Wanda Rutkiewicz w górach

Wanda Rutkiewicz w górach (fot. z archiwum Eugeniji Murauskiené)

ludzie

Anna Kamińska: Wanda Rutkiewicz o swoich górskich wyprawach mówiła, że igra ze śmiercią, bo tego właśnie potrzebuje, by żyć

Chciałam się dowiedzieć, z czego tak naprawdę była zbudowana kobieta, o której słyszałam, że chodziła w góry "jak na zatracenie" i "szła po trupach do celu". Ciekawiło mnie, czy rzeczywiście tak było. A jeśli - to z czego to wynikało. Odpowiedź na wiele pytań znalazłam w dramatycznej historii rodzinnej Wandy - mówi Anna Kamińska, autorka książki o himalaistce Wandzie Rutkiewicz. 27 lat temu zaginęła w drodze na szczyt Kanczendzongi w Indiach.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (95)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Anna Karenina

    Oceniono 5 razy 3

    @foolbuster12
    Widzisz tylko to co chcesz widzieć. Kluczowym fragmentem mojej wypowiedzi była wzmianka o stwierdzonych faktach czyli o tym jak wiele osób zginęło już w górach, pozostawiając często osierocone dzieci, partnerów nie pozostawiając im żadnego wyboru, o tym, że ta pasja polega na sprawianiu przyjemności i dostarczaniu ekstremalnych wrażeń samemu sobie (zwykły egoizm i egocentryzm) co jest przekładane w hierarchii ważności nad własną rodzinę. Nikt inny nic z tego nie ma, jedyne co ma to obawę że tatuś/ mąż/ żona już może nie wróci. Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania. Moje zdanie jest właśnie takie.

  • Anna Karenina

    Oceniono 17 razy 3

    Niestety moje zdanie o alpinistach jest takie, że wszyscy z nich chcą realizować jakieś swoje chore ambicje. Poświęcają mnóstwo pieniędzy, czasu i zdrowia na realizację swoich egoistycznych celów, zaniedbując w tym czasie to co naprawdę wartościowe. Wspinając się nie robią nic dobrego na innych, a jedynie coś sobie udowadniają, szukając przy tym chorej sławy. W pewnym sensie to nieszczęśliwi ludzie, którym raczej należy współczuć.

  • bzychnur

    Oceniono 19 razy 3

    no coz, zawsze podejrzewalem, ze wspinacze to ludzie z jakimis problemami.
    teraz mam pewnosc. przynajmniej w odniesieniu do wandy. ale nawt sie im nie dziwie.
    jak mam problemy i ide do psychologa za rogiem, zeby sobie z nimi pordzic, to uchodze za wariata i osobnik slbego psychicznie. jak mam problemy i skrecam sobie kark gdzoes w sniegu i mrozie na koncu swiata to znajda sie zawsze jacys ludzie co uznaja mnie za twardziela i pasjnata. czekam na nastepne wynurzenia himalaistow...

  • feurig59

    Oceniono 4 razy 4

    Sytuacje bezposredniego smiertelnego zagrozenia maja ogromny potencjal w otwieraniu sie swiadomosci.

  • prawdziwek89

    Oceniono 50 razy 4

    To rzeczywiście niezwykła kobieta, zwłaszcza na tle dzisiejszych czasów, kiedy na salonach królują plastikowe, wypełnione botoksem i implantami modeleczki, pseudo-aktoreczki czy prezentereczki, a szczytem odwagi jest przyjść do studia tv bez majtek.

  • Marek Rydzewski

    Oceniono 45 razy 5

    Wanda Rutkiewicz (Blaszkiewicz)
    To rzeczywiscie byla zadziwiajaca dziewczyna! Poznalem ja jako starsza siostre mego kolegi z klasy Michala Blaszkiewicza na tzw "prywatce" u Michala a bylismy wtedy w 8 czy 9 klasie II liceum we Wroclawiu (rok 1963- 64?) Michal rowniez byl chlopakiem wysportowanym - pozniej skonczyl Fizyke na Uniw. wroclawskim; w czasie prywatki Wanda interweniowala, ze muzyka jest za glosna i kazala wyciszyc, byla dosc obcesowa i stanowcza ale nasze protesty, ze to The Beatles nie pomogly.
    To jako wspomnienie. O Wandzie, niewatpliwie niezwyklej kobiecie! Pisze to z Zambii gdzie przebywam jako geolog rowniez po Uniw.Wrocl.od wielu lat (od 1989r)

  • lignan

    Oceniono 40 razy 6

    Wanda Rutkiwicz była odmiennej orientacji i stad jej nieudane życie osobiste, ale i sukcesy w typowo męskim himalaizmie... A to nie były czasy, ze jakies coming outy były możliwe. Taka Navratilova himalaizmu... to tez powodowało, ze igrała ze śmiercią, bo nie była szczęśliwa...

  • domektomek

    Oceniono 32 razy 8

    Rutkiewicz po trupach do celu???
    Wcale nie dziwi mnie taki tytuł.
    Pamiętam wypowiedź pani Wandy, kiedy na jednej z samotnych wypraw mijała drugą samotną alpinistkę. Rutkiewicz miała świadomość że Francuzka jest na skraju wyczerpania, nie ma sprzętu i zginie w górach. Co zresztą nastąpiło, bo Francuzka nie pojawiła się w bazie. Rutkiewicz minęła ją jak powietrze.
    Przeraziła mnie wówczas jej wypowiedź, świadcząca o skrajnym braku człowieczeństwa i egoiźmie.
    Wówczas całkowicie straciłem szacunek do niej i jej wyczynów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX