artykuły
Jarosław Kaczyński jako premier z wizytą w Niemczech (2006 r.) (fot. Bartosz Bobkowski/ Agencja Wyborcza.pl)
Jarosław Kaczyński jako premier z wizytą w Niemczech (2006 r.) (fot. Bartosz Bobkowski/ Agencja Wyborcza.pl)

Od czasu przejęcia władzy w Polsce przez PiS następuje trwałe pogorszenie się stosunków polsko-niemieckich - ostrzegają eksperci z Polski i Niemiec należący do Grupy Kopernika*. Polityczne cele obu krajów w Europie i na świecie odbiegają od siebie coraz bardziej - piszą w 29. Raporcie Grupy Kopernika noszącym tytuł "Przeciwstawić się rezygnacji".

Grono ekspertów podkreśla jednocześnie, że: podstawowe parametry, uzasadniające wagę tych stosunków ich wzajemną pozycją w ramach interesów narodowych, bliskim sąsiedzkim usytuowaniem, wzajemnym znaczeniem strategicznym jako partnerów gospodarczych czy też ich interesami bezpieczeństwa, nie zmieniły się .

Jednak dla rządów w Warszawie i Berlinie zmniejsza się praktyczne znaczenie partnera wskutek różnic w podejściu do pilnych wyzwań polityki międzynarodowej"

- głosi raport.

Fot. Sawomir Kamiski / Agencja Gazeta

Antyniemiecka retoryka

Eksperci przypominają, że początkowo Berlin obserwował, co dla wzajemnych stosunków oznacza rząd PiS, starając się unikać sytuacji konfliktowych. Z czasem jednak przyjął postawę zdystansowaną i zrezygnowaną, bo "z punktu widzenia Berlina rząd polski nie wydaje się być skłonny do uczestnictwa w rozwiązywaniu problemów Europy".

Jednocześnie PiS sięga po "retorykę zdecydowanie krytyczną w stosunku do Niemiec, a nawet antyniemiecką, przypominającą czasem język z czasów komunistycznych" - zauważają eksperci. Niemców zaczyna niepokoić demonstracyjne kwestionowanie zasad demokracji, takich jak trójpodział władzy, postulat Jarosława Kaczyńskiego, by Polska i Węgry zainicjowały, "kontrrewolucję kulturalną" w Europie oraz różnice w ocenie zasad wolności mediów, nauki i kultury.

Koniec strategicznego partnerstwa?

W stosunkach transatlantyckich PiS staje po stronie prezydenta USA Donalda Trumpa, ale nie ma własnej polityki, przyjaznej UE.

"PiS postrzega przy tym wspólnotę z Trumpem opartą na rzekomym ratowaniu wartości chrześcijańskich i cywilizacji Zachodu. Rząd federalny natomiast wspólnie z Francją próbuje pozyskać administrację USA do konstruktywnego dialogu transatlantyckiego, jednocześnie forsując reformę UE w kierunku większej odpowiedzialności za wspólnotę"

- piszą eksperci z Polski i Niemiec.

Polska niewiele wnosi także w rozwiązanie innych konfliktów (m.in. ruchów uchodźczych z Afryki, polityki wobec Chin). Stąd jest prawdopodobne, że Niemcy po raz pierwszy po historycznym przełomie roku 1989 przestaną traktować Polskę pod rządami PiS jako strategicznego partnera - ocenia Grupa Kopernika.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel (fot. Matthias Schrader/P)

PiS: Niemcy na fałszywej drodze

W większości kwestii europejskich PiS postrzega Niemcy jako kraj znajdujący się na fałszywej drodze. Podkreśla, że otwarcie się na migrantów z innych kultur jest zagrożeniem dla kultury europejskiej i chrześcijańskich wartości. Polska nie chce też pogłębionej polityki wspólnotowej w obliczu kryzysów UE.

"Tym samym rozchodzą się wyobrażenia i oczekiwania Polski i Niemiec, poprzez jakie sojusze będą mogły najlepiej zrealizować polityczne interesy" - uważa Grupa Kopernika. Podczas gdy Berlin stawia na nowy etap współpracy z Francją, szczególnie w ramach integracji UE, rząd PiS nie wydaje się być zainteresowany dołączeniem do nich przez wykorzystanie Trójkąta Weimarskiego. Warszawa zajmuje się za to innymi sojuszami: Wyszehradem, Trójmorzem, Nowym Szlakiem Jedwabnym.

To nie jedyne oznaki kryzysu - zauważają polscy i niemieccy eksperci. Zapowiadana "repolonizacja" całych branż (w tym mediów), niepewność co do gwarancji prawnych i reformy podatkowej niepokoją niemieckich inwestorów, którzy decyzje o inwestycjach podejmują teraz z większym wahaniem.

Apel do Polaków i Niemców

"Dynamika ta prowadzi do trwałego pogorszenia stosunków polsko-niemieckich" - piszą eksperci.

"Kolejnym skutkiem będzie fakt, że Polska i Niemcy należeć będą do obozów w Europie różnych prędkości, a to będzie miało bezpośrednie negatywne skutki dla sąsiedztwa polsko-niemieckiego. Od chwili przełomu demokratycznego, który rozpoczął się w Polsce przed ponad ćwierćwieczem pod sztandarem "Solidarności", rozwój stosunków polsko-niemieckich uczynił je równym partnerstwu francusko-niemieckiemu, zarówno jako cel strategiczny, jak i warunek zjednoczenia Europy. Teraz zaistniała groźba utraty tego osiągnięcia"

- ostrzegają.

Jednocześnie apelują do społeczeństw obywatelskich w Polsce i w Niemczech, aby przejęły "większą odpowiedzialność niż kiedykolwiek wcześniej" za utrzymanie i rozbudowę zaufania i współpracy pomiędzy Polakami a Niemcami. Potrzebne jest to "szczególnie teraz" i "na wszystkich płaszczyznach" - podkreślają.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

"Grupa Kopernika"

to zespół polskich i niemieckich ekspertów, który powstał w roku 2000. Spotykają się oni dwa razy w roku, by przedyskutować najbardziej istotne tematy relacji polsko-niemieckich. Pomysłodawcami i moderatorami grupy Kopernika są Dieter Bingen, dyrektor Niemieckiego Instytutu Kultury Polskiej i Kazimierz Wóycicki, historyk, były dyrektor Instytutu Polskiego w Düsseldorfie. Grupa Kopernika otrzymała doroczną nagrodę Uniwersytetu Viadrina w roku 2006.

embed