(fot. Filip Springer)

reportaż

Zaczął w Kaliszu, skończył w Radomiu. Finał podróży Springera po Polsce mniejszych miast

Wyruszyłem w pięciomiesięczną podróż, żeby poznać Polskę mniejszych miast. Przejechałem ponad 30 tys. km - zacząłem w Kaliszu, skończyłem w Radomiu. W Przemyślu piekłem chleb, w Lesznie spotkałem człowieka, który ratuje czas. W Słupsku przyglądałem się Robertowi Biedroniowi, w Wałbrzychu bezrobotnemu, który zbierał złom, by mieć na słodycze dla wnuka. We Włocławku rzucali we mnie bryłami zmrożonej ziemi, w Krośnie poznałem króla. Tak powstał projekt ?Miasto Archipelag?.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (50)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • jan.kownacki

    Oceniono 2 razy 0

    REWELACJA!

  • juventino64

    0

    Myślę, że ten reportaż więcej mówi o kolesiu, który go robił niż o Polsce. ;)

  • alexcomp

    Oceniono 2 razy 0

    Płytkie, miałkie i tworzy własne stereotypy. Miało zachęcać, mnie jednak odrzuciło. Szkoda, bo Pan Filip potrafi lepiej, ciekawiej i głębiej. A temat super. Znam kilka miast, o których mowa ale albo czasu, albo chęci zabrakło, a może nie ten czas odwiedzin, a może zły wybór fragmentu do tego artykułu. Przepraszam za krytykę, ale od Pana więcej wymagam !!!!

  • krisgabler

    0

    Polska mniejszych miast? No to gdzie jest Opole, Kielce, Olsztyn, Gorzów? Bo taki "mniejszy" Radom jest od każdej z tych metropolii większy. Co to za idiotyczne kryteria?

  • raz1dwa2trzy3

    0

    Znam wszystkie te miasta.
    Słupsk, który dla czerwonoarmistów był poligonem do strzelania w budynki, Leszno z ładnym ryneczkiem i, niestety starówką, którą zamieszkują niekoniecznie odpowiedni lokatorzy, piękny Tarnów, jak perełka, ale osadzona w dość tandetny sposób; urocza, ale...
    Przebrzydły Włocławek i blokerski Radom.
    Nie chcę nikogo obrażać, opisując swoje wrażenia.
    Pomysł na książkę prosty i przez to, najtrudniejszy do zrealizowania, by nie był w efekcie banalny.
    Książkę zamówię. Lubię czasem otrząsnąć się i zobaczyć, że nie wszystkie miejsca są piękne. Ale być może ludzie - mieszkańcy, widzą i czują lepiej.
    Nie wspomniałem o Wałbrzychu - pozornie straszny, ale niezwykle piękny. Naprawdę!

  • foreks

    Oceniono 1 raz -1

    Dalej Koszerna leczy swoje kompleksy. Male miasta sa fajne, czlowiek ma 15 letniego Passata i cieszy sie, ze jezdzi. Jada sie wspolnie obiady w domu, 25 dziewczyny maja 3 dzieci, panowie w wieku 30 lat maja w glowie tyle co nasi ojcowie, podczas gdy w Wwie korpodupki nadal wodka dziewki koks ruleta. Sam planuje dom na wsi zamiast te mega wioche Wwe, w ktorej z przedwojennej ludnosci zostalo 150k, co oznacza, ze 2/3 warszawian dzis to zwykle naplywowe wiesniaki z Wilanowa.

  • panamarcina2

    Oceniono 32 razy -12

    Nie lubię pisarzy i poetów (poza tymi wybitnymi) bo muszą szokować żeby się wypromować. Stąd się biorą potem tacy panowie jak autor albo Szczepan Twardoch (ten od "pie#%ol się Polsko") albo Maria Peszek. Polska nie jest szpetna,nie jest g@wnem i nie żyje się w niej najgorzej na świecie. Dajcie mi aparat a w każdym mieście na świecie znajdę miejsca brzydkie i brudne.

  • kkes

    Oceniono 24 razy -14

    A gdzie np. mniejsze od Radomia Kielce, Toruń, Gdynia, Rzeszów, Gorzów, Zielona Góra itd itd?

  • marek-wait

    Oceniono 27 razy -17

    Co ma pokazać ten tekst i zdjęcia? Wyjątkowo tendencyjny wybór. Byłem w niektórych z tych miast i wrażenia są skrajnie inne. W większości jest coś ciekawego do zobaczenia. Dopuszczam myśl, że pan Springer to jakiś Niemiec nienawidzący Polaków. Zrobił to w ramach projektu zohydzania Polski. Metody - to poziom Trybuny Ludu i niestety GW. Dno!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX