(fot. ANTON BOGODVID / istockphoto.com)

społeczeństwo

Małżeństwa, których nie było. Papież wprowadza zmiany, żeby wierni mogli ''uporządkować życie''

Miałem kiedyś klientkę, która otrzymała od męża pozew. Były w nim same kłamstwa. Mężczyźnie zależało na stwierdzeniu nieważności małżeństwa, bo poznał młodą kobietę, która bardzo chciała wziąć ślub kościelny w białej sukience - mówi adwokat kościelny Michał Poczmański. Po zmianach, jakie w prawie kanonicznym wprowadził papież Franciszek, sprawa o stwierdzenie nieważności małżeństwa ma trwać 45 dni. Kiedy Kościół "daje rozwód"?

„Rozwód kościelny” czy „unieważnienie małżeństwa”? Które określenie jest właściwe?

- Żadne z nich. Małżeństwo jest nierozerwalne, więc nie możemy mówić o rozwodzie, bo rozwodów w Kościele katolickim nie ma. Możemy jednak próbować udowodnić, że małżeństwo zostało zawarte nieważnie, tzn. wbrew obowiązującemu prawu kanonicznemu. Właściwym terminem jest więc „stwierdzenie nieważności małżeństwa”.

Od czego należy zacząć starania o stwierdzenie nieważności małżeństwa?

- Pierwszy krok to konsultacja z adwokatem kościelnym, który ustala, w jaki sposób dwoje ludzi się poznało, jak przebiegał okres narzeczeństwa, kto zaproponował ślub i jak do niego doszło, i wreszcie: jakie były okoliczności rozpadu małżeństwa. Dopiero po tych ustaleniach można zdecydować, jakie dalsze kroki będą podejmowane.

Adwokat pomaga stronom odnaleźć się w realiach procesu stwierdzenia nieważności małżeństwa - podobnie jak się to dzieje w procesie cywilnym. Ludzie nie muszą znać się na przepisach, ale brak wiedzy w tym temacie może skutkować negatywnymi konsekwencjami. Czasem nie znają swoich praw, nie wiedzą, co mogą, a czego nie.

Michał Poczmański (fot. archiwum prywatne)Michał Poczmański (fot. archiwum prywatne)

Pomagam zarówno osobom, które chcą uzyskać wyrok stwierdzający nieważność małżeństwa, jak również pozwanym, którzy wierzą, że ich małżeństwo jest ważnie zawarte. Miałem kiedyś klientkę, która otrzymała od męża pozew, ale były w nim same kłamstwa. Mężczyźnie zależało na stwierdzeniu nieważności małżeństwa, bo poznał młodą kobietę, która bardzo chciała wziąć ślub kościelny w białej sukience. Udało się. Pomogłem tej kobiecie, broniąc jej dobrego imienia.

Kiedy można zwrócić się o unieważnienie sakramentu małżeństwa?

- W każdej chwili. Pismo, czyli tzw. skargę powodową składa się do sądu kościelnego właściwego ze względu na miejsce zawarcia ślubu bądź tam, gdzie jedna ze stron mieszka. Należy jednak pamiętać, że aby sąd orzekł nieważność małżeństwa, muszą być spełnione bardzo precyzyjnie określone przesłanki. Wszystkie są dokładnie omówione w Kodeksie Prawa Kanonicznego. Trzeba mieć dużą wiedzę i doświadczenie, aby sprawnie się w nim poruszać. Czasem potrzebna jest nie tylko wiedza prawnicza, ale także medyczna lub psychologiczna. Wiele motywów starania się o orzeczenie nieważności małżeństwa związanych jest z różnego rodzaju chorobami lub zaburzeniami natury psychicznej.

Jakie są najczęstsze przyczyny orzeczenia nieważności małżeństwa w Kościele?

- Najczęściej przyczyną są uzależnienia: alkoholizm, narkomania, uzależnienie emocjonalne od rodziców, od gier komputerowych. One sprawiają, że osoba chora nie jest w stanie podjąć się obowiązków małżeńskich. Poza tym przyczyną bywają też zaburzenia natury psychicznej, wśród nich najczęściej pojawia się niedojrzałość emocjonalna.

W naszej kancelarii coraz częściej mamy do czynienia z przypadkami niechęci do posiadania potomstwa. Ludzie stawiają dzisiaj na karierę, piękne ciało, czas wolny i nie chcą mieć dzieci. Taka postawa jest niezgodna z nauką Kościoła, dlatego stanowi przesłankę do orzeczenia nieważności małżeństwa. Jego celem jest przecież posiadanie dzieci, ich wychowanie. Z drugiej strony - kilka razy prowadziłem sprawy, dotyczące orzeczenia nieważności małżeństwa w których powodem zawarcia sakramentu była ciąża. Oczywiście nie sam fakt spodziewania się potomstwa tu się liczył, ale szczególne okoliczności zawarcia związku.

Jakie na przykład?

-  Ona miała 18 lat, on 19. Przed ślubem się niemal nie znali. Spotkali się dosłownie kilka razy, przeważnie na dyskotekach i różnych imprezach, na których często był obecny alkohol i inne używki, przede wszystkim dopalacze. Doszło do współżycia, bez refleksji i żadnego zabezpieczenia. Pojawiła się ciąża.

W XXI w. w Polsce może się jeszcze zdarzyć, że ślub kościelny jest wymuszony przez rodziców pary młodej (fot. pexels.com)W XXI w. w Polsce może się jeszcze zdarzyć, że ślub kościelny jest wymuszony przez rodziców pary młodej (fot. pexels.com)

Ponieważ oboje pochodzili z bardzo małych miejscowości, gdzie wszyscy się znają, od razu zaczęły się plotki. Ich rodziny, konserwatywne, wierzące, były zbulwersowane tą całą sytuacją. Szczególnie ojciec chłopaka, który piastował wysokie stanowisko w lokalnych strukturach samorządowych. Chłopak został przez niego „pouczony”, skończyło się na kilku siniakach. Dziewczyna przepłakała kilka nocy. Oboje nie ukończyli jeszcze szkoły, nie mieli żadnego doświadczenia, ani najmniejszych szans na utrzymanie siebie i dziecka bez pomocy rodziców. Byli totalnie od nich uzależnieni. Rodziny się spotkały i szybko zapadła decyzja o ślubie. Dziewczyny i chłopaka nikt nawet nie pytał o zdanie. O miłości mowy być nie mogło, bo młodzi ledwo się znali. Czy zawarli małżeństwo dobrowolnie? Oczywiście, że nie. Zresztą związek szybko się rozpadł. O ile ona dorosła w szybkim tempie, skończyła szkołę dzięki pomocy rodziców, to on dalej imprezował i pił. Nie w głowie była mu rodzina.  

I jak skończyła się ta sprawa w sądzie kościelnym?

- W dwóch instancjach zapadł wyrok za nieważnością małżeństwa. Nie było większych wątpliwości. Sprawa toczyła się dość szybko - dwa lata w pierwszej instancji i rok w drugiej.

Mówił pan, że alkoholizm jest częstym powodem do orzeczenia nieważności małżeństwa.

- Nie tylko alkoholizm, ale w ogóle uzależnienia. Pamiętam sprawę sprzed kilku lat, gdy zgłosiła się do mnie kobieta, która była maltretowana przez męża. On był pijakiem, bez stałej pracy, nie wykazywał żadnej chęci osiągnięcia czegokolwiek.

Pobrali się w dość młodym wieku, mieli nie więcej niż 20 lat. On jej wtedy bardzo imponował, bo był duszą towarzystwa, a ona szarą myszką. Nawet dziwiła się, że ktoś taki zwrócił na nią uwagę. Była nim totalnie zauroczona. Miał jedną wadę: nie potrafił nie wypić na imprezie. Pił bardzo dużo. Pił sam, pił ze znajomymi. Wtedy wydawało jej się to w miarę normalne, był młody, chciał się wyszumieć. Jednak z czasem okazało się, że stracił nad piciem kontrolę. Był alkoholikiem. Już zawierając z nią małżeństwo miał problemy z prawem z powodu nałogowego picia. Ona wciąż liczyła, że mąż się zmieni. Że ona go zmieni w małżeństwie. Niestety, było tylko gorzej. Małżeństwo trwało około ośmiu lat. Dłużej nie dało się z nim żyć, był wrakiem człowieka. Nie chciał się leczyć, kradł, coraz więcej pił.

Żona maltretowana przez męża, który ma problemy z alkoholem, może złożyć wniosek o stwierdzenie  nieważności małżeństwa (fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne)Żona maltretowana przez męża, który ma problemy z alkoholem, może złożyć wniosek o stwierdzenie nieważności małżeństwa (fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne)

Sąd orzekł nieważność tego małżeństwa?

- Tak, ponieważ mężczyzna przez swoje uzależnienie nie był w stanie wypełniać istotnych obowiązków małżeńskich. Nie dbał o dobro swojej żony, nie tworzył prawidłowych relacji, nie dążył do wspólnej świętości. Dla mnie, jako dla adwokata kościelnego, w tej sprawie najważniejsze były dowody. A było ich sporo. Mieliśmy do dyspozycji dokumenty, które potwierdziły jego problemy z prawem z powodu nadużywania alkoholu, mieliśmy zeznania świadków, którzy nie raz i nie dwa widzieli go w stanie głębokiego upojenia. W procesie zawnioskowałem o przeprowadzenie opinii biegłego psychologa, specjalisty do spraw uzależnień, który potrafiłby stwierdzić, czy uzależnienie pojawiło się przed ślubem, czy dopiero po nim.

A gdyby uzależnienie pojawiło się po ślubie?

- Jeżeli jakakolwiek okoliczność pojawiła się dopiero po ślubie - niestety, nie może prowadzić do orzeczenia nieważności małżeństwa. Okoliczności te muszą mieć miejsce najpóźniej w dniu zawarcia małżeństwa.

Czy nie jest przypadkiem tak, że o orzeczenie nieważności małżeństwa mogą występować przede wszystkim ludzie zamożni?

- Absolutnie nie. Przepisy kościelne mówią o tym, że nie można zamykać drogi do jakiegokolwiek procesu sądowego osobie niezamożnej, której nie stać na opłacenie kosztów.

Ile kosztuje taki proces?

- W każdej diecezji koszta są inne, ale średnio wynoszą 1500 zł. Tę kwotę można rozłożyć na raty, za zgodą sądu. A w wyjątkowych okolicznościach, po przedstawieniu zaświadczenia o zarobkach, można wnioskować o umorzenie opłaty. Doliczyć do tego należy jeszcze koszt opinii biegłego psychologa bądź psychiatry, którzy bardzo często występują w tych procesach - jest to średnio około 300 zł. Sama pomoc adwokata kościelnego może być bardzo różnie wyceniana, ale stawki są podobne do tych, które mają adwokaci cywilni.

Dzięki papieżowi Franciszkowi proces stwierdzenia nieważności małżeństwa został skrócony (fot. MAX ROSSI / REUTERS)Dzięki papieżowi Franciszkowi proces stwierdzenia nieważności małżeństwa został skrócony (fot. MAX ROSSI / REUTERS)

Ostatnio papież Franciszek dokonał zmian w procesie orzekania o nieważności małżeństwa. Skrócona procedura ma trwać zaledwie 45 dni. Kto może z niej skorzystać?

- Processus brevior, czyli proces skrócony, został wprowadzony w grudniu 2015 roku. Ale nie znaczy to, że od tego czasu wyroki będą  wydawane pochopnie. Sędziowie, a w tym wypadku również sam biskup, zawsze wnikliwie oceniają każdy przypadek osób chcących orzeczenia o nieważności małżeństwa. Proces skrócony dotyczy jedynie najbardziej oczywistych sytuacji, w których już na pierwszy rzut oka widać, że małżeństwo zostało nieważnie zawarte. Sprawy oczywiste to te, w których jest bardzo dobry materiał dowodowy, a obydwoje małżonkowie występują z takim samym wnioskiem. Dzięki temu możemy mieć 100-procentową pewność, że małżeństwo faktycznie jest nieważnie zawarte. Wtedy sąd może skrócić procedurę, szybciej wydać wyrok. Jeśli takiej pewności nie uda się uzyskać od razu, sprawa jest rozpatrywana w trybie zwyczajnym.

45 dni to wystarczający czas, aby przeprowadzić wszystkie niezbędne procedury?

- Należy doliczyć czas na obieg dokumentów oraz samą ostateczną decyzję biskupa. Realnie zajmie to około trzech-czterech miesięcy, ale to i tak znacznie krócej niż w procesie zwyczajnym.

Do tej pory takie procesy ciągnęły się latami.

- Obecnie trwają od roku do czterech lat. Dla stron, które chcą uporządkować swoje życie, to oczywiście zbyt długo. Dlatego papież Franciszek postanowił stworzyć dodatkową, znacznie szybszą możliwość orzekania o nieważności małżeństwa, przynajmniej dla spraw oczywistych. Dzięki temu, że zostaną one szybko rozstrzygnięte, będzie więcej sił i środków na realizowanie pozostałych przypadków. I w efekcie może także te mniej oczywiste sprawy zakończą się nieco szybciej.

Papież wprowadził zmiany nie tylko w czasie trwania procesu, ale i uprościł procedury poprzez wprowadzenie tylko jednej instancji. Kiedyś obowiązkowe były dwie.

- Zgadza się. Do grudnia 2015 roku, czyli do wydania motu proprio [łac. z własnej inicjatywy; list papieski o charakterze dekretu, który powstał z własnej inicjatywy papieża - przyp. red.] „Mitis Iudex Dominus Iesus”, co można przetłumaczyć jako „Pan Jezus łagodnym sędzią”, nawet przy pozytywnym pierwszym wyroku należało poczekać na potwierdzenie z drugiej instancji. Obecnie wystarczy wyrok pierwszej instancji. To również skraca czas trwania postępowania. I zmniejsza koszta. Wszystkie zmiany wprowadzone przez papieża Franciszka mają ułatwić wiernym życie, przy jednoczesnym zachowaniu pewności w orzekaniu o nieważności małżeństwa.

Michał Poczmański. Prawnik, adwokat kościelny specjalizujący się w procesach o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Członek Stowarzyszenia Kanonistów Polskich. Autor praktycznego poradnika na temat prawa kanonicznego pt.: „Stwierdzenie nieważności małżeństwa. Jak przygotować skargę powodową?”. Prowadzi Kancelarię Kanoniczną.

Marta Jacukiewicz. Dziennikarka, autorka kilkudziesięciu wywiadów i reportaży. Współpracuje z kilkoma redakcjami i portalami. Jest również managerką ds. kontaktów z mediami w teamie boksera Mariusza Wacha.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

(fot. Publio.pl)(fot. Publio.pl)

Komentarze (118)
Zaloguj się
  • dercy09

    0

    NAJLEPSZA MIŁOŚĆ ONLINE SPELL CASTER, ABY UZYSKAĆ ??SWÓJ EX LOVER, MĘŻCZYZNA, ŻONA, DZIEWCZYNA LUB POWRÓT CHŁOPA. DODAJ GÓRĘ NA WHATSAPP: +2349083639501
    Cześć wszystkim Jestem Darcy lyne i jestem tutaj, aby podzielić się wspaniałą pracą, którą dr Nosa dla mnie zrobił. Po 5 latach małżeństwa z moim mężem z dwójką dzieci, mój mąż zaczął zachowywać się dziwnie i wychodzić z innymi kobietami i okazywał mi zimną miłość, kilkakrotnie groził, że się ze mną rozwiedzie, jeśli ośmielę się go zapytać o jego romans z innymi kobietami, był całkowicie zdruzgotany i zdezorientowany, dopóki mój stary przyjaciel nie powiedział mi o rzucającym zaklęcie w Internecie o nazwie Dr..nosakhare, który pomaga ludziom w związku i problemie małżeństwa przez moc zaklęć miłosnych, początkowo wątpiłem, czy coś takiego istnieje, ale postanowiłem spróbować, kiedy się z nim skontaktuję, pomógł mi rzucić zaklęcie miłosne iw ciągu 48 godzin mój mąż wrócił do mnie i zaczął przepraszać, teraz przestał wychodzić z innymi kobietami i jego ze mną na dobre i prawdziwe . Skontaktuj się z tym świetnym zaklinaczem zaklęć miłosnych, aby rozwiązać swój związek lub problem małżeństwa
    -Email-blackmagicsolutions95gmail.com
     lub Zadzwoń lub WhatsApp: +2349083639501
    Skontaktuj się z nim, aby uzyskać następujące informacje:
    (1) Jeśli chcesz odzyskać swojego byłego współmałżonka.
    (2) Chcesz zostać awansowany w swoim biurze.
    (3) Chcesz, żeby kobiety / mężczyźni biegali za tobą.
    (4) Jeśli chcesz mieć dziecko.
    (5) Chcesz być chroniony duchowo.
    (6) Pomóż wyprowadzić ludzi z więzienia
    (7) Wygraj program telewizyjny

  • Annie M

    0

    Dr Аgbazara-świetny człowiek, ten lekarz pomoże mi odzyskać mojego kochanka Jenny Williams, który zerwał ze mną 2 lata temu z jego potężnym zaklęciem, i dzisiaj wróciła do mnie, więc jeśli potrzebujesz pomocy, skontaktuj się z nim przez e-mail: ( agbazara @ gmail . com ) lub zadzwoń / WhatsApp ( + 234 810 410 2662 ). I rozwiąż swój problem jak ja.

  • arlettabolesta

    Oceniono 3 razy 3

    Z uwagi na zamknięcie kolejnej platformy blogów zmienił się również link do mojego bloga nt. kościelnego procesu o nieważność małżeństwa:
    rozwody-koscielne.eu
    dr Arletta Bolesta
    adwokat kościelny

  • Amelia Kaszkowska

    0

    Przeczytałam ten artykuł z czystej ciekawości. Ostatnio zetknęłam się z tym tematem, kiedy koleżanka mojej mamy postanowiła unieważnić swoje małżeństwo. Powodem było drugie życie męża, który (jak w filmach) był żeglarzem i w Hiszpanii miał drugą kobietę i dwójkę dzieci. Sprawa aktualna była jeszcze zanim oni zostali małżeństwem. Śmieszne, ale jednak - ta pani była zrozpaczona. Pomógł jej adwokat kościelny z ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Podobno proces nie trwa 45 dni, ale dzięki wsparciu adwokata można to dosyć sprawnie "ogarnąć". Dla mnie też ślub to ślub i jeżeli biorę kościelny, to znaczy "na zawsze", ale w takiej sytuacji rozumiem tę panią. Mężowi zachciało się być aktorem rodem z hollywoodzkiego romansu, to ma nauczkę.

  • arlettabolesta

    Oceniono 2 razy 2

    Nt. kościelnego procesu o nieważność małżeństwa zapraszam na mój blog:
    uniewaznieniemalzenstwakoscielnego.blox.pl
    dr Arletta Bolesta
    adwokat kościelny

  • popijajac_piwo

    Oceniono 2 razy 2

    "Wiele motywów starania się o orzeczenie nieważności małżeństwa związanych jest z różnego rodzaju chorobami lub zaburzeniami natury psychicznej."

    Sama fakt uznania tego, że kilku czarnobyli z waty ma orzekać o nieważnosci czyjegoś małżeństwa wskazuje na zaburzenia natury psychicznej...

  • P B

    Oceniono 2 razy 2

    W latach 80 i 90- tych zdecydowana większość ślubów zawierana była z racji ciąży, taka była presja społeczna, również w dużych miastach. Tak koszmarny wpływ miał sam kościół katolicki, bo seks przed ślubem, to przecież coś okropnego, źle świadczącego o danej osobie, szczególnie oczywiście o kobiecie. Co za ciemnota i ograniczenie.
    Oczywiście większość tych małżeństw zakończyła się rozwodem po kilku latach- sama w tej grupie jestem.
    Skandalem jest dla mnie, że kościół nie uznaje rozwodów cywilnych, które kończą małżeństwo, a człowiek jest wolnym i ma prawo związać się z kimś innym lub żyć, jak tylko chce i nic im do tego.
    Dobrze, że czasy chorych wpływów kościoła dawno odeszły w przeszłość, a oni wraz ze swymi sądami duchownymi mają już tylko znaczenie dla grupy ograniczonych ludzi, hipokrytów opowiadających bzdury by unieważnić coś, co miało miejsce, ale się zakończyło. Ba, niektórzy już żyją w innym związku nim złożą dokumenty o unieważnienie ślubu kościelnego- ot, istna katolicka poligamia.
    Skoro ktoś składa wniosek o unieważnienie małżeństwa, to sam musi uznawać, że coś jest wciąż obowiązującym aż do momentu otrzymania stosownej decyzji z ichniego sądu duchownego..Katolicki kler popiera poligamię.
    Nie wierzę w boga, nie należę więc do żadnych kościołów- ślub kościelny nie jest w gestii moich zainteresowań.
    W relacji cenię partnerstwo, a nie przestarzałe małżeństwo.

  • tani_dran

    Oceniono 8 razy 6

    Kiedy kościół daje rozwód ? Po zainkasowaniu 20 tysięcy złotych

  • vito60

    Oceniono 3 razy 1

    Adwokat kościelny?, to jest taki zafut?. Dali dobrodziejowi kasę za ślub, finito.!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX