Opłaca się nadłożyć drogi, żeby odkryć nowe smaki albo poznać ich intrygujące regionalne wcielenia

Opłaca się nadłożyć drogi, żeby odkryć nowe smaki albo poznać ich intrygujące regionalne wcielenia (fot. materiały promocyjne)

przewodnik

Alfabet kulinarnego turysty. Restauracje w całej Polsce, do których warto wyruszyć w weekend

Jest wiele powodów, dla których warto zjeździć Polskę wzdłuż i wszerz. Piękne krajobrazy, perły architektury czy kulturalne wydarzenia kuszą nie mniej niż atrakcje kulinarne. Opłaca się nadłożyć drogi, żeby odkryć nowe smaki albo poznać ich intrygujące regionalne wcielenia. Wizyta w restauracji może być nie tylko ukoronowaniem, ale i celem weekendowego wypadu. Jako że ?turystyka kulinarna? dopiero się u nas rozwija, radzimy, dokąd pojechać, żeby potem nie żałować.

A jak A Nóż Widelec, Poznań

Do niedawna jeden z lepiej strzeżonych sekretów wielkopolskiej gastronomii. Restauracja Michała Kutra, który doświadczenie i pomysły przywiózł na poznańskie Świerczewo z Wielkiej Brytanii, na początku znana była głównie gastronomicznym szperaczom i mieszkańcom tej leżącej nieco na uboczu dzielnicy.

Z czasem, gdy po niedawnym remoncie z osiedlowej knajpki zaczęła zmieniać się w pełnoprawną restaurację z menu degustacyjnym na życzenie, o kremie z czosnku niedźwiedziego z kindziukiem czy gęsiej terrinie z morwą usłyszało znacznie więcej osób.

I dobrze - bo, jak mówi sam głównodowodzący, A Nóż Widelec to jedyne miejsce w Polsce, które serwuje klasyczną polską kuchnię opartą na domowych smakach na sposób restauracyjny. Kiedy już usłyszycie o tutejszym makaronie z zielonymi warzywami i królikiem, sezonowych szparagach na maśle czy nawet kremówce papieskiej z rabarbarem, możecie być zmuszeni odszukać w Poznaniu ulicę Czechosłowacką!

A Nóż Widelec (fot. Dziamski Studio)A Nóż Widelec (fot. Dziamski Studio)

A Nóż Widelec (fot. Dziamski Studio)A Nóż Widelec (fot. Dziamski Studio)

A Nóż Widelec

ul. Czechosłowacka 133, Poznań

czynne:

poniedziałek 12-18

wtorek-sobota 12-21

niedziela 12-19

tel. +48 61 832 91 78 lub 506 831 265

 

B jak Beksien Bistro i Bielsko-Biała

Beksien Bistro (fot. Jacek Jarczok)Beksien Bistro (fot. Jacek Jarczok)

Przyjemne, jasne miejsce na bielskiej starówce, Beksien Bistro, ustanawia standardy jakości dla całej okolicy. Tutejszy szef kuchni Bartosz Gadzina serwuje sezonowe produkty, które kupuje od lokalnych sprzedawców i hodowców osobiście. Dlatego w karcie znajdziemy niedoceniane w polskiej gastronomii i w związku z tym chętnie eksportowane jagnięcinę i baraninę (tę ostatnią np. z zapiekanką ziemniaczaną), ryby z okolicznych stawów i jezior (pieczeń z karpia, lin w occie) czy ekologiczne warzywa i owoce z własnego pola i sadu.

Na głodnych nowych pomysłów czeka swoisty popis możliwości szefa kuchni, czyli menu degustacyjne złożone z pięciu lub siedmiu dań. Jednakże oprócz eksperymentów tutejsza kuchnia wypróbowuje też różne metody gotowania pozwalające zachować jak najwięcej składników odżywczych w daniach. - Wnętrze Beksien Bistro jest przytulne, bez zbędnego przepychu. Dla nas najistotniejsze jest to, co na talerzu - podsumowuje Bartosz Gadzina.

Beksien Bistro (fot. Jacek Jarczok)Beksien Bistro (fot. Jacek Jarczok)

Beksien Bistro

ul. Piwowarska 4, Bielsko-Biała

w poniedziałki nieczynne

wtorek-czwartek 12-22

piątek-sobota 12-23

niedziela 12-20

tel. +48 33 814 70 63

 

F jak Fajne Miejsce, Tłokowo/Jeziorany

Fajne Miejsce (fot. materiały prasowe)Fajne Miejsce (fot. materiały prasowe)

Jeziora, hamaki, drewniane wykończenia ciepłych pokoi i kosz pełen świeżych smakołyków na śniadanie. Tak jest w Fajnym Miejscu na Warmii - nietypowym pensjonacie, do którego najlepiej wpaść na dłuuuższą chwilę. Nie tylko po to, żeby zażyć spacerów brzegiem jeziora, przejażdżek rowerowych wśród malowniczych warmińskich łąk czy regeneracji w saunie. Także po to, by skosztować dań przygotowanych przez nadworną kucharkę Fajnego Miejsca, Ewę Pe. - Moje dania są przede wszystkim sezonowe, wegańskie i przygotowane z sercem -  mówi Ewa, która wiosną, latem i jesienią używa w swojej kuchni całego dobra, jakiego dostarczają jej ogród i las. Spodziewajcie się więc własnoręcznie wyhodowanej marchewki, grzybów z pobliskiego zagajnika, domowych kiszonek, a także zieleniny w zupie - np. lebiodki czy pokrzywy - i płatków kwiatów w wypiekach.

Ewie trudno odpowiedzieć na pytanie, co będzie jutro na obiad, bo jej menu kształtuje się pod wpływem chwili, z uwzględnieniem faktur, smaków i kolorów poszczególnych składników. Warto upewnić się wcześniej, czy Ewa i przygotowane przez nią pyszności będą dostępne na wasz przyjazd, bo to połowa przyjemności z przebywania w Fajnym Miejscu.

Fajne Miejsce (fot. materiały prasowe)Fajne Miejsce (fot. materiały prasowe)

Fajne Miejsce

wieś Tłokowo nieopodal Jezioran

tel. 512 549 090

 

G jak Gothic Cafe i Bogdan Gałązka, Malbork

Gothic Cafe (fot. Daniel Żugaj)Gothic Cafe (fot. Daniel Żugaj)

Tutejszy szef kuchni Bogdan Gałązka to jeden z największych ekscentryków polskiej gastronomii. Nierzadko podczas imprez kulinarnych ujrzycie go w płaszczu Wielkiego Mistrza Zakonnego albo z głową przybraną niecodziennym nakryciem. Ścieżki, które doprowadziły Gałązkę do objęcia kuchni na Zamku Krzyżackim w Malborku, bywały kręte, ale jako że wiodły między innymi przez Culinary Academy w Nowym Jorku, spodziewajcie się w Gothic Cafe mariażu nowoczesnych kuchennych zwyczajów ze starymi recepturami.

Pałacowa restauracja doczekała się zarówno własnego ogródka, w którym rośnie rasowe jadalne kwiecie, jak i rekomendacji polskiego oddziału ruchu Slow Food. Kosztując potraw z niedługiej, ale opatrzonej dokładnymi danymi o pochodzeniu produktów karty, można poczuć się jak gość samego Konrada von Jungingena, bo dokładnie w tej części zamku zasiadamy do jedzenia i w tych czasach szef kuchni szuka inspiracji. A tam na odkrycie czekają już smakowite mięsiwa, np. dziczyzna, ale też kasze i korzenne przyprawy, sery, dania postne oraz rzemieślnicze piwo, pijane w średniowieczu niemal do każdego posiłku.

Gothic Cafe (fot. materiały prasowe)Gothic Cafe (fot. Kama Trojak)

Gothic Cafe

Zamek w Malborku

ul. Starościńska 1, Malbork

czynne: poniedziałek-niedziela 10-20

tel.: +48 55 647 08 89

 

M jak Maniana Bistro & Wine Bar, Chorzów

Manana Bistro & Wine Bar (fot. materiały prasowe)Maniana Bistro & Wine Bar (fot. materiały prasowe)

Kolejne bistro na naszej liście, które realizuje najpilniejszą bodaj potrzebę gastronomiczną: wypełnia lukę między klasycznymi pozycjami z zakresu fine dining a przekąskami łapanymi w locie. Odważny szef tutejszej kuchni, Przemek Błaszczyk, tak opisuje tę formułę: - Maniana jest klasycznym europejskim bistro. Prosimy nie mylić go z bistro w polskim wydaniu za PRL-u, gdzie podawano śledzika i wódkę. Tu karta podzielona jest na pory dnia, zmienia się też względem sezonu. Co ważne, nie jest to ani kuchnia molekularna, ani domowa, lecz sytuująca się gdzieś na przecięciu klasycznych technik, sezonowych składników i przywiezionych z zagranicznych staży nowoczesnych metod kuchnia własna młodego chefa.

Błaszczyk nie zapomina, że ludzie przychodzą do restauracji nie tylko po to, by popatrzeć na artystyczne talerze. Dlatego w Manianie znajdziemy i sute śniadania, np. z parówkami z sarny od lokalnego myśliwego, i lunche w przystępnych cenach, w których zdarzają się wariacje na temat kuchni śląskiej, i kartę kolacyjną, gdzie aktualnie króluje ozór wołowy z szarą emulsją, smażonymi kaparami i gruszkową mostardą (syropem na bazie musztardy) czy jeleń a la bourguignon. Przemek Błaszczyk zachęca, by po drodze do Katowic czy Wrocławia zajechać do Maniany, gdzie w menu czeka też obecne w nazwie wino - wyselekcjonowane przez niego, zazwyczaj niedostępne w innych lokalach propozycje.

Manana Bistro & Wine Bar (fot. materiały prasowe)Maniana Bistro & Wine Bar (fot. materiały prasowe)

Maniana Bistro & Wine Bar

ul. Wolności 15, Chorzów

czynne:

poniedziałek-czwartek 9-21

piątek-sobota 9-22

niedziela 12-20

tel. 508 293 640

 

M jak Metamorfoza, Gdańsk

Metamorfoza (fot. materiały prasowe)Metamorfoza (fot. materiały prasowe)

Na obrzeżach gdańskiej starówki ulokowała się Metamorfoza, która pieczołowicie od kilku już lat wykuwa swoje miejsce na trudnej trójmiejskiej scenie. Walcząc z przekleństwem turystycznej destynacji, dba o utrzymanie jednolitego frontu, na który składa się zaangażowana praca na rzecz integracji pomorskiego środowiska kulinarnego, jego otwarcia na świat i flirt z kaszubskimi tradycjami regionu.

Ubiegłoroczne zmiany w kuchni - Łukasza Toczka zastąpił jego dotychczasowy zastępca Adrian Klonowski - przyniosły również zmiany w karcie. Zespół zrezygnował z dań a la carte, zastępując je menu degustacyjnym w wariancie trzy-, pięcio-, siedmio- i dziewięciodaniowym oraz osobnym lunchowym. To śmiałe posunięcie pozwala łatwiej dopasować składniki dań do wymogów sezonowości, która, na szczęście, staje się dla polskich kucharzy absolutną oczywistością, a także pozwala restauracji skoncentrować się na gościach oczekujących określonych gastronomicznych przeżyć. Oby te pięknie wymyślone i jeszcze piękniej podane dania nadal znajdowały swoich amatorów!

Metamorfoza (fot. materiały prasowe)Metamorfoza (fot. materiały prasowe)

Metamorfoza

ul. Szeroka 22/23 - 24/26, Gdańsk

w poniedziałki nieczynne

wtorek-czwartek 12-22

piątek-sobota 12-23

niedziela 12-22

tel.: +48 58 320 30 30

 

S jak Staromiejska 13, Katowice

Staromiejska (fot. materiały prasowe)Staromiejska (fot. materiały prasowe)

Nowe miejsce na wciąż dość ubogiej kulinarnej mapie Katowic, powstałe, by tamtejszy szef kuchni Marcin Czubak mógł rozwinąć skrzydła. Pod wpływem świetnego startu w programie "Top Chef" - Marcin doszedł do finału najmocniejszej, trzeciej edycji - młody kucharz zmienił dotychczasowe miejsce pracy na nowy gastronomiczny koncept eksponujący jego niemały talent.

To przyjemne miejsce proponuje krótkie codzienne menu opisane modnym sposobem najważniejszymi składnikami: ślimaki/masło czosnkowe/pietruszka. Uzupełnia je zestaw oryginalnych przekąsek barowych, a także, na stałe, krótka karta nazwana "Top Chef" i zawierająca przeboje kucharza z programu. Cała kulinarnie sfiksowana Polska oblizywała się, oglądając Marcina przygotowującego lody z palonego masła z biszkoptem czy oryginalne łazanki z grzybami i kapustą - teraz może ich w końcu spróbować!

Staromiejska (fot. materiały prasowe)Staromiejska (fot. materiały prasowe)

Staromiejska 13

ul. Staromiejska 13, Katowice

czynne:

poniedziałek-piątek 8-22

sobota-niedziela 11-22

tel. + 48 505 394 644


Sz jak Sztuczka, Gdynia

Braterskie kombo kucharskie, które przywodzi na myśl nieledwie klan braci Roca z jednej z najlepszych restauracji na świecie, El Celler de Can Roca. W Gdyni ze swadą poczynają sobie bracia Wałęsowie: Rafał, Piotr i Paweł, którzy, jak w "Top Chefie" zauważył najmłodszy z nich, rezolutny Paweł, przywykli już do tego, że to nazwisko predestynuje do zmieniania świata. W tym wypadku świata polskich kulinariów, co nie jest czczym gadaniem na użytek telewizji.

Krótkie menu Sztuczki mieni się feerią lokalnych smaków, takich jak wędzone ryby, szczaw czy gołąb, przyrządzonych w zgodzie z prawidłami wysokiej gastronomii. Dużo tu więc pian, a nawet - pardon le mot - espum, sorbetów i purée, ale przeważnie nie jest to sztuka, ani tym bardziej sztuczka, dla sztuki. Obserwując najmłodszego, a więc i najmniej doświadczonego Pawła w polsatowskim programie, trudno było nie pokiwać głową z uznaniem nad jego ambicją, skupieniem i precyzją kulinarnych wizji, które niezmiennie prowadziły go do zamierzonego efektu. Z bardzo satysfakcjonującego doświadczenia organoleptycznego wiem, że to u Wałęsów rodzinne.

Sztuczka (fot. Joanna Ogórek)Sztuczka (fot. Joanna Ogórek)

Sztuczka

ul. Antoniego Abrahama 40 (wejście od strony ul. Władysława IV), Gdynia

czynne:

poniedziałek-czwartek 12 - do ostatniego klienta

piątek 12 - do ostatniego klienta

sobota 13 - do ostatniego klienta

niedziela 13 - do ostatniego klienta

tel. +48 58 622 24 94

 

W jak Wodna Wieża, Pszczyna

Wodna Wieża (fot. Jacek Jarczok)Wodna Wieża (fot. Jacek Jarczok)

Jedyne miejsce w Polsce, w którym tak konsekwentnie połączono steampunkową stylistykę - czyli futurystyczne rozwiązania technologiczne przedstawione w duchu retro - ze znakomitą kuchnią. Ta niecodzienna restauracja za swoją siedzibę obrała dawną wieżę ciśnień wybudowaną w połowie lat 20., a za kapitana tego kulinarnego okrętu - Dominika Duraja, który przewodzi tutejszej kuchni od początku. Wodna Wieża prowadzona jest więc stabilną ręką po morzach europejskiej klasyki i po zatokach molekularnych eksperymentów, od których kapitan nie stroni. To jednak dobry kontekst dla steampunkowego klimatu, przedstawiającego rozczulającą nas dziś wizję świata przyszłości pełnego turbin, żarówek ze świecącymi spiralami czy okienek jak w batyskafie.

W daniach Wodnej Wieży znajdziemy też jeden swoiście futurystyczny element, właściwy tylko dla tego miejsca: rzadkie jadalne grzyby uprawiane specjalnie na własny użytek. Takie cuda jak łuskwiak nameko albo twardziak jadalny czekają w wybranych daniach a la carte, a na pewno goszczą też w każdym z dwóch menu degustacyjnych (dziewięć i jedenaście dań). - Zawsze warto zjechać z drogi głównej, żeby poeksplorować okolicę - mówi właścicielka Wodnej Wieży Agnieszka Kania. - A już na pewno warto zawitać w tak oryginalne progi jak nasze!

Wodna Wieża (fot. Jacek Jarczok)Wodna Wieża (fot. Jacek Jarczok)

Wodna Wieża

ul. Kilińskiego 5, Pszczyna

(zalecana wcześniejsza rezerwacja telefoniczna)

poniedziałek-sobota 12-23

niedziela 12-21

tel.: 781 040 000

 

Z jak Zazie Bistro, Kraków

Zazie Bistro (fot. Ewelina Cichowlas)Zazie Bistro (fot. Ewelina Cichowlas)

Z Zazie w Krakowie jest jak z "Zazie w metrze" - niby zna się ją doskonale, ale chętnie się do niej wraca. Zazie Bistro usadowiło się bowiem na krakowskim Kazimierzu już cztery lata temu i niewiele wskazuje na to, by miało się nam znudzić. Tutejszy szef kuchni Daniel Myśliwiec serwuje najprzyjemniejsze połączenia znane kuchni francuskiej bez właściwego dla niej zadęcia. Grasica cielęca robi maślane oczy do palonego masła, francuski pasztet wchodzi na talerzu w nieprzypadkowy alians ze śliwkami moczonymi w armaniaku, mule spotykają pistou (pesto) pietruszkowe i białe wino, a foie gras - kaszankę. I to wszystko ma głęboki sens!

W dodatku tym przyjemnie bezpiecznym, ale jednocześnie niebanalnym połączeniom smakowym towarzyszą intrygujące napoje na bazie likieru fiołkowego lub porzeczkowego - z bąbelkami i procentami lub bez - a także karta złożona z win naturalnych, zmyślnie dobranych przez Kubę Janickiego.

Zazie Bistro (fot. Ewelina Cichowlas)Zazie Bistro (fot. Ewelina Cichowlas)

Zazie Bistro

ul. Józefa 34, Kraków

poniedziałek 17-23

wtorek-czwartek 12-2

piątek-sobota 12-24

niedziela 12-23

 

Agata Michalak. Redaktorka naczelna magazynu "KUKBUK", z wykształcenia kulturoznawczyni. Szefowała miesięcznikowi "Aktivist", pisywała do berlińskiego dwutygodnika "Zitty", "Wysokich Obcasów" czy "Exklusiva". Współtworzyła dział kultury w portalu naTemat.pl, współprowadziła autorską audycję gastronomiczno-miejską w Radiu Roxy. Prowadzi bloga o ekodesignie w serwisie He!!o Zdrowie, moderuje spotkania i konferencje.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (25)
Zaloguj się
  • miu_zalogowana

    Oceniono 100 razy 62

    W ciagu ostatnich dziesieciu lat Polska dokonala prawdziwej rewolucji. Z panstwa PRLowskiego, gdzie ludzie jedli to co udalo sie... ZDOBYC, w dziesiec lat przeszlismy do kulinarnej awangardy! Zwlaszcza, ze takie restauracje mnoza sie w Polsce jak grzyby po deszczu. Moglabym dodac do tej listy jeszcze wiele innych miejsc wartych podrozy. Naprawde, z predkoscia swiatla dogonilismy Europe, za nastepnych dziesiec lat ja przegonimy.

    Uwazam, ze Polacy sa jednym z najiteligentniejszych i najbardziej KREATYWNYCH narodow Europy. To widac takze w kuchni.

  • tysonc

    Oceniono 18 razy 14

    Foty fajne, ale to sztuka fotografii. Trza wybrac sie na wedrowke.

  • dziki_anton

    Oceniono 14 razy 8

    Fajne Miejsce wcale nie jest fajne. Warunki noclegowe bardzo cienkie, a i miejsc do spaceru jak na lekarstwo. Nasz pobyt skróciliśmy z 7 dni do 4...

  • justseb72

    Oceniono 7 razy 7

    Jak można wnętrze z takim potencjałem i nazwą (Gothic Cafe) zmienić w cepeliowski odpust? Klimat jest równie ważny jak jakość potraw, przynajmniej dla niektórych.

  • ciszkiem

    Oceniono 7 razy 7

    Niestety z moich podrózy kulinarnych zauwazyłam jedną rzecz,restauracje wyglądaja świetnie tak świetnie, ze ma sie nadzieję na dobre jedzenie.Niestety wygląda na to, że większość właścicieli zainwestowała w wygląd i już na dobrego kucharza brakło, albo druga opcja. Koszty "wypicowania " lokalu były tak duże, że teraz próbują to odbić sobie na na jedzeniu. panie/ panowie restauratorki/rzy doprawdy często ceny w w waszym menu nie odpowiadają temu co jest na talerzu nie wspomnę o haniebnie zaparzonej kawie za którą powinni zamykać w więzieniach.

  • Krzysztof Matys

    Oceniono 9 razy 7

    No i Suwałki! Oryginalna, kresowa kuchnia z wpływami litewskimi, białoruskimi, karaimskimi i tatarskimi. Ewenement! Polecam restaurację "Tatarak" w hotelu LOFT 1898.

  • miu_zalogowana

    Oceniono 12 razy 6

    Jeszcze piec lat temu restauracja przy zamku w Malborku byla mordownia, brudna, ponura i od wejscia cuchnaca duszacymi oparami PRLowskiej kuchni, tudziez starym alkoholem, etc. Potem zaczal sie remont. A teraz... :)))

    Stary "lokal" byl obciachem dzialajacym bezposrednio przy jednym z najpiekniejszch zamkow na swiecie, PERLE, z listy swiatowego dziedzitwa kultury Unesco.

  • malutkipistolecik

    Oceniono 34 razy 6

    Wszystko zwydziwiane, a ja lubię prostą domową kuchnię. Wręcz prościutką, ale świeże, dosmaczone, z sercem. I na dodatek tanie. I wtedy idę do "Leniwego kopytka" w Krakowie na Kazimierzu. Obsługa zupełnie bezpretensjonalna, można pogadać z kucharzem, który udziela porad kulinarnych i bawi się i cieszy tym, co gotuje dla ludzi. W tygodniu miejsca bywają, ale w weekend czasem trzeba czekać na stolik. I żarcie robią na produktach organicznych. I na dodatek jest tanio.

  • dex_48

    Oceniono 5 razy 3

    W Bielsku Białej byłam i jadłam w Beksien Bistro dwa raz, smaki zaskakujące, teraz czekam na lody z siana.:). Polecam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX