(fot. Poike / iStockphoto.com)

praca

Mobbing, brak urlopu, zamiast pensji napiwki od klientów. Jak pracodawcy traktują młodych pracowników

Podobno dynamiczny rynek pracy oraz fakt, że wykształcenie nie determinuje już naszego zawodu, sprawiają, że poszukiwanie pracy jest dzisiaj wspaniałą przygodą. ''Podobno'', bo jak się okazuje, droga do znalezienia uczciwego pracodawcy nierzadko jest bardzo wyboista.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (324)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • net_friend

    Oceniono 5 razy 5

    Nasze polskie DNA. Rynek pracy - kolejny bitewny front obok ruchu drogowego, polityki, jakości usług i podejścia do drugiego człowieka. Na wszystkich tych płaszczyznach musimy się konfrontować, walczyć, oszukiwać. Oczywiście zawsze mamy na to argumenty poza tym istotnym, spychanym do podświadomości faktem, że obecny status społeczny wielu Polaków wynika z PRL-owskiego awansu rodziców i dziadków. ze wsi do wielkiej płyty. Zdobyli zawód zapewniający byt, ale dalszy awans społeczny był przed nimi zamknięty. Ich dzieci ukończyły studia i zrobiły kariery zawodowe, mając ciągle wzorce pochłopskie, na dodatek z epoki, która wykształciła w narodzie wielkiego chama. Prześcigamy się w urojeniach o swojej pseudoszlacheckiej przeszłości, budując domy na podobieństwo dworków okazując innym niechęć i wyższość, sami mając za przodka co najwyżej Rzędziana.

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 11 razy 5

    Polska to nie jest i nie będzie przez najbliższe dziesięciolecia krajem przyjaznym dla zwykłego uczciwego człowieka. Polska to raj drobnych cwaniaków oraz matecznik zawiści i pogardy. Jeżeli jesteś młody/młoda albo nie masz zobowiązań, masz głowę na karku i nie boisz się uczyć - wiej z tego parapaństwa jak najdalej. Dopiero żyjąc w innym kraju ludziom otwierają się oczy na polski syf.

  • matts06

    Oceniono 15 razy 5

    Eeee tam, jesteśmy po prostu rozpieszczoną, roszczeniową bandą, której nie chce się pracować, a od razu chciałaby się nie wiadomo co, czyli by stać ją było na wynajęcie mieszkania, by nie musiała liczyć każdej złotówki wydanej na produkty spożywcze i może od czasu do czasu gdzieś pójść czy pojechać. Nam się w głowach poprzewracało od tego dobrobytu i tylko narzekamy zamiast się wziąć do ciężkiej pracy i zapracować sobie na lepsze życie i zarobki. Przecież wiadomo, że każdy jest kowalem własnego losu, jakbyśmy się mocniej przykładali do nauki, jakbyśmy ciężej pracowali, jakbyśmy pokończyli więcej kursów, znali 10języków obcych, to byśmy teraz byli w lepszej sytuacji, ale skoro jesteśmy leniwą bandą, to jest jak jest i nie mamy prawa narzekać, tylko powinniśmy z pokorą ciężko pracować, znosić upokorzenia i klękać przed panem przedsiębiorcą, który - uwaga, uwaga!!!! - podobno "daje" nam pracę, cóż widocznie to jest tylko kwestia jego łaski, bo przecież jasne jest, że nie zatrudnia nas dlatego, że potrzebuje pracownika, tylko dlatego, że po prostu jest tak wspaniały i szczodry i postanowił wspierać ludzi zupełnie bezinteresownie.
    To jest prawda o naszym pokoleniu! Poza tym, jak wiadomo nie od dziś, jak ci się nie podoba praca, jak masz jakieś "ale" zarabiasz za mało, albo jesteś ciągle wykorzystywany, to prosta piłka - zawsze możesz zmienić pracę. Praca czeka na ciebie z otwartymi ramionami, możesz wybierać ile chcesz i codziennie masz tyyyylllle ofert i możliwości, a jedna jest lepsza od drugiej. Zawsze możesz wszystko, masz tyle kursów, możesz się rozwijać, zwiększać swoje możliwości. Aaaaa zapomniałem, jak chcesz mieć gdzie mieszkać, to co za problem? Weź kredyt i tyle, a jak cię nie stać i nie masz zdolności, to nie płacz, bo to tylko i wyłącznie twoja i tylko twoja wina. Skoro byłeś leniwy, to nie płacz, że musisz teraz wynajmować mieszkanie po zawyżonych cenach od właścicieli, którzy mają czasem po 2-3 mieszkania i łaskawie nam, nam nieudacznikom je udostępniają (dziwne, że w Szwecji coś takiego jest niedopuszczalne, bo jak ktoś chce wynajmować mieszkanie to powinien założyć sobie firmę, ale widocznie tam się nie znają...). Tak więc nie płacz, tylko ciesz się, że łaskawie mieszkanie ci wynajmą, bo to tylko twoja wina, że jesteś w takim, a nie innym miejscu, jesteś leniwy, nie chciało ci się uczyć, nie chce ci się ciężko pracować, najpewniej należysz do tej "hołoty" głosującej na PiS, która cieszy się z 500plus (dodam, że nie, sam nie głosowałem na PiS i nigdy nie zagłosuję - nie moja bajka). A jeśli chcesz to zmienić, to zmień pracę i weź kredyt.

    Dlatego wybory przegrało PO, dlatego mam rządy PiS, i dlatego PiSowi poparcie nie spada, dlatego zyskuje też Kukiz. Ale niektórzy nie potrafią w dalszym ciągu tego zrozumieć. Nie dociera do ich bańki, którą są otoczeni, że choć oczywiście Polska nie jest w ruinie i nie była przed wyborami, to nie jest też tak super jak myśleli czy właściwie ciągle myślą. Część ludzi oderwała się od rzeczywistości, nie widzieli tego jak wygląda rynek pracy i życie w Polsce, szczególnie tych młodych, wielu używało właśnie takiej narracji jak ta wyżej, nie zdając sobie sprawy, że obecne lata, to nie lata 90, początek 2000, kiedy jednak wszystko wyglądało inaczej i było na pewno łatwiej.

  • romek.daleszak

    Oceniono 6 razy 4

    Polska: z oficjalnych danych jasno wynika, że wynagrodzenia są tu jedne z najniższych w Europie, a godzinowy roczny czas pracy najdłuższy na Świecie. Wniosek: polscy pracodawcy, to banda złodziei i wyzyskiwaczy.

  • foxx

    Oceniono 6 razy 4

    Najlepsze jest to, że ci polscy biznesmeni, traktujący od lat pracowników jak niewolników, stanowiących ich własność, bardzo często przeklinają "dobra zmianę".
    Czy jednak któryś z nich choć raz zastanowił się w jakim stopniu to on przyczynił się do sukcesu PiS i Kukiz'15?... Czy ludzie, których od lat upokarzali i upodlali w swoich firmach nie zostali doprowadzeni do takiej rezygnacji i desperacji, że zwrócili się ku populistom, którzy obiecali im 500+ i inne gruszki na wierzbie.
    Wkurza mnie, gdy ktoś pisze o ludziach, że sprzedali Polskę za 500+. Zanim jeden z drugim zacznie wieszać na tych ludziach psy, nie spróbuje przeżyć miesiąc za 1000zł i później ocenia tych, którym dzięki 500+ udało się związać koniec z końcem. Dla tych, którzy zarabiają po >PLN10000, te 500+ to na waciki. Dla wielu, to kwestia przetrwania.
    Tych "wielu" straciło już nadzieję właśnie dzięki takim hienom, traktującym ludzi jak przedmioty.
    Mam nadzieję, że zmiany demograficzne w Polsce szybko zmienią sytuacje pracowników na lepsze i odsieją z rynku pracy te pazerne hieny.
    P.S. Nigdy nie popierałem PiS ani Kukiz'14, ani KorWin.

  • hefajstos1

    Oceniono 8 razy 4

    O jakim rynku pracownika bredzą niektórzy? Tylko w nielicznych branżach , firmach pracodawcy są uczciwi. A w budownictwie to już sama patologia.

  • robert_live

    Oceniono 12 razy 4

    Było tak: przed maturą w szkole pojawiła się ekipa kadrowców z pobliskiej fabryki, aby zachęcić młodych techników do pracy u nich. Poszliśmy - pół klasy. Pełen etat, rok stażu po wydziałach i potem wymagająca dalszego kształcenia praca. Pracodawca udzielał płatnego urlopu na wykłady, egzaminy, w lecie nad morze i po ukończeniu studiów miałem kilka szpalt w gazecie pełnych ogłoszeń drobnym maczkiem z ofertami pracy dla inżynierów. Wybrałem co chciałem, najpierw mieszkanie w hotelu, potem zaraz mieszkanie spółdzielcze, praca dla żony, opieka dla dziecka. Dalej było wyłącznie z górki i tylko ode mnie zależało, jak będę żył i pracował. Kiedy to było? Za krwiożerczej i morderczej komuny i ja pewnie po prostu kłamię. Dziwne tylko, że mam całkiem przyzwoitą emeryturę, bo nigdy nie musiałem pracować za darmo. Tylko moi rówieśnicy znają prawdę, ale to prawda niepoprawna politycznie. Po prostu post-prawda, panie Jarek - doktorze nauk prawnych z 1976r. - no nie?

  • przymrozki

    Oceniono 4 razy 4

    Moim pierwszym pracodawcą po studiach był konstytucyjny organ państwa (to tak dla tych, którzy myślą, że budżetówka to kraina mlekiem i miodem płynąca). Praca od poniedziałku do piątku, od ósmej do szesnastej, polegająca na ciągłym rozwiązywaniu na bieżąco wpływających spraw z zakresu działania organu. Oczywiście, na umowie cywilnoprawnej, która "już za tydzień" zostanie zamieniona na umowę o pracę. W tej samej sytuacji było kilkanaścioro innych "pracowników", więc po miesiącu pracy zorientowałam się, że "tydzień" może trwać latami. Co ciekawe, kiedy odmówiłam podpisania kolejnej umowy, okazało się, że ponoć nieosiągalna "zgodna kadr na etat" wpłynęła tuż przed moją decyzją o rozstaniu z urzędem. Moje szczęście polegało na tym, że mam bardzo niszową specjalizację, której akurat bardzo potrzebowali.

  • pavise

    Oceniono 8 razy 4

    Janusz biznesu obrazem ostatnich 25 lat polskich przemian jest. Jaki jest zatem sukces przemian? Sądy nie działają , prawo jest niedoskonałe, praca jak w XIX wiecznym kapitalizmie, zarobki niskie, wymagania wysokie, rachunki niewspolmierne do zarobków, świeżo wykształceni ludzie mają problem z poprawną pisownia języka polskiego, najmniej uczniów zdaje maturę etc.etc. Pytam się o sukces ostatnich 25 lat, jaki on jest.

  • y.woodoo

    Oceniono 8 razy 4

    Wiekszosc polskich pracodawcow to oszusci i sqrwysyny par default. Wszystko dlatego ze sa katolikami. Kazde dranstwo bedzie im wybaczone na spowiedzi. Swietnie to wiedza i na tym zeruja majac caly czas krysztalowe sumienie. 2 tys lat indokrynacji kolejnych pokolen przez zlodziei, oszustow i zdrajcow zrobily swoje. Panie blogoslaw barany swoje.

  • dimo333

    Oceniono 10 razy 4

    a o Magdalence slyszeli ? - " my was nie ruszamy , a wy nie przeszkadzacie nam teraz na zbijaniu majatkow na tych,,itd

  • dofg

    Oceniono 6 razy 4

    Nie jestem co prawda właścicielem firmy, ale od wielu lat reprezentuję kolejnych właścicieli kolejnych firm przed ich pracownikami, dlatego czuję się pracodawcą. I jako taki potwierdzam główną tezę artykułu. Co najwyżej zmieniłby akcent z "oszukiwania" na "skandaliczne traktowanie". I nie jest to bynajmniej samokrytyka, bo widząc to i wiedząc jak to wpływa na wyniki pracy staram się tak nie postępować (choć nie moja rolą jest ocena czy mi się to udaje). Powyższa teza o "skandalicznym traktowaniu" wynika z obserwacji moich kolegów pracodawców, jak i z tego jak ja jestem traktowany jako pracownik.
    Pod pojęciem "skandalicznego traktowania" rozumiem w mniejszym stopniu oszukiwanie (choć tego nie brak, ale mimo wszystko pomaleńku się zmniejsza), a bardziej chodzi mi o "emocjonalne lub psychologiczne" warunki pracy. W naszym kraju istnieje przekonanie, że pracownika trzeba "trzymać za twarz". Dlatego u nas nie rozwiązuje się problemów tylko się je "roz****dala". U nas nie ma spokojnej rozmowy, u nas się krzyczy (na budowie dodatkowo "rzuca się czapkami") albo brutalnie rzecz ujmując "drze się ryja" (i to zarówno w relacji pracodawca-pracownik, jak i pracownik-pracownik). U nas przede wszystkim szuka się winnego powstania problemu, a potem dopiero rozwiązuje się sam problem. Jeśli mamy pracownika, który po prostu nie nadaje się do pracy (bo przecież tak również nierzadko bywa) albo po prostu nie można sobie ułożyć z nim relacji służbowych, to nie zwalnia się go, a nawet jeśli do tego dochodzi, to najpierw trzeba go upodlić. Czyli "łazić za nim" drzeć się na niego i pokazywać mu jaki jest beznadziejny. To właśnie u nas nazywa się "trzymaniem pracowników za twarz". I wiem z autopsji, że rezygnacja z takiego traktowania nie powoduje bynajmniej pogorszenia wyników pracy, a wręcz (szczególnie w sytuacjach kryzysowych) daje lepsze wyniki.
    Oczywiście prawda leży bliżej środka niż nam się wydaje. Bo pracownik nie pozostaje dłużny pracodawcy. W szczególności tam gdzie jest oszukiwany to również oszukuje. A czasami nawet oszukuje kiedy jest dobrze traktowany. Ja jednak, przy pełnej świadomości "obustronnego charakteru" tego zjawiska uważam, że to najpierw pracodawca powinien stworzyć pracownikowi normalne warunki pracy i wtedy normalnie wymagać.
    Co rozumiem pod pojęciem "normalne warunki pracy"? A no: klarowna i uczciwa umowa o pracę, warunki do normalnego rozwiązywania problemów służbowych, bez zbędnych napięć, normalna ocena wyników i normalne konsekwencje takiej oceny. Trywializując to ostatnie: jak dobrze to pochwalić jak źle to w skrajnym przypadku spokojnie podziękować za współpracę, a nie "drzeć ryja". Oczywiście, że można tu snuć dalsze wątki w postaci samooceny i poczuciu własnej wartości przez pracownika ale nie na tym etapie.
    Uważam, że powinno się to zmienić, a w związku z tym, że tego typu zmiany mają charakter zmian mentalnościowych, będą trwać bardzo długo. I w tym kontekście nie uważam emigrację zarobkową jako coś złego dla rynku pracy. Uważam ją za zabieg higieniczny dla tegoż. Mało tego uważam, że jeszcze więcej młodych ludzi powinno wyjechać. Wtedy z jednej strony zobaczą jak jest gdzie indziej (i chyba "tam" jest "trochę inaczej"), a z drugiej pracodawcy szybciej zreflektują się, że jak nie zmienią traktowania pracowników to będą mieć poważny problem.

  • dab2016

    Oceniono 6 razy 4

    Ja wiem z życia miałem szefa Polaka i było przejebane cisnął rób szybciej nie gadaj tworzył obóz pracy tak samo jest w Tesco magazynie gdzie szefują Polacy. zwykłych Anglików się bał bo mogliby go podkablować i mógłby stracić prace. Ups gdzie szacunek do zwykłego pracownika

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 12 razy 4

    chcieliście solidaruchy kapitalizmu, to zap.ierdalać i w łapkę pana, wójta i plebana - oto faszystowski katoland

  • leo_king

    Oceniono 6 razy 4

    Po pierwsze to pracę daje pracownik więc on jest pracodawcą Po drugie pokażcie mi jednego uczciwego biznesmena Ludzie czy wy kiedyś oprzytomniejecie?....recepta to ujawnienie dochodów/ nakaz państwowy każdego to proste no nie?

  • eldritch68

    Oceniono 6 razy 4

    ach ta "wolna" Polska no po prostu raj na ziemi ostatnie 28 lat :D

  • juzwa_donaldowicz_bonk

    Oceniono 3 razy 3

    Czyli jednak ruina ?
    Jakoś dziwnie, półtora roku temu dla Gadziny Wybiórczej takich problemów w Polsce nie było. Był tylko sukces, niebywały rozwój, modernizacja i niewiarygodne zmiany.
    Nie wspominając już o radach, bylego już ( na szczęście) prezydenta - niby Polski, ale chyba przebywającego na Księzycu: ,, niech zmieni pracę i weźmie kredyt''...

  • antey

    Oceniono 5 razy 3

    Więc teraz napiszmy, jak to wygląda na innym biegunie.
    Firma - IT. Niemal 200 osób, kapitał zachodni. Studenci praktykanci dostają ok 3.k na łapę, reszta z małymi wyjątkami, od 2 srednich w górę. Czyli są w 3% najlepiej zarabiających płatników PIT. Jak wszystkie firmy z branży - dają podwyżki kosztem budżetu, czyli za "pracę twórczą". Typowe "bonusy" typu imprezki, bony, prywatne ubezpieczenie med i na życie.

    I teraz: dzieciaci - plują na PiS, ale po 500+ i tak się ustawili.
    załatwienie najprostszych rzeczy w projekcie trwa MIESIĄCAMI. Większość - przekonana że jakieś procesy, ustalenia itp - ich nie obowiązują. Niekończące się pianobicie na spotkaniach. O zmianach ustaleń nikt nawet nie poczuwa się, aby poinformować. Duma z heroicznych "nasiadówek do późna". Zarobieni, bo nie pamiętają o niczym bo mają za dużo poczty. Marudy chodzące na kawkę, narzekające za plecami innych że nic się nie zmienia, ale sami niczego nie zgłosili, nie zaproponowali alternatywy nawet nie skonfrontowali się z problemem czy troublemakerami. Oczywiście kultura, bo przecież nie wypada rozwydrzonego współzatrudionego (współpracownik nie przechodzi przez kalwiaturę) remprymendować. Rozwiązania techniczne - dobierane z "hype'u". Efekty pracy - gnioty które nawet dostępnego sprzętu nie potrafią wykorzystać i sypią sie przy dotknięciu.

    Kogo - w Polsce - stać na "pracowanie" w takim stylu ? Do czego to doprowadzi ?

  • antey

    Oceniono 5 razy 3

    Krótko mówiąc, McPrace w pseudofirmach prowadzonych nie wiadomo po co - bo z pewnością nie o budowie pozycji rynkowej, długotrwałych dochodach, rozwoju. Taki telemarketing, nastawiony na kant.
    Polnische Wirtschaft.

  • ksieginice

    Oceniono 3 razy 3

    Piszecie, że młodzi mają problem z samym sobą. Zatrudniłem chłopaka 22 lata kasjer sprzedawca, gó... potrafił ale został wyszkolony... no i co się okazało do sklepu zaczęly przychodzić tłumy... koledzy koleżanki... w kasie zawsze brakowało 5zł... ale po miesiącu dość inwentaryzacja 6000 braków, koleś kradł i brał udział w ty, że inni kradli... wywaliłem na zbity pysk... Czy dobrze zrobiłem, że dałemmu pracę?
    czy źle zrobiłem, że go wy...bałem z roboty?

  • barli1

    Oceniono 7 razy 3

    Bo rynek pracownika to też kwestia mentalności, jeżeli pracownicy panicznie boją się bezrobocia i kurczowo trzymają się pierwszej lepszej roboty, którą znaleźli, to nawet jakby w koło było mnóstwo innej roboty, to co z tego, jak nie maja odwagi poszukać.
    I zawsze tak będzie, że proste prace fizyczne, czy biurowe będą najniżej płatne bo może je wykonywać każdy, jak chce się lepiej zarobić to trzeba sobie wyrobić lepsze kwalifikacje. Wszystko to jednak nie usprawiedliwia pracodawców, którzy oszukują i zalegają z wynagrodzeniem. Zatrzymanie wynagrodzenia robotnikowi wg. Biblii to jeden z grzechów wołających o pomstę do nieba.

  • Tomasz Wawerski

    Oceniono 5 razy 3

    Wiecie dlaczego tak jest? Bo młodzi phórze niezdolni do współpracy. Za komuny, gdy groziła nie tylko utrata pracy, ale i pobicie lub nawet śmierć, zwykli robotnicy razem stawali w obronie swoich praw. Teraz potrafią tylko drzeć ryja w internecie i najlepiej oczywiście na polityków. Żale wylewają, że "na Zachodzie jest lepiej". Ale przecież szacunek można wywalczyć tutaj. Trzeba to tylko zrobić RAZEM!

  • jurekwy

    Oceniono 5 razy 3

    Skąd ta asekuracja i brak - w przypadku Pani Joanny - nazwy oszukańczego marketu. Po takim traktowaniu nie miałbym żadnych skrupułów, aby publicznie określić wyzysk, cwaniactwo i oszustwo. Najczęściej niska kultura pracodawców to "autonomiczna postawa rodaków" dla premii od zysku lub samego zysku każdego upodlą.

  • Aldona A

    Oceniono 7 razy 3

    To, że większość młodych ludzi jest wyzyskiwanych to wszyscy wiedzą i w tym kraju mnie już nic nie zdziwi...
    Ciekawsza jest opcja, że mój mąż pracując u własnego brata 8 lat nielegalnie, upomnał się wkońcu o umowę. Z wielką awanturą, a później tłumaczeniem, że nie ma pieniędzy, bo buduje dom, ale zatrudnił go bo nasze dziecko nie dostałoby sie do publicznego przedszkola. po roku dostał PIT-11 i okazało się, że zatrudnił go na 1/4 etatu... Tak już 4 lata się ciągnie to mimo, że wybudował już dom, zagospodarował teren wokół i wbudował magazyn (wszystko bez kredytów), ale nie ma dalej pieniędzy, żeby go zatrudnić... Między czasie zabrał nas do Egiptu na wycieczkę, żeby pokazać w rodzinie jaki to on jest chojny.. Mąż po 12 latach bez porządnego świadectwa pracy bez szans na dobrą posadę, więc boi się odejść z tej "pracy"... Najbliższa rodzina

  • sara01012010

    Oceniono 5 razy 3

    Praca kierowcy międzynarodowe kursy po całej Europie ciągnik + niskopodwoziowa naczepa, sypianie w kabinie bo i owszem potwierdzam otrzymanie diety podpisem ale nigdy nie otrzymałem. Praktyka szefów w kolejnej firmie w której pracuję

  • dupajasi0

    Oceniono 13 razy 3

    A czego innego można oczekiwać skoro żyjemy we wspaniałym i świętym katolickim społeczeństwie? Tak, wiem, że to guano ma wspólnego ale czarni szamani na każdym kroku podkreślają, że praktycznie 100% naszego cudownego społeczeństwa to katole co miłują bliźniego i zrobią każdemu dobrze żeby iść do nieba. A swoje dokładają kolejne rządy wspierające czarnych szamanów na wszelkie sposoby przez co muszą łupić podatkami zwykłych ludzi żeby na czarnych szamanów starczyło. Bo w końcu ci z sejmu, senatu i rządu też chcą iść do nieba. Szkoda tylko, że za cudzą kasę. ;-)

  • nessuno

    Oceniono 2 razy 2

    W Wolsce jest może z 5% uczciwych pracodawców, reszta to Janusze biznesu, cwaniaczki, oszuści i złodzieje.

  • antygazeta.pl

    Oceniono 2 razy 2

    Miliony banderowców gwarantują niskie pensje przez wiele lat.

  • luki.wawa

    Oceniono 2 razy 2

    Pierwsze lata pracy - formują pracownika i jego podejście do pracy. Bardzo często po takich przejściach (ale taż nie ma co się dziwić) są zepsuci pracownicy. Problem jest po połowie. Z jednej strony są pracodawcy którzy nie powinni być pracodawcami. A z drugiej strony są też młodzi ludzie którzy nic nie mają - bo często nawet chęci do pracy nie mają - przy dużych oczekiwaniach. Z jednej strony bardzo trudno jest znaleźć dobrego pracownika szczególnie specjalisty (to nie kwestia wynagrodzenia) - wielu przypadkach nie ma tych ludzi. A z drugiej strony jest nadpodaż pracowników którzy jak już przychodzą na rozmowę to wiadomo że nic z tego nie będzie. Aby nie było w swojej pracy spotkałem się z wieloma pracownikami z rożnych krajów Ukrainy, Rosji, Niemców, Hiszpanie, Francuzi - kraj pochodzenia nie ma zupełnie znaczenia. Takie same problemy są wszędzie Świat się zmienia i nie wszyscy nadążają nad zmianami lub jeszcze inaczej otoczenie zostało w tyle.

  • Peter Wiench

    Oceniono 4 razy 2

    Pozdrawiam z Australia:)- przykladowo zarobki- inzynier of budowy drog- po Politechnice Warszawa- of 80 do 120 tys.dolcow australijskich rocznie- elektryk zwyczajny $50 Na godzine- malarz zwyczajny- do $30 dolcow Na godzine- kelner pracujacy w niedziele lub w czasie roznych swiat - do $30 Na godzine- czlowiek wyprowadzajacy przykladowo psy dla logos Na plaze do $40 Na godzine- itp.it'd:)]- do tego pracodawca odprowadza specyjalna skladke co tydzien na ubezpieczenie emerytalne- jest tzw
    super $- dodatkowo kazdy pracownik jest obowiazkowo ubezpieczony przez pracodawce lub przez siebie samego- po przepracowaniu przykladowo 10 lat w firmie porzadnej lub Na rzadowej biurokracj- pracownik otrzymuje 6 - miesiecy platnego urlopu- przykladowo mozna tez prywatnie odprowadzac skladki na emeryture- I samemu sprawdzac ile ma die na koncie- otrzymuje die specyjalna karte- otworzenie prywatnego biznesu w Australia -of 1 do 7 dni!!-( w zaleznosci of biznesu)- wyplaty zarobkow raz w tygodniu- a nie jak w Polsce raz na miesiac!!!-- wyplaty socjalne- ( przykladowo DLA poszukujacych pracy- raz na 2 tygodnie- ( wszystko to wplacane jest na- konto bankowe)-solar australijski obecnie -$1wynosi 3 zl!!!- coz co kraj to inna planets egzystencj- religia jest tylko w szkolach katolickich- publiczne szkoly tego nice maja- religia nice ma wplywu na polityke I ekonomie australijska- ( oczywiscie mamy ogromne roznice temperatur- ale to opowiesc na inna nowele zycia:)- zima na tym kontynencie- zaczyna sie w czerwcu- na poludniu Australi - of czerwca mozna w pieknych osrodkach narciarskich sobie szusowac na nartach- lub za $200-400 poleciec na narty - do Nowej Zelandi- lub poplywac na Wielkiej Rafie Koralowej- ludzie ktorzy wstepuja do Armi australijskiej- w roznych odmianach stopni I formacjach- zarabiaja nawet do $100 tys. dolcow-Australie ominal wielki krach bankowy- typu jak w USA- Grecja- itp.it'd.- poniewaz centralny bank australijski jest kompletnie- niezalezny of politykow- czesto w tym kraju zmieniaja sie rzady- a ostatnio ogromny skandal na cala Australie+ I nie tylko - pedofilstwo wsrod roznych ksiezy I wykorzystywanie seksualnie dzieci I mlodziez przez ksiezy- sa ,;mgliste obliczenia;- ze do 20% ksiezy w Australia to pedofile!!!!- Nawet pewna grupa doroslych- ktorzy byli jako dzieci lub-mlodziez wykorzystywana fizycznie I psychicznie- przez ksiezy- poleciala do Watykanu- zapytac sie tam co Papiez powie o tym poteznym skandalu!!!- + wczesniej kosciol placil potajemnie fuze pieniadze dla ofiar ksiezy pedofilow- zeby sprawa sie nie wydala- I na koniec- eksport australijski przykladowo- tylko do Chin wynosi ponad 100 bilionow dolarow- natomiast do USA- tylko 20 bilionow- najwieksza grupa turystyczna obecnie w Australia sa chinczycy- wlasnie swietujemy Nowy Chinski Rok- Amerykanie przylatujacy do Australia - musza miec australijski wize!!!- natomiast Polacy przylatujacy na paszport polski- nie musza miec ten wizy-( co kraj to inna obyvzaj)- przykladowo majac size turystyczna mozna byc w Australia do 3-miiesiecy- ( pozniej to jest tzw. pobyt nielegalny- ale to inna inszosc:)

  • pboecker

    Oceniono 4 razy 2

    Dlatego i innych podobnych histori ,nie mowiac juz o polityce....od 33 lat nie mieszkam w Polsce. Moze by tak bez wojny polacy poddaliby sie pod rzady Niemieckie,nie sadze jednak ze Niemcy by sie na to zgodzili.

  • zigzaur

    Oceniono 8 razy 2

    Pewien absolwent literaturoznawstwa tak marzył o przyszłej pracy:
    - Pragnę pisać krótkie wiersze, które będą wstrząsały odbiorcą, które będą doprowadzały go do pasji i uniesień. Chcę, żeby po przeczytaniu moich tekstów ludzie wpadali w gniew, rozpacz albo w szalony śmiech.
    Życzenie młodego literata zostało spełnione. Znalazł pracę w Microsofcie jako autor komunikatów o błędach w Windows.

  • zerozer52

    Oceniono 4 razy 2

    Przyjmijcie się do DAS polska SA. Będziecie chodzić jak te ku... po parkingu i żebrać o rozmowę z kierowcami.

  • prawdziwek89

    Oceniono 8 razy 2

    Dalej pokazujcie Balcerowicza, który zdezindustrializował kraj i zniszczył miliony miejsc pracy, jako guru transformacji, chociaż polska transformacja była najgorzej przeprowadzona w tym regionie. Gorzej było tylko w Rosji i Rumunii. Od 1989 r. minęło prawie 30 lat a sytuacja jest dalej fatalna. Prawie cały czas było dwucyfrowe bezrobocie. Porównajcie sobie jaki poziom osiągnęły Niemcy po II wś w ciągu takiego czasu...

  • skedok

    Oceniono 6 razy 2

    Jest tylko jedno wyjście - całą tą bandę popaprańców omyłkowo tylko zwanych pracodawcami załadować w bydlęce wagony razem z rodzinką,konfiskata majątku i w Bieszczady przez Elbląg i Szczecin ze scyzorykiem do wyrębu lasu.W ciągu trzech tygodni można zlikwidować Inspekcję Pracy (która też nic nie robi) To Polska to jedyny sposób.

  • Jan Sebastian

    Oceniono 4 razy 2

    Kolega architekt przez 3 miesiące!! pomalował 400m2 ścian i sufitów?? Tyle to ja malowałem w domu przez 3 weekendy pracujac id poniedzialku do piątku w delegacji wraz z gruntowaniem, likwidacja rys, oklejaniem i sprzątaniem co niedziele by w tygodniu można było w miarę normalnie z pomieszczeń korzystać i to sam.
    Zakładając nawet ze zrobił to w 3 tygodnie /co jest bardziej prawdopodobne/ to srednia cena za dwukrotne malowanie wraz z przygotowaniem podłoża, farbami, wszystkimi materiałami pomocniczymi itp. oscyluje wokół 4-4,5 co daje około 1600-1800zl netto. Gość zarobił i tak bardzo dobrze. Powinien ta prace zrobić w tydzien a nie w 3 tygodnie/miesiace

  • mimozka82

    Oceniono 10 razy 2

    W Świebodzinie w zalando 1850 zł do lapki za składanie szmat-małpę nauczy się wykonywac to poprawnie.Plus umowa o pracę.I 50% to Ukrainki,bo Rodacy nie chcą.Katowice-kurier dhl umowa o pracę,wolne soboty i niedziele,umowa o pracę 8 do 9 godz.dziennie 3 tysie do lapki,chetnych Polaków brak-szukają Ukraińców...tak to jest źle w tej Polsce.Dziwię się i tym,którzy godzą się na pracę za 5 zeta za godzinę i tym,którzy gardzą pracą za 3 tysie.

  • jedyny_times

    Oceniono 1 raz 1

    Jasne, że tak jest, że sa nieuczciwi pracodawcy, ale to jest jedna strona medalu. Znaleźć człowieka do pracy który; jest rzetelny, który jest parcowity, dokładny i oddany sojej pracy jest bardzo trudno. Jest za to cała masa leserów, których nikt nie nauczył tego, że nic nie ma za darmo, że na wszystko trzeba zarobić i nie ma darmowych obiadów do końca życia.

  • tojaaaa

    Oceniono 1 raz 1

    Nic się zmieni tyle, że teraz można usłyszeć ilu ukraincow jest na nasze miejsce. Zawsze będziemy dziadami.

  • jedenzero84

    Oceniono 1 raz 1

    Przez 3 miesiące pomalowal 400m2? To raptem 1,5 sredniej wielkosci mieszkania. To sie niedziwie, że tyle dostal. Ja jako malarz maluje mieszkanie srednio w tydzien sam.

  • lord_viadro

    Oceniono 1 raz 1

    na hasło Polska dla Polaków jak Polak dla Polaka .. dostaje gęsiej skórki... Zaznacze , że nie wiem jak jest w innych nacjach , krajach ale słyszę o wiele większym stopniu życzliwości. Od stuleci Żydom zarzuca się , że wspierają swoich, trzymają się razem ( kiedyś pewnie bardziej, kiedy diaspora rządziła społecznością ) to chyba lepsze zachowanie niż wykorzystywanie rodaków na każdym kroku...
    Rada- NIE DAWAĆ SOBĄ POMIATAĆ BURAKOM ! jak nie znajdą pachołka za 5 zł to sami przyjdą z kasą w ręce bo bez Pracownika Zginą !

  • fresh_active

    Oceniono 1 raz 1

    W Biedronce zawsze rano jedna kasa czynna, jak jest kolejka na pół sklepu to odzywa sie magiczny dzwonek i pracownica co wykładała towar na półki zmienia zajęcie i siada na kase. Potem sie okazuje że nie ma drobnych żeby wydać. To sie zdarza codziennie. Ewidentnie pracodawca oszczędza na pracownikach, zamiast 8-10 pracowników jest 4-5 z cego na kase max 2. A na koniec roku można wyczytać że Biedronka uzyskała rekordowy wynik dochodu.

  • feelhot

    Oceniono 5 razy 1

    W PL NIE JEST NORMALNIE i jeszcze długo nie będzie niestety. "Pracodawcy", nawet spółki z o.o. sp.komandytowe, potrafią szukać jedynie młodych dziewcząt do pracy, bo wtedy zaproponują umowę śmieciówkę ze stawką 5-8zł/h i bez Zusu, bo ich nie stać :P Pracowników z doświadczeniem, albo za starych (35-40lat), z przerwą w pracy bo się ofert śmieci nie przyjmowało, pracowników którzy wrócili z zagranicy (bo przez fakt pracy w normalnym kraju są "roszczeniowi", bo nie dadzą sobą pomiatać) nikt nie chce nawet jak godzi się na pracę za gó...ane polskie stawki. A zewsząd słychać płacze, że pracowników nie ma i muszą szukać na Ukrainie albo w Bangladeszu :P

  • marcinkaluza

    Oceniono 5 razy 1

    To jest 25 lat wolności i tego luksusu który zapewnili nam panowie od tamtego czasu będący nieustannie w sejmie

  • wasiliuk

    Oceniono 11 razy 1

    Nie wiem na ile te historie są zmyślone, ale to po prostu jakiś przegląd ciamajd i nieudaczników. Gang Olsena w pracy.

  • fielmon

    Oceniono 9 razy 1

    Polacy tak nienawidzą Żydów, ale jak wyjadą popracować do USA, to szukają rodzin żydowskich, które dobrze płącą i szanują pracowników.

  • mar.ooo

    Oceniono 3 razy 1

    Tomasz architekt... W 3 miesiace 400m2 scian? To jest 6m2 dziennie czyli 0,8m2 na godzine. Dziwisz sie ze nie dostales premii i tylko tak malo kasy?
    400m2 scian normalny malarz maluje w tydz max 2 i 1100zl juz bardziej racjonalnie tutaj wyglada za taki okres, chociaz to nie sa kokosy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX