Odział w szpitalu

Odział w szpitalu (fot. Marcin Stępień/AG)

reportaż

Dwa tysiące PLN, 300 godzin miesięcznie. Tak pracują w Polsce lekarze rezydenci

Z dzieciństwa najlepiej pamięta zapach szpitala. Odradzali mu medycynę, nie posłuchał. Chciał być potrzebny. Łukasz miał po 50 pacjentów w jedną noc, wyrabiał po 300 godzin w pracy miesięcznie. Dopóki omal nie zginął. Trzy razy.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (756)
Zaloguj się
  • nemecpiotr

    Oceniono 1 raz 1

    polski lekarz to najbardziej luzacki i nieodpowiedzialny zawod. w zeszlym miesicy przyjechal do nas do USA Polak z Polski. Polaczek Profesor w Krakowie na prywatnej wizycie za 300zl powiedzial mu ze ma 40 lat i tak juz musi byc ze ma bole w plecach...chlopak mial zakrzepy w plucach. polscy lekarze to najbardziej nieodpowiedzialna KASTA kotra inaczje niz pospolici kierowcy nie sa NIGDY winni spowodowania smierci...najgorsze to sa te coreczki i synalkowie profesorkow w Polsce...to masakra 90% osiagniec to UKLADY i ZNJAOMOSCI. ZERO WIEDZY.

  • Oceniono 1 raz 1

    są takie lekarze w Polsce którzy powinni siedzieć za kratkami - przywieżli bezdomnego i i nim śmierdział to otworzyli niedawno w mróz okno na 27 godzin zeby wywietrzał i i pacjent zmarł. A sami nie śmierdzą bo maja wszystko za darmo jedzenie w szpitalu nawet spanie i kąpanie. za darmo. w apartamentach z telewizorami i kawiarniami, chorymi opiekuje sie rodzina bo pielegniarki tez maja takie towarzyskie apartamenty

  • Oceniono 1 raz 1

    rozeznałam ze np. na Śląsku jest takie leczenie na zapisy np do larygologa na mc maj itp do innych specjalistów, którzy w swoich prywatnych gabinetach to przyjmują jak najwięcej osób.

  • Mały Mi

    Oceniono 1 raz 1

    Zapraszam więc rezydentów na budowę, ochronę, kasę w tesco lidlu i biedronce.
    Można pracować na magazynie, poczcie itd
    Wszędzie 160-200 godzin za 2 tysie i nie trzeba studiów więc zachęcam

  • koty_schrodingera

    Oceniono 1 raz 1

    pensja 2200+(10 dyżurów po 400=)4000+(fucha w biurze2*500=)1000+(nocna pomoc lekarska 500zł/noc) = 7200

    uważam, że lekarze powinni godnie zarabiać, chciałabym by przyjmujący mnie lekarz miał czas by spojrzeć na mnie jak na człowieka i nie padał na twarz z wyczerpania, mam jednak pytanie: czy podniesienie pensji na etacie w jakikolwiek sposób ukróci te dodatkowe fuchy? Wiadomo że zawsze przyda się te dodatkowe 1000-2000zł.

  • Jan Gibner

    Oceniono 1 raz 1

    Żyjący na przełomie 5 i 6 w.p.n.e. grecki filozof Hipokrates, uważany za ojca medycyny zachodniej, już dostrzegł że należy leczyć chorego, a nie konkretną jego chorobę, która jest niczym innym jak objawem nie wydolnego jednego z narządów. Podam taki przykład, podskoczyło mi ciśnienie 230 na 130 w nocy zalewały mnie poty a w dzień było mi zimno, miałem ciągłe szumy w uszach, ciężko było z równowagą, czułem się fatalnie, więc jak każdy chory udałem się do lekarza który zlecił mi badania krwi. Oprócz wiadomego nadciśnienia krwi stwierdzono u mnie chorobę Hashimoto. Jak wiadomo przy takich schorzeniach lekarze karzą brać leki do końca życia. Takie rozwiązanie mnie nie interesowało więc zacząłem szukać przyczyn tych dolegliwości. Zainteresował mnie układ nerwowy i jego rola w naszym zdrowiu. Z internetu dowiedziałem się że tarczyca i między innymi serce pobudzane są tym samym nerwem a mianowicie nerwem błędnym. Postanowiliśmy wraz z Córką go udrażniać i ku mojemu zaskoczeniu do miesiąca czasu wszystkie objawy ustąpiły. Co by było gdybym posłuchał tak zwanych lekarzy którzy nie leczą a jedynie przypisują pacjentom suplementy nazywając je lekami, suplementy które uzupełniają braki spowodowane niewydolnością narządów które tracą wydolność na wskutek zmniejszonego pobudzania go impulsami nerwowymi. Ograniczenie pobudzania nerwowego spowodowane jest tworzeniem się zwyrodnień na kręgosłupie powstające z naszych starych komórek, z bakterii i drobnoustrojów żyjących w naszym ustroju te właśnie zwyrodnienia są przyczyną naszych przeróżnych dolegliwości oraz naszego starzenia się i niedołęstwa. Gdyby medycyna naukowa poszła w tym kierunku to nie byłoby tyle z nią problemów nie byłoby kolejek do specjalistów po wymianę biodra czy kolana, kardiolodzy mieliby 90% mniej roboty i tak dalej i dalej. Kiedyś ten temat dla mnie był zbyt skomplikowany i nie przypuszczałem że w wieku 70 lat można żyć bez łykania chemii i być w pełni sprawnym fizycznie człowiekiem czego czytającym życzę

  • buwalker

    Oceniono 1 raz 1

    Wprowadzić system rejestrowania się w pracy połączony z ogólnokrajową centralą, limit roboczogodzin (docelowo urzędy i szpitale powinny być otwarte 24/7, zatrudnienie na trzy zmiany, bez żadnych dyżurów), bo to wszystko rzeczywiście skandal.

  • chrabya

    Oceniono 1 raz 1

    To albo złodziej albo głupi (Bieńkowska).

  • belutti

    Oceniono 5 razy 1

    Poprzedni prezydent RP miałby dla nich radę:
    - weźcie kredyt i zmieńcie pracę

  • mmichal78

    Oceniono 3 razy 1

    niech jadą - wszędzie będą mieli lepiej niż tu gdzie się nic nie zmieni, bo przy korycie wciąż te same świnie od lat

  • kaja206

    Oceniono 1 raz 1

    Czy warto marnować życie dla paru groszy?

  • energetyk77

    Oceniono 1 raz 1

    lekarze

  • nemecpiotr

    Oceniono 7 razy 1

    niezle pie...nie..na dyzrach zarabiaja potem 1500-5000 za noc. Lapowkarstwo i prywatne umowy potem leca jak sie da.

  • piotrm74

    Oceniono 7 razy 1

    Rezydenci walczą o podwójną średnią brutto czy 9 tys brutto. W piątek w radio wywiad z przedstawicielem rezydentów
    - przedstawiciel rezydent - to nie chodzi aby zarabiać tyle i aby zamienić z bmw-ów na oplów
    - Redaktor - chyba na ople?
    - przedstawiciel rezydentów- no mówię na oplów...
    9 tysi na start....
    Ciekawe czemu za PO i ich 8 letniej władzy nie zgłaszali tematu?

  • bialywywiad

    Oceniono 5 razy 1

    A na PiS kto głosował? Dziękujemy, dobranoc!

  • lech2011

    Oceniono 5 razy 1

    Czyli lekarz rezydent to lekarz, który robi specjalizację ?
    I tyle w tej skomplikowanej definicji ?

  • silicon-valley

    Oceniono 3 razy 1

    Rezydentura 2000-2005
    Pensja ok 1000 PLN
    W pogotowiu 5,40 brutto/godz. (2003)
    Więc chyba teraz jest lepiej.

  • lob1

    Oceniono 7 razy 1

    Wszyscy oprócz tych przy żłobie zarabiają 4 razy mniej niż na zachodzie.Nasz praca jest niedoceniana,dlatego ludzie uciekają zagranicę,bo tu niczego się nie dorobią,chyba garba.Inwestorzy uciekają,bo niezgoda w naszym kraju dominuje a poszczególne ugrupowania się żrą na zabicie.Im nie chodzi o nas,tylko o ich stołki,bo tam się najwięcej zarabia a roboty mało,bo za nich pracuje rzesza urzędników.Nigdy w Polsce nie będzie dobrze,bo niezgoda ruinuje.

  • Paweł Mi

    Oceniono 11 razy 1

    Bycie rezydentem to koszt jaki się ponosi, by potem mieć luksusowe życie. Lekarze po specjalizacji zarabiają krocie, kasy jest ile jest, więc aby ktoś zarabiał wiele, inny musi zarabiać mało. Padło na piguły, ratowników, rezydentów... Tylko dla rezydentów, jako jedynych z tego grona, jest to stan przejściowy.

  • ewa008

    Oceniono 3 razy 1

    Cóż jest to i jak bardziej szanowany i lepiej zarabiający zawód niz nauczyciel z 1 czy 2 rodzajami studiów

  • pb123456

    Oceniono 9 razy 1

    Dobrze, że pierwsze co zrobiłem po stażu to wyjazd do Niemiec. 4700 euro brutto, 8-9 godzin pracy, pacjenci nie są polskimi zwierzętami którym się wiele wydaje i bomisienależy za żebraczą składkę; każdemu młodemu adeptowi medycyny polecam robić kursy już w trakcie studiów, wybrać się na Erasmusa za granicę, liznąć medycznego świata, a dzień po odbioru PWZ siedzieć już w poczekalni zagranicznej izby składając podanie o lokalne prawo wykonywania zawodu. W życiu nie wróce do polski, mentalny postkomunistyczny ciemnogród.

  • jod11

    Oceniono 1 raz 1

    Juz dawno powinien funkcjonowac taryfikator wynagrodzen medycznych..zatwierdzone przez konsensus rzadowo lekarski -minimalne stawki, plac lekarzy. Izby Lekarskie nic w tym zakresie nie robia..A wystarczylby jeden porzadny strajk , jedna solidarna akcja...::Jednak wciaz jak za komuny funkcjonuje myslenie..lekarz sobie poradzi..Ja moglem sobie radzic , ale nie chcialem. Albo sie jest biznesmenem , albo lekarzem. Wyjechalem zeby byc juz tylko .. lekarzem. Jeden szpital , jeden pracodawca ..i zaden pacjent nie dzwoni na moj prywatny telefon. A w Polsce mialem kontrkty z 4 ema szpitalami..budzilem sie rano i zastanawialem ..to wlasciwie gdzie dzisiaj jade.

  • dave1919

    Oceniono 7 razy 1

    .

    .NIKT NIE KAŻE ŻADNEMU LEKARZOWI ZARABIAĆ 25 TYSIĘCY MIESIECZNIE
    .
    .NO TAKIEGO MUSU JESZCZE NIE MA

    .

  • maxthebrindle

    Oceniono 9 razy 1

    Panie Łukaszu, pani Marysiu, szanowni panstwo lekarze-rezydenci. Zaciśnijcie pośladki i wytrwajcie. Wiem, że jest cieżko, ale z drugiej strony żaden inny zawód nie daje takich możliwości kombinowania i dorobienia się w późniejszym okresie aktwności zawodowej.
    Mój teść był 'leczony' przez waszych starszych kolegów przez trzy lata z powodu bólu kolana, uniemożliwiającego normalne funkcjnownie. W szpitalu czy przychodni zawsze słyszał, że niewiele da sie zrobić i najlepiej, by jednak przyszedł na wizytę prywatną - do tego samego doktora, który w przychodni 'niewielu mógł zrobić', albo do kolegi z polecenia, jeśli doktor miał resztki skrupułów i układ z kolegą o wzajemnym podsyłaniu sobie baranów do strzyżenia. Wygladało to trochę tak, jakby lekarze zatrudnieni na etatach w przychodniach czy szpitalach spędzali 90 procent czasu tam na reklamowaniu swoich (lub kolegów - z wzajemnością) prywatnych praktyk. Na prywatnej wizycie słyszał, że jest potrzebne USG kolana (albo potem: RTG, a nawet rezonans). Wyczekiwał - cały czas w bólu - swojej kolejki na badanie z NFZ. Poczem dowiadywał się na kolejnej prywatnej wizycie u pana doktora, że 'on nie ufa tym wynikom' i badanie trzeba powtórzyć, ale w prywatnej klinice, ktorej pan doktor 'ufa' - proszę, tu jest adresik, nie będzie drogo, maksymalnie 500 złotych.
    Diagnozy byłu różne, zlecane rehabilitacje (u 'zaufanych', wskazanych rehabilitantów, częsro o nazwisku identycznym, z nazwiskiem pana doktora), kolejne badania, w końcu stanęło, że ma być operacja, oczywiście w prywatne klinice, bo szpitalowi pan doktor 'nie ufał', choć nie przeszkadzało mu to mieć tam etat. Przed operację teść pojechł odwiedzić syna w Nimeczech. Tam kolano mu bardzo doskwierało, więc syn zabrał go do szpitala. Po jednodniowej obserwacji i badaniach diagnoza: przewlekłe (i zaniedbane) zapalenie w obrębie stawu kolanowego. Leczenie - seria zastrzyków. Efekt - kolano nie boli już ponad rok... Koszty? W Polsce w ciągu trzech lat wydane około 10 tysięcy złotych na 'leczenie' przez lekarzy, z których KAŻDY ma etat w publicznym systemie, za który teść całe życie płacił. Pomocy nie dostał żadnej, za to wydoili go perfekcyjnie...
    Zatem - przetrwajcie jakoś tę specjalizację, podglądajcie starszych kolegów, jak się kręci lody i zapewniam, że zanim synek czy córunia dorosną - będziecie ich namawiać na medycynę. Nigdzie się lepiej nie ustawią (no, może w polityce...).

  • lolitkawtrabancie

    Oceniono 3 razy 1

    Lekarzom ciężko, szpitale zasłużone, pacjenci w wielomiesięcznych kolejkach do specjalistów. Tylko branże okolomedyczne: farmaceutyczne, dostawcy sprzętu, fundacja WOŚP czy medycyna estetyczna mają się jak pączusie w maśle.
    No i NFZ nie jest w stanie od lat stworzyć centralnego ogólnodostępnego rejestru usług medycznych, w którym każdy pacjent mógłby skontrolować, na co poszły pieniądze formalnie rozliczone jako jego leczenie.
    Państwowa służbach zdrowia to jeden wielki przekręt.

  • dawaj.flaszkie

    Oceniono 3 razy 1

    I dlatego jest jak jest. Do niewydolnego systemu przymuszani są obywatele, a z drugiej strony przystępują do niego lekarze, zupełnie ... dobrowolnie, a nawet z entuzjazmem. A potem mamy nie te lekarstwa, nie te płyny, nie ta dignoza :-(

  • internauta2013

    Oceniono 7 razy 1

    Zamiast reformy edukacji bardziej w tym kraju jest potrzebna reforma służby zdrowia, ale tego nikt nie chce zrobić.

  • ankonta57

    Oceniono 11 razy 1

    Rozumiem, że za rządów dr Kopacz mieli lepiej... tylko PiS wszystko zepsuł

  • prawdziwek89

    Oceniono 13 razy 1

    Polska służba zdrowia jest najgorsza w Europie dzięki działaniom establiszmentu medycznemu - ministrom, profesorom i innej cwanej gawiedzi, która doprowadziła do tego stanu dla swoich brudnych interesów przez cały okres po 1989r, a w szczególności po 1999r.

  • Czupakabros

    Oceniono 31 razy 1

    Właśnie tą biedę widać pod szpitalami na ich własnych parkingach (szpitalnych zamkniętych dla personelu). Czy ktoś widział dom takiego biedaka? Ja znam to z innej strony. Robi się fikcyjnie na kilku etatach. Lekarze na nocnych dyżurach zazwyczaj śpią. W gabinecie szpitalnym ma przyjmować od 9 a jest po 10 i problemu nie widzi nawet dyrektor - swój swojego kryje. Jak pacjenci skończą się godzinę wcześniej to jego już nie ma. Musi pędzić w teren do pacjenta (a dokładnie do swojego prywatnego gabinetu). Gabinety zazwyczaj mają w placówkach w których pracują. I robią na naszym sprzęcie. I prywatnie za kasę można wszystko od ręki. I też na tym sprzęcie na który płacisz w podatkach. Lub zlecają wizyty na fundusz i do siebie zapraszają. Zarobek żaden bo oni paragonów nie dają. A upomnij się to agresja. Jak są za kasę z NFZ to taką łaskę robią że w ogóle z Tobą gadają. Poziom wiedzy nędzny. Podejście chamskie jak za komuny. Zwłaszcza ci starzy lekarze. Byle odpierdzieć, wziąć kasę i gotowe. Brak odpowiedzialności za błędy. Powszechna korupcja i łapownictwo.

  • Se Ja

    0

    w każdym razie próżne żale kiedy takie są skutki spychologii gdzie żaby tylko na aby aby a rak byle jaki ryby tylko na niby, a później mamy społeczeństwo wraków z mnóstwem powikłań jakich nie ma kto leczyć rzecz jasna ani też jak skoro za jedną blaszkę się liczy w miliony i te akcje na fb typu zdrowie za upokorzenie i laiki... toście qu... zaoszczędzili.... osobiście nie słyszałam żeby kogokolwiek, wyleczono kiedykolwiek z czegokolwiek w tym obozie koncentracyjnym. a nie znam żadnego zdrowego polaka po trzydziestce, pomijając zwykłe sezonowe drobiazgi rzecz jasna. to co tu jest grane? i jeszcze oszczędzajcie i i nich wam sumienie podpowie co dla kogo jest dobre... skoro wiecie lepiej miściowie ekomonii, jedna katedra wy i książa i tu nie mają nic do żeczy pieniądze bo ludzi przysięgaliście leczyć a nie udawać za kasę i płakać że te biliardy za kawałek JEDNEJ plastikowej rączki wartej 20 groszy za tuzin w hurtowni zabawek czy inna wcale nie nierdzewna blaszka za miliard nie trafia do was choć wy nimi handlujecie za nic mając człowieczeństwo... to wy przysięgaliście nas leczyć a nie zdzierać do szpiku kości i krew dosłownie zbierać...

  • Piotr C

    0

    Rzućcie to w diabły, znajdzie sobie inną pracę. Świat sie dla Was nie zmieni, za to Wy swoje życie możecie zmienić. Ja lekarzy zabraknie, to wtedy poprawią się ich warunki pracy.

  • Maryla Rodowicz

    0

    pracujecie tyle bo chcecie mieć po 50 tys na miesiąc a nie że tak dbacie o pacjentów

  • qbasz

    0

    niech sie przesiądzie na mpk...

  • 2mimoza

    Oceniono 8 razy 0

    Często jestem pacjentem szpitala i widzę jak "urywają sobie rękawy" , zarówno lekarze jak i pielęgniarki. Dziwię się, że rząd nie zniesie tzw. rezydentury i nie wprowadzi pojęcia tzw stażystów oraz nie zachęci lekarzy ze wschodu - Rosji, Białorusi, Ukrainy i innych wschodnich krajów do pracy w Polsce. A nasi niech emigrują, ale wcześniej niech spłacą kredyt za studia.

  • 162tony

    Oceniono 10 razy 0

    1)Pokaż PIT lekarzu...
    2) Wiadomo jaki zawód wybrałeś - już kiedy szedłeś na studia mówili - "pół życia pracujesz za nic, kolejne pół życia za 10 x więcej niż inni"
    3) Pogadajmy z tymi którzy byli rezydentami 5 lat temu - kim są teraz...

  • Tom Wolf

    0

    jest duzo żywotnych spraw dla rezydentów i szpitali nieuregulowanych ROZPORZĄDZENIEm MINISTRA ZDROWIA z dnia 2 stycznia 2013 r. w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów i Ustawy. W dużej mierze są to kwestie finansowe, ale jest też problem naboru na szkolenie. Wynik z LEP u nie powinien być jedynym kryterium. Trzeba wymyślić sposób oceny przydatności do zawodu i prawdopodobieństwa ukończenie specjalizacji w terminie z wprowadzeniem automatycznego mechanizmu zwrotu niesłusznie pobranych świadczeń, wynagrodzeń rezydenta w przypadku nie zakończonego sukcesem szkolenia. W tej chwili wydaje się, że Ministerstwu ( Pracodawcy) pozostaje jedynie droga cywilna, co jest uciążliwe, szczególnie ze względu na długość postępowania i ogólną niechęć do sądów. W tej chwili namawiam Ministerstwo, aby zdecydowało się na wytoczenie sprawy cywilnej o zwrot 3/4 pobranych wynagrodzeń, to jest kwoty nie potwierdzonej wykonanymi procedurami. Przypadek nie jest abstrakcyjny: Panna JM realizowała rezydenturę W MCZ ( szpital powiązany kapitałowo z KGHM em w Lubinie ) z radiologii .Wynagrodzenie pobierała przez cały czas trwania rezydentury, której umowa terminowała w sposób naturalny. W okresie umowy dokonała opisów 1259 zdjęć RTG które na wolnym rynku warte były nie wiecej niż 25000 pln.
    JM (ur. 1980 ) nie zaliczyła nawet pierwszego roku specjalizacji. W 2014 usiłowała uzyskać od Ministerstwa przedłużenie umowy na 18 miesięcy. Podstawowym argumentem miała być niechęć kierownika specjalizacji, która dla dobra pacjentów nie dopuściła jej do CT i MRI . JM doprowadziła do sprowadzenia komisji pod przewodnictwem prof. Jarosława Czubaka z CMKP do Lubina. Idea zwrotu wypłaconych wynagrodzeń jest jego ideą, która będzie zrealizowana. Ze sposobu postępowania JM jasna była słaba motywacja rezydenta do nauki, a przyjemności życia brały górę nad zdrowym rozsądkiem. Teraz świadczy usługi u piątego już pracodawcy w Warszawie. Po zwrocie wynagrodzeń będzie bankrutem.

  • hong2

    Oceniono 12 razy 0

    Jak bylem stazysta naukowym na uniwerku pracowalem 400 godzin miesiecznie za minimalna pensje. I co z tego? kochalem swoja prace, nie moglem sie doczekac kolejnego dnia. Jak sie cos robi dla pieniedzy to taki czlowiek sie wykruszy, taka selekcja naturalna.

  • 162tony

    Oceniono 6 razy 0

    Pierdzielenie.
    Tutaj pracuje na dyżurze - czyli śpi - 12h
    W innej placówce w tym samym czasie jest na dyżurze telefonicznym 12h
    W jeszcze innym jest na zwykłym dyżurze - ale go nie ma bo jest w pierwszym 12h

    I żeby nie było że opowiadam bzdury, poszukajcie historii lekarza w Łodzi który właśnie tak pracował. Nie dość że w sumie to nie pracował, to jeszcze miesiąc w miesiąc NFZ płaciło za niego po 1000 godzin miesięcznie... 250 godzin tygodniowo wyrabiał, na luzie.

  • hmmm11

    Oceniono 6 razy 0

    "Przecież praca tutaj będzie się opłacać, będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielgeniarki" - to przez 8 lat tego problemu nie było ? Chyba dla Gw bo Dziennik gazeta Prawna ( jedyna gazeta warta uwagi w Polsce) już dawno o tym pisała ( chyba ze 2 lata temu) pisała o pielegniarkach i studentach prawa ( artykuły naprawdę na poziomie).

    Ale co się dziwić przecież Polska to Zielona wyspa szczęsliwości , daliśmy 7 mld Grecji, chcieliśmy brać uchodźców ale sami nie mieliśmy dla własnych obywateli, zachęcaliśmy firmy zagraniczne "małymi kosztami pracy". A dziś proszę bardzo Supermarket zarabia 10 mld zł pałacą 50 mln podatków ( ta sama firma w Niemczech, daje pracownikowi stałe umowy , godziwe zarobiki , dodatek na wakcje i święta- finasuje szkoły zawodowe dla wyedukowania sobie pracowanika ) a w PL daje umowe zlecienie i jest wspaniałym pracodawcą . I tak można sobie policzyć 4 sieci handlowe ( razem około 40 mld zysku -200 mln podatku.) .Dalej wmawiajcie ludziom Polska to biedny kraj

  • mleczar

    Oceniono 8 razy 0

    Dajcie spokój... Niech sobie każdy prawdę powie. Jak na Polskie warunki - lekarzy ani dentystów BIEDNYCH NIE MA. Co innego, ze swiat w ktorym zyjemy (a juz na pewno kraj) to taki w ktorym lepiej pilke kopac niz potrafic mozg operowac.

  • mona_3

    Oceniono 4 razy 0

    Czy są jakieś dane mówiące o tym, ilu lekarzy wyjechało z Polski i pracuje za granicą, odkąd znaleźliśmy się w UE?

  • spam_box

    Oceniono 6 razy 0

    Płacić więcej na czarnych skruwysynów, którzy nic od siebie nie dają. Poza obietnicą spotkania z nieistniejącą bozią. Ile jeszcze tolerować trzeba będzie tych, z reguły zapasionych, czarnych pasożytów?

  • mikael0

    Oceniono 2 razy 0

    A czemu tak się dzieje?
    Bo jadą dalej jak te osły i niewolnicy.
    Jeśli nie próbuje się z tym walczyć, zmienić na lepsze, a jak nie są rady zmienić pracy. To przepraszam czy ma mnie być kogokolwiek żal?
    Ciekawe czy ktoś nie zginął, komuś zdrowie się nie pogorszyło tylko dlatego bo......był błąd medyczny.

  • ciesiol

    Oceniono 4 razy 0

    pie...cie, polscy lekarze sie opie...ja i uprawiaja dzialania pozorne, praca w ktorej wiekszosc czasu na nocnych dyzurach sie spi, spozna do pracy i rejestruje o wiele wiecej zdrzen platnych niz prawdziwe zalecenia, to norma, pogadajcie z lekarzami , ktorzy pracowali w angli lub w hiszpani, nie mowiac o USA

  • wkkr

    0

    Znam lekarzy którzy mają wyjebane na pieniądze i pracują po 8h dziennie.
    Oczywiście są to ludzie bliżej czterdziestki niż trzydziestki, mają zrobione specjalizacje i zarabianie wszelkich pieniędzy za wszelką cenę już ich nie bawi.

  • dawnyprezes

    Oceniono 2 razy 0

    Zabrać dożywotnio prawo jazdy i zakazać wykonywania zawodu !!! (za 2 tys. oczywiście :))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX