Popołudniowa herbatka, rok 1929

Popołudniowa herbatka, rok 1929 (fot. materiały prasowe)

kuchnia

"Jestem głosem tamtych kobiet". Historia o nich milczy

Ola Zaprutko-Janicka zbiera książki kucharskie i odkopuje historie życia codziennego minionych epok. Krakowska historyczka i redaktorka portalu CiekawostkiHistoryczne.pl w swojej trzeciej już książce zatytułowanej "Dwudziestolecie od kuchni" odbrązawia międzywojnie.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (119)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • disneyland_after_dark

    Oceniono 12 razy 2

    "Żyjemy w przekonaniu, że przedwojenne polskie miasta były ogromnie eleganckie - owoce morza jadano tu kilka razy w tygodniu, a w kartach restauracji królowała zupa żółwiowa."
    Najwyraźniwej wy, Michalak, żyjecie w takim przekonaniu...
    Autorka tej zapewne fascynującej książki mieni się być historyczką... I popełnia takiego "babola" merytorycznego:
    "- Tak, choć należy pamiętać, że najwięcej pamiętników zostawili ludzie z najwyższych warstw społecznych, którzy mieli czas na ich spisywanie i możliwość, by się tym zająć. Tymczasem dziedzictwo historyczne najbiedniejszych odeszło." Przypomnę pani hsitoryczce, że juz w 1935 roku wyszedł pierwszy tom "Pamiętników chłopów" a rok późnej, drugi... Było przeczytać albo chociaż dowiedzieć się, że taka pozycja w ogóle istnieje...
    Żenada

  • wojtus5105

    Oceniono 3 razy 1

    "Na targowisko jeździło się sprzedawać, nie kupować". Komu zatem???

  • rikol

    Oceniono 3 razy 1

    Jeszcze jedna bzdura - ze w przeszłości nie było kosmetyków kamuflujących. Otóz jak najbardziej takie kosmetyki istniały. Juz w starożytności używano bielidła ołowianego, które wszystko kamuflowało. Przez wieki receptury tego typu kosmetyków się zmieniały oczywiście, np. w pewnym momencie zrezygnowano z toksycznego ołowiu.

  • nunia01

    0

    U mnie w domu jada się gęsinę, w domu rodzinnym jadało się gęsinę, w domu rodzinnym mojego ojca (nie wiem jak u mamy) jadało się gęsinę. Z dzieciństwa pamiętam, że była ona traktowana jak coś gorszego, ale nie w moim domu rodzinnym. Ojciec przyrządzał ją genialnie i ja tez się nauczyłam.

  • arius9

    0

    Jakze przyjemnie czyta sie komentarze pod artykulem. Czyzby do klawiatur dorwala sie zgraja polskich wszystkowiedzacych na swoje 5 minut ? Wy potraficie wszystkich opluc bezmozgie zjeby.

  • zygmund

    0

    Fajnie, że ktoś się zajął życiem w tamtej epoce z uwzględnieniem niższych warstw. Są książki o obyczajowości tamtej epoki (chyba męża tej autorki), ale opisują obyczajowości i życie seksualne z perspektywy ziemiaństwa i rodzącej się burżuazji. A przecież to tylko mniejszość społeczeństwa. Wiadomo, że krucho że źródłami, ale można by spróbować zrekonstruować jak to wyglądało dla innych warstw.

  • zagadkowy_komandos

    Oceniono 4 razy 0

    Wiem, że tego nie widać przez Internet ale ze wzruszenia ciekną mi łzy po policzkach...

  • rikol

    Oceniono 31 razy -1

    Już nie mogę czytać ciągle o różnorodności kiedy i jak to teraz jest okropnie. proszę zaznajomić się z potrawami wigilijnymi w różnych regionach. Różnice jak najbardziej są.

    Jeśli chodzi o konflikty społeczne, to przed wojną było znacznie gorzej, właśnie z powodu "różnorodnosci".

    Przeszłość jest bardzo malownicza, zwłaszcza że to nie my ryzykujemy życiem.

  • irena.kasprzak

    Oceniono 5 razy -1

    coś się tu urwało.

  • dziubdziusie

    Oceniono 13 razy -3

    "Zszokowała mnie cena pierwszych lodówek. W naszych czasach, jeśli ktoś nie najgorzej zarabia, kupi ten sprzęt za równowartość połowy pensji, może całej - zależy od tego, jaki sprzęt wybierze." - pani Aleksandro proszę jednak skonfrontować dokładniej współczesne realia, a za wywiad stawiam Autorkom przedwojenne 'fraki in flagranti'.

  • rikol

    Oceniono 6 razy -4

    Jesli takie bzdury piszą kobiety wykształcone, "elita", to nie dziwi, co się dzieje z tym krajem. Szanowne panie, poza klasą bogatych, kobiety zawsze pracowały. Dotyczy to każdej epoki. Piszecie o służących i pokojówkach - to nie były kobiety pracujace?

    Pisanie o "różnorodności etnicznej i klasowej", której dzisiaj rzekomo w nie ma, jest po prostu kłamstwem. Polska jest państwem, ktore przyjmuje najwięcej imigrantów w Unii Europejskiej. Nie wiem, jakim cudem przedwojenna Warszawa miałaby być bardziej wieloetniczna. Owszem, byli Żydzi, ale oni byli białymi Europejczykami. To samo dotyczy Ukraińców, Białorusinow i innych mniejszości. Znalazłoby się paru z innych kontynentów i ras, ale to jest nieporównywalne do tego, co się dzieje dziś, bo dziś przemieszczanie się z kontynentu na kontynent jest znacznie łatwiejsze i tańsze. Nawet biedni mogą sobie na to pozwolić - stąd mamy miliony migrantów w Europie.

  • beton44

    Oceniono 10 razy -4

    Bez zdziwienia - ekipa Adam Ozjaszowicza tradycyjnie pluje na Polskę i Polaków - nawet przy pisaniu o schabowym...

  • wqcyzx

    Oceniono 14 razy -4

    Przejrzałem mnóstwo przedwojennych gazet i ten artykuł jest czystym bajkopisarstwem. Jedynie reklama Oetkera jest prawdziwa, faktycznie reklamowali to bardzo często.

  • hihot.md

    Oceniono 20 razy -10

    Czy prutprutko-pierdzicka robi te same orto i styli babole, co na blogasku?

  • gantal a

    Oceniono 13 razy -11

    Polska nie była ani nie jest krajem etnicznym. Według obecnych badań w Polsce jest 80% Słowian. Przed wojną na pewno nie było ich mniej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX