzkości przez Jego mękę i zmartwychwstanie. To porażająca schizofrenia. Dlatego powinnością prymasa Polski było zabrać głos.[...]

Nacjonaliści mają już oddanych, identycznie myślących duszpasterzy. Są przyjmowani w kościołach, w najważniejszych sanktuariach Polski.

To jest nasz, jako Kościoła, grzech zaniedbania. Nie mamy ludzi, którzy byliby gotowi iść, stanąć przed nacjonalistami i odważnie zmierzyć się z wyzwaniem. Nie tak, jak niektórzy ich obecni duszpasterze, którzy często - muszę to powiedzieć szczerze, z wielkim bólem - tylko przyklaskują herezji. [....]

Słyszy się głosy, że tylko Kościół może złagodzić wojnę, którą w Polsce toczą obecnie jakby dwa odrębne plemiona. Sprosta zadaniu? W ogóle zamierza się go podjąć?

Patrząc na wojnę polsko-polską, powinniśmy unikać dwóch skrajności. Jedni twierdzą, że to naturalny spór i nie ma się czym martwić. Taki demokratyczny tygiel, w którym musi się kotłować, i że wcale nie odstajemy od innych cywilizowanych krajów. Drudzy wzywają, aby za wszelką cenę znaleźć płaszczyznę porozumienia i pojednania. Niestety, to także jest wizja oderwana od rzeczywistości. Zadaniem Kościoła jest nieustanne przypominanie o szacunku dla drugiego, o nieprzekraczalnych granicach uczciwego sporu. [...]

Czasem spotykam się z opinią, że obecnie Episkopat milczy, a poprzednią władzę krytykował. Jednak w naszych wypowiedziach czy dokumentach nikt nie znajdzie krytyki władz jako takich, tylko krytykę konkretnych posunięć, negatywnie ocenionych z punktu widzenia nauki Kościoła.

Co w szczególności ksiądz Prymas ma na myśli?

- Przykładowo konwencję antyprzemocową Rady Europy, którą przyjęły poprzednie władze. Z tekstu wynikało, że jednym ze źródeł przemocy wobec kobiet i dzieci jest religia. Pamiętam spór z ministrem Tomaszem Arabskim, który mówił mi, że czytamy dwa różne dokumenty. Być może, nie wykluczam, że była to tylko kwestia interpretacji zapisu. Jeżeli jednak dokument jest sformułowany nieprecyzyjnie, należy prawo dopracować albo odrzucić, prawda?

Druga strona odpowie: dziwnym trafem Kościół nie był aż tak zdeterminowany, gdy dewastowano Trybunał Konstytucyjny i Krajową Radę Sądownictwa.

- Łatwo ocenić z moralnego punktu widzenia dokument, który wprowadza niebezpieczną dwuznaczność zagrażającą wolności wyznania, natomiast trudno recenzować przepisy dotyczące szczegółowych kwestii prawnych, na dodatek stanowiących oko politycznego cyklonu. Dla biskupów o wiele prostsze jest zajęcie stanowiska w sprawie aborcji czy zapłodnienia in vitro, niż ocenianie, jak powinna być wybierana Krajowa Rada Sądownictwa.

26.08.2017 Czestochowa , Jasna Gora . Glowne obchody 300 lecia koronacji obrazu Matki Bozej Czestochowskiej . nz. arcybiskup Wojciech Polak prymas PolskiFot . Lukasz Kolewinski / Agencja Gazeta
Obchody 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, arcybiskup Wojciech Polak (fot. Łukasz Kolewiński/AG)

 [...] Swego czasu prasa opublikowała list Adama Ziółkowskiego, ojca najstarszego znanego w Polsce dziecka poczętego dzięki in vitro. Gdy jeden z biskupów nazwał tę metodę zbrodniczą, ponadsześćdziesięcioletni mężczyzna po raz pierwszy w życiu nie poszedł na niedzielną mszę.

- Czytałem jego list i odniosłem wrażenie, że to protest nie tylko wobec ostrego języka wypowiedzi jednego czy kilku hierarchów. Tam jednak chodziło o nauczanie Kościoła w ogóle, którego ja nie mogę i nie chcę podważyć ani złagodzić. Jednocześnie prosiłbym, aby pan Adam Ziółkowski raz jeszcze przemyślał swą decyzję i na stałe nie opuszczał Kościoła. Jak przez kilkadziesiąt lat widział w nim miejsce dla siebie, tak miejsce to nadal czeka. Nikt nie każe ojcu, aby nie cieszył się z narodzin dziecka, bez względu na okoliczności jego poczęcia. To byłoby nieludzkie. Zresztą na jego córkę Agnieszkę, która ogłosiła publicznie, że zdecydowała się wystąpić z Kościoła - nasza wspólnota również nie przestanie czekać.

Ewangelia i duszpasterstwo nie polega na odrąbywaniu toporem wszystkiego, co nie mieści się w idealnym schemacie, tylko na umiejętności szukania dobra we wszystkich scenariuszach, które pisze życie - a wiadomo, że życie przerasta wszelką teorię i wyobraźnię. Ale powtarzam: nauczania Kościoła nie zmienię, zgodnie z nakazem Pisma Świętego muszę głosić w porę i nie w porę. I chciałbym, żeby to także zostało zrozumiane i uszanowane. Kościół nie może stać się automatem na napoje, z którego każdy wyciąga jedynie to, na co ma ochotę. [...] Raz jeszcze powtarzam: niech rodzice cieszą się swoimi dziećmi, wychowują je z troską i miłością. Ale Kościół nie zapomni o zamrożonych embrionach i niech każdy, ojciec, matka czy lekarz, rozważy to w sumieniu. [...]

Kościół nigdy nie wpadnie na pomysł, żeby w ramach porządku państwowego narzucić np. bezmięsny post w piątki. To sprawa stricte religijna. Nie dążymy też do zniesienia rozwodów, pozostawiając obywatelom wolny wybór, chociaż z punktu widzenia nierozerwalności sakramentu małżeństwa ich nie uznajemy i apelujemy o trwałość polskich rodzin. Natomiast w przypadku in vitro czy aborcji w grę wchodzi najwyższa wartość ogólnoludzka, czyli życie, stąd tak zdecydowany głos Kościoła - kierowany nawet bezpośrednio do polityków. [...]

Niektórzy powiedzą: nie odmawiamy Kościołowi prawa do nauczania, ale dlaczego i po co wpisywać to do ustaw państwowych? Niech biskupi apelują do sumień, ale pozwolą obywatelom wybierać.

- Nieraz słyszę, że Kościół ma przemożny wpływ na decyzje polityczne. Krążą mity, jakoby biskupi dyktowali, co im się żywnie podoba - a politycy posłusznie stosowali się do ich poleceń. Po pierwsze: jako Episkopat wcale tego nie oczekujemy. Po drugie: nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością.

* Fragment wywiadu-rzeki Marka Zająca z abp. Wojciechem Polakiem, prymasem Polski (wyd. WAM). Premiera książki będzie miała miejsce 14 kwietnia na Targach Wydawców Katolickich.

** Tytuł, lead i skróty pochodzą od redakcji magazynu Weekend.Gazeta.pl.


Ksiądz prymas Wojciech Polak i okładka jego książki - wywiadu rzeki napisanego wspólnie z Markiem Zającem 'Kościół katoludzki. Rozmowy o życiu z Ewangelią' (fot. Sławomir Kamiński/AG/mat. wyd. WAM)

Wojciech Polak (ur. 19 grudnia 1964 w Inowrocławiu). Duchowny rzymskokatolicki, doktor nauk teologicznych, rektor Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie w latach 1999-2003, biskup pomocniczy gnieźnieński w latach 2003-2014, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski w latach 2011-2014, arcybiskup metropolita gnieźnieński i prymas Polski od 2014.

Marek Zając (ur. 27 lipca 1979 w Krakowie). Dziennikarz i publicysta specjalizujący się w tematyce religijnej i społecznej, sekretarz Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej, przewodniczący rady Fundacji Auschwitz-Birkenau. Pracował w "Tygodniku Powszechnym", a także jako szef działu zagranicznego dziennika "Polska" oraz zastępca redaktora naczelnego tygodnika "Przekrój". W latach 2009-2016 członek zarządu warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej.

Komentarze (141)
Zaloguj się
  • jrkkk

    Oceniono 15 razy -15

    "Prymas Polski: Kościół ma przemożny wpływ na decyzje polityków? Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością".
    Czy ktoś w to wierzy?
    Jeśli tak - w górę kciuk.
    Jeśli nie - kciuk w dól.

  • wiesscar

    Oceniono 7 razy -7

    Obecnie w polskim KK poza ojcem Rydzykiem nie ma nikogo z charyzmą. Wszyscy tacy bez wyrazu. Nijacy.

  • wiesscar

    Oceniono 9 razy -7

    Dlaczego Michnik nie kieruje uchodzcow muzulmanskich do Arabii Saudyjskiej lub Izraela?
    Tylko koniecznie do Polski.

  • Tds Sbl

    Oceniono 1 raz -1

    Państwo powinno być całkowicie religijne bo prawie wszyscy (oprócz kanalii antypolskich) tacy są - bo inaczej jest całkowicie masońskie i antyludzkie - jak we Frncji.

  • Tds Sbl

    Oceniono 1 raz -1

    Szkoda, że obecny episkopat jest przeżarty lewactwem, hakami nie tylko od agenturalności, masonerią. czyżby awansowali głównie majacy poparcie antypolactwa z antypolskich służb.

  • Tds Sbl

    0

    Szkoda, że obecny episkopat jest przeżarty lewactwem, hakami nie tylko od agenturalności, masonerią. czyżby awansowali głównie majacy poparcie antypolactwa z antypolskich służb.

  • Kasia Kowalska

    Oceniono 6 razy 0

    Skoro chcą wprowadzać uciekinierów,to niech ich przyjmą w kościele,tam jest jest dość miejsca i niech ich żywią.Sami żyją w luksusie i nie wiem,czy chcieliby się dzielić ich bogactwem?

  • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d

    Oceniono 2 razy 0

    "Często się zastanawiam, dlaczego tylu naszych rodaków uważa uchodźców za obcych, którzy przyjdą odebrać im miejsce** [...]."

    To zastanawiaj się dalej. A w rozważaniach weź także sytuacje w najstarszych chrześcijańskich krajach takich jak Syria czy Egipt.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX