Wanda Rutkiewicz w górach

Wanda Rutkiewicz w górach (fot. z archiwum Eugeniji Murauskiené)

ludzie

Anna Kamińska: Wanda Rutkiewicz o swoich górskich wyprawach mówiła, że igra ze śmiercią, bo tego właśnie potrzebuje, by żyć

Chciałam się dowiedzieć, z czego tak naprawdę była zbudowana kobieta, o której słyszałam, że chodziła w góry "jak na zatracenie" i "szła po trupach do celu". Ciekawiło mnie, czy rzeczywiście tak było. A jeśli - to z czego to wynikało. Odpowiedź na wiele pytań znalazłam w dramatycznej historii rodzinnej Wandy - mówi Anna Kamińska, autorka książki o himalaistce Wandzie Rutkiewicz. 27 lat temu zaginęła w drodze na szczyt Kanczendzongi w Indiach.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (95)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • podobny_do_nikogo

    Oceniono 15 razy -1

    Niesamowita osobowość, taka, która ciągnie cywilizację do przodu (i do góry) :) Zawsze się w niej kochałem.

  • foolbuster12

    Oceniono 27 razy -1

    Ktoś, kto nigdy nie czuł potrzeby chodzenia po górach, nie powinien brać się za pisanie biografii człowieka gór, zwłaszcza tak wybitnego, jak Wanda Rutkiewicz. Skutkiem takiej pisaniny są pseudopsychologiczne bzdury. A prawda jest prosta: wśród ludzi, którzy poczuli oddech wielkiej przestrzeni po wejściu na szczyt jedni są bardziej sprawni fizycznie, inni mniej. Ci, którzy czują się na siłach spróbować dróg trudniejszych, próbują tak długo, aż napotkają barierę swojej sprawności i wytrzymałości. Niektórzy giną przy spotkaniu z barierą. U Wandy Rutkiewicz ta bariera była dalej niż u innych, więc dokonywała rzeczy niemożliwych dla zwykłych ludzi. Ale z wiekiem bariera przybliżyła się, czego WR prawdopodobnie nie zauważyła albo nie chciała się z tym faktem pogodzić i też zginęła próbując wejścia, które wtedy było już dla niej za trudne.

  • wujek_dobra_rada6

    Oceniono 6 razy -2

    Nie szargać legendy kartofle jedne. R.I.P. Wandziu!

  • tinley

    Oceniono 44 razy -6

    Dajcież spokój. Czego nie lubie w Polakach to wrodzonej im umiejętnosci tworzenia mitów i pomników z rzeczy i osób o pospolitej i nieskomplikowanej proweniencji. Tak jest i z Wandą Rutkiewicz. Himalaistką była wyborną, ale cóż... rzeczą publicznie wiadomą jest ze była nei do życia. Skrajna egoistka i megalomanka. Jeśłi dobrze pamietam to w 86 gdy straciła partnerów na K2 - Barrardów to wszyscy w bazie byli mocno przybici a Wanda juz plnowała jak wejść za chwilę na sasiedni Broad Peak. I to nie jest wymysł tylko sprawa opisana przez osobę która tam była. To jedno zdarzenie pokazuje prawdę o jej mentalności. To że nie była lubiana przez polskie środowisko to chyba nie przypadek. Poszła z Niemcami na Everest i znów problemy. I tak ze wszystkimi. A to biadolenie jakie to ona cieżkie dzieciństwo miała to bzdury. A kto nei miał takiego w latach 40? Chyba tylko dzieci ambasadorów w Ameryce Południowej.
    Większość polskich himalaistów miała przed oczami nie góry ale karierę jaką można było rozwinąć dzięki ich zdobywaniu. Himalaiści w latach 80 to byli niemal celebryci z duzymi kontraktami sponsorskimi od zachodnich firm. Owszem - to trzeba lubić i mieć warunki na uprawianie tego sportu, ale nie ukrywajmy. dla niektórych to przygoda zycia ktora zaczęła sie na skałkach, dla innych okno na świat a dla jeszcze innych kariera i intratny biznes - przynajmniej w 2poł lat 80

  • darek7262

    Oceniono 23 razy -7

    Miała taką osobowość, od niej niezależną. Opisywanie o niej wiele przykrych rzeczy jest prymitywizmem i chamstwem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX