Panią Basię w ''Uchu Prezesa'' gra Iza Dąbrowska

Panią Basię w ''Uchu Prezesa'' gra Iza Dąbrowska (fot. kadr z serialu ''Ucho Prezesa'' / YouTube.com)

ludzie

On mówi do niej "Basieńko", ona do niego "szefie". Kim jest Barbara Skrzypek, wieloletnia sekretarka Jarosława Kaczyńskiego?

Dba o dobre samopoczucie wodza, chroni przed wizytami natrętów i koi skołatane nerwy ciepłą herbatą - oto "pani Basia" z "Ucha Prezesa", fikcyjna postać stworzona na potrzeby serialu satyrycznego. W satyrze, jak w bajce, zawsze tkwi jednak ziarnko prawdy. W rzeczywistości u boku Jarosława Kaczyńskiego, od prawie trzech dekad, trwa wiernie jej imienniczka.

Drogi zawodowe Barbary Skrzypek i Jarosława Kaczyńskiego przecięły się po raz pierwszy w 1990 roku, w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy, której wówczas szefował właśnie dzisiejszy prezes PiS-u. Barbarze Skrzypek przypadła rola jego osobistej sekretarki. Rozumieli się doskonale. Do tego stopnia, że gdy dzisiejszy lider Prawa i Sprawiedliwości, zmęczony konfliktem  z Lechem Wałęsą  postanowił zrezygnować z obejmowanego stanowiska i poświęcić się wzrastającemu w siłę Porozumieniu Centrum, zapytała, czy może odejść wraz z nim.

Od tego czasu są niemal nierozłączni. Gdy prezes wspomina w swojej politycznej autobiografii "Porozumienie przeciw monowładzy" o zmianie lokalizacji siedziby PC z ul. Zawojskiej na Ojcowską, do jakiej doszło w 1995 roku, dodaje: - Obok Barbary Skrzypek i mnie właściwie nikt nie chciał tam pracować.

Panią Basię w ''Uchu Prezesa'' gra Iza Dąbrowska (fot. kadr z serialu ''Ucho Prezesa'' / YouTube.com)Panią Basię w ''Uchu Prezesa'' gra Iza Dąbrowska (fot. kadr z serialu ''Ucho Prezesa'' / YouTube.com)

Kaczyński, zazwyczaj niezbyt skory do komplementowania innych, we wspomnianej książce nie szczędzi ciepłych słów pod adresem współpracownicy. Okres pierwszej kadencji Sejmu III RP wspomina następująco: Szefową mojego biura poselskiego została oczywiście Barbara Skrzypek i pracowała tam jak zawsze świetnie.

Dziś pani Barbara pełni funkcję szefowej biura prezydialnego PiS. Jak podkreślają politycy związani z ugrupowaniem, to do niej trafia najpierw wszelka korespondencja adresowana do Kaczyńskiego. - Tacy politycy jak prezes muszą mieć u swego boku kogoś, kto dokona selekcji dokumentów i spraw, którymi powinien się zajmować. Inaczej można by się zamęczyć! - twierdzi Ryszard Czarnecki, eurodeputowany PiS i wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Towarzyszka obiadów prezesa

Działalność zawodowa "pani dyrektor", jak mówią o niej posłowie partii rządzącej, nie ogranicza się tylko do typowych urzędniczych obowiązków. Barbara Skrzypek zdaje się kimś na kształt westalki, która dba o komfort i dobre samopoczucie prezesa w jego ulubionym miejscu - siedzibie ugrupowania przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie.

Panią Basię w ''Uchu Prezesa'' gra Iza Dąbrowska (fot. kadr z serialu ''Ucho Prezesa'' / YouTube.com)Panią Basię w ''Uchu Prezesa'' gra Iza Dąbrowska (fot. kadr z serialu ''Ucho Prezesa'' / YouTube.com)

Jak pisze Piotr Zaremba w swoim "Alfabecie Prawa i Sprawiedliwości": Miejscem tym zarządza ciepła Pani Basia (...) To ona dba o wszystko - od kalendarza prezesa po jego posiłki. To w gruncie rzeczy dość znacząca informacja. Jarosław Kaczyński, jak dowiadujemy się od jednej z osób związanych swego czasu z PiS-em, uważa jedzenie za czynność dość intymną i krępującą. Niewielu osobom przypada w udziale zaszczyt wspólnego obiadu. Barbara Skrzypek jest jednym ze szczęśliwców.

Dla prezesa jest nie "panią Barbarą", a "Basią" lub "Basieńką". Ona sama zwraca się do niego "szefie". Dyrektor biura prezydialnego jest podobno wierną powierniczką sekretów lidera partii, członkinią wąskiego grona współpracowników traktowanych przez Kaczyńskiego jak przyjaciele. Portale plotkarskie informowały niedawno, że towarzyszyła prezesowi podczas gali "Człowiek Roku 2016" i premiery filmu "Smoleńsk".

Jak podkreśla jeden z naszych rozmówców: - Nigdy nie wikłała się w żadne zakulisowe rozgrywki i dworskie intrygi, jakich pełno w tej partii. Poza tym padanie przed prezesem na twarz i wazelina, nagminne w wypadku członków Prawa i Sprawiedliwości, absolutnie jej nie dotyczą. I na tym polega jej siła.

Serialowa pani Basia, podobnie jak jej pierwowzór, dba o porządek na biurku i w biurze Prezesa (fot. kadr z serialu ''Ucho Prezesa'' / YouTube.com)Serialowa pani Basia, podobnie jak jej pierwowzór, dba o porządek na biurku i w biurze Prezesa (fot. kadr z serialu ''Ucho Prezesa'' / YouTube.com)

Uśmiech na twarzy prezesa

Pani Barbara jest na Nowogrodzkiej nie tylko westalką, ale i cerberem, który chroni Jarosława Kaczyńskiego przed niechcianymi gośćmi. Jak donosiła ''Polityka'': To ona ma prawo wejść do gabinetu szefa i przerwać nawet najważniejsze spotkanie tylko dlatego, że się przedłuża. Inni pracownicy przed oblicze prezesa wzywani są tylko wtedy, gdy "Basieńka" jest poza biurem.

Zarówno aktualni, jak i byli posłowie PiS-u twierdzą jednak zgodnie, że pani dyrektor nie ma zbyt wiele wspólnego z dość stereotypową, jowialną sekretarką znaną z "Ucha Prezesa". Marek Migalski podkreśla, że zawsze robiła na nim wrażenie osoby bardzo kompetentnej, eleganckiej i poważnej.

Podobnego zdania jest również Karol Karski. Europoseł z PiS-u zwraca uwagę na jej absolutny profesjonalizm i kulturę osobistą: - Pani dyrektor nikogo nie odprawia z kwitkiem. Imponuje mi jej cierpliwość i skrupulatność. Siłą rzeczy Jarosław Kaczyński nie jest w stanie, ze względu na ograniczenia czasowe, odpowiedzieć na wszystkie wiadomości, które są do niego adresowane. Pani Skrzypek posiada umiejętność selekcji, potrafi odróżnić sprawy ważne od tych mniej istotnych.

Ci, którzy znają Barbarę Skrzypek twierdzą, że z jowialną sekretarką z ''Ucha Prezesa'' nie ma w rzeczywistości wiele wspólnego (fot. kadr z serialu ''Ucho Prezesa'' / YouTube.com)Ci, którzy znają Barbarę Skrzypek twierdzą, że z jowialną sekretarką z ''Ucha Prezesa'' nie ma w rzeczywistości wiele wspólnego (fot. kadr z serialu ''Ucho Prezesa'' / YouTube.com)

Listę pozytywnych cech, o których wspominają moi rozmówcy, zamyka bezinteresowność oraz wierność jednej opcji politycznej. A także poczucie humoru, dzięki któremu udaje jej się ponoć rozbawić, zwykle pochmurnego, prezesa. Gdy jednak pytam o przykłady sytuacji, w których te pozytywne cechy się ujawniły, nie potrafią niczego konkretnego sobie przypomnieć.

"Wieża pani Basi"

Nie sposób pominąć faktu, że współpraca Barbary Skrzypek i Jarosława Kaczyńskiego ma również charakter biznesowy. Szefowa biura prezydialnego Prawa i Sprawiedliwości zasiada bowiem w radach nadzorczych dwóch związanych z partią rządzącą spółek. Mowa o Srebrnej Sp. z o.o. i Forum SA. W Srebrnej Barbara Skrzypek ma dwa z 5886 udziałów. Udziałowcem jest też jej syn Marcin, na co dzień doradca współpracujący w Parlamencie Europejskim z grupą Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do której należą między innymi Czarnecki czy Karski.

O Srebrnej zrobiło się niedawno głośno w związku z planami budowy przy ulicy Srebrnej 26 w Warszawie 190-metrowego wieżowca. Cała inwestycja, jak informuje "Gazeta Wyborcza", ma ponoć kosztować ponad pół miliarda złotych. Dojdzie do niej jednak pod warunkiem, że spółka uzyska stosowne zezwolenia. Do działki roszczą sobie bowiem prawa spadkobiercy przedwojennych właścicieli części terenu, na którym ma stanąć drapacz chmur.

Barbara Skrzypek, oprócz funkcji sekretarki Jarosława Kaczyńskiego, zasiada też w radach nadzorczych dwóch związanych z PiSem spółek (fot. kadr z serialu ''Ucho Prezesa / YouTube.com)Barbara Skrzypek, oprócz funkcji sekretarki Jarosława Kaczyńskiego, zasiada też w radach nadzorczych dwóch związanych z PiSem spółek (fot. kadr z serialu ''Ucho Prezesa / YouTube.com)

Dziennikarze "Gazety Wyborczej" zdążyli już obwołać planowaną inwestycję mianem "wieża pani Basi". I tak po raz kolejny rzeczywistość okazała się ciekawsza i bardziej spektakularna niż satyra.

***

Z panią Barbarą Skrzypek, mimo wielokrotnych prób, nie udało się skontaktować.

Mateusz Witkowski (ur. 1989). Redaktor naczelny portalu Popmoderna.pl, stały współpracownik Gazeta.pl i Wirtualnej Polski. Doktorant w Katedrze Krytyki Współczesnej Wydziału Polonistyki UJ. Interesuje się związkami między literaturą a popkulturą, brytyjską muzyką z lat 80. i 90. oraz włoskim futbolem.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (47)
Zaloguj się
  • stanislaw.sk

    0

    Dlaczego artykuł o p. B.Skrzypek - sekretarce biura prezesa PiS - jest uzupełniany zdjęciami serialu "Ucho prezesa"? Ktoś pomylił fikcję filmową z rzeczywistością albo ma chęć samodzielnie "ukraść Księżyc"?

  • bursz

    0

    Zdjęcia z ucha prezesa? Słabiutko

  • tad-tad

    Oceniono 4 razy 4

    Camorra tak by można nazwać całość współpracowników Ojca Jarosława K, nad całym tym wielowątkowym i wieloznacznym "biznesem " łapę trzyma Pani Basieńka, i może wszelkie machloje interesów tej sekty tak dobrze zakręca, że z wielu mglistych i niejasnych szwindli, nie powstał żaden akt oskarżenia, i myślę że Skoki są również w tych łapach, Taki zastępca to skarb, zważywszy że szef jest nieobliczalny.

  • table99

    Oceniono 7 razy -3

    gazeta:"Z panią Barbarą Skrzypek, mimo wielokrotnych prób, nie udało się skontaktować."

    hahah..olala was i pani Basia..hahahah..spieprzajcie dziady..hahhaha

  • loneman

    Oceniono 4 razy 4

    Milosci pewnie nie bedzie bo jest zbyt kobieca dla niego. U nich generalnie pani musi przypominac faceta po zmianie plci, wtedy moga skupic sie na pracy niz na "grzesznych" myslach, ktore mimo tego kazdemu maniakowi zajmuja mase czasu.

  • lubella69

    Oceniono 6 razy 0

    W imieniu narodu polskiego proszę o opublikowanie listy osób, które zmieniły po 1920 roku nazwisko na polskie. Proszę o podanie prawdziwego nazwiska ojca i proszę o posługiwanie się nim. Wasze postraszanie netykietą wsadźcie sobie w an.us. Polska nie jest Judeopolonią i nie będzie, nawet jąkała tego nie przewali.

  • wartomyslec

    Oceniono 5 razy 5

    Wazelina, padanie na twarz, zakulisowe intrygi... To niestety smutna rzeczywistość zarówno partii rządzącej jak i całej opozycji. I dlatego, z braku alternatywy, przez najbliższe lata będziemy mieli w Polsce smutno-przerażającą rzeczywistość.

  • notremak

    Oceniono 9 razy 9

    W końcu ktoś musi zawiązać śliniaczek, zdjąć śliniaczek, wytrzeć uroczą buźkę z resztek jedzonka...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX