Irena Sendlerowa w Wigilię Bożego Narodzenia 1944 r.

Irena Sendlerowa w Wigilię Bożego Narodzenia 1944 r. (fot. Wikimedia.org / Domena publiczna / Marta Kondrusik / Gazeta.pl)

wywiad Gazeta.pl

Bikont o Sendlerowej: Ateistka i socjalistka stała się idolką prawicy i Kościoła

Zafascynowało mnie to, że Irena Sendlerowa była taka lewicowa, taka niezależna i że do końca nie mówiła prawdy - mówi Anna Bikont, autorka biografii "Sendlerowa. W ukryciu". Właśnie otrzymała Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki 2017.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (523)
Zaloguj się
  • giles

    Oceniono 121 razy 75

    Interesujacy tekt. Tez trudno mi było mi uwierzyć w te 2.5 tys. Przecieram ze zdumienia oczy czytając wpisy na tym forum. Jak mamy stać sie dojrzalszym i lepszym społeczeństwem, jesli nie w nieustannej konfrontacji mitów z faktami. Stosunek znacznej czesci Polaków wobec Żydów był w II RP karygodny a w czasie wojny niemała liczba rodaków dopuscila sie na Żydach najohydniejszych zbrodni. Cześć z nich została rozliczona zaraz po wojnie, inne nie. Winna jest zawsze indywidualna, jesli mamy jakis obowiązek wobec ofiar polskich zbrodni na współobywatelami-Żydach to okazać współczucie. Jak musza sie czuć Żydzi, których krewnych zamordowali Polacy, wysłuchując bredni o tym, ze Polacy to co najwyżej Żydów ratowali. Wydoroślejmy do cholery...

  • kapitan.kirk

    Oceniono 61 razy 47

    Ludzie są zawsze niejednoznaczni. Bohaterowie też. Nie oznacza to wszakże, żeby ich bohaterstwo było przez to mniej warte.
    Pzdr

  • matts06

    Oceniono 63 razy 43

    Hmmm, ale gdzie to obalanie mitu, bo nie rozumiem? Chyba że coś przeoczyłem? Bez przerwy czytam o tej książce - "obala mit", "może się nie spodobać ludziom", "pokazuje prawdę" etc., ale czytając artykuły i wywiady nie widzę nic zaskakującego. Mam wrażenie, że ktoś próbuje książce robić reklamę takimi hasłami, zastanawiałem się czy kupić książkę gdy była w zapowiedziach, teraz raczej poczekam aż będzie w bibliotece, bo wygląda mi na to, że jest przy niej strasznie dużo hałasu, a pewnie okaże się, że w treści nic nowego.
    Bo niby czym są te mity?
    Że była ateistką, że była osobą o bardzo mocnych poglądach lewicowych? Przecież każdy kto czytał książkę "Dzieci Ireny Sendlerowej" bardzo dobrze o tym wie.
    Że działała w PRL, to też nie nowość, więc wiadomo że musiała mieć jakieś kontakty z PZPR.
    Że nie ratowała w pojedynkę, że to była grupa ludzi? Chyba też każdy o tym wie. W książce Sendlerowa wielokrotnie podkreślała, że to była grupa, że to nie ona sama działała i nie sama ratowała dzieci, że gdyby nie inni to sama nic by nie zrobiła. Tak więc to też nie nowość.
    Że to nie było 2500dzieci? Nie wiem. Jeśli ktoś twierdzi i myślał, że Sendlerowa sama, w pojedynkę uratowała 2500dzieci, to chyba jasne było, że tak nie było i nie wiem kto w to wierzył. Natomiast chyba prawdziwej liczby jaką uratowała cała organizacja, to chyba się nigdy nie dowiemy, zresztą czy to było 500 czy 2500 dzieci, to myślę, że jednak ma małe znaczenie.

    Tak więc ogólnie za bardzo nie wiem o co chodzi z tym obalaniem mitu? Chyba że w książce faktycznie jest coś więcej, jeśli nie, to mam wrażenie że ktoś próbuje książce robić bardzo kiepską reklamę... Bo chyba też nie jest obalaniem mitu, to że Polacy nie pomagali masowo Żydom? Przecież wiadomo, że większość była obojętna i trudno ich za to osądzać, bo pewnie większość z nas też by się tak zachowywała. Łatwo mówić, że byłoby się bohaterem jak się siedzi w ciepłym mieszkaniu i nie grozi śmierć.

  • darpodinio

    Oceniono 53 razy 41

    A Wy drodzy forumowicze ilu Żydów byście uratowali w czasie wojny wiedząc jakie są tego konsekwencje?

  • helwiusz

    Oceniono 38 razy 36

    Przypisanie ocalenia 2,5 tys. dusz dziecięcych jednej Irenie Sendlerowej zawsze było w najlepszym przypadku metaforą. Te dzieci były uratowane przez referat dziecięcy Rady Pomocy Żydom, czyli tzw. Żegoty. Sendlerowa była inicjatorką i kierowniczką tego referatu, ale przecież nie jedyną pracownicą.

    W 1979 roku cztery czołowe działaczki tego referatu: Irena Sendler, Jadwiga Piotrowska, Izabela Kuczkowska oraz Wanda Drozdowska-Rogowicz wydały oświadczenie, w którym wyliczały główne drogi pomocy zagrożonym dzieciom. Oto one

    1. Około 500 dzieci umieszczono, za pośrednictwem Wydziału Opieki Społecznej, w zakładach prowadzonych przez zgromadzenia zakonne;
    2. Ok. 200 dzieci umieszczono w Pogotowiu Opiekuńczym Miejskim w Domu ks. Boduena;
    3. Ok. 500 dzieci w zakadach Rady Głównej Opiekuńczej;
    4. Ok. setkę młodzieży w wieku 15-16 lat skierowano do leśnej partyzantki;
    5. Ok. 1300 dzieci trafiło do rodzin zastepczych.

    Autorki oświadczenia podają też nazwiska osób szczególnie aktywnych na poszczególnych odcinkach - nie cytuję ich, by nie powiekszać i tak już obszernego wpisu (pełny tekst zob. np. Anna Mieszkowska, "Matka dzieci Holocaustu", rozdz. "Spełnione powołanie"). Ciekaw jestem, jak książka Anny Bikont odnosi się do tego oświadczenia. Kwestionuje przytoczone liczby, czy po prostu używa jako argumentu na rzecz tezy (skądinąd i tak oczywistej), że daleko nie jedna Sendlerowa dzieci ratowała?

  • markowski222

    Oceniono 38 razy 34

    Dla mnie było jasne, że Sendlerowa miała bardzo wielu pomocników; nie było przecież możliwe aby te dzieci uratowała sama. Gdzieś musiały być domy w których ukrywano dzieci, a łańcuszek osób w przypadku ratowania każdego dziecka był długi... I cokolwiek Anna Bikont mówi o Polakach uważam wszystkich tych ludzi za bohaterów, bo narażali życie własne i swoich bliskich ratując żydowskie dzieci

  • Marianna Kowalczyk

    Oceniono 35 razy 31

    Moja babcia też ratowała Żydów w czasie wojny, ale się tym nie chwaliła wszem i wobec. Myślę, że takich cichych bohaterów, zwykłych przyzwoitych ludzi było więcej, tylko nie robili z tego sensacji, nie chwalili się dla orderów i profitów. Uważali, że tak po prostu trzeba - trzeba po prostu pomagać ludziom.

  • azix10

    Oceniono 36 razy 30

    >>Żadnego masowego ratowania Żydów nie było.<<

    Jeśli tak, być może miało to coś wspólnego z faktem, że zgodnie z niemieckim okupacyjnym "prawem", Niemcy w takich wypadkach zabijali nie tylko Polaka który pomagał Żydom, ale również całą jego rodzinę (np. rodzina Ulmów).

  • azix10

    Oceniono 45 razy 29

    Jak masowo Niemcy ratowali Żydów?
    Jak masowo Francuzi ratowali Żydów?
    Jak masowo Holendrzy ratowali Żydów?

    Wie ktoś? Przypomnę tylko, że w żadnych z tych krajów za pomoc Żydom nie groziła śmierć całej rodziny pomagającego, a co najwyżej wysłanie takiej osoby do obozu koncentracyjnego, częściej kara więzienia.

  • biheppy

    Oceniono 65 razy 29

    A przecież, kto ratuje jedno życie, ratuje cały swiat. Szkoda, ze Autorka tak przyczepila się liczb. Dla mnie heroizmem było uratowanie każdego Żyda w czasach, gdy groziła za to śmierć.

  • rikol

    Oceniono 29 razy 23

    Nawet gdyby uratowała jedno dziecko, to i tak by było bohaterstwo. Zupełnie mi nie przeszkadza, że liczba uratowanych się mocno zmniejszyła.

  • augenthaler

    Oceniono 28 razy 22

    Dla mnie w zasadzie słowo "Żydzi" w odniesieniu do tych dzieci oznacza tylko tyle, że z racji pochodzenia groziła im śmierć. Pani Bikont, która dowiedziała się o swoim pochodzeniu po trzydziestce, nie jest dla mnie Żydówką, lecz Polką żydowskiego pochodzenia. I to pochodzenie ma dla mnie znaczenie trzeciorzędne. Pani Bikont urodziła się i wychowała w Polsce, w polskiej kulturze i języku. Z żydowskością nie miała praktycznie nic wspólnego. Pachnie jakimś rasizmem skupianie się na pochodzeniu krwi, skoro kulturowo związków nie ma, albo są znikome.
    Gdybym dowiedział się, że mój dziadek był Żydem, Węgrem, Litwinem czy Ukraińcem nic kompletnie by to nie zmieniło w kwestii mojej tożsamości, od dawna ukształtowanej. Informacja o pochodzeniu przodka byłaby zaledwie ciekawostką. Na jakiej podstawie nagle miałbym się uważać za Żyda, Węgra, Litwina czy Ukraińca? To absurdalne.

  • ktosia26

    Oceniono 27 razy 21

    1. Nigdy nie słyszałam o masowym ratowaniu Żydów, zawsze mówiono i pisano, że to były wyjątki, że to były trudne, bardzo dramatyczne sytuacje.
    2. A propos polskiego antysemityzmu - właśnie czytam "Złotą damę" Anne-Marie O'Connor. Polecam tym wszystkim, którzy, mówią jakoby to antysemityzm był właściwy tylko Polakom! Także tym, którzy judzą przeciwko "innym", tych, którzy wyznają inną wiarę, czy po prostu inaczej żyją (np. należą do tzw. inteligencji).

  • kadykianus

    Oceniono 25 razy 19

    To wszystko sprawia, ze Irena Sendlerowa jest jeszcze bardziej intetesujaca kobieta.

  • kowalska-kowalska

    Oceniono 22 razy 16

    Zawsze miałam pewne trudności ze zrozumieniem tego, co Anna Bikont ma na myśli pisząc to czy tamto.
    Ale wyjątkowo zafrapowało mnie stwierdzenie: „…czasy, w których obowiązuje prawda, już się skończyły …”.
    Kiedy były takie czasy?

  • yaro.yaro.yaro

    Oceniono 17 razy 13

    Faktem jest że za ukrywanie żyda można było zginąć. Jeśli macie rodziny to taka decyzja wpływa na wszystkich waszych bliskich nie tylko trzeba znaleźć środki na utrzymanie ale i zaryzykować głową swoją i swojej rodziny.
    Nie ma wojny a ludzie których obserwuję aż dyszą z żądzy posiadania.
    To bez znaczenia- narodowość - chciwość jest domeną człowieka.Po żydach niemcy wzięliby się za polaków i kogo by tam uznali jeszcze za niewłaściwą nację.
    Mądrze powiedział prof. Bartoszewski że proporcjonalnie w każdym narodzie jest tyle samo ludzi mądrych co głupich.

  • Marek Kałuszka

    Oceniono 49 razy 13

    . Ratowanie Żydów odbywało się w najlepszym razie w atmosferze polskiej obojętności, a zdarzało się także, że w atmosferze nienawiści do Żydów i prób czerpania z żydowskiego dramatycznego losu zysków. Żadnego masowego ratowania Żydów nie było.

    GW nie ma pretensji do Niemców, że mordowali Żydów, ma pretensje do Polaków, że MASOWO nie narażali swych rodzin (dzieci) na pewną śmierć aby ratować przed Niemcami Żydów. Czytajcie dalej GW warszawskie intelektualisty.

  • cleryka

    Oceniono 15 razy 11

    Moi dziadkowie opowiadali,że żal im było Żydów mordowanych,ale bali się widzieć nawet,bo sąsiedzi donosili na tych,którzy im współczuli.Sąsiedzi, to Polacy,często rodzinnie powiązani.Tak było na wschodnich rubieżach Polski.

  • menel13

    Oceniono 21 razy 11

    >>> od początku wiedziałam, że nie jest możliwe, by Sendlerowa uratowała dwa i pół tysiąca dzieci.<<<

    Tak jak nie jest możliwe żeby w stodole zmieściło się 1500 ludzi.

  • krissey

    Oceniono 13 razy 9

    Gazeta po raz kolejny odswieza ten wywiad..?
    Zydow bardzo boli pani Sendlerowa - nawet tyle lat po wojnie nie moga jej wybaczyc, zapomniec.

  • ksiadztezczlowiek

    Oceniono 13 razy 9

    "nie jest możliwe, by Sendlerowa uratowała dwa i pół tysiąca dzieci". Sa tacy co mowia, ze to niemozliwe, aby Hitler zamordowal 6 milionow zydow. Jak to mozliwe? Moze tak zwani zydowscy znawcy holokaustu sie nad tym zastanowia. Co za bzdury.

  • hemoccult

    Oceniono 31 razy 9

    Okropny tekst. A mógł nieść prawdę, gdyby Bikont nie miała paranoicznej potrzeby radzenia sobie z traumą poprzez jątrzenie. Te same zjawiska można było opisać bez żółci i jadu. Czy pani Bikont się zdaje, że ma usprawiedliwienie dla swojej nienawiści? To fatalna ślepota, bo komuś innemu może się zdawać, że ma usprawiedliwienie dla swego antysemityzmu. Takie książki i takie wywiady utrzymują antysemityzm w dobrej kondycji, bo lokują się w wojnie żydowsko-polskiej, albo nawet nawet żydowsko-"światowej". Nie można być członkiem społeczności wiecznie się izolującym i polaryzującym. Bo się zbierze plon społecznego odrzucenia. Traumy leczy się na terapii a nie poprzez publikację jątrzących opinii. Pół wieku minęło od eksperymentu Milgrama i Żydzi również powinni to przyjąć do wiadomości: gdyby oni znaleźli się na miejscu Polaków, tak samo ratowałyby jednostki, a całe masy pilnowałyby jedynie instynktu przetrwania, czyli dbały o własny tyłek. I to jest prawda, którą musimy przyswoić: nie ma narodów dobrych i złych, nie ma narodów-ofiar i narodów-oprawców. Podział biegnie gdzie indziej. Córka pewnego Żyda, zamordowanego w holocauście, powiedziała kiedyś (i czytałam to tutaj, w gazecie), że jej ojciec był zwykłym szarym człowiekiem. I jako taki szary zwykły człowiek, gdyby znalazł się po drugiej stronie, byłby zapewne autorem a nie przedmiotem zbrodni. Bo zbrodni dokonują "zwykli szarzy ludzie", a nie zbrodnicze narody.

  • azix10

    Oceniono 27 razy 9

    Około 90 proc. holenderskich Żydów (zarówno obywateli Holandii jak i Żydów cudzoziemców) padło ofiarą eksterminacji. Holendrom nie groziła kara śmierci za pomoc Żydom, dlaczego zatem ich nie uratowali?
    Czy może polscy antysemici im przeszkadzali? Wie ktoś, jakie były przyczyny?

  • zawsze888

    Oceniono 17 razy 9

    .....Polacy są na pierwszym miejscu listy odznaczonych przez państwo Izrael za pomoc Żydom w czasie II wojny światowej.....stanowia wiecej jak 25% wszystkich tam wymienionych.....Polacy pomagali swoim zydowskim wspolobywatelom mimo wprowadzenia na terenie Generalnej Guberni przez Niemcow......kary smierci.....za pomoc i przechowywanie Zydow.....Polska byla jedynym krajem na Swiecie w ktorym Niemcy wprowadzili tak drakonskie kary za pomoc Zydom....byc moze dlatego, ze to wlasnie Polacy najchetniej i najczesciej ze wszystkich podbitych przez Niemcow narodow pomagali Zydom....to nie Polacy a Niemcy sa winni rzezi 3,5 miliona zydowskich obywateli polskich....i tylko Niemcy.....Polacy cierpieli tak samo pod terrorem Niemiec jak i Zydzi....Polacy tez byli mordowani w Obozach Koncentracyjnych jak i Zydzi....Polacy byli tez juz po wojnie mordowani przez zydowskich funkcjonariuszy UB.....przez caly okres stalinowski....nikt nie neguje istnienia grupy patologicznie zlych ludzi w Polsce pod Okupacja Niemiecka.....tzw. szmalcownikow jak tatko Palikota.....czy ludzi dobrych....pomagajacych Zydom jak Bartoszewski czy Sendlerowa i setki tysiecy bezimiennych, anonimowych Polakow.....ktorzy mimo grozacej im natychmiastowej kary smierci.....wykazali sie heroicznym bohaterstwem....pani Bikont.....tak samo jak cale grono innych "literatow" czy wspolpracownikow Wyborczej prowadzi od lat kampanie umniejszajaca polskie zaslugi....w obronie zydowskich sasiadow.....a wrecz obarczajacych nas Polakow wina za shoah i wybielajacych niemieckich barbarzyncow.....nie dajmy sie na te dzialania nabrac....

  • sthoss

    Oceniono 8 razy 8

    PO raz nasty ten sam artykuł na jedynce gazeta.pl.
    Jesteście już nawet nie nudni ale upierdliwi. Niechby i uratowała trójke dzieci a nie 2 i poł tysiąca to i tak o trojke wiecej od pani Bikont. Łatwo jest rozliczać bohaterów przy porannym latte czy inne zielonej herbatce.
    Ja rozumiem ze pani Bikont walczy z mitami, ale chetnie usłyszałbym cos w jej wykonaniu o dzieciach w Strefie Gazy, jak ktos wcześniej o tymwspomniał. Dla równowagi. Chodzi i mity przeciez.

  • mineteman

    Oceniono 10 razy 8

    Szanowna Pani Bikont. Prosze napisac cos o losie dzieci ze Strefy Gazy. Dziekuje!

  • kimdongun

    Oceniono 12 razy 8

    Ilu Żydów ratuje Palestyńczyków przed izraelską okupacją? Dajcie spokój.

  • partia_niewidzialnych

    Oceniono 18 razy 8

    "W większości przypadków cały ciąg osób był zaangażowany w uratowanie żydowskiego dziecka."

    A te osoby to Marsjanie, prawda? Czy może Dobrzy Niemcy?

  • y0rg

    Oceniono 9 razy 7

    Kiedyś trafił mi sie wywiad z przedstawicielką uratowanej rodziny żydowskiej z Olsztyna , która na pytanie , czy postąpiła by tak samo wobec Polaków , odpowiedziała NIE.

  • iremus

    Oceniono 9 razy 7

    Po prostu człowiek rodzi się człowiekiem ale nie zawsze nim umiera.
    "C' est la vie" - jak mawiają Rosjanie i Amerykanie.
    Polska należy do tych państw, gdzie nie ocenia się ludzkich dokonań ale to do której grupy zostali zakwalifikowani przez aktualnie rządzących. Pojęcie etyka zostało całkowicie wyparte z polskiego słownika.

  • maly_zlosliwiec

    Oceniono 11 razy 7

    Ode mnie ciekawostka socjologiczna. Mialam w rodzinie dwoch pacjentow, ktorzy pomagali Zydom lub ich chronili.
    Jeden przez cala wojne dokarmial i pomagal. Niestety nieskutecznie, bo wszyscy wpadli na wskutek donosu i pacjent popelnil samobojstwo. Drugiego przez przypadek, znalazlam wymienionego w spisie, na stronie rodziny Ulmow.
    Przezyl ponad 70 lat i slowem nie pisnal co zrobil. A mial cala rzesze zydowskich przyjaciol. I co ? Po prostu wszyscy trzymali tajemnice i nikt sie nie oddzywal. Ciekawe czemu ?

  • issa-a

    Oceniono 9 razy 7

    czy to było 2,5 tys, czy kilkaset, jakie to ma znaczenie? widocznie akurat tyle dzieci udało sie wywieźć z tego miejsca kaźni. Myslę, że jesli udałoby sie zabrać 2,5 tys to Żegota nie stawiałaby granicy "bo tylko kilkaset i ani jednego wiecej".
    Nawet jesli byłoby to jedno dziecko to i tak była to niezwykla odwaga wtedy, na którą nie wiem, czy byłoby mnie stać.
    I oczywiscie, tylko całkowity ignorant mógłby sądzić, że zrobiła to sama.
    Podziwiam tamtych ludzi, tamtych czasów.
    Dla mnie człowiek jest albo dobry, albo zły, albo przywoity, albo kanalia. Nie ma znaczenia czy to Żyd, Muzułmanin, czy Polak lub Niemiec.

  • twzelnik

    Oceniono 7 razy 7

    Spróbujmy jeszcze raz (bo poprzedni wpis "zniknął"):

    Kto ratuje JEDNO dziecko, ten ratuje CAŁY ŚWIAT

    (to trawestacja)

  • bogdav

    Oceniono 11 razy 7

    Naprawdę myślicie, że ludzie są tak tępi i wierzyli iż Sendlerowa sama uratowała te dzieci? Szok!

  • fantavision

    Oceniono 23 razy 7

    Dobra. Niech będzie, że Polacy to antysemici. W tamtym czasie tak samo można by powiedzieć o Francuzach, Niemcach, Wlochach, Czechach, Węgrach -itp..itd. Informacje o tym łatwo znaleźć choćby na Wikipedii.

    Może i tu trzeba by było obalić jakiś niepopularny mit? A może i spojrzeć na.... genezę antysemityzmu?

  • klimuk

    Oceniono 12 razy 6

    A moja rodzina najwięcej wycierpiala od żydowskich oprawców z UB. Siedzoeli w obozach koncentracyjnych po 45 rokuI o tym wyborcza nie napisze.

  • maj.basia

    Oceniono 8 razy 6

    Kto to powiedział: "Kto ratuje jedno życie,ratuje cały świat" - więc o co chodzi ? 2500 czy 50 ? Nie ma o co łamać krzeseł.

  • mlot_na_pogan

    Oceniono 26 razy 6

    Przypominam autorce, że w Polsce za pomoc Żydom była kula w łeb.
    Oraz o jawnej współpracy państw zachodnich z Hitlerem w Holokauście.
    Bezczelność tej Pani nie zna granic.
    Po drugie do pogromów dochodziło tam gdzie weszła Armia Czerwona w 1939 r.
    Gdy Niemcy weszli na te tereny w roku 1941 ludność odpłaciła Żydom za jawną współpracę z Czerwonymi.
    Tragizm tylko polega na tym, że ofiarami głównie byli niewinni Żydzi bo Ci co byli winni prześladowań Polaków, Ukraińców, Litwinów uciekli wraz z Armią Czerwoną na wschód.
    Pozdrawiam Redakcję z Czerskiej.
    Od siebie dodam: na kłamstwie nikt niczego jeszcze nie zbudował.

  • zdziwiony6

    Oceniono 18 razy 6

    Mówiąc o polskim antysemityźmie w IIRP i nie możemy zapomnieć, że w czasie wojny Polska była jedynym krajem, w którym niemieccy okupanci wprowadzili karę śmierci za jakąkolwiek pomoc okazaną Żydom. Dlaczego?

  • kimdongun

    Oceniono 9 razy 5

    Anna Bikont jest szmalcowniczką dziennikarstwa.

  • Andres Jezierski

    Oceniono 7 razy 5

    Dlaczego Pani Bikont nie napisała swego "wypracowania (na czyje dyktando?)" kiedy Irena Sendler żyła, dając jej prawo do ewentualnych sprostowań? Też dziwi mnie Jej brak objektywnego wejrzenia, kiedy pyta się jak może być ze socjalistka która nienawidziła prawicę prowadziła tak wspaniałą inicjatywe, tak jakby humanitaryzm był wyłączną własnością prawicy I Kościoła.

  • wissenwertes

    Oceniono 5 razy 5

    Jeżeli nawet uratowała 1 dziecko to jest bohaterem!
    A tak na marginesie... W czasie wojny, w Babin Jarze niemieccy żołnierze w przeciągu 4 dni zamordowali 33 tysiące żydów. W ówczesnych gazetach wydawanaych w Palestynie przez ludność żydowską, nie podano NIGDY tej informacji, ponieważ uważano, że jest to niemożliwe.

  • tumry72

    Oceniono 5 razy 5

    Moj ojciec opowiadal mi, ze w czasie wojny zostal wziety do niewoli i w OFLAG-u mial kolege -Zyda. Grozilo mu rozpoznanie narodowosci . Ojciec ryzykujac swoje zycie zalatwil mu ucieczke z obozu. Potem -sam uciekl. Uratowany Zyd , po upadku Getta warszawskiego odnalazl nas w malym miateczku k/W-wy i poprosil o ratunek i przechowanie.
    Zostal ukryty u nas. Ja mialem wtedy 1 rok. W razie wykrycia - wszystkim nam grozila pewna smierc. Po tygodniach pobytu - uratowany postanowil odjechac do nowej kryjowki. Ojciec zaproponowal mu pewne pieniadze na droge, ale uratowany ich nie przyjal. Minely lata. Ja zamieszkalem na stale w Ameryce, gdzie jako Polak bylem uznany automatycznie za antysemite. Bardzo mnie to bolalo. Wpadlem na pomysl. Teraz postanowilem zdobyc dla nas dokument potwierdzajacy dwokrotne uratowanie Zyda. Odnalazlem syna uratowanego, ktory znal w/w historie od swego zmarlego ze starosci ojca. Dostalem list z poswiadczeniem notarialnym od syna, ktory znal to co moj ojciec mnie opowiadal - od swego ojca. Wyslalem ten list do YAD VASHEM, aby moj ojciec mogl uzyskac uznanie jako Sprawiedliwy Wsrod Narodow Swiata. Niestety. Nowe prawo pozwalalo tylko uznac document/zeznanie od uratowanego, ktory juz nie zyl. Posrednie zeznanie "ze slyszenia" nie bylo wazne. Tak stracilem szanse na pobycie sie pietna Polaka, a wiec automatycznie- antysemity

  • Andy Jakob

    Oceniono 5 razy 5

    Moja sw.pamieci babcia zalatwiala w poznanskim papiery dla dzieci zydowskich ,a jej sistra w warszawie ukrywala 4 dzieci.Z ich opowiesci wiem ze wdpoldzialaly z wirloma ludzmi.

  • dzidka17

    Oceniono 9 razy 5

    podważanie zasług pani Sendlerowej przez pryzmat ilości uratowanych dzieci jest złośliwością , ośmieszaniem bohaterki ,czy chęcią zdobycia czytelników???
    "Odkrycie",że 2gi mąż pani Ireny był Żydem nie zmienia faktu,że była bohaterką.Również Jej poglądy ,przynależność do partii nijak sie mają do Jej zasług w ratowaniu żydowskich dzieci .
    Dlaczego każdego kto ma poglądy lewicowe uważa się za kogoś gorszego ? Dlaczego przynależność do PZPR jest z góry traktowana jak coś najgorszego . TO BYŁY INNE CZASY ,inna świadomość albo raczej nieświadomość uczestnictwa w partii, która okazała się być partią zdradziecką , co absolutnie nie świadczy o tym,że każdy kto należał do PZPR był kanalią i tzw. "komuchem"
    Byłam małą dziewczynką w przedszkolu jak zmarł Stalin , pamiętam jak przedszkolanka przedstawiła nam tę kanalię jako człowieka kochającego dzieci ,wielkodusznego,prawego itp. pamiętam jak wszystkie dzieci łącznie ze mna płakały. Byliśmy zupełnie nieświadomi bo pani przedstawiła nam taką wersję jaką znała i podzieliła się nią w przekonaniu,że zmarł dobry człowiek.
    Uważam ,że każdy kto uratował chociaz jedno żydowskie dziecko czy rodzinę zasługuje na szacunek zwłaszcza,że konsekwencją dla ratujących była śmierc nie tylko ratującego ale też Jego najbliższych.
    Pani Irena Sendlerowa była wielką bohaterką i żadne nowinki o mężu , czy przynależności partyjnej nie wpłyną na ocenę pani Ireny.
    Dzisiaj mało kto staje w obronie pokrzywdzonych bo się boją ,Ona narażała swoje zycie i swoich Bliskich. Chwała Jej za to co zrobiła i Wielki szacunek

  • optymistaa43

    Oceniono 13 razy 5

    Znam takiego jednego zyda ,ktory,gdyby chodzilo o Polakow, napewno by przeczekal u mamusi pod pierzyna a potem tworzyl legenda jaki to on nie byl.

  • janprester

    Oceniono 10 razy 4

    Kochani Państwo - mieliśmy w 1939r. dwóch śmiertelnych wrogów -hitlerowskie Niemcy i sowiecką Rosję.Rosja pożarła hitlerowskie Niemcy. Zgotowała nam Katyń, Miednoje itd.mordując kwiat KADRY OFICERSKIEJ WP i Inteligencji Polski. Gdy front się zbliżał do granic Polski ,STALIN !!!wydał rozkaz aby zniszczyć-wymordować w pień naszą 27 DYWIZJĘ PIECHOTY ARMII KRAJOWEJ, która bohatersko broniła naszych rodaków przed wściekłymi ,gorzej niż esesmańskimi i nieludzkimi zwyrodnialcami- hordami band UPA. Wymordowano całą dywizję w pień !!! I tu zaczęła sie zemsta Stalina na POLAKACH. Zaraz gdy wkroczyli Sowieci do POLSKI to utworzono tzw. PKWN -tj. Polski Komitet wyzwolenia Narodowego. W nim ministrowie i zastępcy to byli z rozkazu Stalina -obowiązkowo Żydzi. Cały PKWN to Żydzi a Polak to był jakimś podsekretarzem stanu.W wyzwolonych miastach powstawały natychmiast UB,SB, sądy ,prokuratorzy wojskowi i przystąpiono do likwidacji oddziałów Polskiej Armii Podziemnej i inteligencji. POLSKĘ ODDAŁ STALIN W WIECZNĄ NIEWOLĘ :Żydom rosyjskim. To prokurator i sędzia Żyd skazali na śmierć Generała Fieldorfa -Nila. Dlaczego nie pokażą prawdy w naszej TV I II o masakrze Żydów w Jedwabnem ,boją się pokazać ,że to hitlerowcy mordowali a nasz prezydent A Kwaśniewski był tak nierozgarnięty że nie znał prawdy będąc prezydentem!!! Jeszcze żyją świadkowie w USA i w Polsce -czego Prezes TV nie chce pokazać tych świadków ????

  • Artur Nazarkiewicz

    Oceniono 6 razy 4

    A tak poważnie nie chodzi tu o Cholokaust i o prawde chodzi o ustawe usa ktora mowi ze moga sie ubiegac o odszkodowania bezpotomnych poniewaz i tu jest drugie dno sprawy mianowicie Polska lezy na bogatych zlozach złota ropy tytanu gazu itd chca nas rozgonic dlatego zginela elita w smolensku i nie chodzi o zamach czy wypadek chcieli zabrac sie za to za te zloza uruchomic wydobycie .General Gromu silny psychicznie czlowiek nagle popelnia samobujstwo wiecie co chciał zrobic załozyc agencje ktora zajmie sie złozami naturalnymi komus byl nie na reke wiec kto sprzedaje gaz i rope wszystko skleja sie do kupy Komorowski co podpisal ze obce wojsko i policja moze wkroczyc do kraju na wypadek kleski naszej policji czyli jak by bronila obywateli na wypadek ujawnienia prawdy o zlozach .Badzmy silni i walczmy o nasz kraj o nasza ziemie i nasza Polske

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX