Paulina Wilk

Paulina Wilk (fot. Marcin Łobaczewski)

patrzenie wilkiem

Paulina Wilk: Kaczyński miał zadatki na rolę zbawcy narodu, ale chyba zjadła go trema przed Bogiem i historią

W serialu "Polska" nastąpiła zbiorowa zamiana ról. Prawie nikt nie jest tym, kim być powinien. Zjawisko sięga już od morza do Tatr, od nurtów codzienności aż po szczyty władzy.

Na przykład kelnerami nie są już kelnerzy, tylko melancholijni wąskobiodrzy chłopcy niemający pojęcia ani jak otworzyć butelkę wina trybuszonem, ani co zrobić ze swą przyszłością. Za taksówkarzy podają się emerytowani muzycy i geodeci. Gdyby nie inspicjent GPS dyktujący im kolejne kwestie, wywieźliby hen, na suchy przestwór oceanu. W rozrywce trend zamiany nasila się od lat - gwiazdy kina i teatru tańczą na lodzie, a jeśli akurat zdjęły łyżwy, to gotują na wizji.

11.09.2016 Warszawa , ul Bobrowiecka . Prezes Jaroslaw Kaczynski podczas konferencji prasowej po zamknietym dla mediow posiedzeniu Rady Politycznej partii Prawo i Sprawiedliwosc . Fot . Slawomir Kaminski / Agencja GazetaJarosław Kaczyński (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

W polityce też wszystko poprzestawiane z góry na dół. Jarosław Kaczyński miał zadatki na pierwszoplanową rolę zbawcy narodu, ale chyba zjadła go trema przed Bogiem i historią. A gdzie sam nie mógł, tam babę posłał. Interpretująca w świetle reflektorów kwestie premiera Beata Szydło wywiązuje się ze scenariusza najlepiej, jak umie, czasem nawet klaka poda jej bukiet biało-czerwony. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że to zmarnowany talent. Widziałabym ją raczej w roli Michałowej, gospodyni księdza w "Ranczu". Niestety, znakomicie gra tam już Marta Lipińska, zbliżone posady w "Ojcu Mateuszu" i "Plebanii" też zajęte.

A skoro o księżach mowa. Ojciec Rydzyk lepiej niż uczestnicy wszystkich edycji "X Factora" razem wzięci udowadnia, że marzenia się spełniają. Niby skromny ksiądz, a został i rektorem uczelni, i dyrektorem radia, i niepisanym szefem nieuchwytnego imperium duchowo-finansowego. Być może właśnie jego rozliczne role  zagrane z takim powodzeniem stanowiły inspirację dla posła Kaczyńskiego. Prawdziwi mistrzowie, jak Frank Underwood i Zbigniew Ziobro, zawsze rozgrywają z drugiego rzędu.

15.11.2016 Warszawa , Sejm . Mnister sprawiedliwosci Zbigniew Ziobro i wiceminister Patryk Jaki podczas wieczornych glosowan . Fot . Slawomir Kaminski / Agencja GazetaMinister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Na stanowisku prezydenta mamy symboliczny wakat, mimo że formalnie obsadzony został Andrzej Duda. Jego naturalne skłonności wydają się właściwsze dla ról epizodycznych i tak się ta kariera może zakończyć. Na razie odtwórca ma szansę na wyróżnienie jako ten, który w "Uchu prezesa" najwięcej czasu spędził w korytarzu.

Minister Macierewicz również wydaje się obsadzony niefortunnie. A szkoda. Śledzę jego starania na rzecz pozbawienia naszej armii zdolności operacyjnej i bojowej, a także jego dążenia do wyprowadzenia Polski z Eurokorpusu, NATO i wszelkich struktur obronnych współczesności. W uznaniu tych zasług z całego serca życzę, by został krajowym konsultantem do spraw rekonstrukcji militarnych podczas obchodów rocznicowych i prehistorycznych. Mógłby wtedy żyć w epoce, za którą tęskni, i bawić się do woli, nie powodując zagrożenia dla życia nas wszystkich. Wtedy także generałowie, którzy zostali zmuszeni (przez presję, zdrowy rozsądek lub poczucie godności) do złożenia dymisji, powróciliby do prawdziwie ważnych zadań. Bartłomiejowi Misiewiczowi proponuję rolę halabardnika, przy czym proszę inspicjenta, by halabardę na wszelki wypadek wykonać z tektury.

30.03.2016 Warszawa , Sejm . Rzcznik MON Bartlomiej Misiewicz i minister Obrony Antoni Macierewicz podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Obrony , w sprawie powolania komisji Smolenskiej . Fot . Slawomir Kaminski / Agencja GazetaBartłomiej Misiewicz i Antoni Macierewicz (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

W opozycji nie lepiej, też się wszyscy pozamieniali. Przewodniczącym Nowoczesnej jest na przykład Ryszard Petru. Przypuszczam, że kluczowe było powierzenie tej roli mężczyźnie, innych wskazań nie widzę. Posłanki Lubnauer i Scheuring-Wielgus grają mocniej merytorycznie i lepiej wypadają w wystąpieniach publicznych. Rozgrywającym tę partię rekomenduję pilną roszadę.

Grzegorz Schetyna, no cóż - ambicja kazała mu sięgnąć wyżej niż teka szefa MSWiA, do której wydawał się stworzony. Ale kamera go jakoś nie kocha, publiczność nie wykazuje entuzjazmu. Warto pamiętać, że zła obsada może położyć nawet najlepszy scenariusz. Może pomógłby casting do roli nowego przewodniczącego.

"Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono" - ostrzegała poetka, bo w chwili próby łatwo się pogubić. Były minister Sikorski jeszcze w odcinku z aferą taśmową zaprzepaścił szanse na bycie mężem stanu. Ostatnio los dał mu szansę na rehabilitujący epizod. I rzucił go do Londynu, w sam środek ataku terrorystycznego na moście Westminsterskim. Niestety, Sikorski nie udźwignął roli. Taksówki nie zatrzymał i ofiarom nie pomógł. Wolał wcielać się w reportera relacjonującego zdarzenie. Dziękujemy, dziennikarzy mamy bez liku, a wielu bez pracy.

04.11.2014  Warszawa , Sejm . Marszalek Radoslaw Sikorski inauguruje ogolnopolska akcje   Mamy Niepodlegla ! 2014 Radosław Sikorski (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Branżę prasową opuścił Marek Magierowski - niegdyś redaktor, teraz odtwórca głównej roli w nieśmiesznym serialu "Usta prezydenta". Jest w tym rzeczniczym wcieleniu dość przekonujący, choć uważnym widzom nie umknie, że na jego twarzy rysuje się smutek dublera.

Każdy "Klan" ma swojego Rysia - takiego, co to się z niego publiczność nabija bez litości. Tę rolę w rządowej operze mydlanej powierzył sobie Witold Waszczykowski. Ma niepoddający się reżyserii talent mówienia dosłownie tego, co myśli. Taki człowiek w obsadzie jest potrzebny, dopóki generuje oglądalność. Lecz gdy zaczyna przynosić więcej szkód niż pożytku, scenarzyści wymyślają wypadki, śpiączki lub tajemnicze zaginięcia. Waszczykowski to polityk dalekowzroczny, zdążył już sam sobie napisać najlepsze zakończenie - będzie nim posada w słonecznym kraju, o którym nikt nie słyszał. Ataszat w San Escobar nie może się doczekać.

Widzowie coraz częściej pytają, co przyniesie kolejny sezon i czy rolę prezydentki mogłaby zagrać Krystyna Janda. Na szczęście znakomici aktorzy nie przyjmują ról dla siebie niemożliwych i rozumieją różnicę między sztuką a sztuczką.

P04.06.2014 Warszawa. Aktorka Krystyna Janda.Fot. Albert Zawada / Agencja GazetaKrystyna Janda (fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta)

Instynkt telewidza podpowiada, że w odcinku przedwyborczym z odsieczą powróci Donald Tusk, ulubieniec publiczności aktualnie obsadzony w konkurencyjnej produkcji na kanale europejskim. O ile mściwy Jarosław z przebiegłą Beatą nie pokrzyżują swymi intrygami jego szlachetnych planów. Proszę zostać z nami i nie regulować abonamentowych odbiorników. Ciąg dalszy niestety nastąpi.

Książki Pauliny Wilk w promocyjnych cenach można kupić w Publio.pl>>>


Paulina Wilk.
Ur. 1980. Pisarka, publicystka. Autorka książek "Lalki w Ogniu. Opowieści z Indii" , "Znaki szczególne" o dorastaniu w czasie polskiej transformacji, a także serii bajek dla dzieci o misiu Kazimierzu. Zajmuje się tematyką międzynarodową i literaturą. Stale współpracuje z tygodnikiem "Polityka", a także z "National Geographic Traveler", "Przekrojem" oraz magazynem "Kontynenty". Jest współtwórczynią Big Book Festival - międzynarodowego festiwalu czytania odbywającego się w Warszawie od 2013 r. Pracuje nad książką poświęconą miastom przyszłości.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (225)
Zaloguj się
  • loonax007

    Oceniono 2 razy 2

    a najbardziej przerażające jest ,że przekupiony i ogłupiony naród też jakoś wchodzi w inną rolę: zamiast fajnego, otwartego nowoczesnego społeczeństwa z nor pod sceną wyłazi schamiały, ciemny prymityw. (pisowskie trolle, zapraszam do hejtu.....)

  • 99makabra1977

    Oceniono 2 razy 2

    Jarek wie lepiej niż inni że w dążeniu do władzy( miało być wydarzenie medialne) kazał bratu lądować w złych warunkach, gryzie go sumienie zbrodni Kaima.

  • jesusbuiltmyvolkswagen

    Oceniono 1 raz -1

    "Na przykład kelnerami nie są już kelnerzy, tylko melancholijni wąskobiodrzy chłopcy niemający pojęcia ani jak otworzyć butelkę wina trybuszonem, ani co zrobić ze swą przyszłością. Za taksówkarzy podają się emerytowani muzycy i geodeci. Gdyby nie inspicjent GPS dyktujący im kolejne kwestie, wywieźliby hen, na suchy przestwór oceanu. "

    A felietonistami zostali natchnieni poeci, zapalczywie ciskający głazy do ruczaju.

  • kociewiak999

    Oceniono 1 raz 1

    ..kto nie kocha brata swego chodzi w ciemnosci ...a Bog zna serce prezesa i nie pozwoli na oszukiwanie jego osoby ,bo kto idzie w parze z pycha upada !!!!

  • elenagiorgia

    Oceniono 1 raz 1

    dobre

  • baj62

    Oceniono 1 raz 1

    Faktycznie scenariusz jest do "bani", ale to wina scenarzysty który obsadził sie w roli reżysera i suflera.

  • ateistaoddziecka

    Oceniono 8 razy -2

    Paulino Wilk - naplułaś na Polskę, nasrałaś, narzygałaś, dostałaś za to parę srebrników od Sorosa.
    I jak, dobrze się teraz czujesz?

  • brys46

    Oceniono 6 razy -2

    Co za durna baba. Nawet tego nie czytam. Tylko wyrywki. Szeuring i libnauer merytoryczne!!!???? . Babo do szorowania podług. Do pisania się nie nadajesz.

  • montezuma1234

    Oceniono 2 razy 0

    Śmiem twierdzić, że za 3 lata będziemy świadkami przebudzenia marionetek i solennych zapewnień, że będzie prezydentem wszystkich Polaków. Nawet pierwsza niemowa przemówi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX