Wanda Rutkiewicz w górach

Wanda Rutkiewicz w górach (fot. z archiwum Eugeniji Murauskiené)

ludzie

Anna Kamińska: Wanda Rutkiewicz o swoich górskich wyprawach mówiła, że igra ze śmiercią, bo tego właśnie potrzebuje, by żyć

Chciałam się dowiedzieć, z czego tak naprawdę była zbudowana kobieta, o której słyszałam, że chodziła w góry "jak na zatracenie" i "szła po trupach do celu". Ciekawiło mnie, czy rzeczywiście tak było. A jeśli - to z czego to wynikało. Odpowiedź na wiele pytań znalazłam w dramatycznej historii rodzinnej Wandy - mówi Anna Kamińska, autorka książki o himalaistce Wandzie Rutkiewicz. 27 lat temu zaginęła w drodze na szczyt Kanczendzongi w Indiach.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (95)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • ninananu

    Oceniono 1 raz -1

    Rutkiewicz zaliczono K2 na "piękne oczy". Nikt nie ma pewności (i nikt już nie udowodni), że stanęła na szczycie

  • wujek_dobra_rada6

    Oceniono 7 razy -1

    Nie szargać legendy kartofle jedne. R.I.P. Wandziu!

  • anders76

    Oceniono 7 razy -1

    Mialem pewna ilosc przyjaciol i znajomych wspinajacych sie ostro, ale !byli chlopcy, byli, ino sie skoncyli", zostala dwojka, przestali w pore.
    Czesc ludzo odczuwa niekontrolowana potrzebe ekstremizmu dla ciaglego potwierdzania swojej wartosci. Nigdy dosyc, nigdy stop. Dopuki ryzykuja sami soba to ok, aczkolwiek i tak ich szkoda, mogliby innym dac duzo radosci i wartosci gdyby nie odeszli. Szkoda Jej jak i wszystkich innych lezacych gdzies w himalajskich sniegach i lodowcach. Za pareset lat lodowiec ich odda w nienaruszonym stanie, w takim jakim byli gdy ich pochlonal.

  • darek7262

    Oceniono 24 razy -6

    Miała taką osobowość, od niej niezależną. Opisywanie o niej wiele przykrych rzeczy jest prymitywizmem i chamstwem.

  • tinley

    Oceniono 45 razy -7

    Dajcież spokój. Czego nie lubie w Polakach to wrodzonej im umiejętnosci tworzenia mitów i pomników z rzeczy i osób o pospolitej i nieskomplikowanej proweniencji. Tak jest i z Wandą Rutkiewicz. Himalaistką była wyborną, ale cóż... rzeczą publicznie wiadomą jest ze była nei do życia. Skrajna egoistka i megalomanka. Jeśłi dobrze pamietam to w 86 gdy straciła partnerów na K2 - Barrardów to wszyscy w bazie byli mocno przybici a Wanda juz plnowała jak wejść za chwilę na sasiedni Broad Peak. I to nie jest wymysł tylko sprawa opisana przez osobę która tam była. To jedno zdarzenie pokazuje prawdę o jej mentalności. To że nie była lubiana przez polskie środowisko to chyba nie przypadek. Poszła z Niemcami na Everest i znów problemy. I tak ze wszystkimi. A to biadolenie jakie to ona cieżkie dzieciństwo miała to bzdury. A kto nei miał takiego w latach 40? Chyba tylko dzieci ambasadorów w Ameryce Południowej.
    Większość polskich himalaistów miała przed oczami nie góry ale karierę jaką można było rozwinąć dzięki ich zdobywaniu. Himalaiści w latach 80 to byli niemal celebryci z duzymi kontraktami sponsorskimi od zachodnich firm. Owszem - to trzeba lubić i mieć warunki na uprawianie tego sportu, ale nie ukrywajmy. dla niektórych to przygoda zycia ktora zaczęła sie na skałkach, dla innych okno na świat a dla jeszcze innych kariera i intratny biznes - przynajmniej w 2poł lat 80

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX